Holenderska monarchia - relikt w dobrej kondycji

Królewska rodzina orańska zwolniona jest z podatków a majątek samej tylko byłej królowej Beatrice szacowany jest na co najmniej miliard euro, co czyni ją jedną z najbogatszych kobiet świata. Finanse i interesy rodziny orańskiej są bardzo skrzętnie ukryte i szacunki jej stanu posiadania są mocno rozbieżne.

Król zarabia 2,5 tys. euro dziennie

Król Willem-Alexander otrzymuje tzw. "konstytucyjny zasiłek" wysokości  888 tys. euro rocznie plus €4.660.000 kosztów reprezentacyjnych czyli "personalne i materialne" wydatki króla - to wszystko netto, bez konieczności płacenia podatków.

Holenderska rodzina królewska
Holenderska rodzina królewska pozuje do zdjęcia w 2013 r.

Żona, królowa Maxima, otrzymuje 352 tys. euro pensji i 606 tys. euro na pokrycie kosztów personalnych.

Była królowa-matka Beatrice otrzymuje € 502 tys. pensji i € 1 mln. kosztów personalnych (2016).

Łącznie rodzina królewska i utrzymanie monarchii w Holandii kosztuje podatników € 41,4 mln euro (2017) a wszyscy członkowie rodziny orańskiej kosztują holenderskich podatników już ponad  € 120 mln rocznie

Dla porównania amerykański prezydent zarabia rocznie 3,5 raza mniej niż holenderski król, poza tym musi od swojej prezydenckiej pensji zapłacić podatki. Prezydent Niemiec zarabia 200 tys. euro rocznie. Jednocześnie patrząc w proporcjach to 40 mln euro kosztuje na przykład wybudowanie w Holandii kilku kilometrów autostrady. 

Król wita się z narodem
Król wita się z narodem w corocznej paradzie w złotej karecie po ulicach Hagi w diu Prinsjesdag.

Służba i pałace

Para królewska opłaca ze swojej pensji tylko osobisty personel jak dworskiego szambelana (giermek, walet), sekretarzy, skarbników, damy dworskie, adiutantów, pokojówki, kamerdynerów, sprzątaczki, niańki, dworskiego fryzjera i garderobianą (w skrócie Lista Cywilna). Z własnej pensji król nie musi już opłacać gwardii stojącej pod drzwiami pałacu, obstawy ochronnej w czasie podróży i innych kosztów związanych z obowiązkami publicznym ani utrzymania pałaców państwowych do oficjalnych przyjęć jak pałace w Hadze i Amsterdamie.

Konstytucyjny zasiłek otrzymuje czworo członków Domu Królewskiego: król Willem-Alexander, jego żona Maxima, królowa-matka Beatrix oraz najstarsza córka-księżna Amalia, następczyni tronu, która od 18 roku życia otrzymuje państwowy "zasiłek" w wysokości 1,5 mln euro.  Z tych funduszu rodzina królewska opłaca:

  • majątek ziemski De Horsten i leżąca w nim willa Eikenhorst w Wassenaar (mieszkanie króla),
  • zamek Drakensteyn w Lage Vuursche (mieszkanie Beatrix),
  • kamienica Russenhuis przy Lange Voorhout 78 w Hadze (mieszkanie zarządcy dworu),
  • willa letniskowa Beatrix w Tavarnelle w Toskanii,
  • willa letniskowa króla w Kranidi na Peloponezie.
  • utrzymanie jachtu "De Groene Draeck"
Każdego roku przed wakacjami książę Willem-Alexander i jego rodzina przedstawiają się mediom w ich posiadłości Eikenhorst w Wassenaar. Konfiguracja jest zawsze taka sama; ludzie mediów za wyimaginowaną linią, czekamy, aż rodzina się ukaże. Prezentacja trwa kilka minut. W tym czasie chmara fotografów musi się uwijać aby zrobić jak najlepsze ujęcia. O spontaniczność trudno w perfekcyjnie ukierunkowanej sesji fotograficznej. Faceci z Królewskiej i Dyplomatycznej Służby Bezpieczeństwa (DKDB) mają ścisłe nakazy egzekwowania zasad.

Rodzina królewska zarabia dużo, podatków nie płaci ale jak widać powyżej, wydatków ma krocie. Jest sporo zwolenników obniżenia i opodatkowania budżetu idącego z kieszeni podatnika. Z drugiej strony utrzymanie tak wysokich dochodów argumentuje się funkcją reprezentatywną która wymaga aby król wyglądał jak król, po pańsku. Złe doświadczenia z księciem Bernhardem w przeszłości są także argumentem za szczodrym wynagrodzeniem. Choć Bernhard był księciem to jednak był bawidamkiem, królem korupcji i szastania publicznymi pieniędzmi - jakoby właśnie z powodu jego zbyt niskiej pensji (w wysokości ok. 600 tys. euro) co zmuszało go do "kreatywnej księgowości".

Odczyt Maxa Westermana, wieloletniego korespondenta RTL w Stanach Zjednoczonych krytykującego istnienie monarchii w Niderlandach i odsłaniającego nieco kulis funkcjonowania monarchii: zobacz video.

Ferie zimowe

Od 1959 r. rodzina królewska spędza ferie zimowe w miejscowości Lech w austriackim Tyrolu. Wówczas była to jeszcze nieznana wieś. Dzisiaj Lech nie jest tani. Przebywają tam europejscy arystokraci i rosyjscy milionerzy. Rodzina królewska mieszka w Gasthof Post gdzie pokój w sezonie kosztuje ponad €800/noc.

Król wita się z narodem

Zalety monarchii

Król ma znacznie większy prestiż w świecie niż prezydent. Nawet taki nic nie znaczący książę Monako witany jest za granicą z honorami i prasa go uwielbia. Bo któż na świecie wie jak nazywa się prezydent Niemiec, Polski czy Brazylii? Poza tym mimo wszystko utrzymanie prezydenta i jego kancelarii łącznie z kosztami wyborów co cztery lata znacznie przewyższa koszty stabilnej monarchii. Stabilność jest może właśnie najważniejszy atutem monarchii w systemie parlamentarnym gdy nigdy nie wiadomo co za szaleniec dorwie się do władzy wybrany kaprysem gawiedzi.

budżet holenderskiej rodziny królewskiej
Budżet holenderskiej rodziny królewskiej w 2020 r.

Dobrze być królem

Król Niderlandów i jego małżonka otrzymują pensyjkę wysokości 1,24 mln euro rocznie. Bez podatków. Tyle nie zarobi przeciętna Holenderska rodzina przez cała życie brutto.

Statystyczny roczny dochód Holendra wynosi (2017) 37 tys. euro czyli €2.855 mies. brutto i około € 2.152 netto, także pensja króla Niderlandów jest 412 razy wyższa od średniej krajowej.

Dodatek na sukienki i kapelusiki

Ale ponadto jaśnie panujący otrzymuje dodatek na "koszty reprezentacyjne", czyli w praktyce na kapelusze, kiecki i buciki jego żony - ponad 6 mln rocznie.

Ponoć zdarzyło się już raz, że królewska małżonka Maxima założyła tą samą sukienkę aż dwa razy!

Kochamy królewnę z bajki!

Holandia jest młodą monarchią. Króla narzuciły holenderskiej republice obce mocarstwa zaledwie 200 lat temu. Mimo absurdyzmu dziedziczenia władzy w XXI wieku, uważam, że monarchia jest jednak opłacalna dla kraju i atrakcyjniejsza dla ludu niż prezydentura. Dla Holendra Ród Orański stał się tym czym dla Polaków jest Matka Boska Częstochowska. Element łączący naród. Monarchia gwarantuję pewną kontynuację i stabilność w narodzie

Prezydenci przychodzą i odchodzą... np. w Polsce z reguły w niesławie. Monarcha trwa.

[Aktualizacja z 2014 r.]

Przeczytaj także: