Lekarz rodzinny od pierwszego i... ostatniego kontaktu

Lekarz rodzinny nazywa się w Holandii lekarzem domowym (huisarts) ponieważ dawno, dawno temu przychodził on rzeczywiście do domu chorego. Nazwa jest już dawno nieaktualna, bo jeśli dzisiaj huisarts przychodzi do ciebie do domu to znak, że śmieć jest blisko. 

lekarz domowy w Holandii

W Polsce huisarts nazywa się lekarzem pierwszego kontaktu ale w Holandii trzeba by go nazywać raczej "lekarzem ostatniego kontaktu".  Oczywiście generalizuję, bo i lekarze rodzinni są różni. Każda praktyka ma wypracowaną własną kulturę. Są lekarze przyjmujący każdego pacjenta i badający go szczegółowo, ale są  praktyki gdzie asystentka zrobi wszystko abyś do lekarza nie przyszedł. 

lekarz domowy w Holandii

Lekarz zaporowy

Nieoficjalnie holenderski lekarz rodzinny jest "lekarzem zaporowym". Jego rola w systemie służby zdrowia Holandii polega na leczeniu w miarę jego skromnych możliwości oraz zapobieganiu aby pacjent nie przedostał się do "prawdziwej służby zdrowia" - czyli drogich specjalistów w przychodniach przyszpitalnych. Lekarz domowy za wszelką cenę będzie odwlekał wypisanie skierowania do specjalisty stawiając odpór wszelkim usiłowaniom pacjenta.
To nie jest zresztą jego wina. Taki jest system kierujący się kosztami.

lekarz domowy w Holandii
Przyśpieszony kurs lekarza domowego:
1. Dzień dobry.
2. Co dolega?
3. Proszę się rozebrać.
4. Powiedza aaaa.
5. Proszę się ubrac.
6. Przepisuje Amoxicilline.
7. Do widzenia.

Lekarz domowy wie troszeczkę o wielu chorobach. Specjalista wie dużo o jednej chorobie.

Złośliwi twierdzą, że lekarz domowy zarabia rocznie €120.000 brutto aby parę razy dziennie móc powiedzieć:

1. Neem deze week maar rust (odpocznij sobie ten tydzień)
2. Ga maar aan de ibuprofen met paracetamol (przejdź na ibuprofen z paracetamolem)
3. Kijk het nog maar een maand aan (zobaczymy za miesiąc)
4. Goed bewegen dan gaat het vanzelf over (trochę poćwicz to samo przejdzie)
5. Ik ben op vakantie (jestem na urlopie)