Jak wał korbowy napędzał Złoty Wiek
Co prawda wał korbowy znali już Rzymianie i jego praktyczne zastosowanie wprowadził arabski wynalazca Al-Jazari już w XII wieku, ale w Europie ten wynalazek zastosował z powodzeniem dopiero holenderski farmer Cornelis Corneliszoon 500 lat później.
Cornelis zastosował po raz pierwszy wał korbowy w wiatraku; wał zamieniający ruch obrotowy skrzydeł na ruch posuwisto-zwrotny konieczny do poruszania niektórych urządzeń jak np. piła ramowa. Cornelis opatentował wiatrak z tym mechanizmem 15 grudnia 1593 roku. W ten sposób powstały wiatraki z wałem pozwalającym na zmechanizowanie tartaku, kuźni itp. Sam wał korbowy Cornelis opatentował 6 grudnia 1597 roku.
Nad brzegiem rzeki Zaan stało w najlepszym okresie XVIII wieku 1100 wiatraków. To był wówczas największy region przemysłowy Europy gdzie siła wiatru napędzała maszyny. Tkactwo, fabryki skrobi, producenci żagli, papieru, tytoniu/tabaki, farb, świec, akwamaryny, kakaa, beczek, wytapiania tranu, kowale, tartaki, przemysł stoczniowy, handel i hodowla bydła - wszystko odbywało się nad brzegiem rzeki Zaan.
W zachodnim Amsterdamie, za turystyczną dzielnicą Jordaan i za kanałem "Singel" znajduje się nowa dzielnica "Frederik Hendrikbuurt". W zeszłych wiekach (do końca XIX w.) ten obszar był dzielnicą przemysłową miasta w której stały dziesiątki tartaków z maszynami napędzanymi wiatrakami (typu paltrak). Do dzisiaj pozostał tam tylko jeden wiatrak "De Otter" z 1631 r.
Ten typ "wiatraka trakowego" z piłą ramową do obróbki tarcicy (houtzaagmolen) zrewolucjonizował ówczesny holenderski przemysł i miał ogromne znaczenie w rozwoju gospodarczym kraju i handlu międzynarodowym, szczególnie w przyspieszeniu tempa budowy i możliwości modernizacji żaglowców.
Region zwany Zaanstreek - leżący na północ od Amsterdamu; wybrzeża rzeki Zaan przy której leżą miasta Zaanstad, Zaandam i Wormerveer - stał się w XVI i XVII wieku największym obszarem przemysłowym Europy i największą stocznią w świecie. Stocznie te budowały masowo żaglowce dla holenderskiego handlu bałtyckiego a później komapnii wschodnio- i zachodnioindyjskich.
Złoty Wiek w Polsce, czyli porozmawiajmy o pieniądzach
Powszechnie uprawiana historia Złotego Wieku w Polsce mówi o wszystkim tylko nie o najważniejszym - pieniądzach. Jednak podobnie jak w Holandii tak i w Polsce Złoty Wiek był możliwy tylko dzięki wielu "tłustym latom" rozwoju gospodarczego. Ten polski boom nie mógł być możliwy bez handlu, szczególnie handlu Wisłą do Gdańska. W feudalnej Polsce nasi magnaci zbijali na handlu z Holendrami wielkie fortuny, czego nie można powiedzieć o ich poddanych.
Dodaj komentarz