Historia Polonii w Bredzie 1944-2020, cześć II

Historia spisana na podstawie relacji wielu osób urodzonych jeszcze przed wojną w Polsce a mieszkających od 1945 w Bredzie jak i urodzonych po wojnie w tym mieście. Zarówno Polaków jak i Holendrów, chociaż najczęściej ich tożsamość narodowa jest zawikłana. W drugiej części opisujemy polską Bredę w okresie burzliwych przemian Europy lat dziewięćdziesiątych.

1989-1999 - dzieci żołnierzy

Pod koniec XX wieku społeczność polska w Bredzie zaczyna się kurczyć. Grupa byłych żołnierzy szybko malała. Którzy jeszcze żyli, osiągnęli wiek 70–80 lat. Mimo że polskie niedzielne nabożeństwa odbywały się tylko raz w miesiącu w kościele Ojców Kapucynów, malała garstka starych weteranów z ich żonami, a czasem z dziećmi i wnukami. Za to w Holandii powoli zaczęło się pokazywać coraz więcej Polaków urodzonych i wychowanych już w PRL. Największą grupą były polskie kobiety wychodzące za mąż za Holendra, ale także uchodźcy "solidarnościowi" i pierwsi nielegalni emigranci zarobkowi. Ta "stara", przedwojenna Polonia nie miała wiele wspólnego z Polakami urodzonymi w PRL-u w latach 60.

Polonia w Bredzie 1990
Synowie żołnierzy generała Maczka organizują własną "Polonię" w 1990 r. Gazeta z 1 listopada 1990 podaje: "Młodzi i starzy współpracują w nowym stowarzyszeniu".

1989

W czerwcu 1989 r. Polski Komitet Olimpijski w Holandii (PKOl) organizuje turniej piłki nożnej z okazji ich 25-lecia istnienia. W sobotę 10 czerwca w sali "Jeugdland" w Ulvenhout odbyła się wielka impreza, oficjalnie otwarta przez ambasadora PRL w Holandii, pana Władysława Gwiazdę - ostatniego ambasadora mianowanego na to stanowisko przez władze PRL. W uroczystościach i zabawie wzięło udział 700 Polaków i Holendrów.

W tym roku tradycyjne święto wyzwolenia w październiku nie zostało zorganizowane. Polskie organizacje nie mogły się dogadać, jak obchodzić tą 45. rocznicę. Odbyła się, jak zwykle, polska msza i uroczystość na Polskim Cmentarzu Honorowym zorganizowaną przez Polskie Towarzystwo Katolickie (PTK). Natychmiast potem zainteresowani przybyli na kawę i kanapkę do sali w szkole Van Cooth - lokalizacji zaoferowanej przez burmistrza Bredy Willema Merkxa, człowieka, który zawsze był oddany polskim kombatantom.

  • W międzyczasie w Bredzie dorastało drugie pokolenie (już po czterdziestce), które nie mogło już zgodzić się z mentalnością ich polskich ojców i ich stylem organizacyjnym. Stopniowo nadchodził czas pokoleniowej zmiany warty w organizowaniu wszelkiego rodzaju uroczystości wyzwoleńczych.
gazetka polonijna
PTK wydawało dla członków własną gazetkę informacyjną kontynuowaną od 1990 r. przez ich dzieci. W pierwszym "Polonia infoblad" informacja o składkach (5 guldenów miesięcznie na rodzinę) oraz skład zarządu stowarzyszenia.

Co roku w ostatnią sobotę października organizowana była polska zabawa. Grupka z drugiego pokolenia chciała nadal kontynuować tę tradycję. Dzieci weteranów przymierzały się do stworzenia nowego polskiego klubu już od 1984 roku. Po tym, jak nie udało się zgodnie zorganizować obchody 45-lecia wyzwolenia Bredy, wzrosła motywacja założenia nowej organizacji. W istniejącej organizacji ich ojców; Polskim Towarzystwie Katolickim (PTK) nie  było miejsca dla młodych ludzi. Zresztą ludzi którzy w współczesnych polskich oczach, Polakami nie są, ani kulturowo, ani językowo, gdyż polski znają słabo lub wcale.

Grupka najbardziej zaangażowanych dzieci weteranów zebrała się więc razem i uzgodniła, że tradycja obchodów wyzwolenia Bredy na polskim cmentarzu oraz wieczorna impreza nigdy nie powinny zostać utracone, że należy zachować tą polską tradycję dla Bredy. Wynikło to z faktu, że członkowie PTK już się zestarzeli, nie są już silni organizacyjnie, a integracja drugiej generacji w PTK nie była możliwa.

Panowie Adrian Stopa, Jan Mucharowski, bracia Bolek i Ton Krzeszewski inicjują utworzenie nowego stowarzyszenia, które bardziej im odpowiadało; drugie pokolenie urodzone i wychowane w Holandii. Założyciele stowarzyszenia stwierdzili: "w wielu przypadkach dzieci weteranów czują się wykluczone, a ich więzi kulturowe z Polską rozmyte". 
Zamiarem założycieli była integracja drugiej generacji, która przeniosłaby się dalej do trzeciej generacji Polaków w Bredzie.

  • Wszystkie dzieci żołnierzy generała Maczka miały holenderskie matki. Ludzie ci wychowywali się w Holandii w czasach zimnej wojny, z dala od Polski - kraju za "żelazną kurtyną". Mimo wysiłków ojców praktycznie nie znają języka i kultury polskiej. Dorastali w czasie, gdy Polska była częścią wrogiego, komunistycznego "bloku wschodniego", gdzie kontakt z krajem ojca nie był możliwy. Ich ojcowie zostali przez komunistów pozbawieni polskiego obywatelstwa. Podróż do Polski w tym czasie była dużym przedsięwzięciem, ponieważ musiałeś mieć paszport, wizę, obowiązkową wymianę pieniędzy i wizę tranzytową w NRD. Samochód lub pociąg był jeszcze drogim luksusem. W sumie trudne administracyjnie i drogie przedsięwzięcie.

Z wielu setek dzieci weteranów z Bredy i okolic tylko nieliczni byli aktywnie zaangażowani w kontynuowanie polskich tradycji. Większość synów i córek polskich weteranów wojennych nie była zainteresowana ich polskim pochodzeniem i nie była aktywna w polskim życiu klubowym.

  • Tymczasem w Polsce 1989: podczas wizyty w lipcu w Polsce prezydent USA George Bush rozmawiałem z Lechem Wałęsą. 19 listopada Wałęsa zwrócił się do Kongresu w USA i poprosił o pomoc dla Polski. Przywrócono stosunki dyplomatyczne z Watykanem. Niemiecki kanclerz musiał odwołać swoją wizytę w Polsce w listopadzie z powodu upadku muru berlińskiego. 9 listopada - 28 lat po budowie muru, NRD otwiera swoją granicę do Berlina Zachodniego i Republiki Federalnej Niemiec.
polski kościół w Bredzie
Od 1945 do 2005 r. polskie msze odbywały się raz w miesiącu w kościele klasztornym ojców kapucynów przy ulicy Schorsmolenstaat w Bredzie.

1990

15 marca 1990 r. Na spotkaniu w dzielnicowym domu kultury "De Vianden" w dzielnicy Ginneken postanowiono kontynuować tworzenie nowego polskiego stowarzyszenia pod nazwą: Bredase Culturele Vereniging Polonia - BCV "Polonia" (Stowarzyszenie Kulturalne "Polonia" w Bredzie), co spisano aktem notarialnym z dnia 11 czerwca 1990 r.

Tymczasowy zarząd został wybrany zgodnie z wcześniej zdefiniowanym kluczem:
• 2 osoby z pierwszego pokolenia (wybrano panią Willie Koziol-van de Zanden i Alfreda Wieliszka)
• 5 osób drugiego pokolenia (wybrano Adriana Stopę - przewodniczący, Bolek Krzeszewski - sekretarz, Ton Krzeszewski - skarbnik, Rian Olejek-Marijnissen, Stas Szamrowicz i Elżbieta Kasjaniuk-Styczyńska - jako jedyna przedstawicielka "nowych Polaków z PRL-u".
• 2 osoby trzeciego pokolenia (brak kandydatów).

W maju po raz ostatni odbyła się coroczna msza święta przy Kaplicy Marii w Bredzie. Kombatanci, polskie organizacje z ich sztandarami i mieszkańcy Bredy brali zawsze udział w tych uroczystościach. Kaplica Maryi była darem od mieszkańców Bredy dla żołnierzy generała Maczka jako podziękowanie za wyzwolenie ich miasta.

W tym roku prezesem Polskiego Towarzystwa Katolickiego (PTK) zostaje pan Wilhelm Wylenzek (1916-2015). Od 1952 r. był wiceprezesem PTK. Pan Wylenzek,prowadził m.in. polską szkółkę sobotnią. Zmarł w wieku 99 lat w 2015 r. 

W 1990 roku po raz pierwszy obchody wyzwolenia (46 rocznica) zostały zorganizowane przez nowe stowarzyszenie BCV "Polonia".
W ciągu dnia odbył się turniej piłki nożnej w centrum sportowym Jeugdland w Ulvenhout, organizowanym przez KS "Kaszub". Bredę reprezentowała drużyna piłkarska pod nazwą "Polski Komitet Olimpijski Breda", piłkarzami byli: Adrian Stopa, Jan Mucharowski, Sutarchewicz, Stan Koziol, Bolek, Willem i Ton Krzeszewski, Stas Szamrowicz i wielu innych.

Na wieczorną zabawę przybyło dużo gości. Obecnych było wielu wybitnych osób kraju i zagranicy. Wśród zaproszonych gości byli: Władysław Gwiazda - ambasador RP, dr Z. Zomkowski - konsul, Sienkiewicz - attaché wojskowy, Ed Nijpels - burmistrz Bredy, W. Merx - były burmistrz Bredy, Alfred Wieliszek - przewodniczący PKOl, Wilhelm Wylenzek - przewodniczący PTK i Jan Nowiński - sekretarz PTK. Występowała polska grupa "Zespół tańca ludowego Uniwersytetu Marie-Curie Skłodowskiej” z Lublina, dziecięca grupa mażoretek "Doskonale" oraz grupa taneczna "Cracowia" z Eindhoven. Jednym słowem bogaty program z tańcem i muzyką oraz oczywiście z bigosem i kieliszkiem wódki.

sala zabaw polonijnych
Sala "Vianden" w dzielnicy Ginneken gdzie odbywała się i nadal odbywa, większość imprez i zabaw polonijnych.

W tym czasie BCV "Polonia" organizowała turnieje piłkarskie wraz z Polskim Komitetem Olimpijskim i PKS "Kaszub". Na turniej przybyli nawet przedstawiciele polskiej ambasady z Hagi. Do tradycji weszło, że PKS organizuje turnieje "Kaszuba" w maju i październiku każdego roku.

  • Tymczasem w Polsce 1990: Niemcy uznają traktatem granicę na Odrze i Nysie. 27 stycznia partia PZPR postanowiła się rozwiązać. Byli komuniści połączyli się w nową partię socjaldemokratyczną (Sojusz Lewicy Demokratycznej / SLD) kierowaną przez Aleksandra Kwaśniewskiego (1954). Prezydent Jaruzelski (1923-2014) postanowił przedwcześnie zrezygnować z funkcji, a Lech Wałęsa został wybrany w listopadzie Prezydentem RP przez 75% głosów.
Polacy obchodzą wyzwolenie Bredy
W październiku 1991 lokalna gazeta podaje: "plany stworzenia wspólnego Polskiego Domu. Polacy obchodzą wyzwolenie Bredy".

1991 

BCV "Polonia" i PTK organizują pierwszy bal noworoczny 26 stycznia 1991 r. w dzielnicowym domu kultury "Wegwijzer", Hoge Vucht w Bredzie.

  • Weterani i ich dzieci żyli daleko od ojczyzny w czasach militarnej i ideologicznej wielkiej zimnej wojny w Europie. Rzeczywistość tych czasów ukształtowała tych ludzi. Polska była pierwszym krajem bloku wschodniego, który oderwał się od Związku Radzieckiego. Proces demokratyzacji w Polsce był zauważalny przez polską społeczność w Bredzie. Wcześniejsze spory, podziały i kłótnie przestały mieć znaczenie, gdy jeszcze 20 lat wcześniej dochodziło pod polskim kościołem do awantur i bijatyk. Europa się zmieniła. Polacy w Bredzie musieli również się do tego przyzwyczaić.

Przez 45 lat byli żołnierze generała Maczka w Bredzie byli oficjalnie wrogami Polski Ludowej. Teraz rozpoczął się okres kompletnie przeciwny; im dalej od wojny i im mniej kombatantów dożyło tych czasów, tym większym honorami byli obsypywani. 

Byli żołnierze generała Maczka otrzymali oficjalne polskie uznanie za ich wysiłki podczas wyzwolenia Holandii w czasie II wojny światowej. Nowy polski ambasador Franciszek Morawski w towarzystwie polskiego attaché wojskowego ppłk B. Sienkiewicza przypiął medal około stu kombatantom w koszarach Chassé. Otrzymali "Krzyż Czynu Bojowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie". Po 52 latach od wybuchu II wojny światowej otrzymali wreszcie oficjalne uznanie z ojczyzny.

impreza polonijna w Bredzie
W zabawie 1991 roku udział wziął zespół pieśni i tańca im. Curie-Skłodowskiej z Lublina. Obok logo stowarzyszenia Polonia.

47. rocznica wyzwolenia Bredy zorganizowana została szczególnie uroczyście i na dużą skalę. Bogata oferta władz miejskich umożliwiła zorganizowanie uroczystości w teatrze miejskim Concordia na placu Van Coothplein. Wszystkie polonijne organizacje brały w nich udział: BCV "Polonia", PTK, PKOl, Kaszub, Mazur, Karpacz i Doskonale.

27 października po mszy w kościele klasztornym ojców kapucynów przy ulicy Schorsmolenstaat rozpoczęły się o godz. 13. uroczystości na cmentarzu honorowym przy Ettensebaan. Ambasador Franciszek Morawski wygłosił mowę po modlitwie księdza Nowaka. 
Wieczorem rozpoczynał się w miejskim teatrze Concordia program rozrywkowy. Zespół Vocaal Ensemble Novafonie, Pieter Starshine Band i zespół taneczny "Syrena" z Brunssum wystąpili w głównej sali. W foyer Concordii odbyły się występy La Banda i Party Intercity Jazz Band.

Już od wielu lat polska społeczność starała się o budowie Polskiego Domu w Bredzie. Myślano o jego lokalizacji na placu obok Kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej. Jednak spory i wieczna niezgoda między Polakami były przeszkodą w negocjacjach z gminą Breda. Jeszcze raz w okolicach obchodów 47. rocznicy wyzwolenia miasta, polska społeczność próbowała dogadać się z radą miasta nt. Domu Polskiego; siedziby dla polskich stowarzyszeń i organizacji w Bredzie. BCV "Polonia" liczyła na realizację Domu Polskiego na obchody 50-lecia wyzwolenia.

W październiku BCV "Polonia" oficjalnie poprosiła gminę o utworzenie "Domu Polskiego" w opuszczonym katolickim domu wojskowym w pobliżu Wilhelminapark. Jednak gmina Breda była zdania, że ​​społeczność polska była wystarczająco zintegrowana ze społecznością Bredy, więc taki dom był zbyteczny. Adrian Stopa nie mógł oczekiwać od gminy wsparcia finansowego.  Dlatego zarząd stowarzyszenia postanowił przerwać dalsze starania o powstanie polskiego domu.

  • W tym czasie w Polsce 1991: 1 lipca rozwiązany został Układ Warszawski. Polska została członkiem Rady Europy i podpisała układ z Schengen. Pierwsze wolne wybory parlamentarne odbyły się 27 października.

1992

29 lutego państwo Wieliszek zamknęli drzwi swojej kawiarni "Huis van Negotie" na Haagweg 68 - ostatnia polska kawiarnia w Bredzie została definitywnie zamknięta.

3 maja BCV "Polonia" zorganizowała obchody 50-lecia Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej (1PDP), stulecia urodzin generała Maczka oraz 201-lecia polskiej Konstytucji 3 Maja.

Obchody odbyły się pod patronatem komitetu honorowego z udziałem S. Houbena - komisarza królowej, Eda Nijpelsa - burmistrza Bredy, Witolda Deimela - przewodniczącego Stowarzyszenia 1PPD w Wielkiej Brytanii i Franciszka Morawskiego - ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej.
Po mszy w kościele kapucynów na Schorsmolenstaat, prowadzonej przez ojca Nowaka, złożone zostały kwiaty na cmentarzu przy Ettensebaan i Ginneken.
Następnie w szkolnej sali Van Cooth odbyło się sympozjum z wykładami dr J. Buitkampa, dr T. Kondrackiego i biskupa J. Berle oraz przemówieniem burmistrza Eda Nijpela i ambasadora Franciszka Morawskiego, który ogłosił, że tradycje pierwszej polskiej Dywizji Pancernej generała Maczka została przejęta w tym roku przez 11 Dywizję Pancerną Kawalerii z Żagania.
Syn generała Maczka; Andrzej Maczek przyjechał specjalnie z Anglii, aby przeczytać list ojca do swoich żołnierzy. Obecni byli kombatanci z Holandii, Polski, Francji, Belgii i Anglii.
Następnie odbyła się impreza z udziałem grupy tanecznej "Mazur", "Krakus" z Genk i Vocaal Ensemble Novafonie. Muzykę taneczną zapewniła grupa "De Rabbits".
Następnego dnia (4 maja) obchodzono holenderski Dzień Pamięci i złożono kwiaty pod pomnikiem dywizji pancernej w parku Wilhelminapark.

28 sierpnia burmistrz Bredy pan Ed Nijpels został wyróżniony przez ambasadora RP Franciszka Morawskiego z "Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej" za zaangażowanie w stosunki polsko-holenderskie i ustanowienie powiązań między miastami Breda i Wrocław. Ed Nijpels był pierwszym Holendrem, który otrzymał tak wysokie polskie odznaczenie.

Październikowe uroczystości na Polskim Cmentarzu Honorowym w dzielnicy Ginneken były organizowane do 1992 roku przez PTK (Polskie Towarzystwo Katolickie), a od tego roku zostały one przejęte przez holenderską organizację "Ginnekensbelang", która później zmieniła nazwę na "Stichting Herdenking 1944 Ginneken" (fundacja obchodów 1944 Ginneken) pod przewodnictwem J. Rooversa oraz sekretarza Ewarda Cubera.

  • Tymczasem w Polsce 1992: w maju Polska, Czechosłowacja i Węgry ogłosiły zamiar przystąpienia do NATO.

1993 

28 lutego 1993 roku polski zespół tańca folklorystycznego "Mazur" obchodzi 30-lecie istnienia. Pani Lianne Koks prowadziła zespół.

Po raz pierwszy wieczorna zabawa październikowa z okazji wyzwolenia miasta odbyła się w sali szkolnej Van Cooth przy Biesdonkweg, Breda-Noord.
Występował "Mazur", kapela "Znad Orli" z Koźmina i 2 członków grupy tanecznej "Krakus" z Genk. Śpiewali piękne polskie pieśni. Wystąpił także Vocaal Ensemble Novafonie. Zespołem muzycznym, który towarzyszył przez cały wieczór tańcom był "De Rabbits" (holenderski zespół) z dobrą muzyką taneczną. Na sali pojawił się straganik z produktami z Polski. Serwowano jak zawsze bigos, ale także prawdziwą polską kiełbasę. Wśród gości pojawili się także "nowi" Polacy z byłego PRL-u.

  • Tymczasem w Polsce 1993: 17 sierpnia ostatnie jednostki rosyjskiej Armii Czerwonej opuściły Polskę.
Wałęsa w Bredzie
5 maja 1994, polski prezydent Lech Wałęsa odwiedził Holandię i wraz z królową Beatrycze złożyli wieńce na Cmentarzu Honorowym przy Ettensebaan

1994 - 50 rocznica wyzwolenia

W tym roku, 50 lat po wojnie, coraz mniej ludzi pamiętało czas okupacji i wyzwolenia. Władzom Bredy brakowało motywacji do finansowania obchodów, szczególnie, że nie było już prawie żyjących żołnierzy generała Maczka. W tym roku władze miasta zapowiedziały, że 50 rocznica będzie już ostatnią, tak hucznie, obchodzoną rocznicą. Tymczasem w Polsce właśnie budziła się coraz większa potrzeba tego typu obchodów.

5 maja polski prezydent Lech Wałęsa odwiedził Holandię i wraz z królową Beatrycze złożyli wieńce na Cmentarzu Honorowym przy Ettensebaan. W ramach intensywnego programu wizyt odsłonili także pomnik 1. Polskiej Dywizji Pancernej w ratuszu w miejscowości Made pod Bredą.

W czerwcu Polski Komitet Olimpijski Holandia obchodzi 30. rocznicę dużym turniejem piłkarskim i imprezowym wieczorem.

Premier Holandii i Andrzej Maczek w Bredzie
50. rocznicę wyzwolenia zaszczycił holenderski premier Wim Kok. Na zdjęciu u góry: Adrian Stopa, Wim Kok, Wadec (Władysław) Salewicz i Tadeusz Kozioł. Poniżej Stopa i Andrzej Maczek oraz premier przy kieliszku z Polakami.

Obchody 50-lecia wyzwolenia zostały przygotowane przez komitet organizacyjny, zwołany na tę okazję przez radę miasta Breda. 15-osobowy komitet ze strony polskiej reprezentowali Wilhelm Wylenzek - przewodniczący PTK, Alfred Wieliszek - przewodniczący PKOl i Adrian Stopa - przewodniczący BCV "Polonia".
Program obchodów był następujący:

Polacy w Bredzie
Stowarzyszenie "Polonia" na spotkaniu z burmistrzem Bredy Edem Nijpelsem. Od lewej: Wylenzek, Ed Nijpels, Adrian Stopa, Willem Krzeszewski, Krystyna Stopa, Rian Olejek i Willy Kozioł.
  • piątek, 28 października: koncert w kościele Grote Kerk z "Cappella Breda" pod dyrekcją Daana Manneke z udziałem  m.in. następujących gości: księcia Willema Alexandra i ministra spraw zagranicznych Hansa van Mierlo. Wieczorem wystrzelono duże fajerwerki w koszarach Chasse w centrum miasta.
  • sobota, 29 października: dzień rozpoczął się od turnieju piłkarskiego PSK "Kaszub" i brunchu dla kombatantów, gdzie burmistrz Nijpels wręczy im pamiątkowe medale. Później w ciągu dnia odbyła się parada kombatantów przez miasto w starych pojazdach wojskowych stowarzyszenia "Keep them rolling". Defilada rozpoczęła się na ulicy General Maczekstraat, a skończył na rynku Grote Markt. Następnie było przyjęcie w ratuszu z udziałem m.in. Pana Wylenszka, burmistrza Eda Nijpelsa, Adriana i Krystyny ​​Stopy, Bolka Krzeszewskiego i pań Riany Olejek i Willie Koziol. Wieczorna zabawa odbyła się w sali "Turfschip" na Chasseveld. Wystepowali Pieter van Vollenhoven, Louis van Dijk i Pim Jacobs jako "Gevleugelde Vrienden" (Skrzydlaci przyjaciele), grała także Królewska Kapela Wojskowa "Einde", Joep Peeters z zespołem „La Banda” oraz w kontekście wymiany między siostrzanymi miastami Breda i Wrocław - zespół folklorystyczny "Wrocław" z Dolnego Śląska.
  • niedziela, 30 października: nabożeństwo ekumeniczne w kościele Grote Kerk, ceremonia składania wieńców na cmentarzach wojskowych w Bredzie i Ginneken oraz zakańczające uroczystości spotkanie kombatantów i zaproszonych gości w "Turfschip".
Polacy w Bredzie
Działacze polonijni w 1994, od lewej: Stas Szamrowicz, Willy Kozioł, holenderski wojskowy, Jan Krzemiński, Krystyna Stopa, Krystyna Bukowiec, Ad Morenc oraz nieznana pani.

Generał Stanisław Maczek zmarł w Edynburgu (Szkocja) 11 grudnia, w wieku 102 lat. Jego życzeniem było pochowanie go u boku jego żołnierzy w Bredzie. 22 grudnia zamknięta trumna z ciałem generała Maczka została umieszczona w holu ratusza na rynku Grote Markt z wartą honorową. Mieszkańcy Bredy mogli pożegnać się z dowódcą dywizji. Dzień później generał Maczek został pochowany wraz ze swoimi żołnierzami na Polskim Cmentarzu Honorowym przy Ettensebaan w Bredzie.

śmierć generała Maczka
22 grudnia 1994 r trumna z ciałem generała Maczka została umieszczona w holu ratusza na rynku w Bredzie z wartą honorową.

1995 

Wojenni weterani: Wilhelm Wylenzek z Bredy, Kazimierz Matejczyk z Dongen i F. Lewandowski z Bavel otrzymali wysokie polskie odznaczenia od polskiego ambasadora Stanisława Komorowskiego. Prezydent Lech Wałęsa wyróżnił ich za zasługi dla polskich sił zbrojnych na Zachodzie podczas II wojny światowej oraz za działalność dla polskiej społeczności w latach powojennych.

  • Tymczasem w Polsce 1995: 30 września prezydent Lech Wałęsa odsłonił pomnik Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej w Warszawie na placu Inwalidów. Wśród gości jest Frank van der Poll z Capelle aan de IJssel, prezes fundacji, która wraz z angielską organizacją pozyskała w ciągu pięciu lat 35 tys. guldenów na ten pomnik. Na pomniku wyryte są nazwy wyzwolonych przez Polaków gmin (w tym Bredy i Ginneken). W wyborach prezydenckich w listopadzie lider SLD Aleksander Kwaśniewski pokonał Lecha Wałęsę z niewielką różnicą głosów.
Polonia w Bredzie 1996
W październiku 1996 lokalna gazeta notuje: "wyzwolenie obchodzone na wielką skalę". Obok restauracja przygotowana na śniadanie wielkanocne, "polskie jajeczko".

1996

17 lipca utworzona zostaje Fundacja Corocznych Obchodów Wyzwolenia Bredy (Stichting Jaarlijkse Herdenking Bevrijding Breda) - organizacja zrzeszająca polskie organizacje w Bredzie, doradzające gminie w zakresie udzielania dotacji, udogodnień itp. Sekretarzem fundacji został Kees Nowak (także Cees).

 

Polonia w Bredzie
Polonia przed kościołem w 1996.

1997

  • Granice Polski otwierają się coraz szerzej i ruch turystyczny między oboma krajami staje się coraz łatwiejszy. Coraz więcej Holendrów szuka swojej żony w Polsce. Pod wpływem szybko rozwijającej się turystyki coraz więcej (szczególnie kobiet) Polaków trafia do Holandii w poszukiwaniu lepszego życia. Ponadto sytuacja gospodarcza, szczególnie na polskiej wsi była tak zła, że ​​rolnicy nie mieli pieniędzy na utrzymanie lub ambicje rodziny. Polki szukają zatem męża z Zachodu. Z drugiej strony holenderscy rolnicy nie znajdują kandydatek na żonę wśród Holenderek. Rolnik szuka stereotypowych kobiet; zajmujących się domem, chcących mieć dzieci i gotowych ciężko pracować na farmie. Agencje mediacyjne reagują na to zapotrzebowanie, tworząc katalogi i dobrze zarabiając na matrymonialnym pośrednictwie. Stosunkowo wielu Holendrów wychodzi za mąż za Polki (około 400 małżeństw rocznie). Dla wielu z tych kobiet małżeństwo jest głównym powodem migracji do Holandii. Jednak Polki chcą, aby ich dzieci z tych mieszanych małżeństw uczyły się również języka polskiego. Nie myślą stracić kontaktu z ojczyzną.

Także w Bredzie pojawia się coraz więcej nowych par polsko-holenderskich. Co bardziej energiczne Polki zaczynają udzielać się także w "tej przedwojennej", nieco staroświeckiej organizacji polonijnej. Także sam przewodniczący BCV "Polonia" Adrian Stopa żeni się z ambitną Polką z PRL-u. "Polki z PRL-u" zaczynają pomału odgrywać rolę w tym stowarzyszeniu organizując nowe imprezy polonijne.

BCV "Polonia” organizuje po raz pierwszy śniadanie wielkanocne w kawiarni "Cordial". Wcześniej odbyła się, jak zawsze, polska msza święta w kościele ojców kapucynów. Na śniadaniu obecny był także przedstawiciel polskiej ambasady i polski ksiądz Nowak który błogosławił pokarm i święconkę. Następnie przez kilka lat odbywały się lunche wielkanocne w kawiarni "Cordial", później w pubie w dzielnicy Belcrum i raz w restauracji "De Kroon" na ulicy Boschstraat.

W maju obchodzona jest 50. rocznica Polskiego Towarzystwa Katolickiego (PTK). Na stanowisku prezesa PTK pana Wilhelma Wylenzek zastępuje Jan Nowiński. Jan Nowiński zmarł w 2015 r w wieku 92 lat.

Reaktywowana zostaje Polska Szkółka Sobotnia. W Bredzie i okolicach pojawia się coraz więcej dzieci pochodzi z mieszanych małżeństw i podobnie jak 40 lat wcześniej potrzebna jest polska szkoła. "Nowi Polacy z PRL-u" czyli pani Mery Eberle-Jaworski, Krystyna Stopa (żona przewodniczącego BCV "Polonia") i Jan Eberle znajdują lokal dla nauki dzieci w szkole "Boeimeer" (Nutsbasisschool). Polską Sobotnią Szkołę oficjalnie otworzył 13 września konsul Ambasady RP Piotr Kaszuba. Pani Mery Eberle-Jaworski prowadziła szkołę do 2001 r., a następnie przejął jej obowiązki pan Ad Morenc - syn kombatanta. W 2019 r. polską szkołę w Bredzie i Rosendaal prowadzi od 2014 pani Małgorzata Lubbers-Dąbrowska.

W sobotę 25 października w sali szkoły Van Cooth odbyła się zabawa z okazji 53. rocznicy wyzwolenia Bredy. Na podium u boku Adriana Stopy stała jako tłumaczka na język polski pani Krystyna Bukowiec - wieloletnia działaczka polonijna, z starej generacji polsko-holenderskich związków małżeńskich.

Wałęsa w Bredzie
1997: grupowe zdjęcie holenderskich żon polskich weteranów w holu ratusza z burmistrzem Chris Rutten i Lechem Wałęsą.

Na obchody 53 rocznicy wyzwolenia,  Bredę odwiedził Lech Wałęsa, 26 października. Tym razem przybył do Bredy jako osoba prywatna i laureat Nagrody Nobla, aby złożyć kwiaty na cmentarzu wojskowym wraz z polskim ambasadorem Stanisławem Komorowskim i burmistrzem Bredy Crisem Rutten. Następnie w ratuszu Wałęsa spotkał się z weteranami i innymi zaproszonymi gośćmi.

29 października, dokładnie w rocznicę wyzwolenia Bredy, Muzeum Generała Maczka zostało oficjalnie ponownie otwarte w nowej lokacji. Otwarcia dokonał dowódca holenderskich sił lądowych generał M. Schouten w obecności polskiego ambasadora Stanisława Komorowskiego i Andrzeja Maczka. Muzeum otrzymało lokal na terenie koszar wojskowych w centrum Bredy (Trip van Zoudtlandtkazerne). Muzeum prowadziła "Fundacja Muzeum Breda-Polska 1939–1945" z jej liderem Fransem Ruczyńskim - emerytowanym żołnierzem i synem jednego z żołnierzy 1. Polskiej Dywizji Pancernej. Muzeum otwarte było dla publiczności w każdą drugą i czwartą niedzielę miesiąca.

  • Tymczasem w Polsce 1997: Unia Europejska decyduje, że Polska może przystąpić do UE w perspektywie długoterminowej. NATO zaprosiło Polskę do przystąpienia do sojuszu.
Andrzej Maczek - syn generała
W 1998 r. Andrzej Maczek wręcza mundur generała Stanisława Maczka dla muzeum generała. Obok grób generałą na cmentarzu honorowym w Bredzie.

1998 

18 maja dr Andrzej Maczek (syn generała) ponownie odwiedził Muzeum Generała Maczka w nowej lokacji, w towarzystwie Magdy Maczek, jednej z córek generała. Z tej okazji córka podarowała mundur ojca dla muzeum.

1999

12 czerwca w Holandii obchodzono 35-lecie Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl).

  • Tymczasem w Polsce 1999: w kwietniu Polska wstępuje do NATO wraz z Czechami i Węgrami.

Burzliwy XXI wiek, ciąg dalszy polskiej Bredy >>>