Alternatywna energia

Kategoria: Technologie

Wiatrak ma przyszłość! Wiatraki, turbiny, elektrownie wodne, kolektory słoneczne, biogaz, energia słoneczna. Tego typu alternatywnych źródeł energii niemal na gwałt łapie się cały świat. Nasza cywilizacja nie może istnieć bez coraz większego zapotrzebowania na energię.

cena z maja 2011Coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że nie możemy istnieć bez paliw kopalnych czyli ropy naftowej, gazu, węgla kamiennego i brunatnego. Bez benzyny staje nasz samochód i staje cały światowy transport. Po trzech dniach bez benzyny zapanowałby głód; bardzo przykre zjawisko nie znane nam od co najmniej 1945 roku. 

Popyt na energię szybko rośnie. Wyrastają nowe światowe mocarstwa (m.in. Chiny, Indie, Brazylia, Indonezja) które sprzedają w świecie codziennie miliony nowych samochodów. Codziennie powstają nowe elektrownie. Codziennie sprzedaje się miliony nowych lodówek, kuchenek mikrofalowych, komputerów, pralek itd. Po prostu tego wszystkiego co do niedawna zarezerwowane 

cennik z piekarni 2011

było tylko dla  niespełna jednego miliarda OCZ. U pozostałych sześciu miljardów dojrzewa szybko ta sama chęć posiadania iPhona, samochodu i plazmy na ścianie. Zresztą my Polacy dobrze to znamy bo ten proces rozpoczęty w latach dziewięćdziesiątych przechodzi Polska do tej chwili. 

Zapotrzebowanie na energię szybko rośnie, więc i ceny energii rosną szybko. W Polsce litr benzyny kosztuje już równowartość dwóch bochenków chleba lub 3 litrów mleka. Przejechanie przeciętnym samochodem stu kotlet szwajcarski w barze: 18 złkilometrów kosztuje około 50 złotych to jest równowartość bardzo dobrego obiadu w dobrej "chłopskiej karczmie" - jakże modnych dzisiaj w Polsce.

Jedno jest pewne; ceny paliwa rosną i będą rosły! Niezależnie od wojen i polityki na Bliskim Wschodzie.

Coraz bardziej gorączkowo szuka się w panice alternatyw dla tych paliw kopalnianych.

Dania i Niemcy obstawiają każdy wolny kawałek ziemi wiatrakami. Dla mnie do póki widzę z autostrady wiatraki - dopóty jestem w Niemczech. Tam gdzie one się kończą tam zaczyna się Polska. 

Drugi sąsiad Polski: Czechy obstawia za to każde wolne pole panelami kolektorów słonecznych. Tyle pól baterii słonecznych nie widziałem nawet w Andaluzji. Następne wakacje planuję więc na słonecznych Czechach.

A co w samej Polsce? Nic. To co zawsze. Narzekanie na wysokie ceny i na rząd który jest temu winien. W zimne wieczory w dolinach roznosi się znajomy zapach palonego węgla lub drewna. Rurociągi gazu ziemnego coraz chętniej omijają Polskę - kraju który ma dar znieważać wszystkich swoich sąsiadów a już najbardziej Rosjan.

Na Dolnym Śląsku i Mazurach zapadają się w ziemię XIX-wieczne, małe, regionalne elektrownie wodne nie używane od 1945 roku. Nie było potrzeby. Teraz jest potrzeba ale pieniędzy nie ma. Polska Wymówka: "nie ma pieniędzy!". Czekanie na pieniądze. Pieniądze z Unii, od zagranicznego inwestora. 

Przerwy w dostawach prądu były i są nadal na porządku dziennym w kraju który nie dba o swoje interesy jedynie o swój enigmatyczny honor. Poza tym czekamy. Czekamy na pieniądze.

Etykietowanie: benzyna energia Wiatrak
13 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Świetny temat! Niestety nie mam narazie czasu ale napisze kilka słów gdy tylko znajdę chwile. Kilka tygodni temu bralam udzial w spotkaniu o alternatywnych źródłach energii wprawdzie w zegludze, choć większość jak najbardziej aktualna.

broerkonijn

Jammer, maar helaas waar.....
Moim zdaniem najlepsza alternatywna forma energii jest energia jadrowa, pod warunkiem ze elektrowni nie buduje sie na uskoku tektonicznym. Rowniez parki wiatrakow oraz panele sloneczne maja wielka przyszlosc.
Niestety, ekoterrorysci potrafia skutecznie zablokowac kazdy sensowny projekt. Dziekujemy im za to.

Niestety alternatywne energie jak to nazwales w tytule, nie maja szans na zaistnienie - przebicie sie przez zmonopolizowany rynek paliw i energii elektrycznej

Wiatrak

Powiedzmy sobie szczerze; kto z nas wyrzeknie się swojego rumaka z iluś-tam cylindrami napędzanymi ropą na rzecz elektrycznego "wózka inwalidów"? Dopóki sami jesteśmy uzależnieni od benzynowych urządzeń do póty jest to dyskusja hipokrytów. Zwalamy odpowiedzialność na mitologicznych "ONYCH".
Właśnie w Polsce to dość jaskrawo widać. Naród nie może się nacieszyć swoimi wymarzonymi, pięknymi limuzynami z Niemiec które dopiero od niewielu lat posiadamy i właśnie teraz miałby nam ktoś wmawiać, że trzeba się rozejrzeć za alternatywami?! To nie po to w całej Polsce zarosło krzakami tysiące kilometrów dróg żelaznych bo przestały być potrzebne, aby teraz mówić o komunikacji zbiorowej, bezpiecznych i ekologicznych systemach! Jak wielkim powodzeniem cieszą się rajdy samochodowe, crossy, zapach palonej gumy z bezsensownie ścieranych opon, filmy z rekordami szybkości... jednym słowem im więcej ropy tym lepiej.
Przez lata widziałem w Polsce tylko jeden samochód marki Smart. Jeżdżenie takim czymś byłoby dyshonorem dla polskiej kawalerii.
W Polsce jak nigdzie chętnie używa się słowa "eko-" ale jest to równie puste słowo jak nie przymierzając "Bóg". To jest trochę tak jak dać dziecku nową elektryczną zabawkę i jednocześnie wyrzucić baterie. Każdy musi swój etap rozwoju przejść.
Są narody które patrzą nieco dalej do przodu niż dokąd sięga ich maska samochodu. To widać wyraźnie siedząc w Sudetach na styku trzech narodów.

broerkonijn

stary, daj mi tak samo praktyczny i pojemny samochod jak moj, z napedem elektrycznym, zasiegiem 700 km i czasem ladowania max 45 minut - i zrobisz ze mnie szczesliwego czlowieka :))

Ostatnio coraz głośniej mówi się o tym, że budowa i montaż wiatraka zużywa więcej energii niż produkuje taki wiatrak przez 5 lat.

Ekologia w Holandii polega tylko na płaceniu coraz to nowych podatkow. Kupujez czjnik za 20 EUR i 7 EUR podatku do tego.

Ewka

Nie sadze, aby w najblizszym czasie cokolwiek sie zmienilo. Bedzie to natomiast problem przyszlych generacji.
Zdecydowanie jestem za energia jadrowa, mimo,ze uwazam, ze nie jestesmy dobrze przygotowani na wypadek katastrofy. Wg mnie tak, czy siak skonczy sie na energii jadrowej, i dlatego nalezy inwestowac wlasnie w ta forme energii.
Parki wiatrakow zanieczyszczaja estetycznie krajobraz i ... halasuja. Sa po prostu brzydkie, podobnie jak brzydkie sa tereny przemyslowe. A tych w Holandii jest coraz wiecej. Droga z Rotterdamu do Zoetermeer biegla kiedys przez pola, na ktorych pasy sie krowy, owce, konie, rozmaite ptactwo. Aktualnie droga jest zabudowywana z obu stron, na horyzoncie wiatraki, szkoda.
W latach 90-tych w Polsce bylo sporo osob, ktore zakladaly male elektrownie wodne. Jedyna inwestycja bylo kupno dzialki z szybko plynaca rzeczka oraz turbina. Koszt inwestycji (wtedy) ca 100.000 euro. Bylo to w ramach pomyslow: jak zarabiac pieniadze czytajac gazety, opalajac sie, czy lowiac ryby. Turbiny nalezalo pilnowac, bo Polak jak sie sprezy to ukradnie nawet elektrownie :-) Aktualnie niezlym finansowym dodatkiem jest kontrakt z przedsiebiorstwem energetycznym na postawienie wiatraka. Wiatraka tez trzeba pilnowac, przyczyny jak wyzej; po dluzszej nieobecnosci na dzialce mozemy ze zdumieniem stwierdzic brak wiatraka. Na wiatrakowej dzialce musi naturalnie wiac wiatr. Najlepiej zapisac sie do lokalnego kolka mysliwskiego i spacerowac z psami oraz dubeltowka po posesji. Czyli laczymy przyjemne z pozytecznym: pilnujemy wiatraka, od czasu do czasu strzelajac srutem do zajaczkow, bazantow oraz zbyt ciekawskich bliznich, zgodnie z zasada: trespassers will be shot for free, survivals will be shot again :-)

Wiatrak

Oczywiście, że NIE MA alternatyw, ani dla samochodów spalinowych, ani dla elektrowni węglowych.
Panele słoneczne, turbiny powietrzne, oszczędne lampy i samochody elektryczne są tak drogie w produkcji (zużyciu energii), że się nie zwrócą. I póki co sam nie rozstaje się z moim spalinowym autkiem.
Problem polega na tym, że jesteśmy uzależnieni od ropy naftowej i BEZ niej nasza cywilizacja nie przetrzymała by tygodnia.
Alternatywne źródła energii to nie kwestia mody tylko asekuracji na "w razie czego" i za wszelką cenę.
Te wiatraki które zniszczyły krajobraz Niemiec kręcą się "na w razie czego".
Fundamentem wszystkich dzisiejszych wojen jest energia.
Ile będę gotowy zapłacić z baryłkę benzyny lub kilowat prądu gdyby nastał taki apokaliptyczny moment braku takowych? Zastanówmy się głębiej jakby wyglądał nasz świat BEZ tych źródeł energii. Myślę o tym zawsze stojąc w korku na czteropasmowej autostradzie w środku Europy, wśród Tirów z rejestracjami P, LV, IR,, BY itd.

Nie zgadzam sie Wiatrak z twoimi slowami, ze dopoki sami jestesmy uzaleznieni od benzyny dopoty to dyskusja hipokrytow. Nie mamy zadnego wplywu, ani wyboru, jestesmy uzaleznienie od poteznych korporacji, ktore narzucaja nam rozwiazania technologiczne. Jak sobie wyobrazasz wprowadzenie nowych technologi, nowego rodzaju napedu............... zaczynajac od stacji benzynowych przez serwisy i produkcje aut po platformy wiertnicze wydobywajace rope wszystko to musialo by zostac zamkniete, zbankrutowalo by KTO SOBIE NA TO POZWOLI - NIKT! Wszystkie innowacje technologiczne sa zwalczane, nie przebijesz sie przez tak monstrualna machinerie powiazanych ze soba spolek.
To nie ma nic wspolnego z poszczegolnymi krajami a tym bardziej Polska - to sa tredy swiatowe

Wiatrak

Ja się z tobą zgadzam. Cały nasz świat kręci się wokół ropy. Ale wybór zawsze mamy. Tylko czy my chcemy, czy jesteśmy gotowi wybierać coś innego? Nie. W końcu Shell to też ludzie tacy jak my a nie bogowie coś nam narzucający.
Coraz częściej będziemy przymykać oczy na mordowanie (w naszym imieniu) przez "pokojowe misje wojskowe" jakichś "beduinów" którzy zagrażają drożności naszego krwiobiegu (rurociągi ropy).

Jak juz wspomnieliscie - money talks! I tylko o to chodzi i tylko to sie liczy.

W 20 wieku zuzycie paliw bylo 2 razy wieksze niz przyrost ludnosci. W roku 2050 bedzie 4 razy wieksze niz przyrost. Wspaniala perspektywa dla rzadow i koncernow paliwowych ktore maja dodatkowy argument do zarabiania pieniedzy i podwyzszania cen paliw.

Bo kto tak naprawde jest w stanie stwierdzic na jak dlugo wystarczy paliwa? Nikt przed rokiem 2000 nie spodziewal sie jaka ilosc ropy zostanie odkryta w Morzu Kaspijskim. Kilka dni temu wiadomosci podaly ze odkryto kolejne 200 mln ton. Od niedawna Northern Sea Route budzi coraz wieksze zainteresowanie - juz kilka statkow przeplynelo z jedynie asysta lodolamaczy. Lod sie topi, technologia rozwija i zainteresowanie rosnie. Oznacza bowiem nie tylko skrocenie trasy ale przede wszystkim jest zwiastunem zwiekszonego dostepu do ogromnych zlozy ropy w ilosciach mogacych zaspokoic potrzeby swiata (i wysokie ceny paliwa) na kolejne 15 -20 lat.

Nikt dobrowolnie (pomijam garstke nawiedzonych aktywistow) nie bedzie zyl/jezdzil/mieszkal/jadl ''zielono'' jesli cena bedzie zbyt wysoka. Wystarczy wspomniec wiadomosci wczorajszego dnia - BPM & podatek drogowy na ''zielone samochody''. Nikogo nie przekonaja argumenty ekologow gdy do kasy wplywa zbyt malo pieniedzy. Rzady i koncerny paliwowe dbaja o to by wydawalo nam sie ze paliwa kopalniane to jedyny najlepszy sposob na to, by samochody jezdzily.

Obraz konca Swiata jaki nakreslil Andrzej nie nadejdzie. Nigdy nie dobrniemy do momentu wyczerpania paliwa - cena zawsze doprowadzi do wynalezienia anternatywy. Goraczkowe poszukiwania alternatyw dla tych paliw mialy miejsce juz dawno temu. Rozwiazania juz sa, tylko ze mocarzom tego swiata nie zalezy na tym by paliwo kosztowalo frakcje tego ile kosztuje dzis. Na tym zalezy tylko nam, mrowkom ktore kazdego dnia ze spuszczonym nosem placa na stacji benzynowej.
Tutaj zgodze sie z Balkonende - innowacje techniczne ktore pozwolilyby na lagodne przejscie na alternatywne paliwa sa celowo niszczone. Ich tworcy sa likwidowani lub werbowani przez rzadku krajow i/lub koncerny.

Moment w ktorym przejdziemy na inne zrodla energi kiedys nadejdzie. Pytanie tylko kiedy a co jeszcze wazniejsze w jaki sposob.

warto jak najszybciej zacząć poszukiwać alternatywnych źródeł energii. A raczej zacząć wykorzystywać je na jak największą skalę. Na odnawialnecieplo.pl czytałam artykuły o różnych ekologicznych sposobach uzyskiwania energii i przyznam, że jest więcej sposobów niż myślałam. Oby tylko znalazły się fundusze, bo to wymaga sporych inwestycji

Miep

Vrije energie juz istnieje od bardzo dawna ale niestety jak Karina powiedziala zalezy na niej tylko dla nas mlych mrowek .
tu przyklad
http://www.youtube.com/watch?v=usGzQFKOE...
Budowa na potrzeby domowe = 2000/2500 euro .
mozna gotowac , ogrzewac , oswietlac , jezdzic .

Inna zielona energia ( w tym wypadku ogrzewanie ) tez juz jest od jakiegos czasu
np. piece na "pellets"
Zobczcie np u kostrzewa , polskiego producenta takich piecow.