Dla Holendra Mikołaj czym Wigilia dla Polaka

Nadeszły ponure zimowe miesiące w Holandii. W kraju w którym śnieg niemal nigdy nie pada, zima jest ciemna, nie oświetlona iskrzącą się bielą śniegu. Przygotowania do grudniowych świąt zaczynają się już w listopadzie. Nadchodzi najwbardziej rodzinne święto Holendrów: święty Mikołaj.

Mikołaj to holenderska Wigilia

Co roku Święty Mikołaj przypływa z Hiszpanii na statku parowym do Holandii. Przybywa gdzieś między 12 a 18 listopada. W kolejnych dniach przemierza ze swoją świtą miasta i wsie witając się z mieszkańcami. Dzień jego urodzin 5 grudnia jest największym świętem rodzinnym Holendrów w roku. Mikołajki są tym czym dla Polaków jest Wigilia.

Więcej o swoistej holenderskiej tradycji Mikołajek: Mikołaj i już niekoniecznie Czarny Piotr w Holandii

Listopad nie kojarzy się Holendrom ze Świętem Zmarłych. Wszystkich Świętych czyli Allerheiligen popadło już w zapomnienie w katolickiej części kraju gdyż w protestanckiej i tak nie było nigdy obchodzone (protestanci nie uznają istnienia "świętych" ludzi). Za to przyszły nowe obrzędy, rodem z Ameryki jak Halloween, Thanksgiving i Valentine's Day. Listopad to miesiąc przygotowań do Mikołaja i Bożego Narodzenia. Centra ogrodowe zamieniają się w wielkie katedry nowej religii; katedry sprzedające odświętne uczucie i nastrój świąteczny jak z reklam Coca-Coli i Disneya. Sklepy maja największy utarg w roku.

prezenty

W Holandii listopad i początek grudnia to przede wszystkim wielkie rodzinne święto dzieci i rodziny

W połowie listopada, według wielowiekowej tradycji, przybywa do Holandii statkiem parowym Święty Mikołaj (Sinterklaas). Mikołaj w towarzystwie Czarnych Piotrów (Zwarte Piet) objeżdża na jego siwym koniu każde miasto i wieś w Holandii w kolorowym pochodzie z muzyką. Rozdaje wylegającym na ulice dzieciom słodycze; specyficzne holenderskie przysmaki piernikowe pepernoten. W kolejne dni do urodzin Mikołaja grzeczne dzieci dostają czasami prezenciki do wystawionego wieczorem bucika.

Jedyna okazja aby marchewka zamieniłą się w czekoladę

bucik z marchewkąDo bucika dzieci wkładają marchewkę dla konia. Rano marchewka znika a w jej miejsce pojawia się mały prezencik czy wielka litera z czekolady.

Dzień prezentów - pakjesavond

Już długo naprzód dorośli układają wierszyki dołączane 5 grudnia do prezentów dla bliskich osób z rodziny.

Dzień urodzin Mikołaja to pakjesavond - dzieci dostają do wystawionego bucika spore prezenty od Mikołaja a dorośli rozdają sobie wzajemnie zazwyczaj anonimowo, ciągnąc losy, prezenty zapakowane jako "niespodzianki" z dołączonymi wierszykami własnego wymysłu.

Gdy 5 grudnia nie wypada w weekend, niektórzy przekładają "pakjesavond" na pobliski dzień wolny.

Jest to jeden z niewielu dni w roku gdy cała rodzina spotyka się razem przez co wieczór 5 grudnia ma charakter przypominający Wigilię w polskiej tradycji.

pakjesavond

Rodzinne spotkania w ten dzień są tak silną tradycją jak w Polsce Wigilia.

Holenderskie dzieci wierzą święcie, że Mikołaj istnieje naprawdę. Zresztą trudno w to nie uwierzyć gdy wszystkie media na serio zdają relacje z przybycia Mikołaja z Hiszpanii. A Mikołaj z wielką pompą objeżdża okolice.

Przybycie Sinterklaas (Mikołaja) do Holandii na parowcu.

Mikołaj na statku parowym

Przybycie Mikołaja

Oficjalne krajowe przybycie Mikołaja jest już od roku 1952 co roku na żywo transmitowane w telewizji. Jak co roku i teraz przybywa Mikołaj z Hiszpanii, statkiem parowym pełnym prezentów i jego pomocników: Czarnych Piotrów (i innych barw). Co roku statek parowy Mikołaja zawija do innego portu w kraju. Oprócz oficjalnego "krajowego" przybycia Mikołaja do Holandii, każde większe miasto ma „swojego własnego" Mikołaja przybywającego do miejscowego portu.

W roku 2017 Mikołaj ze swoją świtą przybywa jak zawsze w pierwszą sobotę po Dniu Świętego Marcina. W tym roku będzie to sobota 18 listopada i Mikołaj zawita do fryzyjskiego miasta Dokkum. Transmisja na żywo w telewizji od godz. 12:00.

W zeszłym roku zaszczyt przywitania Mikołaja miało miasto Maassluis, wcześniej Meppel a jeszcze rok wcześniej Gouda.

Mikołaj jakiego znać nie chcemy

W roku 1994 największym przebojem holenderskiej telewizji była satyryczna seria Jiskefet: Debiteuren-Crediteuren z odcinkiem o bardzo kontrowersyjnej wizycie Mikołaja w biurze. Ten odcinek - kamień milowy holenderskiej telewizji - zmienił na zawsze tutejszą wizję Świętego Mikołaja u dorosłych.