Pochodzenie frytek
Belgia jest królestwem frytek i Belgowie uważają się za ich wynalazców.
Statystyczny Belg spożywa 10 kg frytek rocznie.

W połowie XX wieku Belgia liczyła 20.000 "frietkotten" czyli osiedlowych barów-smażalni frytek. Dzisiaj jest jeszcze 5.000 smażalni frytek.
Aż 15% światowej produkcji frytek pochodzi z Belgii.

Najstarsze wzmianki o smażonych ziemniakach pochodzą jednak nie z Belgii ale z Paryża. Już na początku XIX wieku na paryskim moście Pont Neuf stały stragany ze smażonymi w tłuszczu ziemniakami.
Choć ziemniak był w Belgii uprawiany od XVII wieku do XIX wieku był pokarmem biednych. Dwa razy wydajniejszy niż zboże i do tego zawiera witaminy.
Początkowo frytki były smakołykiem delikatesowym, jako, że tłuszcz był drogi i frytki pojawiały się tylko na arystokratycznych stołach. Od XIX wieku frytki zaczęto sprzedawać na jarmarkowych kramach i wesołych miasteczkach. Jarmarki były zresztą miejscem gdzie zwykły obywatel stykał się z luksusami zarezerwowanymi na co dzień tylko dla bogaczy.
W żadnym kraju na świecie frytki nie stały się narodową potrawą tak jak w Belgii.
Frytki są może jedynym co tak naprawdę łączy Flamandczyków z Walończykami - w tym tak podzielonym językowo kraju.
Dzisiaj friet lub patat najpowszechniejszy jest w krajach Beneluksu i północnej Francji. Osobiście uważam, że najsmaczniejsze frytki serwują osiedlowe smażalnie (frietkot) w Belgii i północnej Francji gdzie w wieczornych godzinach smażalnie oblegane są okolicznymi mieszkańcami żadnymi olbrzymiej porcji smacznych flamandzkich lub francuskich frytek (nie mylić z pseudo-frytkami z McDonaldsa!)
Holendrzy spożywają statystycznie 89 kg ziemniaków rocznie a do II Wojny Światowej spożywali aż 130 kg na osobę rocznie.
Holandia produkuje 7 mln. ton ziemniaków rocznie na ćwierci powierzchni agrarnej kraju (122 tys. ha).
Ciekawostki:
- dawniej zimą w Holandii stały kramy z gorącymi ziemniakami ale nie do jedzenia lecz do... ogrzewania rąk w kieszeniach,
- największym w świecie producentem produktów kartoflanych (głównie frytek) jest kanadyjski McCain posiadający w świecie (również w Polsce) 55 fabryk przetwarzających ziemniaki. W holenderskim Lelystad otwarto największą w świecie fabrykę frytek (także McCaina) produkującą 25 ton mrożonych frytek na godzinę.
- podobnież kucharze przygotowujący po raz pierwszy ziemniaki na stół francuskiego monarchy użyli owoce ziemniaka a korzenie z bulwami wyrzucili na śmietnik. Ogrodnik po spaleniu śmieci znalazł w nich upieczone bulwy i z ciekawości spróbował.
- w całej Europie produkuje się ok. 35 mln. ton ziemniaków (z czego 10 mln. w Niemczech, 9 mln. ton w Polsce, 7 mln. w Holandii i 3 mln ton w Belgii) ale produkcja i spożycie stale spada. Największy spadek produkcji odnotowuje się w Polsce.
- Zobacz także: ziemniaczana Europa, ziemniak, frytki w Holandii, holenderska kuchnia, Belgowie i najlepsze frytki na świecie.




Najlepsze od tej pory jadłem w Rotterdamie. Grube fryty polane toną majonezu... mmm... :)
*DO tej pory oczywiście ;)
Z mojego doświadczenia najsmaczniejsze frytki smażą Belgowie http://www.wiatrak.nl/node/12537 aczkolwiek warto się u 'tubylców' poinformować gdzie są dobre osiedlowe fryciarnie a gdzie masówka dla turystów.
W Polsce pyrki tanie jak nigdy. Rolnicy przeliczyli się i zasadzili za dużo. Ulegli propagandzie Euro, że wszystkiego będzie potrzeba więcej.
Dodaj nową odpowiedź