Holandia - fakty o wodzie i lądzie czyli wieczny stan przeciwpowodziowy

Kategoria: Kraj

Woda i z nią współżycie najbardziej charakteryzuje charakter Holendrów już od tysiąca lat. Woda ten kraj żywi ale jest sroga i wymagająca. Nieco faktów o Holandii.

wały przeciwpowodziowe

Dijk - to najważniejsze słowo w Holandii. Oznacza groblę ale także wał przeciwpowodziowy lub zaporę wodną.

wały przeciwpowodziowe

Mapa HolandiiHolandia liczy:

  • 3500 km wałów przeciwpowodziowych,
  • 1430 km wałów rzecznych,
  • 1017 km wałów wokół jezior,
  • 430 km wałów nadmorskich,
  • 260 km wydm ochronnych,
  • 26% terytorium kraju znajduje się poniżej poziomu morza, dalsze 29% terytorium jest zagrożone zalaniem. 

Gdyby nie istniały systemy ochronne wałów i tam przeciwpowodziowych to 60% obszaru Holandii stałoby regularnie pod wodą. regularnie tzn. w zależności od morskich pływów i stanu rzek.
Na tym obszarze wypracowywane jest 70% PNB Holandii, czyli 616 mld euro rocznie.
Największe zagrożenie powodziowe stanowią rzeki. Przy wysokim poziomie morza woda z rzek nie ma możliwości ujścia.
Ponad połowa mieszkańców Holandii; 9 mln - mieszka na terenach zalewowych.
Holandia liczy 507.800 obiektów pływających (łodzi, jachtów, itp.)

łódki na wodzie

fakty o Holandii 


Nic dziwnego, że w roku 2016 ponad milion (1,2 mln na 17 mln mieszkańców) Holendrów łyka środki antydepresyjne! 

Etykietowanie: depresja wał woda
3 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

jeszcze sie nie spotkalem z Holendrem (dotyczy obojga plci), ktory bylby w stanie permanentnego czy jakiegokolwiek innego strachu przed zalaniem, nikt sobie tym glowy nie zawraca z wyjatkiem ludzi zajmujacych sie tym tematem

lykanie srodkow antydepresyjnych ma calkiem inne podloze, zwiazane z nachalnym, pozbwionym moralnosci i empatii systemem, trendami faworyzujacymi piekno, mlodosc i sukces, ludzie poprostu czuja sie coraz gorzej z samymi soba na tle cieklokrystalicznych obrazow

Wiatrak

Oczywiście, że nie ma strachu, bo jak tu się bać czegoś z czym się żyje zawsze i nierozerwalnie. Nie spotkałem grzybiarza który by się bał trujących muchomorów.
A ta anty-depresja to... z przymrużeniem oka, jak mi się zdawało, nie ma nic wspólnego z wodą. Trend cechujący wszystkie "rozwinięte" kraje. Zapewne za kolejną generację, antydepresyjne środki będą już standardem jak dzisiaj apap/paracetamol.

Temat antydepresantów przewijał się ostatnio chociażby tu:
http://www.nu.nl/gezondheid/4367019/arts...
Na depreche polecam odwiedzic cofik! :)
a propos wody-miałem ostatnio do czynienia z polskim hydraulikiem,przyszedł pijany i nie odzywał się parę dni!Gdzie ci słynni polscy fachowcy?Chyba czynnie biorą udział w demonstracjach w PL !