Dagerotyp i ucho Van Gogha

Jak świat światem człowiek jest próżny i uwielbia uwieczniać swoje oblicze. Im większy władca tym więcej portretów, popiersi i pomników z jego podobizną. Od wieków rzesze artystów z Rembrandtem na czele zarabiało na chleb portretując możnych tego świata.

zdjęcie mieszczanki 1847 r.

Portrety mieszczan

Tak owocny rozwój malarstwa niderlandzkiego wiązał się z wyjątkowym bogactwem niderlandzkich mieszczan żądnych swoich portretów i gotowych za nie słono płacić. Z portreciarstwa żyła większość malarzy. W XVII wieku w Amsterdamie pracowały setki malarzy produkujących niemal taśmowo obrazki na zamówienie mieszczan. 

Camera

W połowie XIX wieku świat oszalał na punkcie nowego wynalazku: fotografii. Nareszcie wynaleziono technikę aby uwiecznić twarz bezbłędnie i do tego szybko i względnie tanio. Nie trzeba się było zdawać na talent malarza; światło samo malowało wierne odbicie rzeczywistości na srebrnej płytce.

Konkurencja z maszyną

Vincent Van Gogh urodził się (1853) już w epoce fotografii. Malowanie rzeczywistości taką jak ona była nie było już opcją dla malarza. Jego atutem był nadal kolor. Obraz trzeba było malować kolorem i fantazją. Na niewiele się to zresztą Vincentowi zdało. Jego obrazy były za nowoczesne na swój czas. 

Van Gogh autoportret

Fotografia była tanią i prymitywną imitacją sztuki malarskiej. Fotografia zmusiła malarzy do odejścia od utrwalania rzeczywistości. Największy portrecista jakim był Rembrandt nie wygrałby konkurencji z fotografem - ani wiernością portretu ani ceną. Malarstwo nie mogło już zadowolić się utrwalaniem na płótnie rzeczywistości.

Dagerotyp

Uznaje się, że pierwsze zdjęcie wykonał Francus Louis Daguerre i Nicéphore Niépce w roku 1826 a w roku 1837 Daguerre wynalazł procedurę utrwalania precyzyjnego obrazu na wypolerowanej srebrnej płytce - od jego imienia nazwane dagerotypem.

pierwszy aparat fotograficzny

Dagerotypy były drogie i dopiero dalsze szybko po sobie następujące wynalazki w tej dziedzinie doprowadziły do upowszechnienia fotografii, a szczególnie gdy to w roku 1888 Eastman Kodak wypuścił na rynek aparaty z rolką kliszy negatywowej i hasłem reklamowym „You press the button, we do the rest” (ty naciskasz guzik a my robimy resztę).pierwsza rolka filmu

Dwa lata po wejściu na rynek aparatów fotograficznych Kodaka, w 1890 r umarł Vincent van Gogh.

Czas naświetlania dagerotypów wynosił minuty a nawet dziesiątki minut, także wymagało to anielskiej cierpliwości pozujących do portretu i absolutnego bezruchu. Z tego powodu też ruchliwy paryski bulwar z tego dagerotypu wygląda jak wymarły.

1836 zdjęcie paryskiego bulwaru

Fotografia szybko zdobywała świat i w początkach XX wieku trafiła już nawet „pod polskie strzechy”. W wielu polskich domach znaleźć można portrety ślubne dziadków lub pradziadków z pierwszej połowy XX wieku. Jedyne zdjęcie jakie nasi pradziadkowie w życiu mieli zrobione.

Dagerotyp Lincoln 1864

Niemal 200 lat historii fotografii

Dzisiejsza lawina cyfrówek, inteligentniejszych od swoich użytkowników, produkuje miliardy tanich zdjęć z których każde jest udane. W każdym smartfonie jest aparat fotograficzny. Produkcja lustrzanek fotograficznych gwałtownie spada. Utrwalanie obrazu dawno przestało być elitarne. Potrzeba istnienia zawodowego reportera stoi pod znakiem zapytania. Najważniejsze wydarzenia i tak fotografuje lub filmuje przypadkowy przechodzień swoją komórką i wstawia na Twitter czy Instagram.

Fotografia po 200 latach przestaje mieć swą pierwotną funkcję. Co zrobi współczesny fotograf użyje fantazji, zmuszony postępem techniki jak malarze 200 lat temu?