Święta Bożego Narodzenia w Holandii

Reklama jest dźwignią handlu. Także dla każdego wyznania organizowanie festynów i świąt jest najlepszą okazją do popularyzowania swojego wyznania wśród dzieci. Bo czym skorupka nasiąknie...

Marketing dusz

Popularyzacja nowej religii była także celem rzymskiego, ale już chrześcijańskiego, cesarza Augustyna kiedy to w IV wieku ustanowił dzień 25 grudnia jako dzień Bożego Narodzenia. Do tego czasu chrześcijanie nie obchodzili żadnych świąt - jedynie dzień ukrzyżowania Chrystusa był fundamentem powstania tej nowej religii.

Za to dla pogan z Germanii była to idealna data aby „bezboleśnie” przeszli na chrześcijaństwo zamieniając swoje święto słońca (w najkrótszym dniu w roku) na Boże Narodzenie. Zresztą w całej pogańskiej Europie koniec grudnia był okazją do świętowania Boga Słońca występującego w różnych cywilizacjach pod nazwami jak Ra, Helios lub Sol Invictus.

Choinka protestancka

Protestanckie Boże Narodzenie

Od czasów czeskiego Jana Husa w XV wieku część oświeconych chrześcijan poczęło protestować przeciwko wypaczeniom religii chrześcijańskiej, ich kościoła. Narodził się nowy nurt chrześcijaństwa powracający do korzeni wiary spisanych w Biblii. Ci fundamentaliści dali początek "prawdziwej wiary" - protestantyzmu.

Dla katolickich Polaków Boże Narodzenie ma zasadniczo inne znaczenie niż dla Holendrów. Protestanci a szczególnie kalwiniści, sprzeciwiali się katolickiemu obchodzeniu Bożego Narodzenia ale nawet oni nie wymusili tyle dyscypliny i wiary aby tą już tysiącletnią europejską tradycję zniszczyć. Protestanci nie oparli się sile tradycji i z czasem ponownie zaczęli obchodzić Boże Narodzenie - choć dzisiaj nadal w bardziej skromnych, ortodoksyjnych kościołach jak np. w holenderskiej półmilionowej grupie wyznawców kościoła reformacyjnego obchodzi się to święto bardzo skromnie i bez choinki – dla nich wciąż symbolu pogańskich obchodów święta słońca.

Świąteczny dinner

Efektem jest brak sekularnego obchodzenia tego święta.  Katolickie Boże Narodzenie to szopka, trzej święci królowie, Św. Maryja itp. Tymczasem protestanci nie znają "świętych". Boże Narodzenie protestantów to choinka, A Christmas Carol i dinner. 

PS: Choć część Holendrów była lub jest katolikami to jednak państwową i mocno dominującą religią tego kraju przez wieki był protestantyzm co sprawioło, że i holenderski kościół katolicki sporo się do niego upodobnił.

Szopka katolicka

My tacy pryncypialni nie jesteśmy;
aby był żydowski karpik,
germańska choineczka
i nasza własna gorzałeczka!

Grudzień w Holandii

Jeszcze do końca XX wieku w Holandii istniał radykalny podział grudniowych świat na Św. Mikołaja obchodzącego swe urodziny 5 grudnia i Boże Narodzenie. 

W okresie od końca listopada do 5 grudnia kraj stał tylko pod znakiem Św. Mikołaja (Sinterklaas) i sklepy oferowały tylko i wyłącznie produkty z nim związane; specjalne mikołajowe słodycze, czekolady i wypieki i zabawki dla dzieci. W tym okresie absolutnie nie wolno było handlować artykułami świątecznymi. Nie można było kupić lampek i ozdób na choinkę, ani niczego związanego z Bożym Narodzeniem. Dopiero po 6 grudnia sklepy zmieniały szybko asortyment na artykuły świąteczne, choć też w dość skromnym wymiarze - jak na dzisiejsze czasy. Domów na święta nie ozdabiano, poza gwiazdą w oknie i choineczką. 

Od początku XXI wieku sytuacja zaczęła się szybko zmieniać. Marketing nakazał rozciągać okres grudniowych świąt na wiele tygodni. Obok Św. Mikołaja-Sinterklaasa począł ukazywać się amerykański Mikołaj-Santa Claus panujący do 25 grudnia. 

świąteczne ciasto

W handlu już od listopada kupić można zarówno produkty Sinterklaasa jak i bożonarodzeniowe. Podział terminów tych świąt zanika. Już nie tylko choinki ale całe domy i ogródki ozdabiane są tysiącami lampek. Coraz chętniej używa się nowego nazewnictwa. Unika się terminu "Boże Narodzenie" zamieniając go "grudkowymi świętami" - co wspaniale rozciąga okres handlowej prosperity na co najmniej miesiąc. 

Biznes jest biznes.

[aktualizacja z 2008 r.]