Antybiotyki w Holandii i w Polsce

Kto już jakiś czas mieszka w Holandii ten już to wie. Idealnym lekarstwem na wszelkie bolączki jest paracetamol. A antybiotyki? To polski mit ciągle żywy.

Niedawno minęła (2012 r.) kolejna europejska kampania mająca nam uświadomić zagrożenia używania antybiotyków i jak zwykle kampania trafia tylko do tych uszu które chcą tego słuchać.

antybiotyki

Według raportu Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) Holandia cieszy się najniższym w Europie użyciem antybiotyków.

Nie znalazłem źródeł czy statystykami objęte zostały wszystkie kraje europejskie ponieważ zaskoczyła mnie nieobecność Polski w czołówce największych konsumentów antybiotyków a są nimi: Grecja, Francja i Włochy - gdzie użycie antybiotyków jest aż trzy razy większe niż w Holandii.

Polacy łykają niemal 3 razy więcej niż Holendrzy

ile łykamy

Nadużywanie antybiotyków prowadzi do rezystencji bakterii na ten środek. Antybiotyki stają się coraz mniej efektywne. Szczególnie przy zapaleniu płuc i infekcjach dróg moczowych "przeantybiotykowany" organizm reaguje coraz słabiej lub w ogóle na antybiotyki.

Statystyczny holenderski lekarz domowy przepisuje 10-11 kuracji antybiotycznych na 1000 mieszkańców dziennie. W Grecji 32 dziennie. Ile w Polsce? Brak danych.

Zapamiętaj: bakterie i wirusy!

Na grypy i przeziębienia czyli infekcje wirusowe - antybiotyk nie pomaga - a nawet szkodzi.

Możę twój organizm nie będzie już reagował na antybiotyki gdybyś zapadł na znacznie groźniejszą infekcje bakteryjną (jak np. zapalenie płuc lub pęcherza).