Za co świat ceni Rembrandta?

Dlaczego Rembrandt van Rijn stał się "rembrandtem"? Rembrandt znacznie wyprzedził swój czas. 

Rembrandt był już za życia cieszącym się sławą malarzem, czym nie wielu utalentowanych artystów mogło się pochwalić.

Już jako dzieciak mieszkający w Lejdzie pięknie rysował. Mając 21 lat przybył do Amsterdamu - wówczas jednego z najbogatszych miast świata - gdzie można było świetnie zarobić malując zamożnych mieszczan. W tych czasach, tak jak i dziś, każdy chciał mieć swoje "selfie" a aparatów fotograficznych jeszcze nie wynaleźli. Wśród bogatych amsterdamskich rodzin kupieckich, Rembrandt był "na topie" portrecistów. Własnymi portretami na ścianach salonu można było wyśmienicie imponować gościom.

Młody Rembrandt zakochał się bez pamięci w Saskii którą wielokrotnie później portretował. Razem z żoną kupili kamienicę w której mieści się dzisiaj jego muzeum (Rembrandthuis). Dom był jednocześnie galerią sztuki i szkoła malarstwa, obwieszony obrazami na sprzedaż, nie tylko jego własnymi ale i innych malarzy. W pracowni na piętrze, jego uczniowie uczyli się zawodu. Obrazy były drogie, nie na każdą kieszeń, ale Rembrandt był także mistrzem kwasorytu (rycin w metalu) dzięki czemu mógł swoje rysunki wielokrotnie powielać (drukować na papierze) i sprzedawać taniej niż obrazy. 

straż nocna

Lekcja anatomiiGdy Rembrandt miał 36 lat, w czasie gdy przez 3 lata malował swój najsłynniejszy obraz "Nachtwacht" (Straż nocna) umarła mu jego ukochana Saskia, pozostawiając malarza z jedynym synkiem Titusem. Po śmierci żony malarz wpadł w artystyczny kryzys.

Dlaczego Rembrandt?

W tym czasie w Niderlandach pracowało 175 malarzy jednak Rembrandt odznaczał się nie tylko wyśmienitym talentem ale był także "czarodziejem" światła i farby - do dzisiaj dnia trudno jego sztukę podrobić. Malarz potrafił wyśmienicie uchwycić wyraz twarzy i emocje w niej odbite. Uwiecznione postacie musiały być żywe, z "krwi i kości", z charakterem, w akcji.

Większość artystów tego czasu malowało ludzi w statycznych pozach, sztywno w szeregu, gdy "Nachtwacht" to duża grupa ludzi w pozornym nieładzie i ruchu. Obraz jest opowieścią. Podobnie słynna "Lekcja anatomii" w której postacie zdają się interesować wszystkim poza lekcją.

Rembrandt pracował jak opętany, całymi dniami stał przy sztalugach. W pośpiechu na lunch zjadał kanapkę ze śledziem - co było ordynarną strawą dla amsterdamskich mieszczan - lub naleśniki; popularne wówczas danie w Niderlandach.

Jan Six

Na starość malował Rembrandt coraz bardziej "nonszalancko", używając większych pędzli, grubych smug farby, z rozmachem, coraz bardziej surowo i agresywnie, czasami tworząc np. trzonkiem pędzla rysy w wierzchniej warstwie farby dla wydobycia cienkich detali jak we włosach np. w portrecie Jana Sixa, autoportrecie i "Staalmeesters".

Młody  Rembrandt

Żydowska narzeczona

Jednak współcześnie najbardziej ulubionym obrazem holenderskiej publiki muzeów jest obraz "Żydowska narzeczona" (Het Joodse Bruidje). Widzów ujmuje uchwycona czułość zakochanej pary a poza tym eksperci nadal nie bardzo rozumieją jak artyście udało się namalować ten mieniący się złotem rękaw narzeczonego.

Amsterdamscy notable

Po skończeniu "Nachtwacht" i śmierci ukochanej żony artysta malował mało. Dopiero 20 lat później, na siedem lat przed śmiercią, w roku 1662 artysta namalował grupę amsterdamskich notabli "Staalmeesters" (staal = próbka). Było to, jakby dzisiaj powiedzieć, pięciu kontrolerów jakości z cechu sukienników, choć oficjalnie zwie się "Syndycy cechu sukienników". Ich nazwiska są znane; Jacob, Volckert, Willem, Aernout i Jochem a w tle ich sługa, Frans. Bardzo szacowne towarzystwo, więc patrzą srogo. Już sama perspektywa, spod stołu, była na te czasy rewolucyjna. Stół jest też  najważniejszym elementem obrazu. Rembrandt użył swoich najlepszych umiejętności; gry światła i ciemności oraz niemal trójwymiarowego efektu.

amsterdamscy notable

Fachowcy oceniają, że późniejszy styl malarstwa Rembrandta wyprzedził znacznie swój czas. Dwieście lat później malarze impresjonizmu (Renoirs, Monet, Pankiewicz, Podkowiński a nawet Van Gogh) ugruntowali rembrandtowskie dążenie do oddania zmysłowych, ulotnych momentów – "złapania uciekających chwil".

autoportret starego Rembrandta

Z wiekiem moda na Rembrandta minęła a żyjący na za wysokiej stopie artysta zbankrutował, stracił dom i cała kolekcję sztuki. Dzisiaj, 400 lat później jego obrazy wiszą w najlepszych muzeach świata i są warte dziesiątki milionów za sztukę. Licząc, że artysta namalował w swoim życiu ok. 300 obrazów można dzisiaj szacować wartość jego pracy na 7,5 miliarda euro.

Rijksmuseum w Amsterdamie posiada sporą kolekcję dzieł Rembrandta ale do 17 maja 2015 roku można skorzystać z unikalnej okazji obejrzenia ponad stu dzieł artysty wypożyczonych z prywatnych kolekcji i muzeów całego świata w wystawie "Późny Rembrandt".