Holenderskie fakty i ciekawostki

Nasz zbiór informacji i ciekawostek o Holandii i okolicach. Na przykład gdy kiedyś Amsterdam był Gdańskiem Dwa. Teraz jest jedną z największych atrakcji turystycznych Europy.

zmiany widzialne z kosmosu
Holandia sfotografowana przez załogę ISS w 2020 r. W głębi Dania i Bałtyk.

Nie Mur Chiński lecz Holandia

Holandia jest w sporej części stworzona przez Holendrów, i w przeciwieństwie do Chińskiego Muru, działalność człowieka w Niderlandach jest doskonale widoczna z kosmosu. Niemal cała linia brzegowa kraju jest sztucznym stworem.

Flaga NL

Zabawny fakt: holenderska flaga jest najstarszym trój-kolorem na świecie. Flaga francuska oparta jest na holenderskiej (ponieważ NL była wówczas atrakcyjną republiką). Również flaga rosyjska (autor: car Piotr) więc i wiele innych flag Europy Wschodniej.

Miasto olimpijskie

Dziewiąta Olimpiada odbyła się w 1928 r. w Amsterdamie. Stadion ciągle stoi. Na tej mapie trasy turystyczne i obiekty godne obejrzenia i wciąż aktualne. No... może z wyjątkiem albo zwłaszcza destylarni trunków i likierów firmy Bootz (sinds 1816). Jeszcze nie tak dawno znane były pomarańczowe likiery (Oranje) Bootz już pod marką Bols. Teraz słowo booze przetrwało w języku angielskim jako synonim alkoholu. Tak więc Oranje Bootz - The National Schort Drink!

Mapa turystyczna Amsterdam

Rembrandt - duma narodowa

W XIX wieku po Europie przeszła pierwsza fala nacjonalizmu której rezultatem były wielkie wojny ale także gwałtowne poszukiwanie symboli narodowych. Pomnik Kopernika w Warszawie osłonięto w 1830, Mickiewicza w Krakowie i Warszawie w 1898, podobnie Chopina. W Amsterdamie na Placu Maślanym (Botermarkt) postawiono w 1852 Rembrandta a obok zasypano kanał i na powstałym placu odsłonięto pomnik męża stanu Thorbecke w 1876. Plac nazwano jego imieniem Thorbeckeplein. Cała Europę ozdobiono pomnikami Dumy Narodowej. Szczególnie Niemcy i Francuzi prześcigali się w monumentach dumy narodowej.

Rynek w Amsterdamie
Amsterdam, Botermarkt w 1874 r. Na środku Botermarkt (rynek maślany) stał budynek Wagi Masła, gdzie uczciwie ważono masło na wzorcowanej i kalibrowanej wadze przed sprzedażą. Zaraz po tym budynek zburzono i zamieniono nazwę na Rembrandtplein stawiając tam jego pomnik. Tego typu wagi miejskie były częścią praw miejskich.

.

duma narodowa Holandii
Pomnik Rembrandta i holenderskiego męza stanu Thorbecke w Amsterdamie XIX wiek. Współcześnie pomniki wyglądają nieco inaczej.

Samochody

W 1950 też nie było gdzie zaparkować samochodu w centrum Amsterdamu, co nie znaczy, że wtedy samochód był tak powszechny. Dzisiejsi przeciętni dziadkowie (urodzeni tuż po wojnie) kupowali swój pierwszy samochód typu DAF, Renault 4 lub Citroën 2CV pod koniec lat 60. XX wieku.

W latach 70. kto miał już auto dążył na wakacje do Hiszpanii. Tani kraj z miłym klimatem. Przeczytaj o tym gdy Lloret de Mar był holenderski.

holenderskie ciekawostki

Holenderskie piramidy

Niestety te betonowe filary wielkości piramid (65 sztuk!) na zdjęciu powyżej, znajdują się teraz pod wodą w zaporze wodnej w Zelandii (Oosterscheldekering) i widać tylko ich czubek. To była jedna z największych cywilnych budowli świata. Warto odwiedzić.

Budynek Waga w Amsterdamie
De Waag - waga.

Dom wagi

De Waag (waga) w Amsterdamie była pierwotnie, w XV wieku bramą miasta (jak barbakan w Krakowie/Warszawie). Od XVII w. służyła jako siedziba wielu cechów rzemieślniczych oraz wagi miejskiej (oficjalna legalizowana waga targowiska). W Amsterdamie stały 4 budynki wagi. 200 lat temu chciano De Waag zburzyć i w jego miejsce postawić katedrę katolicką, ale gdy się katolicka część Niderlandów wypięła d...ą (Belgia) i odłączyła od Niderlandów - planów zaniechano. Amsterdamczycy to centusie, więc wiemy dzisiaj, że De Waag zbudowano w 1488 r. i budowa kosztowała 5305 guldenów i 20 centów.

Drogi wodne i lądowe

Drogi lądowe nigdy nie były w Holandii zbyt popularne. Ten kraj był zbyt podmokły, nawet bagnisty na dobre drogi. Za to gęsta sieć kanałów i innych dróg wodnych była dobrym i tanim środkiem transportu ludzi i towarów. Dopiero rok 1839 był początkiem wprowadzania na szerszą skalę transportu lądowego budując pierwsze linie kolejowe i tramwajowe napędzane silnikami parowymi. W 1888 powstała linia tramwajowa na trasie Amsterdam-Purmarent-Alkmaar oraz Amsterdam-Monnickendam-Marken.

wieża obserwacyjna Belfort
Była wieża obserwacyjna w Amsterdamie.

Wieża

Amsterdamska wieża Montelbaanstoren. Wieża pełniła funkcję obserwacyjną (belfort) od 1516 roku - wypatrywano z niej możliwego niebezpieczeństwa nadchodzącego z Morza Południowego (dzisiaj morze wewnętrzne Niderlandów) . Przy tej wieży hiszpański książę Alva (Alba) - namiestnik Habsburski - chciał zbudować zamek o nazwie Monte Albano. Wieżę nazwano wówczas "wieżą Monte-Albaens".

Hymn francuski na część królewskiej pupy.

Hymn brytyjski

Zabawny fakt: w 1686 Ludwik XIV był ciężko chory (przetoka w anusie, gorsze od hemoroidów) i musiał poddać się nowatorskiej i bolesnej operacji (bez znieczulenia, którą najpierw ćwiczono na 75 innych poddanych). Choroba była wielkim przeżyciem dla całego wersalskiego dworu i królewski kompozytor Jean-Baptiste Lully skomponował na tą okazję pieśń "Grand Dieu Sauve le Roi" w której błaga Boga o przeżycie króla po operacji. Król operację przeżył i mógł wreszcie usiąść na dup... tronie. Pieśń uciekła w niepamięć i dopiero 30 lat później Händel przetłumaczył ją na angielski, dodał bombastyczne trąby i sprzedał na królewskim dworze w Londynie (zatajając jej historię). Pieśń stałą się w Anglii tak popularna, że została hymnem narodowym Brytyjczyków. W ten sposób angielscy kibole śpiewają dzisiaj na stadionach o anusie i zapalonych hemoroidach francuskiego króla. 

Holenderskie słówka 

Angielskie słowo „furlough” oznaczające pracowników na tymczasowym urlopie/zwolnieniu (czasami także unpaid leave lub absence) pochodzi od holenderskiego słowa "verlof". Cole Slaw - surówka z białej kapusty - pochodzi od koolsalade
Francuskie słowo "bulwar" pochodzi pierwotnie z niderlandzkiego "bolwerk" (wał obronny).

Amsterdamski bard

"Śpiewaj, walcz, płacz, módl się, śmiej, pracuj i podziwiaj" - to refren słynnej w Holandii piosenki Ramsesa Shaffy. Ramses Shaffy był synem polskiej hrabiny (Aleksandry Wysockiej) spowinowaconej z rodem Romanow mieszkającej w Paryżu. Ramses (po egipskim ojcu) był jak to wszyscy artyści notorycznym amsterdamskim pijakiem. 

była rzeka w Amsterdamie
Damrak.

Była rzeka

Damrak jest główną ulicą Amsterdamu, która znajduje się w miejscu zasypanej rzeki Amstel. Zachował się jeden odcinek (przed dworcem kolejowym) wody zwany "Natte Damrak" (mokry damrak) z rzędem kamienic. Przerwa pomiędzy kamienicami to zaułek Guldehandsteeg - jedyny zachowany "próg wodny" (waterstoep) - czyli miejsce gdzie rozładowywano kiedyś statki.

Wstręt do patosu

Jedną z ważnych cech charakteru Holendrów jest niechęć do patosu (ukazywanie zjawisk o charakterze monumentalnym i wzniosłym, o wysokich walorach uczuciowych powodujących stany napięcia emocjonalnego u odbiorców) - co w ostatnich czasach jest ulubionym zajęciem Polaków. Holender kocha to co Anglicy nazywają "understatement". 
Gdy w kawiarni zamówisz filiżankę kawy "een kop koffie" - kelner się zdziwi. Oczywiście ci ją przyniesie i to będzie zapewne wielka filiżanka kawy. 
Standardowo Holender zamawia "een kopje koffie" (filiżaneczkę kawy) co jest "normalną ilością kawy". 
Gdy życzysz sobie naprawdę małą kawę musisz zamówić "klein kopje koffie" (małą filiżaneczkę kawy). 
To są holenderskie standardy zdrobniania rzeczowników, które mają zastosowanie we wszystkich dziedzinach, nie tylko przy zamawianiu kawy. 
W każdych warunkach Holender jest uwarunkowany wypowiadać "mniej" chociażby sobie skrycie życzył więcej. Źródłem tego "mniej" jest wstyd aby się obnażyć, zdemaskować.
Holender nie może swoich emocji obnażyć i nigdy nie może ich publicznie objawić.
Holender nie może powiedzieć wprost "wspaniale" lub "słabo". Gdy jest dobrze wystarczy jak powie "niet slecht" (nieźle) lub "lang niet kwaad" (nie najgorzej) a gdy jest naprawdę jest źle powie "goed" czyli dobrze.

Masło, ser i jajka

Popularna gra w „kółko i krzyżyk” nazywa się po holendersku "boter-kaas-en-eieren" (dosłownie: masło-ser-i-jajka). Nazwa pochodzi prawdopodobnie od mleczarza (hol. melkboer) który objeżdżając ulice, sprzedawał nabiał i w swym notatniku kółkami i krzyżykami zaznaczał sprzedane sztuki masła i sera.

kapela muzyczna

Kapela instrumentów dętych

Amatorskich kapel muzycznych jest w tym kraju bez liku, zwą się harmonie-fanfare lub po prostu band. Żaden holenderski festyn nie może się obyć bez fanfare (w odmianach także jako blaasorkest, harmonieorkest lub brassband) czyli orkiestry dętej. Tego typu amatorskie zespoły muzyczne o różnym składzie instrumentów i liczebności, popularne są w całej Zachodniej Europie. W Holandii ich liczba idzie w tysiące. Nie ma wsi lub miasteczka aby ich nie było. Amatorskie grupowe muzykowanie jest dość powszechnym hobby. Generalnie muzyka spełnia w życiu Holendra bardzo ważną rolę.

Klub amatorski

Klub czyli stowarzyszenie - Vereniging: Holandia liczy tylko 24 tys. stowarzyszeń sportowych (klubów) liczących łącznie ponad 4 mln. członków. Oprócz tego jest bez liku innych stowarzyszeń.

zasypane kanały Amsterdamu

Zasypane kanały

Wiele kanałów w holenderskich miastach zasypano w XIX w. wraz ze wzrostem znaczenia ruchu kołowego. Transport wodny przejęła kolej i samochody. Jak np. na tej amsterdamskiej ulicy, na zdjęciu powyżej, która tak wyglądała w 1857 r. i dzisiaj.

pałac ludowy w Amsterdamie
Na zdjęciu most Torontobrug na rzece Amstel z pałacem ludowym w tle, z ok. 1890 r.

Pałac Kultury w Amsterdamie

Amsterdam miał kiedyś swój własny PKiN zwący się Paleis voor Volksvlijt (dosłownie pałac pracowitości ludowej lub Pałac Popularnej Sztuki i Rzemiosła). Budynek powstał w 1864 r. zainspirowany londyńskim Crystal Palace. Jego sens i funkcjonalność stała długo pod znakiem zapytania. Pałac ze szkła i stali spalił się jednak w 1929 r. i nie został odbudowany. 

Ruda dziewczyna  - symbol ruchu oporu

75 lat temu - na trzy tygodnie przed końcem wojny - na wydmach koło Bloemendaal naziści rozstrzelali Hannie Schaft - komunistyczną studentkę, symbol ruchu oporu, znaną z książek i filmów jako "dziewczyna z czerwonymi włosami" ("Het meisje met het rode haar" i "De aanslag"). Hannie brała udział w wielu zamachach na kolaborantów i holenderskich faszystów. Po wyzwoleniu jej ciało przeniesiono z honorami z masowego grobu, z udziałem rodziny królewskiej na pobliski cmentarz. Pośmiertnie otrzymała najwyższe odznaczenie holenderskie i Medal of Freedom od Amerykanów. W okresie Zimnej Wojny komunistyczna bohaterka popadła w niełaskę władzy i zabraniano obchodów jej śmierci. Dopiero w latach 80. wróciła do łask. 

 

Strare sklepy w Amsterdamie
Zdjęcie apteki w Amsterdamie z końca XIX wieku i współczesne.

Wiekowe sklepy Amsterdamu

W Amsterdamie są jeszcze 62 sklepy które pod tą samą nazwą i najczęściej pod tym samym adresem istnieją już ponad sto lat. Rekordzistą jest apteka W.H. Van der Meulen na rogu ulic Geldersekade i Stormsteeg mieszcząca się tam od 1696 r.

Głód w Amsterdamie

W 1916 roku, w okresie IWŚ, nastał w Holandii niedostatek żywności. Co prawda Holandia byłą neutralna ale upadł cały transport wodny. Latem 1917 r. rozpoczęły się w Amsterdamie rozruchy zwane tu "kartoflanymi zamieszkami" (aardappeloproer). Kartofel był niemal jedynym pożywieniem mieszkańców a chleb był racjonowany. Gdy poszła pogłoska o statku kartofli dla wojska, lud rzucił się do plundrowania. Sciągnięte wojsko strzelało do tłumu. W zamieszkach zginęło 9 osób i było 114 rannych. Plac Muzealny zamienił się w wojskowe koszary.

Amsterdamska moda z roku 1600.
Moda z roku 1600 w Holandii, Francji i innych krajach Zachodu.

Koło młyńskie na szyi

Na wielu portretach niderlandzkich kupców z przełomu XVI i XVII wieku kupcy i ich żony noszą tego typu kołnierze czyli kryzy – okrągły, fałdowany kołnierz. Robiono go z koronki lub cienkiego, usztywnionego batystu. Najokazalsze kryzy wymagały użycia aż 15 metrów batystu. Kryzy potrafiły być tak duże, że wymagały usztywnienia konstrukcją z srebrnego lub złotego drutu (portefraes).
Takie kryzy zwie się w Holandii "molensteenkraag" (ang. ruff, fran. fraise) - czyli dosłownie kołnierz z koła młyńskiego. Inną nazwą jest "kemphaan" od nastroszonych piór walczących kogutów (cietrzewi). Wielkość i jakość kryzy byłą symbolem statusu bogatych mieszczan i dostojników. Tą modę zapoczątkowali Hiszpanie (oraz modnisie w hiszpańskich Niderlandach) od 1560 do 1630 r. Z czasem kryzy "opadły" i w mniejszej formie kołnierzyków zwanych collerette (koloratka) przetrwały do XIX wieku.

skrobia mączka sago, tapioka
Stuletnia szafka kuchenna z szufladkami na ryż, kawę, cukier, herbatę, SAGO itd.

Mączka skrobiowa sago

Powyżej "wystawka" stuletniej szafki kuchennej. Jak widać jednym z popularniejszych produktów w holenderskiej kuchni było sago, czyli odpowiednik maïzena, tapioki lub mączki ziemniaczanej. 
Sago (granulowana mączka palmowa) jest produktem skrobiowym, który jest ekstrahowany przez wyciskanie szpiku różnych rodzajów palm i paproci palmowych (wszystkie zwane palmami Sago). Sago jest podobnym produktem jak tapioka lub współcześnie najczęściej używaną w Holandii maïzena, czyli skrobia z kukurydzy - tak jak popularna w Polsce mączka ziemniaczana. Te produkty używane były do zagęszczania sosów, zup i budyni. 

Dzieci wojny

Generalnie większą część Holandii wyzwolili w latach 1944-45 Kanadyjczycy. Dopiero w dniu końca IIWŚ, 8 maja 1945 pierwsi żołnierze kanadyjscy wkroczyli do Amsterdamu. Z tego "wyzwalania" urodziło się w latach 1945-47 ok. 7000 dzieci, tzw. bevrijdingskinderen - żołnierzy Kanadyjskich, Amerykańskich, Brytyjskich, Irlandzkich i Polskich. Tylko 1200 z tych dzieci udało się wiele lat po wojnie wytropić swojego ojca.

Panda do rozwodu

Wreszcie po 3 latach oczekiwania w ZOO Ouwehands Dierenpark urodziła się 1 maja 2020 r. panda. Dwa misie panda sprowadzono z Chin w 2017 - po wielu latach starań i negocjacji. Z tym wiąże się komiczna historia. Jednym z negocjatorów zakupu misiów był Komisarz Królowej dla Prowincji Drente. Jemu też przypadł zaszczyt nadania imienia pani-pandzie. Nazwał ją Koosje. To był moment kiedy jego żona wystąpiła o rozwód. Koosje nazywała się także pani z którą Komisarz często jeździł w delegacje i nocował w hotelu jej brata. 

Pejzaż Limburgii
Pejzaż Południowej Limburgii - tuż przy niemieckiej i belgijskiej granicy.

Limburgia - holenderska zagranica

Południe holenderskiej prowicji Limburgia ma wiele uroków. Po pierwsze jest to holenderska zagranica. Dwie godziny jazdy z Amsterdamu i jesteś za granicą... jej nie przekraczając. Mówią tam też niezrozumiałym językiem brzmiącym jak niemiecki. Akceptują euro's. Język Limburczyków przechodzi płynnie w niemiecki. Parę kilometrów na południe od Maastricht mówią już francuskim dialektem, jeszcze trochę dalej na południe w Belgii mówią dialektem niemieckim aż dojeżdżamy do Luksemburga gdzie mówią wszystkimi językami ale najbardziej ich własnym: Lëtzebuergesch.

Premier Holandii

Premier z którego naród jest dumny

"Gra według zasad: holenderski przywódca oferuje trzeźwy kontrast w erze zuchwałków. Do swojego biura jeździ na rowerze, lub swoim starym Saabem (1999) zaparkowanym pod jego mieszkaniem w haskim bloku. Płaci za swoją kawę i odmawia jakiejkolwiek rekompensaty kosztów własnych. Na imprezkach bawi się wśród wszystkich" - pisał w 2020 r. New York Times. 
W czasach gdy coraz więcej populistów dominuje ponad dobrymi obyczajami, Holendrzy uważają jego bezpośrednie, niezakłamane i swobodne zachowanie za normalne zachowanie premiera. Nawet w czasie pandemii, gdy 13 maja zmarła jego 93-letnia matka, nie mógł jej odwiedzić przed śmiercią, działając według restrykcji anty-koronowych jakie sam ustanowił. Nie widział się z matką od 20 marca 2020. Mark Rutte (53) jest już od 2010 premierem Niderlandów.

Osobliwy popyt w czasach zarazy

Na początku pandemii - w marcu 2020 - rozpoczął się osobliwy popyt na niektóre artykuły. Pomijając dość usprawiedliwione niepokojem chomikowanie artykułów spożywczych rozpoczął się run na  papier toaletowy, ale to nie koniec, następnie w kolejności mijających tygodni lockdown wykupywano w Holandii: witaminy i suplementy, sprzęt do badmintona, materiały do szycia maseczek, ziemię do doniczek i ogrodów, materiały do malowania i odnawiania mieszkań, buty sportowe-biegowe, produkty erotyczne, sprzęt do grilowania BBQ i... pantofle o nazwie espadrilles. 

Kopiec Napoleona w Holandii
Kopiec Austerlitz w lasach na wschód od Utrechtu.

Kopiec Napoleona

Na tzw. Utrechtse heuvels (piękne lasy w sercu Holandii, na wschód od Utrechtu) stoi "Piramida Austerlitz" usypana przez napoleońskich żołnierzy w 1804 r. W tym miejscu znajdował się obóz żołnierzy Napoleona którzy nie mieli co robić. Ich dowódca inspirował się piramidą egipską z jego poprzedniej wyprawy wojennej do Egiptu. Pierwszy król Niderlandów - Napoleon Bonaparte nazwał pobliską wieś także Austerlitz. Austerlitz było miejscem na Czechach gdzie Napoleon odniósł wielkie zwycięstwo. Koło Brukseli znajduje się podobny kopiec w Waterloo, z  gdzie Napoleon dostał baty od Anglików. Zaraz po bitwie pod Waterloo, z nakazu pierwszego holenderskiego króla Niderlandów Wilhelma I, usypano kopiec z "Lwem z Waterloo" na szczycie w 1815 r.

Kajakiem po Ardenach

Dolina malowniczo wijącej się rzeczki Semois między Poupehan i miasteczkiem Bouillon w Ardenach. Idealne miejsce do wypożyczenia kajaku i spływu bajkowo wijącą się rzeczką Semois (piękna trasa 15 km €50/kajak 2os.). Nad samym Bouillon na skale monumentalny zamek (z 1050 r.) - siedziba księcia Gotfryda z Bouillonu który zorganizował Pierwszą Wyprawę Krzyżową do Jerozolimy w 1096 gdzie też zginął cztery lata później w wieku 40 lat. Na wyprawy krzyżowe wybierały się feudalne bandy zamożnych awanturników i cechowały je grabieże, mordy, gwałty i wandalizm. Podczas tych wieloletnich wypraw wymordowano znacznie więcej chrześcijan niż muzułmanów.

Kościół w Holandii
Elektrownia jądrowa w Holandii? Nie...

Kościoły

Pod koniec XIX wieku (po wiekach gdy katolików w Holandii uważano za obywateli drugiej kategorii) w Holandii masowo rozpoczęto budowę kościołów katolickich. Także jeszcze po wojnie budowano w Holandii nowe kościoły protestanckie i katolickie w nowych osiedlach. Z reguły, architektonicznie, przypominają one sale gimnastyczne, ale były też wyjątki jak ten ( na zdjęciu powyżej) kościół protestancki Rehobothkerk w Zeist przypominający elektrownię atomową.

Krakowskie ciżemki w Holandii

Krakowskie ciżemki

W średniowiecznej Europie, od Krakowa do Londynu, szalenie modne były buty z długimi nosami. Im dłuższe tym modniejsze. Nosy tych butów potrafił mierzyć do 15 cm. W 1463 r. moda ta stała się w Anglii tak kontrowersyjna, że król Edward IV w końcu zabronił nosić buty z nosami dłuższymi niż 5 cm. Ten krakowskie ciżemki rozprzestrzeniły się w Zachodniej Europie szczególnie w XV wieku pod nazwą crakows (crakowes) lub poulaines - czyli "krakowskie" lub "polskie". Tymczasem polska nazwa "ciżma" jest jeszcze starsza i pochodzi z węgierskiego na określenie pantofla tureckiego. 

arrasy i gobeliny z Niderlandów

Niderlandzkie arrasy

Arrasy spełniały przez wieki funkcję ozdobnych tapet którymi zasłaniano brzydkie mury bogatych domów i kościołów. Światowe centrum ich produkcji znajdowało się w południowych Niderlandach (dzisiaj Belgia) i północnej Francji dlatego też do Polski dotarły pod nazwą miasta Arras lub od właściciela paryskiej przędzalni Gobelin. Arrasy z Wawelu nie pochodzą jednak z Arras lecz z Brukseli z połowy XVI w. Na zdjęciu praca flamandzkiego artysty Pietera Coecke van Aelst (ok. 1540); gdy Bóg przyłapał Adama i Ewę - wiemy kto zawinił.

ZOO w Amsterdamie

Amsterdamskie ZOO "Artis" otwarto w 1838 r. Już niedługo będzie obchodził 200 lat istnienia. Pięć lat później otwarto ZOO w Antwerpii i w Berlinie. Tylko ogrody zoologiczne Wiednia, Paryża i Londynu były starsze. Wiele budowli ogrodu zoologicznego Artis ma już status zabytków. W XIX wieku był to ogród dostępny wyłącznie dla zamożnych elit. Zwykłe "klasy ludowe" miały wstęp do ogrodu tylko raz we wrześniu, za kwartje (25 centów guldenowych).

pierwsza kobieta w spodniach.

Pierwsza kobieta w spodniach!

W 1911 roku mężczyźni chodzili w spodniach a kobiety w spódnicach. Tymczasem z Paryża przyszła nowa ekstrawagancka moda na spódnice z nogawkami (broekrok) o francuskiej nazwie jupe-culotte (dosłownie: bezczelna spódnica) - na ulicach Amsterdamu była sensacja - baba w spodniach! Na to mogła sobie pozwolić tylko aktorka!

quacker - szxarlatan
Obraz Gerarda Dou, "de Kwakzalver" (szarlatan), 1652.

Szarlatani

Quack (znachor) to średniowieczne angielskie słowo, które jest skrótem od holenderskiego kwakzalver (szarlatan), określającym ludzi sprzedających podejrzane maści. Znachor wciskał ludziom kit obiecując, że jego maści pomagają na wszystko. W dzisiejszej, szczególnie polskiej telewizji roi się od reklam pseudo-farmaceutycznych szarlatanów obiecujących, że ich maści czynią cuda. Naiwni to kupują.
Quakers (kwakrzy) są także religijną odmianą protestanckich purytanów.

Przenoszenie sarkofagu.

Czernobyl

Mammoet to holenderska firma specjalizująca się w podnoszeniu i transporcie ciężkich przedmiotów. W 2016 firma Mammoet przetransportowała najcięższą budowlę w historii świata: czernobylski sarkofag (jak na filmie powyżej).

Holandia z wody: kanały, zwodzone mosty i śluzy 

Powyżej unikalny widok Holandii z wody: holownik ciągnie 30-metrową specjalną konstrukcję Shella z centrum Rotterdamu do centrum Amsterdamu. Około 16 godzin po Holandii w 10 minut timelapse. Zwodzone mosty, śluzy, czyli Holandia z perspektywy jakiej nie mamy okazji zobaczyć.