Jak się nauczę holenderskiego to dostanę dobrą pracę

Powyższe brzmi logicznie. Tysiące Polaków zamieszkałych w Holandii znalazło pracę znacznie poniżej swoich ambicji, najczęściej po prostu za minimalną płacę socjalną czyli na rękę nie więcej jak 1500 euro. 

Trudno się zresztą temu dziwić, że cudzoziemiec, niemowa, praktycznie bez kwalifikacji i doświadczenia może otrzymać tylko prostą pracę za najniższe wynagrodzenie. Ale jednak...

Dyplomy dla ozdoby

To, że potrafisz płynnie mówić po polsku też ci nie pomogło w znalezieniu dobrej pracy w Polsce, więc dlaczego miałaby średnia/zła umiejętność języka holenderskiego dać ci dobrą pracę? W Polsce władałeś swoim językiem cudownie, miałeś znajomości, dyplomy coś tam znaczące. I co? Też nic. W Holandii nie masz nawet tego.

dostanę dobrą pracę

W Holandii pracuje tysiące Polaków z dyplomem uczelni. Dlaczego? Bo nawet płynna znajomość języka polskiego i dyplom magistra-inżyniera nie był żadną gwarancją na dobrą pracą we własnym kraju. Jak więc możesz oczekiwać na dobrą pracę w Holandii gdy nie masz poszukiwanych tu kwalifikacji, języka, jesteś po prostu obcym?

Motywacja!

Iluż absolwentów wyższych szkół w Polsce studiuje tylko po to aby zdobyć dyplom i wychodzi z dyplomem ale bez przydatnej wiedzy oczekiwanej na rynku pracy? Iluż dyplomowanych socjologów, politologów, historyków, kulturoznawców itp. nie znajduje w Polsce pracy i jedzie zbierać paprykę w holenderskiej szklarni?

Gdy motywacją działania jest tylko chęć zdobycia papierka - nigdy nie odniesiesz sukcesu. Podobnie jest z Polakami uczęszczającymi na różne kursy językowe w Holandii. Ich wiara w cudowne działanie dyplomu NT2 jest dziecinnie naiwna. Na każdej rozmowie kwalifikacyjnej twój holenderski rozmówca wie już po pierwszym pytaniu jaki poziom językowy posiadasz. Do tego zupełnie nie potrzebne mu są twoje dyplomy.

Znajomość języka może ci pomóc w znalezieni lepszej pracy ale to tylko jeden z warunków, niekoniecznie najważniejszy. Jeśli więc chcesz nauczyć się holenderskiego tylko dla zdobycia "papierka", nie masz na to ani motywacji ani ochoty - daj sobie spokój, szkoda zachodu.

dostanę dobrą pracę

Po co więc się uczyć?

Uczyć języka powinieneś się dla siebie. Aby się móc dogadać w tym kraju w którym żyjesz i najprawdopodobniej będziesz żył resztę życia (choć jeszcze o tym nie wiesz). Języka potrzebujesz w pracy, w szkole swoich dzieci, u lekarza, w załatwieniu spraw urzędowych, żeby móc wyrazić co czujesz, co myślisz, co chcesz. Właściwie zbytecznie jest te powody wymieniać.

Im gorzej będziesz władał językiem holenderskim tym bardziej będziesz się czuł w Holandii obco. A to jest marne życie.