Czy Polacy stają się Turkami i Marokańczykami?

Chętnie widzimy siebie w gronie obywateli Zachodu ale nie zauważamy, że często na tle Zachodu przypominamy jednak bardziej narody Wschodniej Europy a nawet dalej.

turecka kobietaCzujemy się obrażeni gdy nas Holender przyrównuje do Turków i Marokańczyków. Uważamy, że jesteśmy tak samo europejskim narodem jak i Holendrzy, że mamy taką samą kulturę i tą samą religię. Kuda tym muzułmanom do nas! Jak może w ogóle Holendrowi przyjść do głowy takie porównanie  z tymi arabami!?

Tymczasem Holender ze swojej optyki wielu różnic nie widzi:

• tak samo przyjeżdżamy tu masowo wykonywać najcięższe i najniżej płatne zawody do których już nie można znaleźć Holendra,

• tak samo holenderskie firmy rekrutują robotników i organizują im pracę i dach nad głową,

• tak samo ci gastarbeiterzy wyglądają na prostych, nieokrzesanych, nieinteligentnych, brudnych, pijanych itp.

• tak samo mieszkają gdzieś w barakach i dowożą ich do fabryk lub ferm,

• tak samo nie można się z nimi porozumieć,

• różnice kulturowe potrafią być nie do przebycia,

• panują te same uprzedzenia i funkcjonują utarte szablony i stereotypy.

Jedyne co Holender pozytywnego mówi o Polakach jest wypowiadany z nadzieją w głosie argument: "no ale Polacy są katolikami" - co ma nas nobilitować i wznosić ponad (w domyśle) muzułmańskich ciemniaków i terrorystów czyli "geitenneukers". Wszyscy żyją nadzieją, że Polacy są tu tylko tymczasowo; nie pościągają swoich rodzin i nie będą żyć z wysokich holenderskich zasiłków - jak to  się zwykło mówić o Turkach i Marokańczykach. Czas pokaże.

40 lat temu Turcy także przyjechali tu zarobić i wrócić. I chociaż dzisiaj mają w ojczyźnie własne domy to wracać nie mają do czego.

[tekst politycznie niepoprawny i przez Holendra kategorycznie nie autoryzowany]