Stróż nocny - wymarłe zawody

W zamierzchłych wiekach miasta nie były zbyt bezpieczne, opryszków i rabusiów nie brakowało. Straż miejska czuwała.

stróż nocny

Stróż nocny - de nachtwaker

Nachtwaker był nocnym stróżem opłacanym przez miejską gminę i spełniał rolę nocnego ochroniarza czuwającego nad bezpieczeństwem i spokojnym snem mieszczan. Podobną funkcję w ciągu dnia pełnił veldwachter. Ten stary, jeszcze średniowieczny zawód pomału wymierał w holenderskich miastach z początkiem XX wieku.

50 lat temu, u nas w Warszawie, funkcję nocnego stróża pełnił dozorca kamienicy który miał absolutna władzę nad swoim podwórkiem i częścią ulicy. Dozorca zamykał bramę wejściową z ulicy na klucz punktualnie o godzinie 22.00. Kto z mieszkańców wracał do domu po tej godzinie, lub kto z późnych gości opuszczał za późno imieniny - trzeba było budzić stróża i płacić mu dychę (10 złotych) za otwarcie bramy (dycha w latach '60 miała raczej podobną siłę nabywczą jak dzisiaj).

stróż nocny

Więcej wymarłych zawodów w Holandii (i nie tylko):

Bednarz
Budzik miejski
Burłak
Celnik
Flisak
Górnik
Handlarz wędrowny
Herold
Latarnik uliczny
Mleczarz

Nakręcacz zegara
Sprzedawca nafty
Stróż nocny
Węglarz
Wikliniarz
Wytwórca chodaków
Wytwórca lin
Wytwórca mioteł
Wywoziciel szamba