Holenderska Matka Handlu i ostatni polski flisak

Jednym z ważniejszych wydarzeń mających wpływ przez setki lat na polską historię była zapomniana historia polskich flisaków. W Ulanowie nad Sanem trafiłem jeszcze na ślady po flisakach.

Ulanow leży przy ujściu Tanwi do Sanu

Lato 2010 roku było kapryśne. Obfite opady deszczu podniosły wysoko wody na polskich rzekach. San i Tanew zamieniły się w wielkie rwące rzeki grożące wystąpieniem z brzegów.

Zamknięty most na Wiśle, rzucił mnie w podróży po Polsce przypadkowo do uroczego miasteczka Ulanów. W moim przewodniku znalazłem o tym mieście tylko wzmiankę o zabytkowym kościele flisaków. Zostałem tam dłużej.

Flisacy

Mało kto w Polsce wie, że historia spławiania towarów przez flisaków jest ściśle związana z Holandią. Bez flisaków nie byłoby Gdańska, gdzie spławiano olbrzymie ilości zboża i drewna z całego obszaru Rzeczypospolitej. Gdańscy kupcy sprzedawali ten towar dalej, ładowany na holenderską flotę. Ta bałtycka flota zapoczątkowała późniejszy dobrobyt i potęgę Niderlandów.

flisacy w Toruniu

Nic w Polsce nie jest tak związane z Holandią jak żegluga śródlądowa. Dlatego do dzisiaj ten XV-wieczny gdański handel Holendrzy zwą Matką Handlu (Moedernegotie).

W Ulanowie spotkałem człowieka który zbiera pamiątki i dokumenty z czasów flisackiej świetności Ulanowa. Powstaje muzeum dziejów miasta flisaków. Świetność Ulanowa już dawno minęła tak jak minęła już dawno świetność wszystkich polskich rzek. Żegluga śródlądowa w Polsce prawie zamarła. 

Ulanów

Ulanów leży w widłach rzek Tanew i Sanu. W dawnych czasach na Tanwi istniał port gdzie szkutnicy budowali barki rzeczne. Miasto zamieszkiwali flisacy i starsi rangą retmani. Z Ulanowa wypływało wiele konwoii z drewnem, zbożem, miodem i innymi bogactwami zamawianymi przez żydowskich pośredników od polskich magnatów dla holenderskich kupców od Sandomierza po Gdańsk.

flisacka tratwa w Ulanowie

W ulanowskim porcie na Sanie stała jeszcze flisacka tratwa zbudowana współcześnie. Jest jeszcze w mieście człowiek próbujący podtrzymać te stare tradycje wymarłego zawodu.

flisacka tratwa w Ulanowie

Retman z ulanowskiego kościoła

W przepięknym drewnianym kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela i św. Barbary z roku 1643, znajdującym się przy rynku, wisi obraz przedstawiający retmana (kapitana flisaków).

Fragment historii Ulanowa z portalu miasta: "Sławę i bujny rozkwit od XVII do XIX wieku Ulanów zawdzięcza rozbudowanemu rzemiosłu szkutniczemu i silnemu ośrodkowi flisackiemu. U ujścia Tanwi do Sanu znajdowała się przystań rzeczna zwana "palem", do której zawijały statki żeglugi śródlądowej. W warsztatach szkutniczych budowano, naprawiono statki, w szczególności specjalizowano się w budowie galarów. Gdy Ulanów był miastem, pobudowano spichlerze i stał się on wtedy prawdziwym portem dla rozległych terenów Ziemi Bełskiej, Podola, Ziemi Czerwieńskiej. Ruchliwość portu w Ulanowie odzwierciedla nadane mu wtedy miano "małego Gdańska". Działający w Ulanowie cech retmański i sternicki miał wielki wpływ na to, co działo się w miasteczku. Przygotowywał on młodych ludzi do prowadzenia spławu Sanem, Wieprzem, Bugiem, Narwią i Wisłą do Torunia, Grudziądza i Gdańska. Od tego czasu stał się Ulanów stolicą polskiego flisactwa".

Naród z dorzecza Wisły

dorzecze WisłyCałe dorzecze Wisły przez 500 lat służyło do spławiania polskich towarów do Gdańska na tym handlu krocie zarabiali polscy feudalni magnaci, żydowscy pośrednicy i holenderscy kupcy.

Swoją drogą spoglądając na dorzecze Wisły widzimy - nie przypadkowo - rdzenne polskie ziemie.

Samo słowo flisak pochodzi od niemieckiego Flößer którego pokrewnym zawodem w Holandii był jager.

Przeczytaj pokrewne artykuły o:

 

Więcej wymarłych zawodów w Holandii (i nie tylko):

Bednarz
Budzik miejski
Burłak
Celnik
Flisak
Górnik
Handlarz wędrowny
Herold
Latarnik uliczny
Mleczarz

Nakręcacz zegara
Sprzedawca nafty
Stróż nocny
Węglarz
Wikliniarz
Wytwórca chodaków
Wytwórca lin
Wytwórca mioteł
Wywoziciel szamba