Gladio - upiory zimnej wojny w lodówce!

W środku Zimnej Wojny, w roku 1953 panowie pilnujący 'jedynej słusznej drogi' z firmy CIA i NATO założyli w Zachodniej, Wolnej Europie ultra-prawicową, tajną organizacje o nazwie "Gladio" czyli Miecz.

Ta tajna organizacja miała na celu prowadzić akcje szpiegowskie, wywrotowe i sabotażowe w wypadku gdyby Zachodnia Europa dostała się w łapy Ruskich. Zimna Wojna Grupa prominentnych polityków i ludzi kultury należała do tej organizacji utrzymywanej przez państwa zachodnie do 1992 roku, kiedy to uznano, że Rosja już nie zagraża Zachodowi.

Gladio kierowało się takżę przeciwko 'wewnętrznemu wrogowi' i ma na swoim koncie m.in. zamachy przeciw lewicy we Włoszech i Belgii. W każdym państwie Gladio miał listy tysięcy lewicowych lub komunistycznych działaczy przeznaczonych do likwidacji w wypadku rosyjskiej inwazji.

W Holandii sztab Gladio był częścią holenderskich służb wywiadowczych BVD (dzisiaj AIVD) i liczył 80 osób. Sztab miał do swojej dyspozycji setki byłych faszystowskich wojskowych a także tajne depozyty broni, granatów, materiałów wybuchowych i innych materiałów dywersyjnych. Nikt zresztą nie wie czy ta organizacja nadal nie funkcjonuje pod nowym jeszcze tajniejszym płaszczykiem. W końcu tak naprawdę to "Ruskie" są nadal "Ruskie" i będą zawsze wrogami Wolnego Zachodu.

Śmieszna część tej wiadomości:

Dopiero w roku 2007 wyszło w Holandii na jaw, że już w 1991 roku holenderska policja znalazła przypadkowo w samochodzie znanych holenderskich kryminalistów (Klepper i Mieremet), karabiny i granaty; broń bez numerów seryjnych.

Służby wywiadowcze oblał zimny pot - ta broń musiała pochodzić z tajnego depozytu Gladio!.

W haskim lasku koło nadmorskiej dzielnicy Scheveningen znajdował się właśnie jeden z takich tajnych magazynów broni, zakopany "na wszelki wypadek". Wyszło na jaw, że ten arsenał wykopało już w latach 80. paru czołowych holenderskich mafijnych kryminalistów (między kryminałem, polityką i biznesem jest zawsze cieniutka granica) a późniejsze inspekcje kontrolne nic nie wykrywały ponieważ w miejsce wykopanego arsenału zakopano... stare lodówki.

Panowie Klepper (†2000) i Mieremet  (†2005) zostali już zlikwidowani, sprawcy są nieznani.