Sztorm w Holandii: zapora zamknięta po raz drugi w historii

Co roku na jesieni i zimą przetaczają się przez Morze Północne silne sztormy. Każdy sztorm jest zagrożeniem dla holenderskiego wybrzeża. Sztorm z 5 grudnia 2013 był najsilniejszym od 1990 roku. Na szczęście przewalił się przez Holandię szybko i poleciał nad Bałtyk.

Sztorm nad Holandią

Generalnie największym zagrożeniem powodzi w Holandii nie jest sam sztorm, lecz szybkość i kierunek wiatru napędzający wodę Morza Północnego do "lejka" miedzy Wielką Brytanią i Holandią. Jeśli w takim momencie będzie także super-przypływ a na domiar złego w rzekach wysoki stan wód to o katastrofę nie trudno.

W tym 2013 roku poza "normalnym", jesiennym sztormem przyszedł jeszcze jeden w najbardziej niestosowny dzień; 5 grudnia gdy całą Holandia przygotowuje się do odświętnego wieczoru specyficznych holenderskich Mikołajek.

Na Morzu Północnym fale osiągały wysokość 12 metrów a siła wiatru dochodziła do 12 stopni w skali Beauforta. Orkan pędził masy wody w kierunku holenderskiego wybrzeża, spotęgowany akurat księżycem w nowiu (super-przypływem). Zapory chroniące przed naporem morza zostały pozamykane. Stanęły pociągi, odwołano loty. Kto nie musiał, nie wychodził z domu.

Sztorm nad Holandią

Orkan

Co kilka lat przylatuje z Morza Północnego do Holandii sztorm o sile wiatru 120-140 km/h, to jest 11-12 stopni w skali Beauforta. W styczniu 2018 były dwa poważne sztormy o sile orkanu. Także zamknięto zapory, choć poziom morza nie był tak groźnie wysoki jak w 2013. 

Gdy morze blokuje rzeki

Gdy nad Holandię nadciąga sztorm z kierunku północno-zachodniego (a te są najczęstsze), wówczas huraganowy wiatr nawiewa olbrzymie masy wód Morza Północnego w cieśninę z Anglią z jednej strony i Holandią i Belgią z drugiej. Masy wód w tym zwężeniu, jak w lejku, nie mają ujścia i muszą się spiętrzać. Cykl przypływów co 12 godzin jeszcze to spiętrzenie wzmacnia a tym razem w 2013 był to nie taki sobie zwykły przypływ - jedynie super-przypływ występujący gdy słońce i księżyc stają w jednej linii.

8 listopada 2007

Koło Rotterdamu oczekiwano piętrzenia wody 3 m ponad NAP (poziom morza) z szybkością wiatru 9 w skali Beauforta, z tego powodu Waterkeringdienst (służby zapór wodnych) postanowił w czwartek wieczorem (8-11- 2007) zamknąć zapory Oosterscheldekering, Hartelkering i Maeslantkering - trzy najważniejsze części Systemu Delta.

Po raz pierwszy od roku 1976 zarządzono całonocny patrol wybrzeża Niderlandów. Zapory się sprawdziły. Sztorm nie wyrządził większych szkód na lądzie i przez holenderską służbę meteorologiczną KNMI został oceniony jako przeciętny.

Podobny sztorm doprowadził w roku 1953 do katastrofy która w Holandii już nie może się powtórzyć.

Zapora koło Rotterdamu
Zamknięta ruchoma tama "Maeslantkering" koło Hoek van Holland.

Zapora Maeslantkering zamyka Nową Drogę Wodną (Nieuwe Waterweg) do Rotterdamu i w ciągu swoich 10 lat istnienia została teraz po raz pierwszy zamknięta w roku 2007. Podobna zapora znajduje się w Anglii na Tamizie i wczoraj została także zamknięta. Według obliczeń specjalistów zamknięcie zapory może się zdarzać raz na 10 lat.

Holenderskie tamy zamknięto po raz pierwszy w 1986 r. i przeciętnie zamykane są obecnie raz w roku przy zimowych sztormach, chociaż z reguły zamykane bywają bardziej z ostrożności niż z rzeczywiście krytycznego stanu wód.

Zamykanie zapory.

Tama "Maeslantkering" składa się z dwóch wrót po 210 m szerokości każda i 37 m wysokości. Same zawiasy mają 10 m średnicy i ważą 680 ton. Przy zamknięciu wrota napełniają się wodą i osiadają na dnie.

Tama w Holandii
Zapora "Oosterscheldekering" w Zelandii jest największą ruchomą zaporą tego kraju.

Zapora "Oosterscheldekering" znajduje się w Zelandiii o niej mamy odrębny artykuł: Plan Delta - Oosterschelde >>>

Projekt zapór Delta
Obiekty w systemie Planu Delta w Holandii.

Cały system ochrony lądu tzw. Planu Delta rozpoczętego budować po wielkiej powodzi 1953 r. składają się z 5 barier sztormowych, 2 śluz i 6 zapór.

Budowle Planu Delta.

.

Budowa największej zapory Oosterscheldekering.

Na marginesie

Holenderski plan ujarzmienia morza i rzek (Deltawerken) - to największa cywilna budowla w nowożytnych czasach - wykonany był w latach 1970-1990 i kosztował Holandię 5 miliardów euro. Dużo więcej niż zakładano. Dla porównania jeden współczesny amerykański lotniskowiec kosztuje grubo ponad 10 mld euro. 

W najbliższych 25 latach Holandia wyda kolejne 20 mld euro na Plan Delta - nowe środki ochrony kraju przed wysoką wodą i zapewnienia wystarczającej ilości wody pitnej.

Zamykanie zapory między Rotterdamem i Hoek van Holland na drodze wodnej do portu.