Mleczarz - wymarłe zawody

W czasach gdy holenderskie gospodynie domowe zajmowały się tylko domem i dziećmi dobrze funkcjonowała sprzedaż objazdowa. Po osiedlach jeździły pojazdy sprzedające warzywa, nabiał, ryby, lody itp. 

holenderski mleczarz w roku 1950

Mleczarz - melkboer

Melkboer czyli mleczarz jest nam i z Polski dobrze znany. Osobiście mam duży sentyment do filmu "Nie lubię poniedziałku" w którego początkowych scenach Warszawa budzi się ze snu i mleczarze jadą moją stromą ulicą roznosząc mleko pod drzwi.

Jak w Polsce mówiło się dawniej o "babie z cielęciną" lub "chłopie ze starzyzną" tak w Holandii jest nim do dzisiaj -boer czyli: melkboer, visboer, kolenboer, kaasboer, groentenboer, ijsboer.

Do połowy XX wieku w Holandii mleczarz rozwoził tylko mleko, jak na obrazku obok, ale z czasem pojawiły się nowoczesne autobusiki-sklepiki spożywcze krążące o wyznaczonych godzinach po ulicach i dostarczające do domów nie tylko mleko ale i inne popularne produkty spożywcze. Taki pojazd, specjalnie w Holandii budowany, napędzany był spalinowo lub elektrycznie i należał do kooperacji o nazwie SRV;

holenderski mleczarz w roku 1980

Samen Rationeel Verkopen (wspólna racjonalna sprzedaż) i pojazdy te zwane są do dzisiaj popularnie SRV-wagens. O ile mi wiadomo z SRV-busik jest na wymarciu i coraz rzadziej spotykana w Holandii. Jeszcze tylko ijsboer - czyli lodziarz pojawia się na ulicach swoim małym busikiem z głośną muzyka lub dzwonkiem zapraszającym mieszkańców na lody w poobiedniej porze czyli po 18-tej.

Więcej wymarłych zawodów w Holandii (i nie tylko):

Bednarz
Budzik miejski
Burłak
Celnik
Flisak
Górnik
Handlarz wędrowny
Herold
Latarnik uliczny
Mleczarz

Nakręcacz zegara
Sprzedawca nafty
Stróż nocny
Węglarz
Wikliniarz
Wytwórca chodaków
Wytwórca lin
Wytwórca mioteł
Wywoziciel szamba