Czy Polacy zostaną w Holandii?

Kategoria: My i oni

Gdy po roku 2005 na ulicach holenderskich miast pokazali się Polacy, Holendrzy mieli tylko jedno nurtujące ich pytanie: "Czy ONI tu zostaną czy wrócą do siebie?". Pytanie jest nadal aktualne w roku 2013 choć statystyki wskazują, że coraz więcej rodaków osiedla się w Niderlandach na dobre.

Czy wrócą?Z najnowszego holenderskiego raportu Rządowego Instytutu Badań Społecznych (SCP) o Polakach i Bułgarach wynika, że niemal połowa Polaków zamieszkujących Holandię myśli tam pozostać. Tylko jedna czwarta Bułgarów planuje pozostać w Holandii na stałe.

Kluczowe fragmenty z raportu SCP:

Migracja z Polski stałą się w skali rocznej większa niż pozostałe klasyczne nie-zachodnie grupy migracyjne łącznie.

Polacy przybywający do Holandii w ostatnich latach pochodzą głównie z Południowo-Zachodniej Polski graniczącej z Czechami. To jest była Silesia, region należący do Niemiec przed rokiem 1945. Większość przyjeżdża do Holandii za pośrednictwem agencji pracy.

Bułgarzy to w zdecydowanej większości turecka mniejszość narodowa władająca zarówno językiem bułgarskim jak i tureckim. Zapewne obecność dużej społeczności tureckiej w Holandii przyciąga tą grupę migrantów.

W obu grupach migrantów aż 44% stanowią kobiety.

25% Bułgarów przyjeżdża do Holandii studiować. Tylko znikoma liczba Polaków przyjeżdża do Holandii studiować.

75% migrantów nie ukończyła jeszcze 36 roku życia.

Polacy mają z reguły znacznie lepsze wykształcenie niż Bułgarzy. Poziom wykształcenia Polaków sięga wyższego poziomu zawodowego przy czym kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni.

Uderzający jest wysoki procent Polaków z wyższym wykształceniem pracujących znacznie poniżej swego wykształcenia.

Uderzającym jest także wysoki stopień poczucia dyskryminacji wśród polskich imigrantów. Aż 40% Polaków uważa, że są w Holandii dyskryminowani i prawie
20% miało dyskryminujące doświadczenia. Proporcje te są wysokie, szczególnie dla grupy z tak krótkim okresem pobytu, co zresztą nie wstrzymuje Polaków przed osiedlaniem się w Holandii.

Jedynie 8% Polaków jest bezrobotnych w przeciwieństwie do Bułgarów (45%).

75% migrantów z obu grup nie zna holenderskiego w ogóle, posługując się angielskim lub czasami niemieckim.

Imigranci kierują swoje zainteresowania w kierunku kraju rodzinnego. Nie interesują ich holenderskie media. Aż połowa z nich posiada w własnym kraju dom i wysyła pieniądze do kraju

Polscy migranci uważają siebie za religijnych ale do kościoła uczęszczają rzadko, jeszcze mniej w Holandii. W porównaniu do Holendrów, Polacy są znacznie bardziej konserwatywni w swych poglądach, jak np. w sprawie rozwodów lub homoseksualizmu. Tymczasem Bułgarzy są bardziej progresywni w swych poglądach i znikomo religijni.

Bułgarzy czują się w Holandii bardziej "w domu" i są znacznie bardziej zadowoleni ze swojej sytuacji, pracy i zarobków niż Polacy. Z drugiej strony aż 45% Polaków deklaruje pozostanie na stałe w Holandii i tylko 25% Bułgarów.

Napływ Polaków wzrasta dość liniowo od czasu przystąpienia Polski do UE w 2004 r.  (źródło SCP)

Raport wykonano na podstawie ankiety wśród 800 Polaków i 400 Bułgarów.

Zostaną czy nie?Polacy zostają

Najpopularniejszą i największą gazetą Holandii jest De Telegraaf. De Telegraaf posiada zdecydowanie największy nakład i przez swoją popularność jest najpoważniejszym opiniotwórcą w Holandii. 

Pewnego dnia zadzwonił do mnie dziennikarz tej gazety z pytaniem które jest właściwie jedynym naprawdę ważnym pytaniem wszystkich Holendrów: "Czy Polacy zamierzają wrócić do Polski czy się osiedlić na stałe w Niderlandach?"

Odpowiedziałem mu tak jak często piszę na Wiatraku: tak jak Turcy i Marokańczycy nie wrócili do domu, tak i Polacy nie wrócą. Tak jak i Turcy i Marokańczycy przez 20 lat zaprzysięgali się, że do domu wrócą - bo tam budowali swoje domy i marzyli o odpoczynku po latach wyrzeczeń w Holandii - tak samo zrobią Polacy.

Nie widzę powodu aby z Polakami było inaczej. Patrząc także na historię nie mam znaczących przykładów masowych powrotów Polaków. Nigdy. Nigdy w Polsce nie było tak dobrze jak jest teraz a jednak emigracja się zwiększa. Wygląda na to to, że Polak do emigracji nie potrzebuje zbyt racjonalnych powodów. Wystarczy mu swoboda wyjazdu i pracy aby kraj opuścił. Niezależnie od sytuacji ekonomicznej i systemu politycznego.

Myślę, że deklarujący powrót do ojczyzny w to rzeczywiście wierzą i są o tym w tej chwili święcie przekonani. Nie zauważają tylko upływu czasu, którego nie można cofnąć.

Zachód wciąga, wsysa, zniewala swoim dobrobytem, spokojem i rozwagą. Jednocześnie więzi z otoczeniem we własnym kraju stają się coraz luźniejsze. Nikt już nie czeka na twój powrót. Chyba, że z prezentami. Przyjdzie dzień, że powrót będzie już tylko pustym słowem. W pewnym momencie osiąga się punkt od którego już nie ma powrotu. Tylko ten punkt jest niewidzialny i nikt nie wie kiedy go osiągnie.

Artykuł o integracji w Holandii ukazał się w De Telegraaf 11 września 2010, pt. "Poolse gastarbeiders willen blijven" . Lektura licznych komentarzy pod tym artykułem odzwierciedla moim zdaniem dość dobrze uczucia i dylematy Holendrów wobec polskich gastarbeiterów.

Etykietowanie: Polacy powrót
135 komentarzy

Wyjadą czy zostaną?
Na szczęście są dziennikarze, którzy potrafią zagłębić się w temat o którym piszą nieco bardziej niż wykonanie jednego telefonu. Szacunek.
http://player.omroep.nl/?aflID=11392923

Po takim artykule to Polacy w Holandii raczej nie zostaną http://www.mojaniderlandia.pl/polacy_w_h...

W Telegraafie zawsze coś "ciepłego" o Polakach piszą. W końcu przestałam czytać, bo to juz sie nudne zrobiło.
Co do meritum, to zagadzam się, Polacy zostaną. Ja co prawda nie wiem co zrobie za lat X, ale nie mam ciągot do powrotu. Może bede zmażyć swoje stare kości w jakimś ciepłym kraju? Kto wie.

Tak z tymi powrotami to mnie smieszy.Ja sie zddeklarowalem od poczatku ze zostaje tutaj minimum do emerytury ,a moze starosc tez tu spedze kto wie?Mam znajomych ,ktorzy rok wrok powtarzaja ze juz niedlugo wracaja i tak co roku,jeszcze rok i wracamy i tak juz dobre 5 lat minelo pewnie minie nastepne i nastepne.Sam ich nie rozumie jak mozna sie tak oklamywac?

To pytanie jest bez sensu, ktos kto je zadal nie zdawal sobie w pelni sprawy o co pyta, zaryzykowal bym nawt stwierdzeniem, ze to glupie pytanie.

Why porownales Turkow i Marokanow do Polakow udzielajac odpowiedzi. .

Mialem to napisac odnosnie innego watku, ale niech tam. Czytalem ostatnio wywiad z niemiecka wersja Wildersa odnosnie emigracji i emigrantach. Niemiecki Wilders powiedzial, ze z oostblokowcami z drugiego pokolenia nie ma zadnych problemow z integracja. Tak samo jak jak z drugim pokoleniem |Chinczykow i Wietnamczykow. Dlaczego Andrzeju sugerujesz, ze w Holandii mialoby byc inaczej?

Polacy są europejczykami i słowianami. To inna mentalność niż Turków i Marokańców. Sporo Polaków może czuć się urażona tym porównaniem. Andrzej, proszę nie wypowiadaj się za mnie w holenderskich mediach. Do Polski "zachód" już też dociera.

Darina nie tylko w Telegrafie,w mojej miejscowej gazecie tez coraz czesciej jest cos negatywnego o Polakach.
Nie mozna porownywac Turkow lub Marokanczykow do Polakow.Niestety Holendrzy porownuja nas do nich dlaczego?......Minimalna znajomosc jezyka po latach pobytu tutaj,minimalne dostosowanie sie i akceptowanie tutejszej kultury,czeste narzekania i krytyka na ten kraj,zadanie polskiej opieki lekarskiej(lekarz, polozna),propozycje polskiego kosciola,otwieranie coraz wiecej polskich sklepow,kombinowanie z podatkiem i innych oplat,brak ubezpieczenia itp.Nie ma sie wiec co dziwic ze obawa Holendrow wzrasta i takie pytania padaja.

Dziwne jest tez ze,ze wlasnie o Chinczykach,Indonezyjczykach,Wlochach, Hiszpanach i innych narodowosciach ktorzy tu przebywaja,rzadko kiedy slyszy sie negatywne sygnaly.Oni sa tu prawie od zawsze a jednak sporadycznie o nich cos sie slyszy.

Krystian masz racje ze do Polski zachod tez juz dociera(dotarl juz sadze)ale tez wschod dociera tutaj tylko....niestety nie zawsze od dobrej strony.

A co sie tak oburzyliscie jak nas porownano do Turkow czy Marokanczykow ??? Teraz Litwinow, Bulgarow itp. co masowo osiedlaja sie w NL. Emigrant to emigrant, na jednym wozku jedziemy :)
Ciezko wypowiadac sie o wszystkich. Napewno jakas czastka Polakow zostanie, ale wydaje mi sie ze wiele osob wroci ? Ja na 100% wroce :)

Co to znaczy, że Zachód dociera? Zachód tu zawsze był i jest od wieków. Jedynie ostatnie 50 lat obca nam kultura postanowiła narzucić swoje zwyczaje.

"Zachód" to nie towary ale Kultura, system prawny (własność) Prawo Rzymskie, Sztuka itd.

Frits Philips wspominał w swoim pamiętniku, że w drodze powrotnej z Rosji mieli przystanek w Warszawie i wtedy ówczesna Warszawa nie różniła się niczym od innych Europejskich miast, całkiem inna cywilizacja niż w Rosji.

I dzieki bogu,Kiwi, ze nam gwarantujesz te 100%.
Ciezko Ci wypowiadac sie o wszystkich? Rozumiem. Przepraszam, ze pytam, ale czy ktos Cie o to prosil?
Pamietaj: "na pewno" pisze sie na pewno osobno, "naprawde" pisze sie naprawde razem.Przekaz, w miare mozliwosci Rodzince + Turkom i Marokanczykom :)
Poki co

Witam. Ja codziennie sam zadaje sobie te pytanie. Czy zostać w Holandii na stałe czy wracać do Polski?. Takiego dylematu jeszcze nie miałem nigdy w życiu, zawsze wiedziałem czego chce ale na te pytanie nie mogę udzielić odpowiedzi. Dobrze wiem jak jest w Polsce i tak szczerze to już dawno straciłem resztki nadzieje że kiedykolwiek będzie lepiej. W Holandii podoba mi się wszystko (zarobki, mieszkanie, społeczeństwo itd.) Jedyne co mnie ciągnie to rodzina i przyjaciele, tu już jestem prawie trzy lata (razem z narzeczoną) i jeszcze z nikim tak naprawdę się nie zaprzyjaznilismy. Tylko proszę nie myśleć za dzikusami jesteśmy :-)), wręcz przeciwnie bardzo lubimy poznawać nowych ludzi. Jedna co jest pewne to to że czujemy sie w Holandii samotni i nieszcześliwi. Dlatego jeszcze chcemy spróbować popracować w innej firmie lub firmach i jeśli dalej nic sie nie zmieni spadamy naar Polen. Pozdo

baska czepnij sie tramwaja jak nie masz czego.
A na 100% Ci ulzy !

Forum jest dla wszystkich. Ja do Ciebie nie pisze, wiec jak Cie nie interesuje to nie czytaj. I swoje uwagi odnosnie ''czy ktos cie prosil czy nie'' mozesz zachowac dla siebie. Bo nikogo to tez nie interesuje. A tylko swiadczy o Twoim chamstwie.

Przepraszam.
Normalnie nie odpisuje na uwagi, ktore sa napisane na plotach. Szkoda czasu.
Robie wyjatek, bo nie lubie, jak sie "pisarze" wypowiadaja w liczbie mnogiej przeciw liczbie mnogiej. Specjalnie do Kiwi: akceptuje napis na plocie w stylu: "JA nie lubie Holandii.Kiwi." Nie podoba mi sie napis na plocie w stylu:"My nie lubimy Holandii. Kiwi w imieniu wszystkich Polakow". A poniewaz forum jest dla wszystkich, wiec probowalam dac Kiwi znak,

Jesli chodzi o forme gramatyczna:"czepnij sie tramwaja", to dewaluuje ja calkowicie jako prymitywizm
poludniwowschodniopolski,gdzie tak tramwaje, jak gramatyka polska jest fenomenem, czyli zjawiskiem malo znanym wsrod nizszych klas spolecznych. Jesli chodzi o wyraz "chamstwo" jest on ulubionym epitetem polskim, ktorego uzywa sie w sytuacjach najrozmaitszych.Chamstwo oznacza prostactwo. Tylko tyle. Osoba prosta uzyje jednak slowa "chamstwo" w sytuacji, w ktorej sama czuje sie zagrozona: np. gdy ktos wepchal sie do autobusu przed nia, mimo ze ona sama sie pchala, ktos podeptal jej/jemu wyjsciowe buty, mimo ze on/ona sama nie zwazala na nogi innych. Najczesciej jednak slowo chamstwo jest wyrazem wlasnej bezsilnosci w walce. Nie ma znaczenia, o co sie walczylo: ten kto wygrywa jest chamem.

Zosiu kazdy tu przyjechal bo chial lepszego , latwiejszego zycia . Ale niewielu z nich widzi to tak samo jak i ty. Przyjechalem tu bo tu jest lepiej jak w PL. A dlaczego jest lepiej ??
bo tu nie ma polskiego lekarza , polskich sklepow , polskich politykow itd . Poprostu tu nie Polska , ogrom tych co uciekli na sile chca cos zniszczyc co bylo tak "fajne " poprzez wlasnie narzucanie polskiej ( nie) kultury i budowanie polski wlasnie tu .
Wiekszosc polakow w NL chce Polskiego fryzjera ,polskojezycznego lekarza ,polskiego sklepu itd a dlaczego nikt nie chce polskiego pracodawcy , polskich zarobkow ,polskich szpitali , polskiej opieki zdrowia , polskiej polityki .... Dla tych co tak bardzo chca polskiego.... wiem gdzie te polskie dobroci mozna znalesc az poddostatkiem .
W POLSCE wiec moze jak tego szuka ktos to niech poprostu pojedzie do PL .

broerkonijn

Powrot? Po prawie 30 latach zycia spedzonych tu? Musial bym sobie zadac pytanie: co teraz, akurat w tym momencie wiaze mnie z Polska? To ze mam jakas tamn opinie na temat tego, co sie tam dzieje? To ze mowie tym samym jezykiem? No coz, opinions are like assholes, everybody has one, jezyka mozna sie nauczyc. Szczerze mowiac, uwielbiam spedzic w Polsce 2, 3 tygodnie, srednio 3 razy do roku tam jestem, ale po trzech tygodniach juz chce wracac do domu. Tu jest moj dom, tu jestem u siebie. Powrot? Nawet na emeryture nie....

baska

Tobie przydal by sie ''jakis'' specjalista, i to natychmiast !
Dyskusja z Toba to jak ublizanie samemu sobie. I tylko obrazuje Twoja ''nature''.
Nic wiecej do dodania nie mam, bo az szkoda slow.

Widze, ze jak sie sprezysz, to potrafisz napisac 4 linijki z tylko jednym bledem ortograficznym. Ale interpunkcja? Koszmar! Podoba mi sie sformulowanie "dyskusja z Toba to jak ublizanie samemu sobie". Bardzo trafne.

ktos tam, dokladnie mam takie samo zdanie ja Ty!

Baska a nie poszla bys na jakies forum humanistyczne czy cos w tym stylu ? nie bylo by takich oftopow i moze tam jest ktos kto chce byc poprawianym z zlego na gorsze .
A tak p.s. twojego postu o chamstwie , to wiesz to z autopsji ???

A z czegoz by innego? Nie jestem wcale purystka, to nie o to chodzi. Podobaja mi sie np. Twoje wypowiedzi, bo mimo ze sa troche niedbale, to maja sens. Nie osmielilabym sie krytykowac nawet najbardziej "krzyczacych" bledow, bo nie maja one znaczenia w szerszym kontekscie. Nie siedze tu tez i nie wstawiam przecinkow czerwonym dlugopisem. Wazne jest bowiem CO, a nie JAK ludzie pisza. Mam nadzieje, ze co do tego jestesmy zgodni.
Wracajac do chamstwa, to sprawdz, kto wystapil z tym zarzutem. Czy Ty bys sie nie bronil?

Przestańcie się gorączkować, nikogo stad nie wyrzuca (mam na myśli Polaków). Wyrzucanie Polaków podobnie jak cyganów we Francji pociągnęło by ze sobą konsekwencje polityczne - łącznie z nowym (a może starym) podziałem Europy. Rosjanie tylko na to czekają by poróżnić stare "swoje kolonie" z zachodem. Europy na to nie stać, ekonomicznie i militarnie.

Do Zosi: przestań siać defetyzm na tym forum, czytaj sobie dalej do herbatki "lokalna prasę" i snuj analizy, najlepiej w zaciszu holenderskiego gniazdka. Jeżeli chodzi o polskie sklepy - a wiesz ile jest włoskich? No i co z tego? Nikt nikogo do zakupów nie zmusza. Co wiesz o tym ilu jest Chińczyków w Holandii i co robią? Wiesz co np. robią Kolumbijscy emigranci? Jaki rynek kontrolują w tej części Europy, zrób sobie herbatkę na druga nóżkę i dyskutuj z sąsiadką przy ogrodzeniu swojego domu. Co do Hiszpanów, poczekaj za chwile będzie ich więcej niż Polaków i na pewno o nich usłyszysz , gdzie drwa robią to i wióry lecą.
Polak nie wejdzie do autobusu z plecakiem dynamitu i się nie wysadzi, jego rząd ma go gdzieś, nikt zbytnio o Polaka nie dba. Można po Polaczkach jechać jak po łysej kobyle nikt ich nie broni. Ambasada wystosuje jakąś notkę ,ze niby oburzeni i tyle. Kto się tym przejmie? Śmiech.

Lud w Holandii się cieszy,ze ma chłopca do bicia i zapomina,ze od kilku miesięcy politykierzy nie mogą się dogadać, bo nie chcą się dzielić korytem ze zbyt wieloma kumplami.

nie........ jeszcze nie ...

Adamsky wes zapal sobie jednego jonta i obejzyj jeszcze jedne mafiafiction film to ci ulzy.

adamsky wlasnie przeczytalam przed chwilka(nie przy herbatce a przy kawie)artykul w De Telegraf o polskich gastarbeiterach i wypowiedz Pana Andrzeja:-)

I co tam w tym artykule bylo?

"In het begin zal iedere Pool zeggen dat hij absoluut wil terugkeren. Maar de geschiedenis leert dat het een kwestie van tijd is voordat ze worden opgezogen door de westerse welvaart. Er is voor hen geen weg meer terug. Met de Polen zal het net zo gaan als met de Turken en Marokkanen. Zij waren ooit ook heel stellig van plan terug te keren, maar in de praktijk is dat er nauwelijks van gekomen."

Andrzej, masz ''lef'' wypowiadac sie za kazdego Polaka.

Geen weg meer terug? Chyba na bilecie na ktorym Ty tutaj przyjechales. Czasami naprawde mi Ciebie zal.

Baśka witaj na forum, zaglądaj do nas częściej.
Ktoś tam, masz racje.

Dzieki Karina za tekst.
Andrzej nie wypowiadaj sie za wszystkich. Uzywaj (równiez na forum) slowa "niektórzy" i już będzie dobrze. Ja nie wróce, Ty nie wrócisz, wielu nie wróci. Ja nie mówie, że wróce, Ty nie mówisz, że wrócisz, wielu mówi, ze wróci.
I taka jest prawda.
Czyli taka, że ludzie są różni. A Ty nie możesz wypowiadać sie za wszystkich, projektując za pare milionów ludzi swoje problemy.

Wiedzialam ze bedzie krytyka:-)przeciez w artykule pisze ZE KWART Polakow chce wracac do Polski a reszta che tutaj zostac.Nie rozumie wiec, dlaczego to oburzenie.Artykul jest oparty na faktach i tak jak Pan Andrzej pisze,ze historia jest podobna do histori Turkow i Marokanow to jest tez fakt.Karina D ...geen weg meer terug... mial Pan Andrzej na mysli to wlasnie wchlonienie zachodu (bo kazdy tu przybyl aby poprawic sobie swoj byt) a nie rodzaj biletu.Czytaj zrozumiale caly artykul a potem krytykuj.

Nie każdy Polak mówi na początku, że wróci (bo ja jestem Polką i nigdy tak nie mówiłam).
Nie każdy Polak przybył do NL poprawić sobie swoją sytuacje bytową (bo ja nie, nie pogorszyłam sobie, ale też nie poprawiłam, po prostu zmieniłam jakość).
Dlatego postuluje nie używać słowa "wszyscy, każdy" ... bo każdy jest inny i inną ma życiową historie.

Ogólnie też uwazam, że wielu Polaków zostanie, ale bynajmniej nie z powodu podobieństwa do takiej czy innej nacji, tylko najzwyczajniej w świecie Polacy to też zwykli ludzie (!!!), którzy gdzies jadą, przyzwyczajają się, przywiązują się do nowego miejsca, budują nowe realcje i po 10 latach już są w domu, juz ten stary dom w Polsce przestaje być ich domem.
Normalne. Zmiany miejsca zamieszkania wpisane są w nasze geny. Gdyby nie to to ludzkość ciągle jeszcze zamieszkiwałaby Afryke. Emigrowanie to jeden z przejawów naszej kreatywności, a potem pozostawanie w miejscu gdzie nam dobrze, gdzie przez lata zbudowaliśmy nowe realcje, to przejaw naszych społecznych zdolności ... a nie podobieństwa do jakiejś konkretnej nacji.

Zosia prosze nie probuj mi tlumaczyc czegos czego sama nie rozumiesz. Rozmawiamy nie o calym artykule zas o wstawce Andrzeja.

Zgadzam sie z tym co napisala Darina i prosze Zosiu przeczytaj do ze zrozumieniem to pojmiesz ze chodzi o to by nie wrzucac wsxystkich do jednego worka.

Zosiu coraz bardziej mnie denerwują Twoje komentarze, nie chce wypisywać się z tego forum wiec apeluje do Ciebie nie wymienisj mojego imienia w swoich komentarzach i nie kieruj ich do mnie. Ty i ja nie jesteśmy partnerami do dyskusji. Deal?

Czytam sobie wypowiedź Andrzeja i dochodzę do wniosku, że na głupie pytanie dziennikarza z "gazety bez ambicji" mądrzejszej odpowiedzi wymyślić raczej nie mógł.
Swoją drogą to nieco komiczne, gdy pytanie "czy Polacy zamierzają wrócić, czy osiedlić się na stałe" zadaje się Polakowi z 30 letnim stażem emigracyjnym, osiadłemu na stałe w Holandii.
Następne, co przychodzi na myśl, to że dziennikarz sam mógł ruszyć cztery litery i udać się w teren, pytając samych zainteresowanych, no ale to przecież dziennikarstwo mało ambitne.
Kolejna rzecz, to to, że samo pytanie jest nie tyle mało ambitne i głupie, co nieprecyzyjne, bo jeżeli dziennikarz pytając o "Polaków" miał na myśli całą 150 tysięczną grupę emigrantów z naszego kraju to oczywistym jest, że WSZYSCY nie wrócą. (Andrzej pisze, że nigdy w historii nie odnotował żadnych masowych powrotów Polaków, przepraszam a odnotował masowe powroty jakiejkolwiek innej nacji?).
Zamiast pytania CZY?, bardziej interesujące byłoby tutaj pytanie: ILU z nich zostanie i jaki będzie ich stopień integracji ze społeczeństwem holenderskim, czy na pewno porównywalny do stopnia integracji imigrantów z Maroka i Turcji? Tego nie wiem, ale by odpowiedzieć na tak postawione pytanie trzeba by posiadać zdecydowanie większą wiedzę ponad tę, która zdaje się wystarczać "dziennikarstwu mało ambitnemu, skierowanemu do mas."
Na koniec, aż prosi się by na tak sformułowane pytanie odpowiedzieć pytaniem równie ambitnym:
"CZY HOLANDIA DOSTRZEGA JAKIEKOLWIEK POZYTYWY ZWIĄZANE Z FAKTEM OSIEDLANIA SIĘ W ICH KRAJU GRUPY IMIGRANTÓW Z POLSKI ORAZ CZY HOLANDIA ODCZUŁABY W JAKIKOLWIEK NEGATYWNY SPOSÓB FAKT OPUSZCZENIA TEGO KRAJU PRZEZ POLSKICH IMIGRANTÓW"?
Jeżeli NIE ODCZUJE tego faktu w sposób negatywny, to czy jest to związane z tym, że nie byli oni tak naprawdę potrzebni czy z faktem, że zostaną bardzo szybko zastąpieni przez innych imigrantów np z krajów afrykańskich.
Jeżeli to drugie - TO PO CO W OGÓLE TEN DURNY ARTYKUŁ ???
Jeżeli zaś "polska imigracja" jako taka ma jakiekolwiek aspekty POZYTYWNE dla tego kraju - to również patrz wyżej.
A może należałoby zapytać, czy w obecnych warunkach Holandii potrzebna jest w ogóle JAKAKOLWIEK IMIGRACJA?
Jeżeli nie - patrz wyżej........

Podejrzewam, ze jak zwykle chodzi tu o pieniadze, duze pieniadze. Zaprasza sie Polakow, bo teraz juz mozna. Oni pracuja wydajnie, na nizszych stawkach niz Holendrzy. Kraj zmeczony kryzysem zaczyna powoli zarabiac na tych jarzynach, ktore sprzedaje miedzy innymi do Polski. Polacy placa drogo za wynajem mieszkan, czyli zostawiaja te ciezko zarobione pieniadze w Holandii. Polacy wykupuja stare samochody, wiec Holendrzy moga sobie kupic nowe, teraz zarabiaja Niemcy i Francuzi. Polacy przyjezdzaja z rodzinami wiec kwoty wydawne w Holandii rosna jeszcze bardziej. I teraz powstaje pytanie: czy Holendrzy moga liczyc na to, ze jak Polacy sie dorobia, to splyna, czy tez bedzie ich trzeba pielegnowac w domach starcow? Bo moze wtedy zarobek bedzie mniejszy? A moze warto by sie zastanowic nad zintegrowaniem polskich dzieci, ktore moglyby sie tymi starcami zajac ( czytaj: zarobic na nich, placac holenderskie podatki)? I wtedy wysyla sie De Telegraaf, zeby troche poweszyl. A moze oplacaloby sie zaczac sprzedawac Polakom jakies ubezpieczenia? Jesli chca zostac, to moze zaplaca wiecej? Jesli chca wyjechac, to moze zaplaca jeszcze wiecej? A moze by im dac polskie piekarnie w kazdym gemente i rabnac jeszcze wiekszy podatek z kieszeni polskich piekarzy?
Jak juz wspominano, Polacy nie lataja po autobusach z plecakami pelnymi dynamitu, mozna im wynajac puste koscioly protestanckie, meczetow nie beda budowac, a ksiedza oplaca sami. Czyli nie bedzie az tylu problemow, ktore Holandia ma z Surinamczykami, Indonezyjczykami, a zostatnich kwiatkow to Turkami i Marokanczykami.
Niec zyje Mammon!

baska
Podejrzewam,..............że Zosia, Miep i spółka się z tobą nie zgodzą ;)

Mnie przyciągnęły raczej komentarze Holendrów pod tym artykulem - dużo ciekawsze niż same mierne konkluzje dziennikarza.

2Ct nie we wszystkim sie z nia musze zgadzac , ale jak czytam to Baska piosze o wiele madrzej jak ty bo twoich bredni to wogole sie czytac nie da .A nie da sie czytac bo moze my poprostu jestesmy ci przecietni cienmna masa as ty, o boziu dokter anders we wszystkich dziecidznach masz pokonczone fakultety ? A tak sie ciebie zaypytam czy te brednie sam wymyslasz co piszesz czy wszedzie zapozyczasz w czesci i skladasz z tych kawalkow jakas wypowiedz.
Kiedys juz raz znalazlam z jakiego artykulu zapozyczyles czesc swojej wypowiedzi tylko ze ta wypowiedz byla w innym sesie ja ty ja uzyles . A moze ty masz poprostu problemy z czytaniem ze zrozumieniem panie profesorze ?

Baska kiedys podalam tu link do wyliczen ( z ktorych czesc artykolu wklasnie zapozyczyl 2Ct) o wlasnie ile kto i dlaczego . wiem ze jest zadugi artykol ale przejzyj go chciaz te koncowe wyliczenia i wytlumaczenia .
Basia masz racje ze polacy nie lataja z plecakami pelnymi dynamitu ale za to poczytaj artykol ile smiertelnych wypadkow zrobili chociazby tu w NL w ostatnim roku , a naprawde sie wystraszysz .

A czy ktoś z Was przeczytał ten artykuł na Wirtualnej Polsce, czujecie się (co niektórzy) poruszeni do żywego polecam ten artykuł, jakie będą opinie mogę się tylko domyślać.
Co do powrotów do kraju to każdy niech sobie odpowie sam pozdro dla wszystkich Wiatrakowiczów

Opinie beda odzwierciedlajace rzeczywistosc, nie dziwie sie w najmniejszym stopniu NL, trzeba sobie uswiadomic wazna rzecz, ktora jest powodem i przyczyna takiego traktowania Polakow. Kto tu przyjechal, jaki jest odsetek ludzi, kulturalnych, wyksztalconych pochodzacych z normalnych rodzin nie majacvych problemow prawnych, ktorzy ulozyli sobie tu zycie i niczym nie roznia sie od NL - 1% or 2% z calej populacji emigrantow pochodzacych z patologicznych, biednych rodzin, wiekszosc z nich nie skonczyla szkoly, czesc uciekla przed wyrokami, bez znajomosci jezykow, alkoholikow etc, uzywajac przenosni polska oddelegowala najwiekszy chlam....
Takze pierwsze radzil bym zastanowic sie nad soba dlaczego inni traktuja mnie w ten sposob a nie obwiniac wszystko i wszystkich dookola nie widzac swojego skurwienia..............

a co do tego typa z ambasady, ktory byl oburzony wzmozona kontrola PL kierowcow nazywajac to dyskryminacja, ktory podjal dzialania zmierzajace do wycofania sie z tych kontroli Radzil bym o zlozenie dymisji innymi slowy powinni zostac odwolany z tego stanowiska!

Tylko smiechu warte!Oj Rodacy, ale sie blaznicie!Ciagle tylko CHODZI TU O PIENADZE!?Wam tak!

2 CT nie osmieszaj sie!

Karina D DEAL!!!!!!!

2Ct: miales racje! Dobrze, ze zmienilam obywatelstwo, nie musze sie odzywac ;) .

Traken tak czytalismy orginalna holenderska wesje tego artykulu.

baska masz teraz podwujne ?? czy zdalas polskie ?

Pojedyncze, balam sie rozdwojenia jazni.

balkonende
Miałbym do ciebie prośbę, żebyś od razu zrobił jasny i czytelny podział, kto na tym forum należy do tego zaszczytnego grona i stanowi ten 1- 2 % populacji. Tak żeby była jasność na przyszłość. Mógłbym się np przez pomyłkę zwrócić do ciebie w którymś z komentarzy per "chłam" albo "skurw..." a nie chciałbym byś poczuł się niesłusznie urażony.
Z góry dziękuję.
Wiemy, że Andrzej pracuje nad rozbudową "Wiatraka", można by od razu zrobić pokoje tematyczne, np pokój "chłam" i pokój "ten 1%", wtedy uniknęłoby się niepotrzebnych napięć a dany forumowicz odwiedzałby pokoje odpowiednio moderowane pod kątem stopnia patologii, biedy i alkoholizmu (czyli jednym słowem "chłamu").
Tobie proponuję od razu zarezerwować pokój "FRAJERZY".
Pozdrawiam ciepło.

Miep
Dobrze jest mieć świadomość, że wśród rodaków na emigracji można spotkać osoby tak otwarte, tolerancyjne i światłe jak ty. Łatwiej wówczas znieść szarość i brutalność dnia codziennego. Dziękuję ci za to.

PS
Jak udało się palenie Koranu w dniu wczorajszym ?

2Ct panie doktor anders pana pokuj bedzie tylko i wylacznie dla pana bo pan profesor jest chyba jedynym ktory go bedzie odwiedzac bo jak widac reszta nie jest tak inteligento glupia jak i pan profesor co musi zapozyczac i nadodatek zle interpretowac czyjes teksty . Jesli profesor zechce zaapeluje o utwozenie pokoju dla pana "1% inteligencji" lub jak pan woli "sukkel"a moze poszukac panu dziesiatki synonimow do tego slowa ??? bo jak mniemam pan nie bedzie sie znizal jako cywilizowany i madrze sie wyslawiajacy czlowiek do tak ponizajacej pracy jak szukanie synonimu w slowniku .

Twoje rozumienie otaczajacego cie swiata i wnikliwosc spostrzezen jest fascynujaca.....

Koran super sie pali ciepelko bylo szkoda ze nie znalezlismy pana limuzyny coby wraz z panem ja odeslac do pana pieknej willi w Pl.

Zosia
Rozumiem, że nosisz w sercu ogromny żal i olbrzymią pretensję wobec Polski za to, że ponad 40 lat temu, ówczesna władza wręczyła ci bilet w jedną stronę. Sposobem na poradzenie sobie z tym ogromnym ciężarem było przyjęcie postawy "ja wam jeszcze pokażę" i zamknięcie się w bańce(bajce?) szczęśliwego życia na obczyźnie. Poznałaś wspaniałego mężczyzną, wychowałaś cudowne potomstwo i prędko stałaś się pełnoprawnym i szczęśliwym obywatelem swojej nowej ojczyzny. Tak jak sobie założyłaś - tak się stało. Miałaś do tego pełne prawo. To twój sukces.
Bańka może jednak pęknąć, bo nie wytrzymuje napięcia powodowanego przez schowany gdzieś głęboko w podświadomości ból, smutek i żal.
Wydaje się, że jedynym sposobem na uratowanie nadwyrężonej powłoki w której się schowałaś, jest powolne upuszczanie ciśnienia przy pomocy nakłuć. Ukłuć, którymi jednocześnie ranisz rodaków, którzy z decyzjami sprzed 40 lat nie maja kompletnie nic wspólnego.
Bańka prędzej czy później pęknie a towarzyszący temu ból, będzie tym większy im większe nakłucia w powłoce wykonujesz w tej chwili.
Może jest jednak jakiś inny sposób by bańka nie musiała pękać w sposób bolesny?
Im więcej nakłuć teraz, tym mniejsze szanse na znalezienie tego mniej bolesnego rozwiązania w przyszłości.
PS
Czasem ktoś musi się ośmieszyć, by ktoś inny mógł uporać się ze swoją "bańką" ;)

ktos tam
a twój poprzedni nick brzmiał ........?

balkonende
Twoja znajomość liczb, danych (w procentach a nawet w PROMILACH) oraz zakres wiedzy na temat przekroju społecznego populacji polskiej emigracji są porażające.......

Dajcie sobie ludziska na wstrzymanie, warto tak sie za ''glowki'' targac ???
Dyskusja schodzi na ''bazarowy jazgot'. Balkonende po czesci sie z Toba zgadzam, to co napisalec ma niestety duuuzo racji :( A Ty 2Ct nie bierz tak wszystkiego do siebie, ma to sens ?? Niestety ale duzo patologi tu jest. A nicki to fakt, zmieniaja sie tu jak rekawiczki :) Ale chyba nic sie z tym nie da zrobic ?

2Ct widzę, że nerwy już zaczynają popuszczać, pytanie tylko czy warto!?
Ja tam nie chcę ani nie muszę być w tym jednym, ani tych dwóch procentach by przez tutejsze towarzystwo być "tolerowanym". Całe szczęście, że Polonia w Niemczech jest, jakby to powiedzieć, w 99 czy 98% inna. Ktoś kto na forach szuka polskiego lekarza, sklepu, czy kościoła nie zostanie za to z góry "obesrany" i zaliczony do biedaków, członka rodziny patologicznej itd. Na próżno też w tutejszej prasie szukać podobnych artykułów na temat naszych rodaków, pomimo że wcale "nas" tu nie brakuje.

P.S.
@ktos tam
Mam prośbę, zacznij może pisać po holendersku, bo po polsku słabo coś wychodzi i wcale nie mam na myśli braku polskich znaków diakrytycznych na klawiaturze.

sluchaj uwaznie zasrancu, bo z tego co widze to nie jest to twoja najsilniejsza strona...
juz raz ci napisalem, ze nie po drodze mi z twoimi chorymi wywodami, nie wiem kto cie skrzywdzil w dziecinstwie ale widac trauma pozostala, jestes jedynym patalachem na tym forum, ktory wszystkich obraza i krytykuje stajac sie oredownikiem spoleczenstwa i uciemiezonych jednoczesnie bluzgajac innych.......nasuwa mi sie tylko jedno skojarzenie Kaczynski 2
moze bys poszedl na jakas terepie a nie kurowal swoich zszarganych emocji na wiatraku.......
nastepnym razem jak nie bedziesz mogl wytrzymac, powsciagnac swoich ukrytych boli to palnij sie lepem o sciane moze pomoze...
wspolczuje twoim bliskim, nie maja latwo

I mysli urywa sie pasmo...

2CT, mylisz sie i to bardzo.Nie otrzymala biletu w jedna strona, to pierwsze.Drugie to ten bol o ktorym piszesz juz dawno minal.To byl bol 17 letniej dziewczyny, ktory jest normalny w tym wieku.Kolezanki, koledzy itd.Wiedzac ze w kazdej chwili moge powracac do kraju, bol ten znosilam coraz lzej.Po latach, kiedy rodzinka moja byla w komplecie, bol zanikl calkowicie.Jezeli chodzi o "BANKE" o ktorej piszesz,nigdy jej nie stwarzalam i nie stwarzam.Co przyszlosc przyniesie, tego nikt nie wie.Pozyjemy-zobaczymy.Jestem szczesliwa w moim zyciu z moja rodzina i tak jak wspominasz, jestem szczesliwym i pelnoprawym obywatelem.Jestem daleko od zadawania ran rodakom a raczej bardzo blisko do pomocy tym, ktorzy jej potrzebuja.

baska zadne urywa sie....
poczytaj sobie tego delikwenta posty,
jedynym jego kontrargumentem jest ponizanie innych, jezeli cos zaczyna mu uskwierac to konczy sie polemika a zaczyna chlapanie blotem zlosci po wspoldyskutantach.......
z prostakiem trzeba prosto, bo inaczej to jest poza zasiegiem jego percepcji

Oj, wydaje mi sie ze nie jednemu wiatrakowiczowi przydal by sie zimny prysznic :)

mam pomysl i to na wysokosci profesora anders czyli 2Ct .Poprostu odpusci wywody tego osobnika i go olac odgornie.
Balkonende wydaje mi sie ze masz racje co do niego on uznaje zasade kto nie zemna to przeciw mnie wiec jak przeciw to go zgnoic . Mentalnosc z niedzieli ???

2Ct zadales mi pytanie :
ktos tam a twój poprzedni nick brzmiał ……..?
tu masz odpowiedz :
Baileys

balkonende
Rozumiem, że twój przedostatni post to "głos" właśnie tego JEDNEGO PROCENTA o którym wspominasz? Od razu widać, że jesteś jego godnym reprezentantem.
Mam nadzieję, że stać cię na to, by tym 98% ludzi powiedzieć prosto w oczy to co tu bredzisz na forum, zasłaniając się nickiem.
Kulturalny i wykształcony, pochodzący z normalnego domu bucu.
Zabolało cię, że ktoś powiedział ci kilka gorzkich słów prawdy na twój temat, frajerku?

"Takze pierwsze radzil bym zastanowic sie nad soba dlaczego inni traktuja mnie w ten sposob a nie obwiniac wszystko i wszystkich dookola nie widzac swojego skurwienia………….."

NO TO SIĘ ZASTANÓW W KOŃCU.

ktos tam, nie znam tego portalu,
urzeduje tylko na wiatraku.
Mentalnosc to chyba wszyscy widza kogo

"Veel Polen geven aan zich hier te willen vestigen."
Hoe veel is veel?
Jak zwykle w Telegraafie brak jakichkolwiek wiarygodnych zrodel, bledne konkluzje, vide: Pan Bog siedzi na tronie, wiec moze z niego spasc.
Nieuzasadnione wnioski na podstawie nieaktualnych przeslanek, enigmatycznych wynurzen naszego Andre i zaskakujaco znikomej liczby, 350, chetnych (let op: aanmeldingen) do odbycia watpliwej jakosci kursow organizowanych przez skompromitowne ROC-i.
Sam tytul publikacji: "Poolse gastarbeiders willen blijven" wprowadza niezbyt wyrafinowanego czytelnika w blad.

Ewka - dokladnie. Tytul artykulu wskazuje ze mowa bedzie o pracownikach sezonowych, Andrzej wciska swoje o mowiac o ''iedere Pool'' z calej mieszanki nie wynika nic. Na co zreszta wskazuja komentarze (juz ponad 300 wiec jest co poczytac) samych Holendrow ktorzy chyba sami nie bardzo wiedza jak sie ustosunkowac.

Dalej - podany zostaje informacja:

Definitief "Veel Polen geven aan zich hier te willen vestigen. Ze willen definitief in Nederland blijven", stelt Philly Reijnders, teamleider Taal- en Inburgering bij het ROC in Eindhoven, dat cursussen geeft in Brabant en Limburg.

Co za szokujaca informacja!!! Nic w tym dziwnego ze wlasnie w regionie Limburg/Brabant Polacy chca sie osiedlic na stale skoro kilka miesiecy temu ukazaly sie wiadomosci ze gminom wlasnie tych prowincji zalezy by Polacy osiedlili sie na stale (przykladem jest np Venray).

By nie posadzono mnie o goloslownosc, ponizej cytat (rowniez z Telegraaf)

In Noord-Limburg en Oost-Brabant werken nu op grote schaal Polen. In verreweg de meeste gevallen gaan ze op een bepaald moment terug naar hun land. "En wij willen graag dat ze blijven", zegt CDA-wethouder Patrick van der Broeck. "We willen weten wat hun woonwensen zijn, wat we op onderwijsgebied moeten doen en meer zaken die ze kunnen verleiden."

Achtergrond van de oproep is de voorspelde bevolkingsafname in de regio. Over een jaar of vijftien loopt het aantal inwoners in Venray en omgeving langzaam terug. "En daar moeten we op vooruitlopen om te voorkomen wat nu in Zuid-Limburg gebeurt. Daar loopt het leeg ten koste van de welvaart en voorzieningen", aldus Van der Broeck.

De wethouder verwacht geen nieuwe integratieproblemen. "De Poolse cultuur staat dicht bij de onze. Ik kan me niet voorstellen dat we over twintig jaar Poolse jeugdbendes hebben. Het beeld dat velen hebben van Polen als overlast veroorzakende dronkenlappen, klopt allang niet meer."

Ciekawe, ze Holendrzy nie komentowali tej wiadomosci...

Karina D. male ale zwroc uwage kto i przedewszystkim z jakiej partji to powiedzial.

Ja en? Mowimy o polityce gminy i na rzecz gminy to jedna rzecz, druga czy powinnismy rowniez sprawdzic preferencje polityczne i spoleczne kazdego kto w tej sprawie sie wypowiada?

No i sprawa najwazniejsza, aja takie wiadomosci na opinie publiczna w NL.

No i sprawa najwazniejsza, jak wplywaja takie wiadomosci na opinie publiczna w NL.

De Telegraaf wiekszosc uwagi poswieca populistycznym tematom.W publicystyce holenderskiej, podobnie jak w wielu dziedzinach kultury i zycia spolecznego, mozna odnalezc nurty sensacyjne nastawione na przypodobanie sie masowej publicznosci, efekciarskie, nie niosace zadnego przeslania, pstrokate, znakomicie pasujace do sobotnich zakupow w gigantycznych centrach handlowych, frytek z majonezem, krokietow i (niestety) ciagle jeszcze popularnego Andre Hazes.

Widze ze wiekszosc forumowiczow jest tzw selfhating poles.Nie ma to jak w ojczystym jezyku komus nawrzucac. Kogos wkurzyc jak za dawnych polskich lat. Lub po prostu jak w moim przypadku zrobic to z Polski. To doskonale obrazuje jakimi bucami jestesmy. Klotliwymi bucami.Ja wiem ze kazdy bedzie sie probowal wykluczyc z grupy okreslonej tym epitetem. Naprozno!

a ja widze, ze co poniektorzy probuja budowac swoj kapital na brutalnym, pozbawionym jakiegokolwiek zrozumienia i czlowieczenstwa zachowaniu w stosunku do wszystkich dookola, sa to chore, pokrzywdzone przez lost ograniczone stworzenia, samostanowieni uzurpatorzy, ktorzy czuja sie powolani do osmieszania sie w obronie beznadzieji.
Slepe, bladzace w mrokach swojego ograniczenia kreatury

Ja swojego czasu chciałem zostać w Holandii ale to nie jest takie proste. Pracując poprzez agencję nie jesteśmy w stanie zarobić tyle by opłacało nam się tam osiadać i wydawać zarobione pieniądze na miejscu. Praca w agencji to ciągła nie pewność o dzień jutrzejszy, nie łatwo jest angażować się w Holandię, gdy jutro można stracić pracę. Praca bezpośrednio u pracodawcy zdarza się rzadko.

Więc ja bym się zbytnio nie martwił o Polaków w Holandii. Ci co rządzą w Holandii już się postarali by każdy Polak wrócił do siebie do domku. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Zresztą póki nie znasz języka holenderskiego perfekt to zawsze będą patrzeć na ciebie z góry.

balkonende
Byłeś takim zapatrzonym w koniec własnego zasmarkanego nosa dupkiem od początku, czy dopiero po wyemigrowaniu ci się pogorszyło?

Ciesze sie, ze mi sie polszczyzna odswieza. Przypomnialo mi sie nawet naj-plugawsze w mojej mlodosci przeklenstwo. Cytuje wstep: O zesz ty krzywa swieca na tatarskim koniu bez siodla robiony... Dalej nie pamietam, ale bylo gorzej, wiem na pewno, tyle ze bez "dupkow", "bucow" i innych im podobnych. "Polszczyzny kraweznikowej" wtedy sie w moim srodowisku nie uzywalo, nie istnialo nawet machanie dwoma palcami po kazdej stronie glowy, zeby zamanifestowac cytowanie kogos innego, czy czegos o innym znaczeniu.
Byl natomiast popularny cytat z gwary robotniczej: "Ide, k...a, patrze, k...a, lezy,k...a, 10 groszy."
Tak nas komuna zniewolila...
Zarty na bok. Czy slyszeliscie, co sie dzieje w Kopenhadze? Wybuch w hotelu i jednonogi mezczyzna biegajacy z wypchanym paskiem w parku,w centrum miasta. Nie chce powiedziec jak sie nazywa, skad jest, co mial na celu. Wyglada jak poludniowy europejczyk lub polnocny afrykanin. Mial m.in. belgijski paszport ( potwierdzajacy jedno, z jego trzech nazwisk, jakimi sie w Danii poslugiwal) i pistolet. Moj maz jechal akurat przez miasto z lotniska tego dnia i zajelo mu to 3h,normalnie 3 kwadranse. Dzisiaj alarm bombowy na stacji kolejki w Klampenborgu ( dla znawcow Kopenhagi: kolo Bakken i wyscigow).
A wszystko przez te rysunki, ktore Dunczycy opublikowali w gazetach ok. 5 lat temu. Nawet nie byly ani specjalnie zabawne, ani ostre, ani nie przypominaly arcydziela. To byl ot taki glupi dunski dowcip. Mialy tyle znaczenia dla czytelnikow gazet, jak historyjka o Profesorze Filutku autorstwa L.J. Kerna z "Przekroju" moich czasow.
Nie moge powiedziec, ze teraz sie wszyscy trzesiemy ze strachu, ale ja musialam zajzec do worka na smieci w kolejce, bo wygladal na bardzo obciazony...

Mnie sie po wyemigrowaniu pogorszylo. Poniewaz (re)emigrujemy mam nadzieje ze mi sie poprawi :-)

Wiatrak

Ten reportaż pokazuje mi tylko jedno, to co każdy Holender wie już od wieków: lepiej być mądrym i bogatym, niż głupim i biednym lub inaczej; tak długo będziesz bity jak długo dasz się bić. Reportaż tylko potwierdza wszystkie obiegowe opinie o Polakach. I na ile wielu z nas będzie się temu sprzeciwiać - jak cię widzą tak cię piszą. Wyjątki potwierdzają regułę. A ten urzekający wstyd dziennikarza, że jego rodacy wykorzystują Polaków... ach...

No i widzisz kolego 2Ct, znów wychodzi na to, że wszystko co pochodzi ze wschodniej strony Odry jest głupie i biedne, poza jednym może dwoma procentami (taki wyjątek).
Tego już nie zmienisz ;)

Andrzej
Niech ci będzie! Dodałbym jeszcze, że lepiej być pięknym niż brzydkim.
Nie wiem tylko tę prawidłowość odnosisz tylko do Holandii. W Polsce te zasady również obowiązują, dlatego MY biedni, głupi i brzydcy wyemigrowaliśmy szukać szczęścia gdzie indziej.

Ale tak naprawdę ten reportaż pokazuje mi coś więcej.

Potwierdza moją tezę, że różnice między Zachodem a Wschodem są niewielkie. Że te rzekomo perfekcyjnie działające urzędy i instytucje państwowe cywilizowanego Zachodu, nie służą na równych zasadach bogatym i biednym, mądrym i głupim. Że rządzą się one takimi samymi prawami co instytucje na Dzikim Wschodzie, gdzie maluczcy i nieważni niewiele znaczą. Ot, zwykła sprawiedliwość społeczna od geografii niezależna.

Potwierdza jak "Polacy dorabiają się kosztem Holandii" co niektórzy sugerują na tym forum. Jak duże dopłaty do mieszkań i ubezpieczenia pobierają, skoro mieszkają w przyczepach a ubezpieczenia nie posiadają. A jeżeli nawet część z nich kradnie i oszukuje, to jest ta druga medalu, pokazująca że jednocześnie duża część z nich jest ofiarą oszustw i kradzieży. I jeżeli ktoś na tym forum domaga się bezwzględnego ścigania oszustów z Polski to podpisuję się pod tym obiema rękami, tylko jednocześnie należy wymagać bezwzględnego egzekwowania prawa od naginających prawo pracodawców holenderskich.

Potwierdza, że najprawdopodobniej, wbrew temu co twierdzisz Andrzeju, większość jednak powróci do kraju, bo trudno wyobrazić sobie by ktoś całe życie miał spędzić w przyczepie kempingowej a jak donoszą media Holandia wycofuje się z finansowania integracji, a wiec wspomagania imigrantów chcących się usamodzielnić.
Prawda jest taka, że ręce do pracy są Holandii potrzebne ale integracja już nie koniecznie. Dlatego pracownicy ze Wschodu - pomimo obiegowych negatywnych opinii o których wspominasz - są dla Holandii bezcenni, bo w przeciwieństwie do przybyszów np z Afryki nie posiadają biletu w jedna stronę i nie wyciągają na dzień dobry ręki po socjal.

Na koniec dygresja odnośnie stwierdzenia "będziesz bity tak długo jak dajesz się bić."
Można też powiedzieć, że słabszy będzie tak długo bity przez silniejszego jak długo ciche przyzwolenie na to będzie dawało otoczenie, społeczeństwo instytucje państwa. I tu uwaga do tych, którzy w związku z faktem, że sprawa ich nie dotyczy, czerpią satysfakcję ze słabości właściwych instytucji okazywanej względem słabszych - w tym wypadku imigrantów. Nie zdziwcie się gdy przyjdzie taki moment, że gdy wy będziecie potrzebować fachowego wsparcia i pomocy, a wtedy niewydolne państwo w osobie nieudolnego urzędnika pokarze wam figę z makiem.

I całkiem na koniec, nie wymagajmy na Boga od dziennikarza autentycznego poczucia wstydu, czy opowiadania się po któreś ze stron. Ważne by wykonywał swój fach bezstronnie i profesjonalnie, czego o dziennikarzu z "De Telegraaf" przepytującego Andrzeja raczej powiedzieć nie można.

Wiatrak

Nie miałem na myśli bitego słabszego tylko ludzi którzy się dobrowolnie dają traktować jak bydło i pozwalają robić ze sobą wszystko na co by się nigdy nie zgodzili we własnym kraju.
Moim problemem nie jest to, że tutaj pracuje tylu tryglodytów/obszczymórków ale to, że nosimy wszyscy tą samą etykietkę: "Pool".
Nie znajdziesz jednego Holendra który by się zgodził na takie traktowanie ani w swoim kraju ani w jakimkolwiek innym.

A wiec tu cie boli Andrzeju!
Bardziej niż fakt, iż nierozgarnięci (przepraszam jeśli kogoś uraziłem) Holendrzy z twojego otoczenia wrzucają wszystkich Polaków do jednego worka drażni cie fakt, iż część Polaków daje im do tego pretekst. Ciekawe podejście.
Rozumiem, że nie miałeś na myśli bitego słabszego, tylko wykorzystywanego biedniejszego i głupszego. Na jedno wychodzi.
Zastanówmy się, cóż takiego powoduje, że Holender się nie zgodzi a Polak się zgodzi, i to DOBROWOLNIE?
Jaki to gen albo cecha charakteru predysponuje go do tego? A może to jednak co innego, może to ta bezwstydna chęć zysku i ślepy pęd za mamoną powoduje że dajemy traktować się jak bydło? Hmmmm..........
Powiem ci, że osobiście nie znam nikogo, kto DOBROWOLNIE daje się tak traktować, ty znasz? Masz w ogóle jakiś kontakt z tymi ludźmi, czy znasz ich tylko z opowieści, legend i prastarych proroctw, ewentualnie przyglądasz im się z ciekawością zza sklepowego regału niczym w zoo albo jakim innym rezerwacie, gdy pędzą stadnie w kierunku kasy obładowani tanim browarem niczym karawana wielbłądów.
Nikt z nas nie znosi ETYKIET, tym bardziej jeżeli są nam przypinane niesłusznie. Niestety na przyklejanie nam większości etykiet wpływu nie mamy, bo etykiety maja to do siebie, że przydziela się je grupowo.
Holendrzy też mają swoje etykiety - w Polsce kojarzące się niekoniecznie pozytywne. Oczywiście Polacy przyklejają Holendrom etykiety z niczym nieuzasadnionej ZAZDROŚCI - zaś Holendrzy Polakom, bo ci FAKTYCZNIE tacy są: głupi, brudni, pijani, niewychowani itd

Ja mam tylko taka uwaga, proponuje nie prowadzic nerwowej wymiany pogladow na forum, poniewaz troche to dziecinne. Od tego sa chyba jakies czateria i "bez cenzury". Co do stosunku Holendrow do Polakow to tak jak Polakow do Holendrow. Chyba jestesmy kwita, wiec robmy dalej pieniazki z godnoscia taka, na jaka nas stac i nie przejmujmy sie za wiele bo zycia szkoda. I nie generalizujmy bo co prawda kultura i srodowisko w duzym stopniu decyduje kim jestesmy to jednak kazdego trzeba rozpatrywac indywidualnie. Pozdrawiam :)

Aantal Poolse immigranten afgenomen

http://www.elsevier.nl/web/Nieuws/Econom...

Wiatrak

afgenomen? tego się tam nie doczytałem. Poza tym wszystkie te sondaże są tak niewiarygodne. Wyniki takie jakie założenia. Jedno jest pewne: Holendrzy patrzą na Polaków uważnie i szukają z nadzieja przesłanek, że Oni wszyscy kiedyś wyjadą z ich pięknego kraju. Każdy Polak stający przy okienku o zasiłek/zapomogę/subsydię/ natychmiast trafia do gazety.

http://www.trouw.nl/nieuws/nederland/art...

Bardzo prosze.

Te sondaze sa tak samo niewiarygodne jak przypuszczenia ze Polacy zostana - nikt nie jest tego w stanie przewidziec...

P.S. Sadzilam ze ''Bijna 60 procent is na tien jaar weer vertrokken uit Nederland'' mowi samo za siebie jako argument za ''afgenomen''.

Wiatrak

Przez agencje pracy przybywa CO ROKU wiele dziesiątek tysięcy tymczasowych pracowników. Zapewne 60 % wraca, może i więcej. Tylko ile osób naprawdę wraca i ile naprawdę tu zostaje w skali 10 lat? Nie wiem. Przyszłości nie znam.
Ja tylko patrze w przeszłość i ta uczy, że Polacy rzadko wracali. lub wcale. Do tej pory znam wielu deklarujących powrót (w bliższej lub dalszej przyszłości) ale zdają się pozostawać przy deklaracjach.
Według moich obserwacji ekonomiczna zapaść na polskiej prowincji trwa i nie wiedziałbym do czego mieliby wracać młodzi ludzie z wielu regionów kraju. Ale... mam nadzieję, że się mylę. Przyszłość pokarze.

Wiatrak

Co prawda nie podzielam zupełnie tego: http://lukas545.pl/spieprzajmy.html ale wiem, że tak myśli dużo Polaków (to jako ilustracja powyższych postów). Przykładów z drugiej strony trudno znaleźć.

Czy ogladaliscie wczoraj Nieuwsuur?

http://nieuwsuur.nl/video/216166-maatreg...

Immigratie: werklozen kunnen werk Polen doen

http://www.elsevier.nl/web/Opinie/Commen...

broerkonijn

Karina, dwa najwazniejsze zdania w tym artykule:

Inmiddels verblijven hier zo'n 200.000 Polen, Roemenen en Bulgaren. Die doen het werk dat Nederlandse werklozen te vies, te zwaar en te eentonig vinden.

oraz

Nog beter zou het zijn als Nederlandse werklozen het werk zouden aannemen dat de Oost-Europeanen nu verrichten. Dan is het met die massale immigratie uit Oost-Europa snel gedaan.

I tu jest pies pogrzebany. Wydaje mi sie, ze ja tego nie dozyje.

Broerkonijn - zgadzam sie z Toba. Do tego artykulu chcialam dodac - helemaal mee eens - konkludujac glowny problem ktory rowniez Ty ''wylowiles''.

Problem pijanstwa czy nieuczciwych posrednikow to zupelnie inna sprawa, konsekwencja, nie zas przyczyna problemu.

Masz racje, nie dozyjemy zmian. Nie wierze ze kiedykolwiek zobacze bezrobotnego Holendra sprzatajacego lotnisko Schiphol...
Do emerytury (o ile jej dozyjemy) bedziemy pracowac (do smierci zas placic podatki i ubezpieczenia) nie tylko na siebie i tych ktorzy pracowac nie moga, lecz rowniez na tych ktorym pracowac sie nie oplaca.

broerkonijn

Cytujac klasyka: "oczywista oczywistosc". Caly problem jest w tym, ze podejmujac sie takiej pracy bezrobotny Holender jest w stanie zarobic - z grubsza biorac - okolo 100 euro miesiecznie wiecej, niz otrzymuje w ramach zasilku. Bardzo czesto slysze: za 100 euro pracowal nie bede. Najsmieszniejsze jest jednak to, ze to wlasnie ci "pracowici inaczej" jako pierwsi zabieraja glos kiedy dyskusja schodzi na temat imigrantow zarobkowych z tzw. nowych krajow unii. To wlasnie tym ludziom najbardziej przeszkadza to, ze prace, ktorej oni nie chca sie podjac, wykonuja Polacy, Bulgarzy czy Rumuni.

Czyli jaki wniosek? Zasilki sa za wysokie, AOW powinno byc powiazane z iloscia wypracowanych lat. Uwazam ze niemoralnym jest to, ze pracownik fizyczny ktory pracuje od 17 roku zycia musi przepracowac 48 lat by otrzymac pelne AOW, ktos kto zaczal pracowac 8 lat pozniej juz tylko 40 lat. Zas ktos kto przezyl tutaj cale zycie wybierajac zasilek zamiast pracy otrzyma rowniez 100% AOW - to absurd.

broerkonijn

To sa wlasnie efekty panstwa opiekunczego, ktorego fundamenty polozyl Vadertje Drees. Przez zaly okres swoich rzadow Joop den Uyl dokladal wegla do tego czerwonego pieca. Nawet wtedy, kiedy w koalicji rzadzacej byly poprzedniczki CDA, czyli KVP, ARP i CHU, to panstwo opiekuncze bylo zawsze prioorytetem numer 1. Pierwsze proby zliberalizowania tej ochronki podjal pierwszy rzad Lubbersa (1982). Niestety, po dzis dzien nie zostalo to do konca zrealizowane.

Niestety...konsekwencja jest to, ze pracujacy beda niesli coraz wiekszy ciezar co moze spowodowac ze czesc dzis wciaz pracujacych z zarobkami modalnymi dojdzie rowniez do wniosku ze pracowac sie nie oplaca.

broerkonijn

Dodajmy do tego wrecz komunistyczna w swoich dzialaniach Bruksele, chcaca swoimi dyrektywami regulowac dokladnie wszystkie dziedziny zycia obywateli EU, wydajaca ciepla raczka ciezko przez nas zarobione pieniadze i robiaca wode z mozgow euroentuzjastycznym idiotom.

Wiatrak

Uważam, że Europa znajduje się na rozstaju dróg i nie wiadomo w którą stronę pójdzie i nawet nie wiadomo czy w ogóle pójdzie. Sam jestem zdania, że jedyna szansą przeżycia w dzisiejszym świecie ma jedna silna zjednoczona Europa z jednym silnym (dyktatorskim) rządem w Brukseli. Z drugiej strony może się ten cały bałagan rozpaść na czym ucierpiała by strasznie Polska (stałaby się ponownie "wrzodem" na niemiecko-rosyjskiej d..pie). Może Europa wybierze jakąś alternatywę typu Europy trzech kategorii, co nie będzie do zaakceptowania przez słabszych.
"Komunistyczna" w swych działaniach Bruksela to maluteńki pikuś w porównaniu do biurokracji wszystkich krajów członkowskich łącznie. Albo ma być jedna unia z jednym przywódcą (zapewne Niemcem) albo będziemy udawali, że mamy unię i każdy będzie ciągnął w swoją stronę jak to jest teraz. Aby mogło istnieć coś naprawdę dobrze funkcjonującego od Bałkanów po Islandię i od Estonii do Portugalii trzeba silnej ręki.
Zakładam, że na całkowitą utratę suwerenności Polska (i wiele innych) nie pójdzie.

broerkonijn

Andrzej, jaka zmiana!!! Wlasnie wychodze do domu, ale wieczorkiem obiecuje napisac odpowiedz na twoj wpis :)

II faut de tout pour faire un monde - ta zasada obowiązuje rownież w Unii. Pozostaje jednak pytanie jak poradzić sobie z tym w praktyce.

Ja uwazam,ze nie tylko unia ma problem.Problem jest juz globalny z tym calym balaganem.Boje sie, ze niedlugo panstwa te najsilniesze do tej pory,utraca kontrole i sterownosc,a wtedy moze byc nie wesolo.Moze za czasow naszej generacji.tzn.okolo 50.nic sie nie wydarzy,ale te nastepne pokolenia moga miec klopoty.Szkoda tych dzieciakow.Takie zdolne te dzieci dzisiaj,tyle maja mozliwosci do rozwoju intelektualnegoJaka straszna przepasc miedzy narodami,kontynentami.Mnie to sie w glowie nie miesci jak mozna dopuscic do takich roznic na swiecie przy takich mozliwosciach technologicznych.

Cos mi sie o uszy obilo,ze powstala jakas propozycja,wydalenia tych Oost blokowcow ,ktorzy nie maja stalej pracy.Chodzilo o Polakow,Bulgarow i Rumunow.Boze jakie to wszystko przewrotne.Najpierw otwieraja granice,obiecuja ,teraz chca zamykac.Gdzie my zyjemy.Takie to wszystko jakies nie przemyslane przez tych politykow,a cierpia zwykli ludzie.

Coś Ci się obilo o uszy...był to może glos PVV pana Bontes?
Dalej; nie tych bez stałej pracy lecz tych bez pracy.

Ale mnie nie:)?

...zart:) na mnie ma kto pracowac...:)

broerkonijn

Zgodnie z obietnica:

Andrzeju, patrze, czytam i oczom nie wierze.
Po dlugich a ciezkich dotarles do sedna sprawy. Dzisiejsza UE przypomina kobiete twierdzaca ze jest "troche" w ciazy. Niestey, nie mozna byc "troche" w ciazy. W ciazy sie jest lub nie. Twierdze tak chociazby dlatego, ze obecny, sztucznie utrzymywany z naszych wspolnych pieniedzy koszmarek tworzacy tylko i wylacznie bezsensowne dyrektywy oraz armie bezproduktywnych gryzipiorkow i biurew jest tylko i wylacznie kolosem na glinianych nogach. Sa dwie mozliwosci funkcjonowania Europy. Europa taka, jaka Ty nakresliles czyli Stany Zjednoczone Europy zorganizowane na wzor USA (centralna wladza federalna, rowna ilosc przedstawicieli kazdego stanu w parlamencie, dajmy na to po dwie osoby z kazdego kraju, centralny system podatkowy, centralna polityka finansowa, centralna polityka obronna, centralna polityka zagraniczna), ale niestety, jest to nierealne. Nierealne jest to z tego powodu, ze zaden z krajow czlonkowskich nie wyrzeknie sie swojej suwerennosci na rzecz centralnego rzadu w Brukseli. Druga mozliwoscia (teoretycznie o wiele latwiejsza do zrealizowania) jest jedna, multilateralna umowa dotyczaca wolnego przeplywu towarow, uslug, kapitalu oraz ludzi. Taka umowa zmiescila by sie na kilku stronach A4, a uwolnila by nas wszystkich od Brukselskiego pedu do kontroli nad wszystkim, nawet nad juz przyslowiowa krzywizna banana oraz dlugoscia ogorka. Oba systemy sa oczywiscie utopia, ale powstaniu obu bym jednakowo przyklasnal. Woz albo przewoz, rybki albo akwarium, miec ciastko lub zjesc ciastko. I nie widzial bym zadnego problemu w tym, jak piszesz, ze glownodowodzacym takich SZE bylby, dajmy na to Niemiec. Jezeli by tym tworem kierowal madrze i rozsadnie - WTF not?
Zdrugiej strony masz racje twierdzac ze Bruksela to maly pikus w porownaniu do biurokracji wszystkich krajow czlonkowskich lacznie. To poprostu jest szalenstwo Majki Skowron. Nasze podatki sa lekka raczka rozdawane na prawo i lewo, w jednych krajach mniej w innych wiecej, ale skutek jest ten sam.
Nie jestem przeciwnikiem podatkow, pod warunkiem ze wplywy z podatkow powinny byc przeznaczane przede wszystkim na:
- infrastruktura ( drogi, komunikacja publiczna, sieci przekazu energii itp)
- bezpieczenstwo (policja, sadownictwo)
- edukacja do 16go roku zycia
- podstawowa opieka zdrowotna (podkreslam podstawowa)
Cala reszta pieniedzy, ktora by kazdemu zostala, a ktora obecnie jest oddawana jako haracz panstwu wystarczyla by z nawiazka na dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, oplacenie edukacji swoim latoroslom od 16go do 20go roku zycia (potem: chcesz sie uczyc - kredyt edukacyjny, i splacaj go jak skonczysz nauke), ubezpieczenie emerytalne.
Niestey, takiej sytuacji nie dozyja nawet prawnuki moich wnukow....

Wiatrak

Ja zawszę wątpię. Nie jestem nigdy pewny swojej racji i targają mną sprzeczne uczucia. Nie tylko zresztą na temat Unii. Unia na wzór amerykański też jest raczej nieprawdopodobna jako, że Europa to tysiąc narodów wiecznie ze sobą skłóconych i rywalizujących. Jedna Europa z jednym super-prezydentem byłaby efektywna, ale to zapewne utopia. Więc co? ...Zbyt duże różnice mentalności aby unifikować. Banany i ogórki też muszą być w unijnej europie takie same. Przynajmniej ja tak patrzę na ten świat z daleka. Podatki to dla mnie to samo co teoria względności. Wiem, że jest i ponoć pożyteczna. Indywidualizm, ochrona prywatności, to już XX wiek. Scalanie, łączenie w jedną sieć, komórkę to jest trwający proces. Proces ten trwa już wieki i wieki będzie trwał. Ludzkość szuka dróg rozwoju. Komunizm, Faszyzm, Demokracja. Guglujemy za lepszym życiem i raz trafimy na dobry rezultat a raz nie.
Mimo tego narzekania nie ma generacji która by uważała, że poprzednia generacja miała fajniejszy system/kraj/życie.

Zgadzam sie z panem Andrzejem.Karina obilo mi sie o uszy,bo ja polityka sie juz dawno nie interesuje.Uwazam ,a zreszta nie ja to pierwsza powiedzialam,ze ,,Polityka to najwieksze swinstwo,jakie przytrafilo sie ludzkosci´´.Wystarczy raz w to bagienko wdepnac,to nie wiadomo jak z tego wybrnac.Wiem cos o tym.Kosztowalo mnie to duzo energii i sprytu,zeby sie wycofac nie urazajac kolegow.Ja wyznaje zasade,ze tylko praca daje satysfakcje i zadowolenie w zyciu.Najwiekszym szczesciem czlowieka jest wykonywanie pracy,ktora jest pasja.I tego zazdroszcze ludziom,ktorzy maja jakas pasje i moga z tego zyc.

''Ja wyznaje zasade, ze tylko praca daje satysfakcje i zadowolenie w zyciu.''

Bardzo odwazne stwierdzenie mimo ze sama pracuje chyba nie odwazylabym sie tego powiedziec. A propos - czy Ty pracujesz?

No Jezusku,myslalam Karina,ze ty bardziej rozgarnieta jestes.Siedzisz na tym forum codziennie,no i jaki wniosek sie nasuwa.Nie czytasz wszystkich komentarzy,albo czytasz bez zrozumienia.Jak bys czytala,to ja juz i tak za duzo o sobie napisalam na forum publicznym ,o wiele za duzo.Nie bede sie powtarzac,co robie i opisywac jeszcze raz.Jak jestes taka ciekawa to podawalam swojego skaypa,jabys byla bardziej ciekawa co i jak.W kazdym razie,ja konczylam szkole w Gdyni na tej samej ulicy co ty,jezel oczywiscie konczylas Wyzsza Szkole Morska w Gdyni a nie w Szczecinie.W Wyzszej Szkole Morskiej w Gdyni mam serdeczna przyjaciolke,ktora regularnie co roku odwiedza mnie w Holandii.Jest tam doktorem,ma sie teraz habilitowac.Nazywa sie Joanna Newerli-Guz.Moze znasz?

Dziekuje p.Andrzeju!Juz wystarczy z tym fejsem,oczywiscie jezeli to za sprawa pana sie zdazylo.Podoba mi sie jak jest teraz i niech tak zostanie.

No i masz ci los Zycinski zmarl w Rzymie.Jezu kochany co to sie dzieje z tymi ludzmi.Dla mnie to byl jeden z madrzejszych hierarchow w naszym kosciele ,i do tego jeszcze z mojej Diecezji.Swiat sie konczy,jezeli Pan Bog zabiera do siebie najmadrzejszych.Kto to bedzie do rozumow ludzkosci przemawial?

JvdHB - nie czytam wszystkim komentarzy, jedynie to co mnie interesuje i gdy mam na to czas i ochote. Poniewaz spedzilam ostatnie 3 dni na statkach w Zeebrugge i Rotterdamie a w przyszlym tygodniu czeka mnie kilkudniowy wyjazd - lenie sie i odrabiam wiatrakowe zaleglosci.

Zadalam proste pytanie poniewaz stwierdzilas cos, co mnie zastanowilo. Masz jednak racje, nie odpowiadaj poniewaz wlasciwie nie chce prowokowac dyskusji z Toba. Dalej; nie chce mi sie czytac wszystkich Twoich wpisow, a juz z pewnoscia kontaktowac sie na Skypie. Nie, nie konczylam akademii w Gdyni - zas w Szczecinie, wydawalo mi sie ze kilkakrotnie o tym pisalam na Wiatraku.

Masz racje nie jestem na tyle rozgarnieta by rozumiec Twoje komentarze co mnie poniekad cieszy. W przeciwnym razie nadawalybysmy na tych samych falach.

Bo jest tylko jedna racja p.Andrzeju.Swieta Racja!Reszta .to tylko pobozne zyczenia kazdego z nas,zeby bylo tak, a nie inaczej.Swiat toczy sie przez wieki w roznych kierunkach,a jednostki nie maja wiekszego wplywu na zmiane tego stanu.Potrzeba czasem rewolucji,zeby zmienic kierunek,a to z kolei kosztuje za duzo krwi niewinnych ludzi.I wez tu znalez czlowieku dobra recepte na uzdrowienie tego calego balaganu.Nie da sie.Ja juz dawno zwatpilam w misyjnosc uzdrawiania chorej rzeczywistosci.Zajelam sie tylko przyjemnosciami dla samej siebie i moich najblizszych.Reszta malo mnie obchodzi.Szkoda zdrowia!Ale do takich wnioskow trzeba dorosnac,troche doswiadczyc w zyciu,zeby to zrozumiec.

Niestety za duza roznica wieku,.To przynajmiej jedna generacja.Pomiedzy pokoleniami nigdy nie bedzie 100% porozumienia i zrozumienia.Moze to i dobrze,niech kazdy szuka wlasnej drogi i uczy sie na wlasnych bledach.

Ewka

Nie bardzo moge zrozumiec, jaki jest powod obecnosci internautow z pretensjami do wielkiego swiata na forum dla ….przecietnych Polakow. Zdumiewa mnie zacieklosc niektorych wiatrakowiczow w odpowiadaniu na posty. Jezeli jestes ponad przecietnym Holenderem/holenderskim neofita to co robisz przez CALY dzien na polsko-jezycznym forum, pitolac w piatek i w swiatek na temat: Wielki Ja i Maly Swiat?
Wiatrak jest dla mnie jednym z witryn internetowych. Gdyby Wiatrak przestal dzis istniec, nie popsuloby to mojego popoludniowego humoru (Andrzej, soooooooooooorry, ale tak to wyglada to, niestety, z mojego punktu widzenia); raz jeszcze, Andrzej powinien dostac medal za prawie codzienne dzierganie wstepnego artykulu.

Super spostrzezenie,Ewa.No i oczywiscie medal dla Andrzeja!

Jak to jest z tymi ludzmi.Mowisz prawde,nie wierza i sie obrazaja..Wciskasz kit wszyscy bija brawo.No same niewierne TOMASZE.Jak im powiem ,ze za jedno swiecidelko w moim pierscionku nie jeden musi zapierdzielac caly rok,a za kolie to i dluzej to cie tak zmieszaja z blotem,zes jak malo odporny czlowieku,to i moze bys sie wku...l.Mowisz,przyjedz zobasz ciulu jeden,wszyscy sie chowaja.A jaki to modre to mlode pokolenie,wszystkie rozumy pozjadali,a ledwie prace obronil na zaczniaku.No nie mozna to sie wkurzyc?

No i po jaka cholere to sie wciska z kometarzami miedz doroslych starych ludzi.No skora ich swedzi,i lubia zeby czasami im te skore wygarbowac.Piszta se dzieciaki co chceta,ale nie wpierdzielac mi sie miedzy ,,Wodke a zàkaske``Powtarzam jeszcze raz .BEDZIE BOLALO!!!!!

Jola wez ......nie bulwersuj sie:))

Galileusz powiedzial,,Zanim cos glupiego powiesz,obroc siedem razy jezorem´´.Dobra rada dla raptusow.

A i jeszcze jedno.Prosze mi tu nie tykac.Ja z wami na tyczki nie chodzilam smrody jedne.Respect.Po imieniu moga mi mowic osoby od 33r. .Jasne?Czy jeszcze jakies zapytania?.Chetnie odpowiem.

Edyta ty masz chyba 33 lat,a jak nie masz to i tak mozesz mi muwic po imieniu.Tobie wolno.

No i znowy byczyska wale z polskiego.Trzeba se jakis papier zalatwic od doktora,na jaka dyslekcje czy na inna ,jakas cholere,zeby sie nie czepiali mojej pisowni.

No dobra a teraz na temat.Czy Polacy zostana.Jak sobie poradza w nowej rzeczywistosci to zostana.Ci co maja troche rozumu i checi do roboty,dadza sobie rade.Mowie ,tylko praca uszlachetnia czlowieka,a praca powiazana z tym co sie lubi robic to juz samo szczescie.Jak to mowia ,,jak sobie poscielesz tak sie wyspisz´´Tylko ludziska sa rozne,jak to mowi Ewka,jeden lubi gruszki,drugi pitruszki.Jeden lubi spac w lozu z baldachimem,drugi i pod plotem znajdzie wytchnienie z mardegi zyciowej.No te pod plotem to takie zmordowane ta praca,ze az mi ich zal czasami.Tak,ze jak to sie mowi rodacy, glowa do gory i do przodu.A jak was wypierdziela,to i w Polsce jest co robic.Moj stary chociaz Holender,nie widzi innego miejsca do zycia na emeryturze,tylko wlasnie w Polsce.Piekny kraj,no i chba w pszyszlosci,jezeli dojdzie do jakiej zawieruchy na swiecie,Polska bedzie najbezpieczniejsza do zycia.Pozyjom,uwidzim,jak to mowia Rosjanie.

...Ja tam wroce napewno:)))

P.S tez nie widze innego miejsca na emeryture jak Polska:)

Nie wracajcie,budujecie Holandie pracujecie tutaj placicie podatki bogacicie ten kraj,hwalicie ten kraj a na starosc chcecie wrucic.w Polsce juz nikt niebedzie potrzebowal starego pudla-lub starej zajechanej lokomotywy

Graff.......wlasnie,ze wrocimy...:)Bo te stare,zajechane pudla...bogaca ten kraj w wiekszosci przypadkow nie z wlasnej woli ..tylko z braku mozliwosci utrzymania sie w Pl:))

W Polsce bedziemy wydawac holenderska emeryture.Wiec spoko!

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.