Holenderscy kupcy i odkrywcy

Holenderscy kupcy przemierzali cały świat w poszukiwaniu nowych rynków handlowych. Przy okazji odkrywali nowe lądy, nowe kontynenty, nowe szlaki morskie i wypełniali wielu białych plam na mapie świata. Głównym bodźcem eksploracji była zawsze chęć zysku.

1594 Willem Barents (ned. Barentsz) wypłynął z Holandii w roku 1594 z zamiarem znalezienia nowej, krótszej drogi na Daleki Wschód opływając kontynent azjatycki od północy. Barents w trzy lata pod rząd robił wyprawy arktyczne ale niestety za każdym razem zwały lodu uniemożliwiały opłynięcie Azji, dotarł najdalej do Morza Karskiego. Niejako "po drodze" odkrył i naniósł na mapy Wyspę Niedźwiedzię, Spitsbergen a także opisał praktycznie nie znaną na Zachodzie Nową Ziemię gdzie też w trzeciej ekspedycji załoga zmuszona była przezimować budując prowizoryczny dom. Po drodze także pohandlował trochę z miejscowymi Samojedami u ujścia rzeki Peczory i zauważył ogromne ilości wielorybów w, jego imieniem nazwanym, Morzu Barentsa i całym Oceanie Arktycznym. Odkrycie wielorybów tak stosunkowo niedaleko od domu zapoczątkowało holenderskie wielorobnictwo na przemysłową skalę w tym regionie.

żaglowiec VOC

Oficjalnie przyjmuje się, że portugalski żeglarz-odkrywca Ferdynand Magellan jako pierwszy opłynął Ziemię w roku 1520, chociaż niezupełnie, bo w trakcie ekspedycji zginął w walce z tubylcami w Malezji próbując ich gorliwie nawrócić na prawdziwą wiarę. Po trzyletnim niebezpiecznym rejsie. Z jego armady 5 żaglowców do Hiszpanii dotarła zaledwie jedna karawela po trzyletnim rejsie.

1598 Olivier van Noort był pierwszym Holendrem który opłynął świat. Nie zrobił tego dla przyjemności, jedynie z potrzeby znalezienia innej drogi handlowej do Indii jako, że Holandia prowadziła wówczas wojnę z Hiszpanami i Portugalczykami więc powszechnie znana trasa wokół Przylądka Dobrej Nadziei była ryzykowna - pełno tam było wrogów. Van Noort zorganizował więc ekspedycje płynąć dwoma żaglowcami na zachód w roku 1598. Ekspedycja nie szła gładko. Już na początku rejsu zdezerterowało siedmiu marynarzy w szalupach z powodu aroganckiego zachowania wice-admirała. Na wyspie pod Gabonem starli się z wrogimi Portugalczykami i po nabraniu świeżej wody przemierzyli ocean do Rio de Janeiro gdzie także pobili się z Portugalczykami i po gwałtowny sztormie wylądowali na skalistej wysepce gdzie jako prowiant mogli nałapać tylko mew. Po roku żeglowania na wysepce przy brazylijskim wybrzeżu "padł" im jeden żaglowiec ale na szczęście wyspa obfitowała w owoce co uwolniło załogę od szkorbutu. W innym miejscu zginęło trzech marynarzy w bitwie z tubylcami. W Cieśninie Magellana trafili na wielki sztorm i tam też zostawili na lądzie, za karę, wrednego wice-admirała. Gdy wreszcie wypłynęli na Ocean Spokojny z początkowo 248 osób liczącej załogi zostało 147. Po potyczkach z Hiszpanami dotarli do Limy dwa lata po rozpoczęciu ekspedycji. Dotarli do Filipin ale tam w kolejnym sztormie stracili maszty i żagle. Po kolejnym starciu z Hiszpanami stracili żaglowiec, na szczęście po drodze dokooptował do nich inny holenderski statek, więc się mogli przesiąść i popłynęli na Borneo. Już bez większych przygód opłynęli Afrykę i równo po trzech latach van Noort powrócił do Rotterdamu, skąd wyruszył.

Rotterdam XVII wiek

1605 Willem Jansz (lub Janszoon) w służbie kompanii handlowej VOC przebywając w mieście Banten na Jawie. Od swego pracodawcy otrzymał zadanie ekspedycji na południe w poszukiwaniu złota i nieznanego Południowego Lądu. Jansz wyruszył w roku 1605 i trafił na nieznany ląd nazywając go Nieu Zelandt. To było pierwsze zetknięcie się europejczyka z Australią w okolicach półwyspu Jork. Nazwa Nowa Zelandia się nie przyjęła więc użył jej później Tasman do nazwania tak innego lądu.

1609 Henry Hudson choć był Anglikiem to pływał w holenderskiej flocie kompanii VOC i w jednej z ekspedycji próbował śladami Barentsza odnaleźć jednak północna drogę do Azji. Hudson wyruszył w roku 1609 z Amsterdamu. Dopłynął jedynie do Nowej Ziemi gdzie masy lody uniemożliwiły dalszą drogę po czym zawrócił i skierował się na zachód w nadziej znalezienia północnej drogi morskiej ponad Ameryką Północną. Hudson zbadał wybrzeża Nowej Szkocji i wpłynął w rzekę nazwaną później jego imieniem w nadziej znalezienia przejścia na Pacyfik. Dwadzieścia lat później wokół ujścia rzeki Hudson zaczęli osiedlać się Holendrzy zwąc ten kraj Nowa Niderlandia i miasto na Manhattanie Nowy Amsterdam.

droga na wschód

1616 Willem Cornelisz Schouten, kapitan z miasta Hoorn (na północ od Amsterdamu) jako pierwszy odkrył w roku 1616 drogę morską na Ocean Spokojny pod najbardziej południowym punktem Ameryki, pod cieśniną Magellana. Przylądek ten nazwał Przylądek Horn (Kaap Hoorn) od miasta z którego żeglarz pochodził. Schouten dopłynął do Indonezji i następnie wrócił do Holandii opływając Afrykę pod Przylądkiem Dobrej Nadziei. Tym samym kapitan Schouten był drugim Holendrem na świecie który opłynął świat. Przed nim, w roku 1598 podróży dookoła świata dokonał inny holenderski odkrywca Olivier van Noort.

1622 Abel Tasman w służbie holenderskiej kompani handlowej VOC otrzymał zadanie rozpoznania jeszcze zupełnie nieznanych europejczykom obszarów na południe od Indonezji (kolonii holenderskiej). Albert Tasman w dwóch ekspedycjach w latach 1642-1644 wyruszył z miasta Batavia (dzisiejsza Dżakarta) i odkrył Australię (a przynajmniej jej północne wybrzeże), Nową Zelandię i Tasmanię. Australia otrzymała nazwę Hollandia Nova. Do dzisiaj wiele nazw geograficznych w Północnym Terytorium (Darwin) nosi holenderskie nazwy.

terre australe

1696 Willem de Vlamingh wybrał się ku wschodnim wybrzeżom Australii, której mapa nadal nie była kompletna i zbadane wybrzeża zwano się Nową Holandią. Zleceniem kompanii handlowej VOC było zbadanie wybrzeża, jego możliwości cumowania żaglowców, potencjału ekonomicznego a także przywiezienie paru tubylców dla ciekawości. Vlamingh odkrył i nakreślił na mapie wybrzeże w pobliżu ujścia rzeki w dzisiejszym Perth, pobliską wyspę którą od dziwacznych tamtejszych torbaczy nazwał szczurzym gniazdem (Rottnest). Odkrywca nie znalazł w Australii nic na tyle interesującego aby kraj ten miał jakąkolwiek wartość dla Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskej (VOC) - ląd miał mało bogactw naturalnych i był niedostępny. Z zalecenia żeglarza VOC zaprzestało dalszego eksplorowania Australii.

1721 Jacob Roggeveen także z polecenia VOC wyruszył z Texel w poszukiwaniu Południowego Lądu (Terra Australis) - czyli mitycznego kontynentu którego istnienie od dawna podejrzewano ale ciągle nie był "odkryty". Po drodze za to, w niedzielę wielkanocną 5 kwietnia 1722 odkrył Roggeveen Wyspy Wielkanocne a do Australii nie dotarł.

W Holandii nadal mówi się o "mentalności VOC" jako przykładzie kupieckiego ducha i holenderskiej przedsiębiorczości która nie zna granic.