Czy Holenderki są leniwe?

Według powszechnej opinii samych Holendrów, ale i poza granicami tego kraju, holenderskie kobiety pracują na pół etatu albo wcale. Czyli się nie przemęczają. Czy tak jest rzeczywiście? A jeśli tak, to czy z powodu priorytetu opieki nad dziećmi? Fakty i liczby.

Tylko Szwedki pracują więcej

W niewielu krajach ludzie pracują tak mało godzin tygodniowo jak w Holandii. Zarówno Holendrzy, jak i Holenderki są mistrzami świata pracy w niepełnym wymiarze godzin. Ale ponieważ wskaźnik zatrudnienia i produktywność są wysokie, mogą sobie na to pozwolić. Konkretniej: W wieku 15-75 lat ponad 64% Holenderek ma PŁATNĄ PRACĘ (na Zachodzie praca społeczna, zwana dzisiaj zachodnim zwyczajem woluntariatem, jest bardzo powszechna i szanowana). Łącznie w UE; 80% Szwedek pracuje zawodowo, 76% Holenderek, 65% Polek i najmniej Greczynki i Włoszki - nieco ponad 50%. Oczywiście te statystyki nie pokrywają się z odczuciem wielu zapierdalających Polek. No ale świat jest większy niż nasze pole widzenia.

W godzinach sprawa wygląda inaczej: Holenderki, które pracują, pracują średnio 25,5 godziny tygodniowo, w porównaniu do 34 godzin średniej w UE. W przypadku mężczyzn jest to odpowiednio 34,5 (NL) i 39,5 (UE). Wysoka stopa zatrudnienia tego nie rekompensuje bo jeśli uwzględnisz również bezrobotnych, Holenderki pracują średnio 16,4 godzin tygodniowo, w porównaniu do 18,3 godzin sredniej UE. W przypadku mężczyzn jest to odpowiednio 25 (NL) i 25,5 (UE).

Jeśli weźmiemy razem ludzi pracujących i niepracujących, Holendrzy pracują średnio prawie 9 godzin tygodniowo więcej niż kobiety, różnica 52,8%. W UE różnica w przepracowanych godzinach między mężczyznami i kobietami jest większa tylko we Włoszech i Grecji.

ile godzin pracujemy kobiety i mężczyźni

Tradycja!

Holandia jest zatem międzynarodowym wyjątkiem. Podział pracy zarobkowej między mężczyzn i kobiety jest nadal bardzo tradycyjny. Generalnym wyjaśnieniem jest fakt, że kobiety przejmują większość opieki nad dziećmi. I rzeczywiście, kobiety wciąż poświęcają na to dwa razy więcej czasu niż mężczyźni. Ale to nie wszystko. Nawet jeśli nie mają (jeszcze) dzieci, mniejszość holenderskich kobiet pracuje w pełnym wymiarze godzin. Nawet młode Holenderki, w wieku od 25 do 35 lat, pracują na pół etatu. To, że młode i nie związane z partnerem kobiety pracują mniej w pełnym wymiarze godzin niż mężczyźni, nie wynika z ich gorszych perspektyw na rynku pracy. Wręcz przeciwnie: obecnie młode kobiety są nie tylko lepiej wykształcone niż młodzi mężczyźni, ale często mają lepiej płatną pracę.

kobiety i mężczyźni na rynku pracy

Holandia uważana jest za kraj wyemancypowany. Ustawodawstwo nie przeszkadza w ludzkich wyborach, ale wybory mężczyzn i kobiet na rynku pracy są nadal bardzo tradycyjne, a także bardziej tradycyjne niż w większości innych krajów UE. Te wybory mają konsekwencje na poziomie indywidualnym i społecznym. Ponieważ kobiety pracują mniej godzin, zarabiają mniej, mimo że mają lepszą pracę. W rezultacie są mniej skłonne do niezależności ekonomicznej i są bardziej narażone na ubóstwo po rozwodzie. Praca w niepełnym wymiarze godzin ma również wpływ na możliwości rozwoju kariery: głównym powodem, dla którego kobiety rzadziej zajmują najwyższe stanowiska, jest to, że pracują mniej w pełnym wymiarze godzin niż mężczyźni.

Kariera kobiet

Ze społecznego punktu widzenia starzejące się społeczeństwo wywiera presję na rynek pracy. Niedobór rośnie strukturalnie, ponieważ liczba emerytów rośnie szybciej niż liczba (potencjalnych) pracowników. Aby wytrzymać tę presję, możemy pracować dłużej (tj. wyższy wiek emerytalny) lub przyjmować więcej migrantów zarobkowych. Jedyną alternatywą jest wspólna praca i więcej godzin, a zatem mniej etatów w niepełnym wymiarze godzin.

Reasumując:

  • różnica między mężczyznami i kobietami na rynku pracy jest większa w Holandii niż gdzie indziej
  • ta różnica tylko częściowo wynika z opieki nad dziećmi
  • praca w niepełnym wymiarze godzin ma konsekwencje indywidualne i społeczne na przyszłość: albo Holendrzy i Holenderki będą dłużej pracować (na pełny etat) albo trzeba jeszcze szerzej otworzyć granice dla emigrantów zarobkowych z Europy Wschodniej, Azji i Afryki.

Przeczytaj także: