Jęczmień jest w sumie mało nam znanym zbożem bo mało kto potrafiłby go rozróżnić na polu od innego zboża, a jednak jęczmień odgrywa on ważną rolę w naszym codziennym życiu.
Przede wszystkim jęczmień jest głównym składnikiem niezbędnym do produkcji piwa i wielu destylowanych alkoholi (whisky, jenever, gin, niektóre wódki) ale w praktyce jęczmień znamy w postaci kaszy. Kaszy perłowej, łamanej i pęczaku.
Popularność kaszy spada ale wciąż należy do jadłospisu wielu domów w Polsce, natomiast w Holandii kasza już dawno przestała praktycznie istnieć w jadłospisie.
W czasach żeglarskiej świetności Niderlandów główną potrawą marynarzy w wielomiesięcznych wyprawach morskich byłą właśnie kasza (gort). Codziennym menu na żaglowcu była miska pęczaku z tamarinde (tamaryndowiec indyjski). Tamaryndowiec jest tropikalnym drzewem a jego owoc; bardzo kwaśne strąki zawierają witaminę C - ważną dla ówczesnych żeglarzy cierpiących na szkorbut (scheurbuik) a dzisiaj tamarinde jest używany w kuchni azjatyckiej i w sosie Worcestershire.
Kaszę można w Holandii kupić w specjalnych ‘biologicznych’ sklepach lub oddziałach supermarketu.
Jęczmień to po holendersku gerst a jęczmień łuskany, czyli kasza nazywa się gort. Jęczmień podwójnie polerowany nazywamy kaszą perłową (parelgort)
Gort ma negatywne skojarzenia. Może marynarze go nie lubili, może dzieci z obrzydzeniem musiały jeść tą papkę w postaci gortepap.
“Gortig” nazywali chłopi świnie cierpiące na włośnicę których larwy przypominały kaszę.
- Dzisiaj mianem gortig (częściej te gortig) określa się ordynarne, wariackie lub nienormalne działanie, np.: “Chinese handelsbelemmeringen worden Amerikanen te gortig“.



[PAP] Z internetu korzysta już ponad połowa Polaków w wieku 16 i więcej lat. Różnice między użytkownikami komputera i internetu, a tymi, którzy z tych narzędzi nie korzystają są olbrzymie: internauci łatwiej znajdują pracę, częściej awansują, bardziej ufają innym - wynika z badań Diagnozy Społecznej 2009.

