Kupno samochodu w Holandii
Handlarze samochodowi są profesjonalistami, kupujący raczej amatorami
Kupując używany samochód (niezależnie w jakim kraju) pamiętaj, że z reguły to ty jesteś amatorem w gorączce zakupu a sprzedawca w komisie lub salonie jest wyrachowanym profesjonalistą który z takimi jak ty ma do czynienia kilka razy dziennie. Ukrytych wad technicznych możesz nie dostrzec i tylko logika i rozsądek pomoże ci we właściwym wyborze. Choć uważamy się za istoty racjonalne to takimi często nie jesteśmy. Szczególnie przy wyborze samochodu.
Kupujący zbyt dużo uwagi poświęca detalom; rysa na lakierze, wgniecenie, odprysk a za mało racjonalnej ocenie wieku i stanu ogólnego zużycia auta.
Liczy się wiek i przebieg
Ważna zasada która sprawdza się w zasadzie we wszystkich dziedzinach życia obowiązuje także w handlu samochodami:
Jeśli coś jest tak piękne, że aż prawie niemożliwe - to to jest to niemożliwe.
Wieku samochodu nie da się ukryć a na tej podstawie już dobrze można oszacować wartość samochodu. Stan licznika to już tylko kwestia zaufania do sprzedawcy. Ja wolę ufać matematyce.
Rachunek prawdopodobieństwa
Mały prywatny samochód (typu VW Golf, Renault Clio, Ford Fiesta, Skoda Octavia) "robi" w Holandii co najmniej 12 tys. km rocznie (według holenderskich statystyk i praktyki użytkowników).
Większe samochody używane pochodzą najczęściej z leasingu (popularne są VW Passat, Skoda Superb, Audi A3-4, Volvo V40-60, Peugeot 308, Ford Mondeo) - firm które eksploatują samochód intensywnie. Te samochody mają minimalny roczny przebieg co najmniej 26 tys. km. a w wersji diesel co najmniej 33 tys. km rocznie.
Dodaj komentarz