Giełda samochodowa w Holandii

Kategoria: Motoryzacja

Giełda samochodowa została już przeniesiona z Utrechtu do Beverwijk ale klimat tej giełdy jest nadal taki sam. Poniżej relacja z giełdy w Utrechcie. Marcowy wtorek, 2011 roku. Słynny Automarkt który na samym Wiatraku szczyci się dużą popularnością i licznymi komentarzami. Jako, że nie jestem w żaden sposób związany z motoryzacją ani z handlem samochodami patrzyłem na tą giełdę oczami ignoranta.

To byłą moja pierwsza w życiu wizyta na giełdzie samochodowej. Na samochodach się nie znam, przynajmniej w stopniu charakterystycznym dla "samochodziarzy" gdzie gatunek oleju, typ opony czy nawet rodzaj szamponu do mycia karoserii jest ważny.

Giełda samochodowa w Holandii

Uciążliwością byłą wczesna godzina. Giełda zaczyna się wcześnie, znacznie za wcześnie jak na holenderskie normy; o godz. 6-tej i najlepszy handel odbywa się właśnie zaraz po jej otwarciu. W marcu do godz. 7-mej jest jeszcze dobrze ciemno.

W nawigację wbijam adres giełdy (hol. Automark): ulica: Sartreweg 1, Utrecht. Automarkt leży niedaleko od autostrady E30 (A28) z Warszawy do Hagi. Najprostsza droga do niego prowadzi przez Hanower, Osnabruck i holenderski Deventer (z Poznania to ok. 880 km i ok. 9 godz. jazdy - zobacz trasę na mapie).

Giełda samochodowa w Utrechcie

Podjeżdżając w pobliże giełdy należy kierować się drogowskazami na "Veermarkt". W pobliżu służba porządkowa w żółtych kamizelkach kieruje cię w drogę na parking. Trzeba objechać cały teren dookoła aby trafić na parking.

Samochód parkuje się na wskazanym parkingu przy samej giełdzie. Pasażerowie muszą opuścić samochód przed wjazdem na parking, w ten sposób giełda próbuje przeciwdziałać nielegalnym transakcjom na parkingu poza oficjalnym terenem giełdy.

Giełda samochodowa w Utrechcie

Dawniej był to targ bydła o czym świadczy duży napis na głównym hangarze: VEEHANDEL. Na terenie wokół budynku stoją rzędami setki samochodów, jak się dowiaduję, około 1600 sztuk. Sprzedawcy to różnej maści drobni handlarze samochodów. Jak widzę są to głównie Holendrzy i trochę Turków, typowa "rasa" handlarzy samochodowych, często starszych facetów wyglądających na dorabiających sobie do emerytury sprzedażą jednego lub dwóch samochodów w sile wieku, gdzie marże zysku są stosunkowo niewielkie. Takie samochody nie są atrakcyjne dla salonów i komisów.

targ samochodowyWybór typów samochodów jest wyraźnie pod publiczkę "Oostblokowców"; duże samochody zwane w Holandii popularnie "leasebakken" (auta po leasingu) czarne lub granatowe. Duże. Volkswagen, Opel, Audi, Volvo, Seat. Nie widziałem tam Opla Corsy, Volkswagena Polo lub Ford Ka. Klienci także wyglądali mi na jedną rasę; tej samej postury, podobnie ubrani faceci w wieku 40-50 lat z rozbieganymi oczami, w ekstazie zakupów i gorączkowym pośpiechu. Z odgłosów na placu dało się wyraźnie odróżnić dwa słowa: "kolega!" którym sprzedawca przywołuje potencjalnych kupców i staropolskie "kurwa" wypowiadane przez klientów z każdym oddechem.

Plac jest domeną mężczyzn, oprócz pań w okienkach administracji gdzie sprzedawcy i kupcy załatwiają formalności przepisania rejestracji i zaopatrzenia się w białe tablice eksportowe. Na placu kobiet nie znajdziesz. Setki mężczyzn ocenia swoim fachowym okiem samochody komentując ich stan, okiem znawcy wypatrują usterek, świecą latarką pod koła, zaglądają pod maskę i targują się w przedziwnym języku polsko-niemiecko-holendersko-rosyjsko-angielskim. Najważniejsze są liczby: wie viel, tausend, hundred, sorok, pięć, serviceboek, przegląd TÜV-APK, itp. Z moich szacunków 80% to kupujących to Polacy a reszta rosyjskojęzyczna.

Giełda samochodowa w Utrechcie

Samochody stoją często z włączonymi światłami, co ma chyba pokazać ich witalność czyli sprawność elektryczną. Terkoczą włączone motory, co nie wiem czemu ma służyć poza tym, że rozgrzany ropniak chodzi nieco "elastyczniej".

sprzedane autaW taki wtorkowy dzień na placu stoi około 1600 samochodów i według pracownika sprzedaje się teraz, w ten dzień ok. 600 samochodów co nie jest źle, bo w latach 2009-2010 interesy szły kiepsko i sprzedawano nieraz tylko 200 samochodów. Najlepsze czasy przeżywała giełda przed rokiem 2009.

Niektórym sprzedawcom udaje się w ten dzień sprzedać kilka samochodów, inni są szczęśliwi jak sprzedadzą jeden. Z plikami żółtych tablic rejestracyjnych udają się do biura gdzie załatwia się formalności, zdają oryginalne tablice i po opłaceniu wszystkich kosztów (ponad 150 euro) nowy nabywca otrzymuje białe tablice na których ma dwa tygodnie czasu opuścić Holandię. Niektórzy kupcy działający na większą skalę zabierają kupione auta na lawety. Są też grupki kolegów zrzucających się na wypad do Holandii i kupno tanio swojego wymarzonego autka. Za równowartość 10 tysięcy złotych można z tego placu wyjechać wypucowaną, pięknie lśniącą limuzyną, po czym pod wrażeniem rozpocząć podróż powrotna do domu swoim nowym samochodem a może to być nie byle co bo np.: Opel Omega, Volkswagen Passat, Ford Mondeo, Audi A4, Peugeot 406, Renault Mégane lub Volvo S70. Dla każdego się coś znajdzie.

żółte tablice ida do kasacji

żółte tablice idą do kasacji

Spacerując między szpalerami prezentowanych samochodów widzę, że są to w zdecydowanej większość samochody około 10-letnie, pochodzące z leasingu, także często ropniaki o (jak na holenderskie normy) tak dużym przebiegu, że praktycznie niesprzedawalne w Holandii, ale na tyle dobre, że nadają się na eksport do krajów Europy Wschodniej i Afryki. W tych krajach cena roboczogodziny jest na tyle niska, że opłaca się starszy samochód naprawić, wyklepać uszkodzenia nie mówiąc już o praktykach cofania liczników. Samochody jeżdżące po dobrych konsyliumholenderskich drogach nie są "rozklekotane" i na ogół w znacznie mniejszym stopniu zużycia niż ich rówieśnicy w Polsce co ciągnie za sobą pokusę łatwego zarobku poprzez cofnięcie licznika o 100 lub nawet 200 tysięcy kilometrów (zobacz przykładową tabelkę przebiegów). Bo któż by w Polsce posądzał 5-letniego Passata o stan licznika 300 tys. km  - o to nie jest wśród leasbakken nic dziwnego. Holenderskie samochody są wiec na tyle atrakcyjne aby znajdowały nabywców na giełdzie w Utrechcie. W końcu ich sprzedawalność określa tylko cena. A ceny na giełdzie są atrakcyjne, z reguły w granicach 1000 do 3000 euro. Zapewne można z tego jeszcze sporo utargować.

zapraszamy do okienka

niezbędne formalności

Dwie godziny po otwarciu giełdy większość tragów już jest ubita. Mężczyźni ustawiają się w kolejce do okienek aby załatwić formalności w VWE (urząd rejestracji pojazdów) niezbędne do wywiezienia samochodu z Holandii.

jest godzina 8:00

Obok w kantynie można coś zjeść i napić się coś gorącego. Jeszcze tylko trzeba odebrać papiery i przykręcić białe blachy do nowego wozu. Na placu robi się pomału coraz spokojniej. Jedni podliczają swoje wydatki a inni zarobki zarobki. Każdy zrobił dzisiaj dobry interes. Pod kilkoma smażalniami ryb na terenie giełdy zbierają się holenderscy handlarze na porcję kibbeling czyli gorącą rybkę na drugie śniadanie.

Sala na piętrze, teraz można odetchnąć.

Te kilka godzin wtorkowego handlu samochodami przywodzi mi na myśl zaułki dystryktu czerwonych latarń w Amsterdamie. Tak jak w Amsterdamie wabią przechodzących facetów dziewczynki na wystawie tak na placu targowym wabią lśniące limuzyny i nawoływania "kolega!". Potencjalni kupcy chodzą między tym towarem w lekkim podnieceniu. Cóż może mężczyznę bardziej podniecić jak nie kobieta lub samochód? Nie jestem przekonany, że ci kupcy w swoim zapale są w stanie obiektywnie ocenić wdzięki pożądanych samochodów. Testosteron dokonuje wyboru.

Czy opłaca się kupować samochody na giełdzie w Holandii?

okienko wydawania tymczasowych białych tablicJako laik nie mogę z całą pewnością na to pytanie odpowiedzieć. Nie mam porównania jakości i cen na polskich giełdach czy komisach. Z własnego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że kupno 10-letniego samochodu z przebiegiem 300 tys. kilometrów wiąże się zawsze z ryzykiem. Nikt nie da gwarancji, że taki samochód się nie zepsuje po wyjeździe za bramę giełdy, ale jednocześnie równie dobrze ten samochód będzie jeździł jeszcze bezawaryjnie kilka lat. Pecha zawsze można mieć i zawsze można trafić na pechowy egzemplarz lub nieuczciwego sprzedawcę. Z reguły nieuczciwym sprzedawcą jest każdy handlarz samochodami ale znając holenderskie realia - cena pracy jest tutaj tak wysoka, że przeciętnemu handlarzowi nie będzie się opłacało włożyć więcej pracy w taki samochód (bo to się nie zwróci przy tak małych cenach)  jak tylko tyle aby go dobrze wypucować. Reszta należy od szczęścia i fachowość kupca. Nie ma dobrych czy złych samochodów z 300-tysięcznym przebiegiem. Każdy z nich musi się czasami zepsuć.

już można odetchnąć

Myślę, że gdybym sam miał mało pieniędzy też bym na tej giełdzie spokojnie kupił samochód. Na zasadzie prostej kalkulacji ryzyka. Wliczając do wytargowanej ceny ok. 1000 euro własnego ryzyka. Bez naiwnej wiary, że trafiłem na świetną okazję.
Wiem, że na tej giełdzie mogę kupić (dla przykładu) Volkswagen Passat 1.9 TDI, rocznik 2000, za 2000 euro lub pójść do salonu Volkswagena i kupić ten sam model za 8000 euro z trzema miesiącami gwarancji i nieco mniejszym przebiegiem. Te 6000 euro różnicy to jest cena mojego zaufania.

 

 

Nowa giełda samochodowa przeniesiona do Beverwijk za Amsterdamem.

Automarkt w Utrechcie planowano zamknąć już w roku 2008. Następnie powstały plany przeniesienia go w inne miejsce, bo jak mówią nieżyczliwi; tłumnie zjeżdżający się tam co wtorek Oostblokowcy (czytaj: obywatele byłych krajów komunistycznych) bardzo utrudniali życie okolicznym mieszkańcom. Nowej lokalizacji ciągle nie można znaleźć bo każda propozycja napotyka na czyjś sprzeciw. Holandia jest gęsto zaludnionym krajem i trudno znaleźć tak dużą lokalizację targowiska które by nie przeszkadzało nikomu.

Utrechtska giełda przeprowadza sie po 3 kwietnia 2012 na tereny parkingowe koło słynnego bazaru w Beverwijk (za Amsterdamem)

Car Market Beverwijk
adres:
Ringvaartweg 7,
1948PE Beverwijk
[mapa dojazdu]

 

Etykietowanie: giełda Holandia samochody
68 komentarzy

Wiatrak

Na innym forum czytam ta wypowiedź: "często wracając z Niemiec na autostradzie jeszcze w Niemczech mijają mnie z prędkością światła właśnie passaty, a4, a6 czy nowe mondea na zjazdówkach z NL. Jadą w kolumnie po kilka kilkanaście aut. Potem jednak po przekroczeniu granicy można ich spotkać czekających w kolejce na cofkę bodajże w Torzymiu lub Trzcielu w każdym razie jeszcze przed Świebodzinem w takim charakterystycznym miejscu, którego reklama to ogromne, prawie jak nowy świebodziński "PAN", liczniki z napisami korekta licznika.... jak ktoś z was tamtędy wraca, szczególnie wieczorem, polecam się zatrzymać gdzieś z boku i poobserwować. Widok jest niezapomniany! "
To tylko potwierdza moje przypuszczenia, że te leasingowe diesle z Utrechtu wjeżdżając do Polski pozbywają się "w cudowny sposób" niepotrzebnego balastu powiedzmy 200 tys. km z licznika. Moje pytanie: Ile zysku może dawać taki wóz z 120 tys. na liczniku zamiast 360 tys.?

bylem tam rok temu i :
- 99% aut nie ma opisu (kazdego musisz pytac o rok i dane techniczne)
- jazda proba przed kupnem - zapomnij
- w 99% auto kupujesz od handlarza, ktory na nim zarabia
- 80% aut - duże przebiegi
-ceny nie takie atrakcyjne jak by sie wydawalo

Drugi raz nie pojechalbym tam po auto dla siebie.

Wiatrak

Cóż za naiwne dziecko! Kupił raz. :-)
To jest giełda gdzie handlarze sprzedają stare samochody.
- Cóż ty byś oczekiwał, że sprzedawca 10-letniego auta przyniesie ci kawę z ciastkiem i przedłoży katalog?
- To nie jest 99% ale 100% handlarzy samochodów. A kto inny miałby być? Krawcy?!
- Nie 80% ale wszystkie samochody mają TAM duże przebiegi. Bo do tego ta giełda właśnie służy: sprzedać stare auta z dużym przebiegiem na eksport.
- Ty myślałeś, że tam wstają ci handlarze o piątej rano aby robić Polakom prezenty? Nie! Oni tam stoją zarabiać pieniądze. Tak jak i ty.

@Andrzej: Weź dobrze odchrząknij i wypluj żółć zanim coś napiszesz. Gość ma rację. - możnaby spodziewać się chociaż kartki wyrwanej z zeszytu z podstawowymi danymi auta: rocznik, przebieg cena, model, silnik. Obejdzie się bez kawy i ciastka.
- Czemu oczywistą oczywistością miałoby być że 100% to handlarze? A krawiec, który jest właścicielem auta nie może stać i sprzedać starego Opla? Co w tym dziwnego?

Wiatrak

Krawiec nie może bo na giełdę wstęp mają tylko zarejestrowani przedsiębiorcy. W praktyce drobni handlarze, firmy jednoosobowe. Tam samochody kosztują mniej niż dobry rower w Holandii, więc nikt sobie trudu (tutaj) zadawał nie będzie na takie rzeczy. Opisy masz w salonach ale i samochody są tam 3x droższe. Na giełdzie trzeba się pytać a że kupujący znają tylko polski (i to też na podstawowym poziomie :-) więc stąd ten problem.

Panowie takie pytanie...
Opłaca się tam jechać żeby szukać Subaru Imprezy rocznik 1998-2001?
Mam zamiar kupić gdzieś za granicą auto swoich marzeń gdyż jak wiadomo ceny są niższe i egzemplarze w lepszym stanie...
Czy koszty sprowadzenia do Polski z wszystkimi opłatami, przeglądami są optymalne. czy lepiej kupić tutaj a drożej?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Wiatrak

Marka Subaru nie jest w Holandii popularna, więc szanse trafienia na ten model są małe. Przejrzyj je tutaj: http://www.gaspedaal.nl/Subaru/Impreza/

Panowie, interesuje mnie Audi A3. Gdzie polecacie szukać? Na giełdzie czy może u jakichś prywaciarzy?

broerkonijn

Andrzej dzięki za odpowiedź..
Tą stronę przeglądałem już wcześniej i trafiłem na kilka perełek jednak ceny są porównywalne do tych w Polsce.. Wiem jednak że egzemplarze zagraniczne nie będą tak "wychukane" jak krajowe.. Tylko czy opłaca się sprowadzać samochód kupiony tam za 16-20tys. do Polski gdzie jeszcze dojdą opłaty od sprowadzenia, rejestracji + zrobienie przeglądu i wymian części?

Wiatrak

Starałem się wybrać i porównać ten sam (średnia cena i przebieg) samochód Audi A3 z 1999 roku w
gaspedaal.nl:
http://www.handelsprijzen.nl/advertentie...
i moto.gratka.pl:
http://moto.gratka.pl/tresc/audi-a3-110-...

W Holandii 360 tys. km za € 2900,-
W Polsce 175 tys. km za € 3650 (14500 zł)

- 200 tys. km "korekcji licznika" = ok. € 750 / 3000 zł zysku

Nie wiem co prawda ile kosztuje "korekcja licznika" i inne koszty eksportowe. Ale myślę, że obrotny fachowiec jeżdżąc raz w tygodniu po chociaż jeden samochód może już z tego żyć. Raz zarobi tysiąc złoty a innym razem pięć.

To co piszę nie jest zapewne na rękę stałym bywalcom giełdy jako, że tak napędzam im konkurencję. Choć sam bym jednak radził poznać chociaż podstawy holenderskiego, zręcznie ustawiać kryteria i wyniki i wyszukiwać auta na np. gaspedaal.nl który wyszukuje auta na wszystkich holenderskich stronach sprzedaży używanych samochodów (może z wyjątkiem marktplaats.nl)

zonk

Wrzucilam Ci ten model Subaru i podane roczniki. Takie sa ceny w NL. Dodatkowe koszta musisz doliczyc.

http://www.autotrader.nl/auto/kopen/zoek...

http://autotelegraaf.nl/autokopen/zoeken...

Na utrechcie niczego nie oplaca sie brac. Jedno auto na 20 to okazja reszta to szmelc. Czesto mozna kupic drozej niz w polsce albo nie dojechac do domu.
Nikomu nie odradzam, sam czesto tam bywal, ale radze uwazac.
Pozdrawiam

w ryja nie dali, aparata nie ukradli znaczy nie taka straszna ta gielda bydleca. Cza sie bedzie wybrac po jakiego folcwagiena albo passata. A jakie fajne pezoty abo micubuczi som andrzeju? Mozesz cos doradzic jako handlaz tego zlomu? Abo te czeskie dacze z rumuni. Cygany tez tam chandlujom czy tylko turki bo od cygana zloma nie kupuje w cirmno. Znaczy sie kota w butah

Giełdę odwiedziłem w miniony wtorek tj.15.03.11 i przezyłem lekki szok. Z typową Polską giełdą ta ma niewiele wspólnego. Szukać na tej giełdzie auta swoich marzeń trzeba bardzo szybko - więc w konsekwencji moim zdaniem jest to niemożliwe.
Uważam - w zasadzie stwierdzam fakty - że jest to giełda na którą jedzie się tylko po to by kupić coś, przyjechać do rodzimego kraju i zaraz to sprzedać - tu samochód przechodzi z rąk jednego handlarza do drugiego , głownie ze wschodniej europy.
Nie ma tu szans by kupić auto "dla siebie". No chyba że komuś zupełnie obojętne czym będzie jeździł i jak jest to zadbane - liczy się tylko dla niego by to coś miało 4 koła i dowiozło go z punktu A do punktu B.
Nie ma szan z prostej przyczyny. Auta ustawiają się przed wjazdem na giełdę juz od 3 nad ranem. W tym czasie handlarze robią juz rekonesans klucząc miedzy autami. Gdy wybija godzina 6.00 zaczyna się wyścig szczurów.
Nikt kto tego nie widział na własne oczy pewnie nie uwierzy, ale zaczyna się poprostu pogoń za autami na parking. Zorganizowane grupy wyposażone w krotkofalówki nie są tu rzadkością. Pobieżne oględziny auta z lataką w ręku, odpalenie, przegazówka, krótkie targowanko i już klient rwie tablice bo nawet nie ma czasu by je odkręcić.
Po 1,5 do 2 godzin robi się nieco spokojniej ale wtedy już za bardzo nie ma z czego wybierać, zostają głownie pojazdy dość mocno uszkodzone lub z cenami zblizonymi do krajowych.
Wielkim minusem jest oczywiscie brak jakichkolwiek informacji o aucie, o wszystko trzeba pytać. Magików też widziałe - nierówno pracujący silnik, a kierowca wysiada z auta z butlą wody i woła "kolegen, niet problem, niet problem" po czym leje na coś tą wodą a silnik zaczyna pracować jak zegarek. Sporo diesli wogole się tu nie gasi - nie trzbea konczyć mechaniki żeby się domyślić dlaczego, a jak ktoś nie wie to na pewno znajdzie w necie odpowiednie wyjaśnienia.
Ja pojechałem tam w poszukiwaniu 2 -3 letniego Focusa z przebiegiem 60 -70 tys. Zawiodłem się. Praktycznie wszystkie jakie były to kombiaki a najmłodszy z 2006 roku. Zresztą cięzko tu o mlodsze autko niz 2007 rok a takie często mają już przebiegi po 160 tys i większe

Witam,
a w jakich cenach kupię golfa 4 albo a3 w rocznikach od 2000 roku w górę??Najchętniej benzynę, żeby przerobić na gaz ale ostatecznie jak by była okazja to TDI 1,9. Czy takie auta bywają na giełdzie?

Witam. Golfów jest mało. A jak juz są to trzeba je kupować w locie bo popyt na nie duży i kupcy pędem lecą do takich. Jak byłem to może na dwa dni jazdy po garażach + giełda w Utrechcie może z 15 widziałem. W tym roczniku możesz prędzej znaleźć bo handlarze wolą młodsze.

Byłem na giełdzie 5.kwietnia czyli przedwczoraj. Powiem krótko. CENY po godzinie 6:30 są takie same jak w polsce. czyt. okazje już wykupione i zostaje sam drogi szmelc. Nie ma sensu kupowac tych samochodów gdy w polsce mozna kupic je taniej lub chociazby w tej samej cenie, w dodatku auto jest zrejestrowane i nie jedziemy 1500 km.

Ale wycieczka fajna. Polecam

witam ,
Trochę spędziłem czasu czytając te ciekawe porady dotyczace giełdy w Utrechcie.
Chcę zakupić nissana patrola Y60 od 1990 do1997 lub Y61 od 1998-2002 (3 drzwiowy) dla własnych potrzeb. Bardzo proszę o informacje dla wszystkich panów którzy odwiedzili to miejsce . czy sa takie samochody i w jakich cenach, całe czy uszkodzone? Jeszcze raz proszę o informacje.z góry serdecznie dziekuje

a jak z poświątecznym wtorkiem /26.04/ giełda funkcjonuje?

Wiatrak

Czemu to pytanie? Czyżby w Polsce PO ŚWIĘTACH się nie pracowało?! ;-)

Witam. Może Ja cos powiem bo jestem handlarzem i czesto bywam na tej giełdzie. To wygląda tak przed 6 rano wszyscy ustawiają sie przed bramką i gdy tylko ją otworzą wszyscy biegna jak szaleni, tam jezeli cos znajdziesz to odrazu to bierz bo zaraz tego samochodu nie bedzie. Niemca w dieslu łatwo znaleźć, patrole gorzej. MIałem kilka patroli to głownie na marktplaats szukałem. Jak poznać, że auto kupione zostało na giełdzie? Ma metalowe rejestracje, bo inne biura dają kartonowe rejstracje. Nie zawsze są tam szmelce, kupiłem tam passata 1999r 110km sedan w full opcji z 230 000km przebiegu serwisowany no igiełka

te lisek! ty sie nazywasz handlarzem??? Ty piszesz jak dziecko 5 cio letnie! Kto cie tam zabrał na giełde? Pojechałeś z debilami co pisza WYJAZDY PO SAMOCHODY DO HOLANDII???? Tylko naiwniacy z nimi wyjezdzają i organizują sobie wycieczki, a ty na takiego wyglądasz! HANDLARZ powiedział! Kretyn chyba! Każdy sie ma za handlarza co sprzedał 1 auto i jest niewiadomo kim! Śmiać sie chce jak przyjezdzają do utrechtu i chodzą,spacerują! i gówno kupują bo babka która ostatnio ich prowadziła nawet dobrze po angielsku nie umiała wypowiedziec ILE KOSZTUJE TEN SAMOCHÓD! Póżniej całej swojej wycieczce dodała CHYBA SPRZEDANY! Jak tam wszyscy lataja jak popierd.....! żeby tylko auto kupić bo ci je gwizdną sprzed RYJA!

kupiłem tam passata 1999r 110km sedan w full opcji z 230 000km przebiegu serwisowany no igiełka!

I TO BYŁO TWOJE PIERWSZE I OSTATNIE AUTO CWELU!

POLACY TO KRETYNI I TYLE,MAJĄ ZABIĆ ZA 5gr! LATAJĄ Z KRÓTKOFALÓWKAMI I RYCZĄ PO CAŁEJ GIEŁDZIE,W KOLEJCE PRZED GIEŁDĄ ŚMIERDZI OD NICH PO PODRÓŻY, NA PARKINGU WYCHODZĄ Z TYCH AUT Z BAGAŻNIKÓW I SCAJĄ,SRAJĄ KOŁO SAMOCHODÓW,CZYSTE GNOJE!
GORZEJ NIŻ RUMUNY!

Witam!
Prześledziłem ten wątek dokładnie i znalazłem wiele cennych wskazówek dotyczących sprowadzania aut z NL. Lecz potrzebuję także informacji, gdzie można kupić używaną przyczepę kempingową? Może ktoś mi podać adres strony jakiejś giełdy, większych komisów, wyszukiwarki etc
Z góry dziękuję i pozdrawiam

Ty lisek skąd ty się urwałeś? Chyba za dużo jarasz, pisząc takie coś:
"Jak poznać, że auto kupione zostało na giełdzie? Ma metalowe rejestracje, bo inne biura dają kartonowe rejstracje"
Swoją głupotą wprowadzasz ludzi w błąd!Dowiedz się najpierw a później pisz!
Albo takie coś:
"kupiłem tam passata 1999r 110km sedan w full opcji z 230 000km przebiegu serwisowany no igiełka" Czyli ktoś kupił sobie diesla aby robić 19000 km/rok?
Pewnie sprzedawała go jakaś babcia albo dziadek?
Powiem ci tak: ksiązkę serwisową podrobić to najmniejszy problem a przebieg to ja oceniam na 23000 X 2

Witam, mam pytanie, za kilka tygodni mam zamiar tam pojechać na tą giełdę by ściągnąć w niskiej cenie BMW e46 Sedana przebieg no max 300tyś. w dieslu. Moje pytanie brzmi czy jest tam ich kilak czy raczej Takie Bmki to częsta fura na tej giełdzie? z góry dzięki za info pzdr

Witam. Mam pytanko (jak prawie kazdy) :). Nigdy nie byłam na tej giełdzie ale zamierzam sie tam wybrac... wiec czy znajde tam BMW 3 1999/2000 wiadomo z malym przebiegiem?

witam, ja tam jestem kilka lat co wtorek. taką bmw kupisz przeważnie zniszczoną z dużym przebiegiem - tanio. Widziałem tez wielokrotnie igły ale ceny były kosmiczne... Natomiast w Polsce przeważnie wszystkie mają cofnięte liczniki. Sam nie wiem co lepsze:) ps wszyscy prywatni klienci Polscy niech zostaną w domu bo nie wiedzą w co się pakują.!! pozdrawiam

Witam.
Na temat giełdy w Utrechcie mam inne zdanie niż inni piszący tu ludzie, a mianowicie nie jestem handlarzem samochodów, do Utrechtu jeżdżę średnio co 2, 3 lata po samochód dla siebie, i tak! żeby kupić tam dobry samochód trzeba mieć PO PROSTU SZCZĘŚCIE, ludzie którzy tu piszą, że nie można kupić samochodu w dobrym stanie za przyzwoite pieniądze są w ogromnym błędzie, panowie i panie nie słuchajcie ich jedźcie sami może szczęście wam dopisze i przekonacie się, a jeżeli nie dopisze, można wrócić do Polski przez Essen w którym znajduje się dużo szrotów na którym można coś wybrać. Twierdze tak dlatego że sam już miałem 4 samochody z tej giełdy a mianowicie, WV LT40, chrysler grand voyager, nissan terrano, a teraz land rover freelander i jeżeli by mi się nie opłacało eksportowanie tych samochodów to bym więcej tam nie jeździł. PROSTE. Kto nie ryzykuje ten nie ma.
Pozdrowienia.

Witam mam pytanie czy orientuje sie ktos gdzie jest w Holandii skup miedzi i aluminium? Prosze pomózcie

ja co 2 lata jezdze na ta gielde/nieraz czesciej/ od 2002 roku i kupuje samochody dla siebie i narazie na ich stan nie narzekam. Polecam.Naprawde sie oplaca.

Organizuję wyjazd do Holandii na tą giełdę w najbliższy wtorek 12.07.2011. Wyjazd z KRAKOWA 11.07 godz.5 rano, posiadam jeszcze dwa wolne miejsca, zaintetreswoanych prosze o kontakt gg 1653462, stanek39@interia.pl. Cena za osobę 400 zł, jeżeli to będą dwie osoby mozemy się dogadac co do ceny.

Nie jestem handlarzem, ale co nieco na temat tej giełdy wiem. Aby się dostać na teren giełdy przed 6 rano trzeba koniecznie przeskoczyć przez ogrodzenie (nie jest wysokie), najlepiej wyposażyć się w paralizator, aby w razie konieczności obezwładnić holendra z ochrony, po czym rozglądać się za autkiem dla siebie. Holendrzy często ukrywają w bagażnikach różne śmieci, więc przed zakupem radził bym sprawdzać ich zawartość. Poza tym łatwo jest odróżnić rumunów od holendrów po ich charakterystycznych włosach (rumuni zawsze mają czarne -holendrzy od ciemnych brązowych do ciemnych blond). Na terenie giełdy lepiej jest trzymać kasę zawsze przy sobie, najlepiej w Euro, chociaż złotówki też akceptują. Pamiętajcie, że nie wolno do tych aut podchodzić z miernikiem lakieru, bo to bardzo ich wkurza. I nie dajcie się nabrać na ten stary bajer ze zgaszonym silnikiem. Tam często zapominają dolewać oleju przez co silniki się grzeją, dlatego proście by najpierw je uruchamiali, a dopiero później mówcie, że nie chodzi jak trzeba i się targujcie. Ja tam kupiłem już ponad 20 aut na handel i ze wszystkich zarobiłem 2 razy tyle. Jest bardzo dużo aut 5-letnich po 2-3tys Euro.

witam ! czy znajde na tej giełdzie auto do 1000euro ??? czy lepiej kupic w kraju ?

auta ciekawe bylem tydzien temu

no i co, i co??
kupiłeś coś czy tylko smrodu spalin wąchaleś?

Zapraszam na cotygodniowe wyjazdy na giełde do utrechtu, jedzę samochodem osobowym, koszt wyjazdu 600 zł od osoby, wyjazd z Krakowa, możliwość zabrania po drodze, jedziemy autostrada A4 do przejścia w olszynie. Kontakt gg 1653462, stanek39@interia.pl. ZAPRASZAM.

ale wy tutaj widz egluppoty wypisujecie...jezdze tam od 4 lat ,, samochody sa jakie sa i kazdy o tym wie bo to auta na eksport.. jest bardzo duzo aut z normalnym przebiegiem ,,ale ceny nie sa takie super, auta przerysowane lekko uszkodzone sa tansze .... i nie piszcie o paralizatorach ,ze niby holendra z ochrony nim potrakotowac..walnij si ewglowe synek heh...

hej.pomóżcie.
mam zamiar kupic toyote corolle verso,z rocznikiem od 2005 w dieslu.
jakie sa ceny tam takich aut i czy często one występują/
pozdrawiam zawodowców,a nie amatorów

średnie ceny używanych znalazłem na http://moto.nonilix.eu/

witam jutro tj 20.02 2012 o godzinie 10.00 rano wyjeżdzam do holandii na giełde do utrechtu...wyjeżdzam z zmiasta Pułtusk ale moge zabrać tez po drodze....2 osoby po 300 złotych....pomagam przy zakupie auta......tel 600 703 337

Czy na giełdzie można znaleźć Audi A4 B6 do 2.0 w sedanie lub A6 od 2003r? w cenie
do max 4500 euro?
Szukam takiego auta dla siebie
proszę o odpowiedź.

POLECAM NAPRAWDĘ ABY KAŻDY KTO CHCE KUPIĆ SAMOCHÓD POJECHAŁ NA GIEŁDĘ DO HOLANDII NAJLEPIEJ NIECH KUPI SAMOCHÓD NA HANDEL I ZAROBI NA NIM 1000EURO PRZECIEŻ TYLU HANDLARZY JEŹDZI WIĘC ZARABIAJĄ MOŻESZ BYĆ JEDNYM Z NICH 4 JAZDY W MIESIĄCY PO 1000EURO I DO PRACY NIE TRZEBA CHODZIĆ

Witam mam zamiar kupić jedno z tych 3 aut (Skoda Octavia, Passat, Golf hatchback)04r. Mam zamiar wydać 22 tyś czy za takie pieniądze mogę liczyć na dobrą auto .Czy lepiej kupić w Polsce.

do mały i nie tylko poczytaj naszą stronę i zapraszamy na wspólne wyjazdy po wymarzony samochód teraz też na giełdę Beverwijk i Emsbueren.
Pozdrawiamy - www.wyjazyposamochody.eu

Byłem na tej giełdzie we wtorek i powiem ze to giełda dla handlarzy. Oni biegiem lecą po otwarciu bramy giełdy . Ceny nie są aż tak atrakcyjne jak się wydaje, a jak już są to auto ma wiele do życzenia. ^6 rano to jeszcze ciemno i mało widać.

Proszę o informację osoby które były lub często bywają na tej giełdzie. Czy jest tam szansa znaleźć hondę Accord z 2003 roku w sedanie w cenie do 5500 euro. Może być droższa. W Polsce same trupy, a w Niemczech ciężko znaleźć

AL

dawinxxxx przykładowo:
http://link.marktplaats.nl/563514629
z ogłoszenia 25 maj,przebieg 201.985 km (certyfikowany lepiej taki dla serwisowanego auta niż 120 000 na liczniku a w rzeczywistości 400 000)
jak się auto kupuje na export to można zejść z ceny bo sprzedawca odzyska zapłacony podatek BTW.
Na giełdzie to bym nie polecał raczej,ryzyko.

AL - dzięki za informację. W polsce nie ma nic sensownego a Niemczech mało jest ciekawych ofert.

witam.w nawiązaniu do giełdy holenderskiej.czy są tam autka poniżej 1000euro.proszę o odp.pozdrawiam

koledzy szukam seata toledo2 2001-2004r. 1.6 16v tylko nie za bardzo z tyrany.. dzięki

Witam;) Mam szybkie pytanie czy jest jakaś giełda motocyklowa w Holandi? Może ktoś sprowadzał już motor i wie co i jak?Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

Trzeba mieć nasrane w portkach by jechać do Utrechtu po swój samochód wymarzony , jak można samochód kupić w 1,5h bez jazdy nim, radze się zdrowo zastanowić bo potem może być duże rozczarowanie, sprawa ma się inaczej dla handlarzy którzy te auta sprzedają oczywiście po małej korekcie licznika, Pz

Chcesz znalezs fajne auto,niedrogie ktore napewno sam bedziesz mogl sprawdzic,przejechac sie nim itd?

Czy można tam spotkać jakieś klasyki? np. S-klasa rok 1965-1972. Widziałem, że sporo tych Mercedesów przyjeżdża właśnie z Holandii.

Wiatrak

Nie... to jest giełda dla VW, Audi, Opel i innych 8-10-letnich wozów z leasingu. Classic trzeba szukać na odpowiednich stronach. Holandia już dawno przeszła na internet, także z samochodami. Końskie targi dobre są dla Turków i Polaków :-)

Witam co do gieldy to ciezko okreslic sytuacje najlepiej sie samemu przekonac, ale mam propozycje sprzedarzy swojego auta jest to audi a4 b6 sedan 1.9 tdi z wbudowana duza navigacja, wszystko sprawne, bedac w pl zalozylem mu ksiazke serwisowa bo tam serwisuje swoje auto. Samochod sprawuje sie naprawde dobrze, posadam dwa komplety kol, letnie na 17 calowych. Podaje moj nr tel +31 616085680 pozdrawiam rodacy :-) (auto na holenderskich blachach).

Witam, mam pytanie odnośnie komunikacji. Czy znając dobrze angielski jesteśmy w stanie wszystko załatwić (rozmowa ze sprzedającym, dokumenty, tablice itd)

Witam
Pod koniec czerwca jadę po auta na place do Niemiec i z racji tego, że dawno nie byłem po samochody w Holandii wybieram się też na giełdę. Mam wolne miejsca , zainteresowanych zapraszam do kontaktu. Rozmawiam po Niemiecku , jestem w stanie pomóc z załatwieniem dokumentów wywozowych w urzędzie lub na giełdzie.
Kontakt: 502 893 450

Witam.
Podobnie jak wiekszosc szukam tu rady.
Szukam ladnego Trafica, Vivaro, Primastar. w popularnej w Holandii wersji "double cabin"
Mieszkam we Francji ale tutaj tego typu auta sa biedne w opcje i biale.
Zdaje sobie sprawe ze dobre auto musi kosztowac, jednak w Holandii znalazlem najwiecej ciekawych aut.
Chce oczywiscie kupic cos dobrego w odpowiedniej cenie. Jesli jest tu ktos kto poswieci mi kilka minut swojego cennego czasu i podpowie jak zorganizowac taki zakup bede bardzo wdzieczny.
Pozdrawiam
Marcin

Jest tu ktos?

Joker

Moze na ChatBox ktos jest

Posiadam wolne miejsca na wyjazd do Holandii na giełdę samochodową , wyjazd 19.08.2013 , mogę zabrać osoby wzdłuż trasy A4 ( Rzeszów-Kraków-Katowice Wrocław), koszt 300zł od osoby. tel. 505527977

Witam czy mozna nabyc tam audi a6. W tdi z silnikiem do 1.9 jak tak to w jakiej cenie. Pozdrawiam

chce sprzedac auto na tej gieldzie.ile kosztuje wjazd?

Witam,

Czy coś się zmieniło giełda nadal istnieje ?

Wybieram się wkrótce tak więc warto ? Szukam samochodu na handel - i nie chcę kupić trupa żeby się z nim długo bujać.

Aktualnie kupowałem auta w Niemczech ale są po prostu drogie... a ciekawe kąski są szybko wybierane.

Czy znajdę tam autka typu:

- BMW 5 (2004-2008 rok sedan)
- BMW 3 (2002-2008 rok sedan)
- Audi A3 (2004-2008 rok )

itp. ? wszystko w dieslu

Pozdrawiam

Hej. Czy na tej giełdzie są takie samochody jak audi A4 typ B7 rok 2004 silnik 1.9 TDI bo nie wiem czy tam się wgl wybierać i w jakiej cenie tam są takie samochody ? proszę o pilną odpowiedz !!

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.