Historia Niemca

Poniższe bardzo osobiste wyznanie zamieścił na Twitterze pewien Niemiec. Nikt z nas nie ma pojęcia jaką cenę zapłacili Niemcy za obłęd i masową psychozę jaka ich dopadła w latach 1933-1945.

Mój dziadek był zagorzałym nazistą, aż do śmierci na początku lat 90-tych. Pracował w banku w małym miasteczku. Zgłosił się na ochotnika w wieku 40 lat i został sierżantem w Wehrmachcie. Prowadził tzw. oddział "anty-partyzancki" na froncie wschodnim, brał udział w zdobyciu Kijowa.

Podejrzewamy, że brał także udział w masakrze w Babim Jarze i innych tego typu akcjach. Aż do swojej śmierci twierdził, że to wszystko wina żydów. Nigdy nie był poza granicą Niemiec, wpadał w panikę, gdy zbliżał się do granicy.

Mój dziadek ze strony matki był nauczycielem z Duisburga. Kiedy musiał iść na wojnę, zostawił żonę, dwójkę dzieci, aparat fotograficzny i swoją bibliotekę, a także nadzieję na przeżycie. Przetrwał 3 lata na froncie wschodnim, nigdy więcej nie grał muzyki, nigdy więcej nie fotografował. Był złamanym człowiekiem.

niemieckie miasto

Moja babka ze strony matki przeżyła wojnę w centrum Duisburga. Trzy razy została "wybombardowana", co oznacza, że jej mieszkanie lub dom zostały trafione bezpośrednio bombami. Przetrwały tylko nieliczne rodzinne pamiątki.

Mój ojciec urodził się w 1944 roku. Dorastając w powojennym nazistowskim gospodarstwie domowym, zaczął wcześnie czytać i wstąpił do harcerstwa. Stał się socjaldemokratą z wrzącą wściekłością na wszystko co tylko pachniało prawicą. Moja matka, urodziła się w 1947 r. Poznała ojca w 1968 r. na wiecu Uni protestując przeciw nazistom.

Rodzice zbudowali dom dla pięciorga dzieci, dom pełen muzyki, książek, sztuki i z wyraźnym i surowym wychowaniem, że bycie Niemcem zobowiązuje do wielkiej odpowiedzialności i wielkiej ostrożności w polityce. Dom pełen był książek o nazistowskich zbrodniach.

W moim dzieciństwie cztery razy byłem ewakuowany, ponieważ ktoś znowu znalazł bombę z II wojny światowej. Od tego czasu jeszcze dwukrotnie ewakuowano mnie z tego samego powodu. Odwiedziliśmy ze szkołą Verdun i Bergen-Belsen.

Cała nasza piątka rodzeństwa wielokrotnie wysyłana była za granicę. Nauczyliśmy się kilku języków i byliśmy zachęcani do dalekich podróży. Moim najlepszym przyjacielem jest Żydówka z Manhattanu mieszkająca obecnie w Norwegii. Za każdym razem, gdy ją odwiedzam, cieszę się myślą, że mój dziadek obraca się w grobie.

Zjednoczona Europa jest naszym dziedzictwem. UE jest gwarancją pokoju i dobrobytu, a nie projektem ekonomicznym.

Widząc mojego ojca bawiącego się z moim małym siostrzeńcem, jestem świadkiem pierwszych trzech kolejnych pokoleń Niemców żyjących w nieprzerwanym pokoju. Zawsze. Nikt nie zagrozi temu pokojowi bez jego sprzeciwu.

Ponadto: kiedy upadł berliński mur w nocy 1989 roku, moi rodzice obudzili wszystkie dzieci. Usiedliśmy przed telewizorem popijając nasz pierwszy szampan i patrząc na płacz naszych rodziców. Mój ojciec powiedział mi, że właśnie w tym dniu II Wojna Światowa naprawdę się zakończyła. A nasi europejscy przyjaciele to umożliwili.

Matthias Bergmann
Prawnik i ekspert ds. negocjacji i prawa opieki nad dzieckiem.