Recepta Jak nigdy nie chorować

Choć znamy wiele recept na to jak żyć zdrowo, to żadna z nich nie jest aż tak skuteczna jak moja recepta na to aby nigdy nie chorować.

Co zrobić aby nigdy nie chorować?

Jest kilka bardzo skutecznych sposobów:

1. Załóż swoją firmę.

Będąc właścicielem firmy nigdy nie będziesz chorował. Nie będziesz miał czasu na takie głupstwa jak grypy, katary i bóle brzucha.

2. Wyjedź za granicę.

Rzeka Odra ma niezwykle uzdrawiające właściwości; kto ja przekroczy już nigdy nie choruje. Nawet przewlekłe, chroniczne choroby szybko zanikają. Ludzie będący latami na rentach chorobowych doznają cudownego uzdrowienia po drugiej stronie Odry.

3. Załóż swoja firmę za granicą.

To daje ci już stuprocentową gwarancję, że nigdy nie zachorujesz.

recepta jak nie chorować

Wstyd nam tak pracować we własnym kraju?

Pracować tak ciężko, wytrwale i wydajnie bez chodzenia na chorobowe.

Tak było już 50 lat temu: profesorowie uniwersytetów pomywali w restauracjach Chicago. Inżynierowie politechnik dorabiali u niemieckiego bauera. Kiedyś przelicznik był tak korzystny, że trudno się było oprzeć. Po dwóch latach harówy w Chicago można było wybudować dom w Polsce i kupić Fiata. Ale teraz?

W Holandii pracują bardzo ciężko tysiące Polaków (z wyższym wykształceniem lub bez) za ok. 1400 euro miesięcznie na rękę, czyli netto, przy maksymalnie 40-godzinnym tygodniu pracy. I to nie jest 40 godzin pracy za biurkiem, popijając herbatkę, oglądając kawały na sieci i plotkując z koleżanką ale to jest 40 godzin na kolanach przy zbiorze szparagów lub truskawek, lub 40 godzin na drabinie malując sufity albo 40 godzin na taśmie sortując warzywa. Te 1400 euro miesięcznie to około 5800 zł (4,20 zł - kurs styczniu 2019). Większość zarabia te 5800 zł - czasami więcej jak robi dużo godzin. Ale z tej sumy odchodzą znaczne koszty mieszkania, transportu itd.. Liczę, że koszty utrzymania w Holandii wynoszą co najmniej 2800 zł na miesiąc. Zostaje 3000 zł do odłożenia.

Obecnie jest duży braku rąk do pracy w Polsce. Kto wie ile płaci dniówki sadownik w grójeckim? Ile płacą na budowach w Warszawie? Ile płacą w kopalniach na Śląsku? Czyż za takie pieniądze nie opłacałoby się pracować we WŁASNYM kraju? Czyżby wyjazd do Holandii był łatwiejszym krokiem niż wyjazd do Warszawy, Grójca czy Katowic? Czy trudniej jest wynająć pokój w Warszawie niż w Hadze? Czy może w Polsce nie ma tak ciężkiej roboty jak w Holandii a my kochamy ciężką robotę? Czy może po prostu pani księgowa z Kłodzka lub Gorzowa wstydziłaby się w Polsce zrywać paprykę w szklarni, pakować sałatę na taśmie lub rwać truskawki i woli robić to 1000 km od domu? Dajcie mi odpowiedź!