Historia holenderskiej imigracji - czwarta fala: Karaiby

Holandia powoli i niechętnie opuszcza swoje kolonie. Paradoksem jest, że gdy biedny kraj wywalczy sobie wreszcie niepodległość (vide Polska, dwa razy) naród usilnie stara się go opuścić wybierając jednak pieniądze ponad wolność we własnym kraju.

Dom kolonialny w Surinamie1975 Kolejną dużą grupę kolonialnych imigrantów tworzą mieszkańcy holenderskich Antyli (Aruba, Bonaire, Curaçao) którzy do niedawna cieszyli się wysokim standardem życia z powodu złóż ropy naftowej i jej przerobu w rafineriach Shella. Gdy opłacalność produkcji spadła, zamknięto rafinerie i tysiące bezrobotnych wyruszyły do Holandii. Wyspy te wchodziły w skład Królestwa Niderlandów więc istniał nieograniczony przepływ ludności co zaowocowało, głównie w latach 60-tych, napływem dużej ilości imigrantów ekonomicznych z powodu wyraźnej wówczas różnicy standardu życia w koloniach a samą Holandią.

Hindusi

Surinam zwany niegdyś Holenderską Gujaną było ważną kolonią gdzie od wieków holenderscy plantatorzy uprawiali trzcinę cukrową. Po zniesieniu niewolnictwa do pracy na plantacjach sprowadzono Hindusów dlatego dzisiejsi mieszkańcy tego kraju to właśnie głównie Hindusi lub Kreole. Surinamska kultura, religia i kuchnia ma więcej wspólnego z Indiami niż z innymi krajami Ameryki Południowej.

kolonialny Surinam

Burzliwy okres ogłoszenia niepodległości Surinamu w roku 1975 zaowocował masowym napływem Surinamczyków do Holandii w następnych latach.

Fale imigracji w Holandii:

[aktualizacja z 2008 r.]