Czy jest obowiązek opon zimowych?

Obowiązek opon zimowych (a właściwie poprawnie: opon śnieżnych, oznakowanych "M+S") wzbudza wiele emocji i jest niejasny. Poprawy bezpieczeństwa ruchu jeszcze nie zanotowano ale zanotowano większe zyski producentów opon i warsztatów. Nic nie wprawi samochodu tak łatwo w poślizg jak brawura kierowcy.

UWAGA! Poniższy artykuł opisuje stan prawny z października 2018! Za ewentualne późniejsze zmiany przepisów redakcja nie ponosi odpowiedzialności. W większości krajów europejskich, także w Holandii, nie ma obowiązku opon zimowych. Niemcy pracują nad nowymi przepisami które mają dokładniej opisać co to są właściwie "warunki zimowe" i jakie typy opon w tychże warunkach będą obowiązywały. Ale to niewiadoma przyszłość ograniczana prawem europejskim.

Opona zimowa M+S
Opona zimowa M+S

Dla podróżujących zimą po Europie

Niemieckie prawo jak dotychczas (2016) nie nakazuje konkretnego okresu, terminu kiedy należy jeździć na zimowych oponach. Prawo określa jedynie, że opony typu M+S są zalecane gdy nawierzchnia drogi pokryta jest śniegiem, lodem, ubitym śniegiem, błotem pośniegowym i szronem.

Zimowe utrudnianie ruchu spowodowane posiadaniem nieprawidłowych opon może kosztować mandat w wysokości do € 80.

W innych krajach europejskich (z wyjątkiem Skandynawii, Czech, Austrii, Słowenii, Łotwy i obszarów alpejskich) nie ma jeszcze obowiązku jeżdżenia na oponach zimowych.

W Niemczech i Szwajcarii reguły są mniej jednoznaczne i ich przepisy mówią jedynie, że zimą opony powinny być dostosowane do warunków atmosferycznych z zalecaną głebokością profilu 4 mm (holenderskie prawo wymaga 1,6 mm minimalnej głębokości profilu). Podobnie jak obowiązkowy jest m.in. zimowy płyn do spryskiwaczy. Gdy tych warunków twój samochód nie spełnia a przy tym będzie przeszkodą w ruchu drogowym ryzykujesz mandat w wysokości od 40 do 80 Euro. Na drogach alpejskich oznakowanych obowiązkiem łańcuchów tenże obowiązek zakładania łańcuchów obowiązuje.

Obowiązek opon zimowych w Europie
Stan prawny opon zimowych w Europie obowiązujący nadal w 2020 r.

Zobacz test 2011 opon zimowych austriackiej pomocy drogowej OAMTC.

W razie wypadku, w czasie ekstremalnych warunków atmosferycznych, twoja firma ubezpieczeniowa ma także prawo zbadać czy twój samochód był odpowiednio do tych warunków technicznie przygotowany. Tyczy się to zarówno opon jak i innych aspektów sprawności technicznej samochodu; wycieraczek, oświetlenia, itp. Innymi słowy, jesteś sam odpowiedzialny za swoje czyny. To jest bardzo elastyczna reguła. W zasadzie przepisy (i firmy ubezpieczeniowe) zobowiązują kierowcę do jeżdżenia zawsze samochodem sprawnym technicznie, także w bardzo złych warunkach pogodowych.

Potężne lobby producentów opon i usług samochodowych skutecznie nagania kierowców do warsztatów kampanią reklamową, strasząc zimą i przepisami które w praktyce są niezmieniane od lat w całej Europie.

Oprócz prawa pisanego, jest jeszcze prawo nie pisane. W praktyce wiem, że samochód ze szwajcarską rejestracją będzie traktowany przez niemiecką policję przyjaźniej i łagodniej niż samochód z polskimi tablicami. Nic dziwnego. Policja niemiecka na autobahnie miała już dosyć tak jaskrawych przypadków i wypadków z udziałem polskich samochodów - w nieraz tragicznym stanie technicznym - aby nie być uprzedzona do Polaków i każdy pretekst może być doby aby skontrolować samochód na polskich tablicach.

na niemieckiej drodze

Więc jak z tym obowiązkiem zimówek?

Podam przykład z własnego doświadczenia:

W grudniu 2017 będąc w Essen zaskoczyły mnie duże opady śniegu. Mój samochód ma zwykłe opony (zwane dzisiaj "letnie"). Na ulicy pod górkę, w grubym mokrym śniegu samochód się kompletnie zakopał i nie było mowy aby go z tego śnieżnego błota wydobyć. Zatarasowałem drogę innym. Przypadkowo przejeżdżająca policja pomogła mi zepchnąć samochód na bok. Groźnie mnie przyuczyli, że absolutnie dzisiaj nie mogę się ważyć wsiąść do tego samochodu z letnimi oponami. Na szczęście w pobliżu był niedrogi hotel. Przymusowo zostałem jedną noc w ponurym mieście Essen. Niemcy dziwili się, że nie dostałem mandatu. Niemiec by pewnie dostał z 80 euro. Ja zapłaciłem €80 za hotel. Rano już śniegu nie było.

To był zresztą jedyny w mojej 40-letniej karierze kierowcy przypadek kiedy opony zimowe by się mi przydały. Później sobie przypomniałem, że akurat kilka dni wcześniej założyłem nowiutkie opony - były mocno napompowane. Gdybym spuścił sporo powietrze z opon nie miałbym tego problemu.

Morał?

Jeździj rozsądnie i przepisowo! Z każdą oponą możesz wpaść w poślizg.

Opony zimowe mogą podnieść bezpieczeństwo jazdy gdy pada śnieg ale nie zwalnia cie od używania rozsądku. Jazda z rozsądkiem, z dopasowaniem stylu jazdy do panujących warunków atmosferycznych da ci więcej niż najlepsza opona. Żadna opona nie uchroni cię przed wypadkiem gdy nie będziesz jechał rozsądnie. Lód jest śliski i żadna opona cię przed poślizgiem nie uchroni jeżeli nie dostosujesz stylu jazdy do warunków nawierzchni i przewidywalnej długiej drogi hamowania.

Przeczytaj także: