Gdzie ludzie są ufni i szczęśliwi

Z ostatnio przeprowadzonych badań wynika, że Holendrzy są dzisiaj mimo wszystko znacznie szczęśliwsi niż byli 25 lat temu. Jeśli wierzyć ankietom Holendrzy są bardzo zadowolonym narodem. 

happy

W roku 2008 około 63% Holendrów na pytanie „czy jesteś szczęśliwy?” odpowiadało pozytywnie. Aż 56% Holendrów czuje się „bardzo szczęśliwymi”. 25 lat temu (1983) szczęśliwym czuło się tylko 44% społeczeństwa Niderlandów.

W roku 2017 już 88% Holendrów jest szczęśliwych i zadowolonych ze swojego życia.

Podobny wzrost odpowiedzi pozytywnych dano na pytanie „czy ludziom można ufać?” Poczucie szczęścia i zaufania do bliźniego wzrosło w minione 25 lat o około 33%. Holendrzy mają względnie duże zaufanie do innych, do swego otoczenia, ale także, mimo standardowego narzekania (ned.: mopperen) mają zaufanie także do swoich polityków. Można spekulować jakie są powody tak pozytywnych wyników badań.

Pozytywizm wbudowany w charakter

Czy to charakter narodu odpowiadającego z przyzwyczajenia pozytywnie, czy standardowa obłuda? Czy może po prostu oni są szczęśliwsi od nas? Od nas; Słowian - melancholików, fatalistów i urodzonych pesymistów? W międzynarodowych badaniach porównawczych Polacy zawsze wypadają na smutasów, gdzieś na końcu tabeli w sąsiedztwie Rosjan i Ukraińców.

Zaufanie do ludzi i instytucji

Z danych biura statystycznego za 2017 rok wynika, że Holendrzy mają największe zaufanie do policji a najmniejsze do kościoła. 

ranking szczęścia

Zaufanie do ludzi i instytucji

Z danych biura statystycznego za 2017 rok wynika, że Holendrzy mają największe zaufanie do policji a najmniejsze do kościoła. 

zaufanie

Według badań Gallupa w systemie oceny własnej przeszłości, teraźniejszości i perspektyw (Cantril's Self-Anchoring Ladder) na szczycie stoją Duńczycy, Finlandczycy, Norwegowie, Holendrzy i Kanadyjczycy i dalej inne bogate kraje Zachodnie z oceną około 7,5 (w skali od zera do 10). Polska znajduje się sporo niżej w towarzystwie Słowenii i Słowacji z oceną prawie 6. Na dole tej listy narodów stoją m.in. Bułgarzy, Serbowie w otoczeniu najbiedniejszych państw Afrykańskich z oceną 3-4.

Podobnie satysfakcja z życia i indeks szczęśliwości według Gallupa najwyższy jest, z grubsza biorąc, w krajach skandynawskich wraz z Holandią i Szwajcarią z oceną około 8. Polska w środku rankingu; między Słowacją i Słowenią z oceną 6,5. Bułgarzy i Ukraińcy są najmniej zadowoleni z życia z oceną 4.

Czy szczęście to cecha charakteru?

Wyobrażam sobie ankietera który chodzi po handlowej ulicy Amsterdamu i pyta przechodnia:
- Hoe gaat het met je? Ben je gelukkig? (co słychać, czy jesteś szczęśliwy).
Dostaje najszybciej odpowiedź typu:
- Ja! Het gaat goed! Prima! Opperbest! Kan niet beter! Ik kan niet mopperen! Ben gellukig! (Tak! Wspaniale! Nie mogę narzekać. Jestem szczęśliwy!)

Wyobrażam sobie także ankietera który chodzi po ulicy Warszawy i pyta przechodniów:
- Co słychać? Czy czujesz się szczęśliwy?
Dostaje najszybciej odpowiedź typu:
- Ach! Panie! Co ja będę mówił! Kiedy tu będzie normalnie?! Tak dalej nie da się żyć! Zobacz pan co oni robią!

Oba przykłady, obrazują tylko kulturowe różnice między narodami a nie rzeczywiste różnice "poczucia szczęścia".

Znajoma duńska staruszka, po zjedzeniu, obiadu w restauracji który jej zresztą niezbyt smakował otrzymała od kelnera formularz do wypełnienia na temat jej opinii o restauracji. Na wszystkie pytania odpowiedziała pozytywnie. Na pytanie dlaczego nie pisze co myśli odpowiedziała: "dat hoeven ze niet te weten!" (oni tego nie muszą wiedzieć!) - co jest w tej kulturze normalne, gdyż "Oni" nie muszą wiedzieć co ja myślę!

To subiektywne poczucie nieszczęścia jest jedną z ważnych cech naszego narodowego charakteru (i w ogóle Słowian), którą wysysamy już z mlekiem matki. Słowiańska melancholia. Nam z nią do twarzy. Lubimy być smutni i nieszczęśliwy. Zranione serca i umysły. Najdobitniej wyraził to Edward Redliński w "Szczęśliwego Nowego Jorku" lub Kieślowski we wszystkich swoich filmach. Drażni nas amerykański "keep smiling", uważamy go za fałszywy. Za to Amerykanie mówią: "why are you so sad as a Pole?" (czemuś taki smutny jak Polak). Zachodnia Europa zna "Polski Smutek" także z polskiej kinematografii. Kieślowski był jego najlepszym promotorem w "Dekalogu" i "Trzech Kolorach" na czele. Czyż można smutniej?

Fragment o naszych mordach z filmu "Szczęśliwego Nowego Jorku".

Jakże to poczucie szczęścia kontrastuje ze stanem zdrowia psychicznego w krajach o tak dużej różnicy poczucia szczęścia jak Polska i Holandia. >>> Szczęśliwi ludzie w depresji.

[Aktualizacja z 2009 r.]