Epidemia kurczaka

Kategoria: Zdrowie

Od lat narasta we mnie zdumienie jak to możliwe aby jeden z najbogatszych krajów świata i jednocześnie najmniejszych krajów świata i najbardziej zaludnionych krajów świata pozwalał sobie na tak straszne biologiczne mordowanie własnego środowiska. Ponad pół miliarda kurczaków rocznie to tylko czubek góry lodowej.

Ukryte przeludnienie

W roku 2015 żyło w Holandii 103 mln kur, 12,5 mln świń, 4 mln krów, 2,2 mln psów i 3,7 mln kotów. Razem z ludźmi na tym skrawku o powierzchni (lądu) 33.883 km² żyje 142 mln stworzeń. Dla porównania województwo Mazowieckie liczy 35.558 km² powierzchni.

Czego oczy nie widzą, o to serce nie boli

Te gigantyczne hodowle kur i świń są dla nas kompletnie nie widoczne. Holenderska wieprzowina i kurczaki eksportowane są do wszystkich krajów Europy. Niejedna polska szynka wykonana jest z holenderskiej wieprzowiny. Kurczaki są jeszcze tańsze w produkcji, więc mięso drobiowe wypchało z naszych talerzy wszystkie inne gatunki mięsa, czy to w postaci kurzego fileta czy szynki lub kiełbasy drobiowej.

rozwój kurczaka

Biologiczne czyli dochodowe

Holandię stać na przeniesienie super-intensywnej bio-hodowli do krajów znacznie obszerniejszych powierzchniowo. W ostatnich latach wyrósł co prawda potężny przemysł drobiowy na Ukrainie, ale to tylko powiększyło udział konsumpcji drobiu w naszym codziennym jadłospisie.

Nigdzie na świecie na tak małym obszarze nie ma tak intensywnego rolnictwa, tak maksymalnej wydajności z metra kwadratowego papryki, pomidora, kury, wieprzowiny. Olbrzymie ilości energii, nawozów i pasz z całego świata koncentruje się na tej małej, podmokłej grudce ziemi w delcie Renu aby eksportować i zarabiać, zarabiać i eksportować. Handel. Pieniądz. Zysk.

ferma

Chroniczna wojna z bakteriami i wirusami

Od lat narasta także we mnie zdumienie z jakim stoickim spokojem odbierają Holendrzy wszystkie wiadomości o pomorach świń, kurczaków lub krów:

  • nie wpadają w panikę na wiadomość o ptasiej grypie gdy w roku 2003 aż 89 osób rozchorowało się przez wirus H7N7 i jedna osoba zmarła.
  • nie wpadają w panikę gdy "kozi wirus" zwany tu Q-koorts (gorączka Q) zainfekował w 2007 roku 59 osób w prowincji Gelderland i Noord-Brabant, rok później było już 1000 zachorowań a w roku 2009 wzrosło do 2300 przypadków. Do marca 2010 roku zmarło na gorączkę Q aż 10 osób w Holandii.
  • nie wpadają w panikę na wiadomość z tego września 2010, że praktycznie wszystkie (95%) kurczaki i kurze mięso leżące w holenderskich sklepach skażone jest tzw. bakterią tworzącą ESBL i właśnie zanotowano pierwszy przypadek śmiertelny pod Utrechtem.

kuraESBL jest enzymem który blokuje działanie antybiotyków. Nic dziwnego, gdy kurczaki od lat standardowo szprycowane są penicyliną bo inaczej padłyby wszystkie. W samej Brabancji tuczy się w olbrzymich hangarach 20 mln. sztuk kurczaków!

W roku 2005 hodowano w Holandii:

  • 27.219.000 kur (leghennen) niosących 9.200.000.000 jajek
  • 44.219.000 kurczaków (vleeskuikens) przynoszących 550.600 ton mięsa (indyków, kaczek i perliczek już nie liczę).

Co roku w Holandii zarzyna się 574 milionów kur

Kurze bakterie nie boją się już antybiotyków i każda bakteria która będzie umiała przenieść się do człowieka stanowić może dla niego śmiertelne niebezpieczeństwo. Po prostu nie ma na nie lekarstw. Rządowy instytut zdrowia i środowiska (RIVM) zalecił unikać konsumpcji kurczaków ale pod naciskiem handlu i producentów nieco złagodził swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak w wypadku innych plag ptasich i kozich wirusów i w tym wypadku odpowiednie instancje podejmą adekwatne kroki aby usunąć ryzyko zakażenia. Mięso kurczaków będzie poddawane napromieniowaniu zabijającemu wszelkie bakterie. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni. Aby handel szedł dalej i biznes się kręcił. Zdumienie mnie ogarnia tym bardziej, że to nie tylko panowie politycy i bezpośrednio zainteresowani nie robią z tego problemu - dziwi mnie, że i przeciętny obywatel też się tym zdaje nie przejmować.

Gdy już jednak lubisz kurczaki to upiecz go dobrze a deskę do krojenia i noże po użyciu bardzo dokładnie umyj w gorącej wodzie z płynem do mycia naczyń. Kurczaka w czasie jedzenia regularnie popijaj czystym spirytusem aby zabić robaka!

ferma

332 mln ukraińskich kurczaków

Wygląda na to, że przemysłowe metody produkcji kurczaków z Holandii rozwija sie dalej na Ukrainie. Dzisiaj wszyscy w całej Europie jemy ukraińskie kurczaki. 

Ukraińska firma MHP - własność ukraińskiego miliardera Jurka Kosiuka posiada 380 tys. hektarów ziemi (na paszę) i produkuje na eksport do UE (w tym sporo do Holandii) 332 mln kurczaków rocznie.

Maszyny do automatycznej obróbki kurczaków dostarcza holenderska firma - światowy lider zupełnie zautomatyzowanych linii produkcyjnych od żywej kury do tacki z filetem.

Może dlatego MHP ma wiatraki w logo? Jurek Kosiuk znajduje się w roku 2015 dopiero na 1638 miejscu światowej listy miliarderów z majątkiem $1,1 mld.

W czerwcu 2016 MHP otwiera nową fabrykę kurczaków w holenderskim Veenendaal. 

[aktualizacja z 2010 r.]

19 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Ale wy tutaj podniecacie się,że w Holandii tak faszerują zwierzęta i rośliny.A jak myslicie, że jak jest w Polsce? Jest to samo a czasami nawet gorzej,bo brak kontroli. Są jednostki(naprawdę tylko jednostki)które mają konika i uprawiają sobie 1hektar ziemi,ale tego co wyprodukują nie sprzedają,bo nie nadaje się to dla dzisiejszego przemysłu.
W Pl tak samo stosuje się mączki rybne kostne,antybiotyki,witaminy,hormony wzrostu, a na polach pestycydy i herbicydy.
Dla niedowiarków powiem,że trochę się na tym znam.

Eee, az nie chce sie pisac :( tak na upartego to wszystkiego mozna sie czepnac. I miesa i ryb, warzyw, owocow slodyczy.... wszystkiego :) Co tak naprawde dzis jest zdrowe ? Naturalne ? Chyba niewiele rzeczy (jesli w ogole cos jest ???).
Jak kasa wchodzi w gre (i to duuuza!) to koncza sie wszelke sentymenty. W oczkach pokazuja sie tylko 000,000,

Ewka zawsze pisze na temat, trzeba tylko czytac ze zrozumieniem :D wtedy sie kapniesz o co chodzi ;)

Wiatrak

Wielokrotnie tutaj od hodowców słyszałem, że kolor jajek zależny jest wyłącznie od składu paszy a nie od koloru kury. A według wikipedii kura już przy urodzeniu (eh... wykluciu) ma "zaprogramowaną" ilość jajek jakie w swoim czteroletnim życiu znieść może. Jedynie manipulowanie sztucznym oświetleniem (imitacja lata) i paszą powoduje, że znosi je kilkakrotnie szybciej niż robiły to kiedyś kury w naturze. Tyle wyczytałem, bo sam znam kury tylko z piekarnika.

a to rozroznienie , ktorego dokonalas,
podzial to poziom szkoly sredniej lat 80, juz dawno obalony

posadz sobie kalarepe na radioaktywnym terenie i pielegnuj ja albo hodoj zwierzeta np 10 krow w stajence 5m 2, w brudzie, pasac je soba, tabletami a potem ubij i zyw sie tym latami........
wtedy sie przekonasz co mialem na mysli

jak juz bylo o kurach to niech bedzie tez o jajkach....... w stosunku do jaj białych, produkowanych przez kury z gatunku leghornów, które są również białe jak ich jajka. Ten gatunek kur hoduje się także na tak zwane „brojlery”. Te znoszące jaja karmi się nie tylko ogromną ilością antybiotyków, lecz także i hormonami żeńskimi, aby „sypały” jajami w jak największej ilości. Te syntetyczne hormony są rakotwórcze
http://www.bibula.com/?p=26970

Kodeks zywieniowy hahaha kierowany maira zysku i koncernami, ktore warunkuja normy tzw zywnosciowe......
ty sie nie osmieszaj...........

Balkonende - tym razem to ja pozwolę sobie na uwagę; nie blazn się. Kodeks zywieniowy to moje hobby.

I postarajmy się rozróżnić dwie sprawy - efekt jaki każde z tych działań maja na żywność i nasz organizm. I etyczne rozważania nad warunkami w jakich chowają so zwierzęta czy zwierzęcy kanibalizm.

Karina.................!
nie porownuj miesa do owocow i warzyw!
jezeli opryski, nawozy chemiczne etc roslin uprawnych sa dla ciebie tym samym co faszerowanie antybiotykami, zmielonymi resztkami tego samego gatunku i innymi swinstwami stloczonego, okaleczonego, zyjacego w b.zlych warunkach drobiu to pozostaje mi ufundowac ci nagrode........

Karina nikt nie mowi o rybkach wybielonych woda utleniona:)Taki np.rozowy...swiezy..ze straganu losos....miodzik:)

Andrzej - juz kilkakrotnie wspomniałem problemy jakie niesie ze sobą "codex alimentarius" - (zdziwiło mnie iż nie zdecydowales się napisać artykułu własnie o tym).

Szczerze mówiąc nie wierze w obniżenie ilości antybiotyków, enzymow etc używanych przy hodowli zwierząt: nieekonomiczne i niezgodne z kodeksem zywieniowym który chcemy czy nie - będzie coraz bardziej powszechny.

Smacznego!

Nie ludzilabym się, ze zastąpienie mięsa ryba zawdzieczajacej np swój piękny biały kolor wodzie utlenionej i innym smakowitym dodatkom, rozwiąże problem. O warzywach i owocach nawet nie wspomnę.

Ceny mięsa w niektorych marketach są tak idiotycznie niskie ze tylko niewielu decyduje się na zakup produktów biologicznych i tych oznaczonych "eerlijke keuze" - znacznie droższe.

Andrzej wiesz co, niech Holendrzy zostawią ta super duper technologię dla siebie. Wole jedzenie z krajów w których mają technologię produkującą jedzenie, które ma smak.
W Holandii pomidor smakuje jak ogórek, ogórek jak ziemniak, ziemniak jak kurczak, kurczak jak szynka , szynka jak plastik. Nie chcę takie technologii.

Jeszcze mogłeś napisać że Holenderski pomysł z fair trade znaczkiem też jest dobry. Czyli zapłać 2 razy więcej za cukier, żeby jakiś samozwańczy, dyktatorski rząd w Afryce dostał kupę siana. Bo inaczej to jest nie fair.

Ostatnie zdanie podoba mi sie NAJBARDZIEJ Panie Andrzeju:))

Moja 15letnia dzisiaj corka od 9lat nie jada miesa...absolutnie...prosilam,tlumaczylam,plakalam,krzyczalam.....od 9 lat gotuje codziennie dla niej oddzielne danie,pierozki z soczewicy zamiast z miesem,ruskie z cebulka bez skwareczka,my kure Ona rybke my schabowego Ona sojowego....myslalam zawsze....UPIERDLIWA DZIDZIA....Dzisiaj mysle sobie ,ze chyba od tej chwili gotuje dla wszystkich jak dla Klary....:)

Napiszcie proszę jak to z tymi kurczakami
jeść czy nie? Bezpieczne czy są zagrożenia.Drama...

Andrzeju skasuj i moj prosze komentarz, bo to jest bez sensu.

kiwi wiekszosc tej choloty jest bezsensu!!

AndtheEighthDay......normalnie jestem Twoja fanka:)MAM NADZIEJE ze zjemy kiedys razem tego surowego KURA:)

Hehe ,kiedyś w Angli pijany kolega wyciągnął zamrożoną pierś kurczaka z zamrażalnika i...zaczął jeść.Nazywaliśmy go póżniej Kanibal Lecter :)

AndrzejT - w Polsce jest zakaz stosowania mączek kostnych (dopiero trwają prace nad ich przywróceniem w żywieniu krzyżowym drobiu i świń), a tym bardziej antybiotyków i hormonów wzrostu. Jesl istado choruje, to nie można sprzedawać produktów przez czas leczenia i okres karencji.

Wiatrak - co to za hodowcy? Kolor skorupy jaja zależy tylko od rasy kury, mieszanka paszowa może wpłynąć jedynie na kolor żółtka. Wikipedia też nie do końca ma rację. Nioski fermowe nie niosą jaj szybciej, tylko w większe ilości. Każdy drobiarz zna podstawową prawde objawioną - tylko jedno prawidłowo zbudowane jajo dziennie. Jajo tworzy się blisko 24 godziny, nie ma więc opcji, by kura zniosła dwa nadające się do użytku. Manipulacja światłem i pasza znaczy tyle, że kury mają cały czas, jak napisałeś, lato (a więc długi dzień). Promienie świetlne przez oko dają sygnał przysadce, że czas produkować jaja. Pasza ma za zadanie dostarczyć odpowiednią ilość składników odżywczych, by jaja były prawidłowe, a nioska zdrowa i silna.

rufus - Leghorn to rasa, nie gatunek. Gatunkiem jest kura. Leghorn jest rasa nieśną, nie może więc być wykorzystywana jako materiał na brojlery, bo nie urośnie tak jak np. Cobb500.
Nioski nie dostają antybiotyków ani hormonów. niosa jaja długimi seriami dlatego, że mają odpowiednie światlo i paszę, a nie dzięki hormonom. Hormony u nich świetnie działają bez sztucznej pomocy.

Z boku widać lepiej