Amsterdam dusi się od turystów
Z niejasnych powodów XXI wiek charakteryzuje się olbrzymim wzrostem dobrobytu, niemal wszędzie. Konsekwencją jest m.in. rzeczywista eksplozja turystyki. Amsterdam podobnie jak Barcelonę i Wenecję chce zobaczyć każdy obywatel świata. Tymczasem mieszkańcy tych miast coraz bardziej nie czują się u siebie. Amsterdamczycy stali się muzealnymi zabytkami.
Zachodnia Europa staje się muzealnym skansenem
Generalnie środek ciężkości światowej gospodarki przesuwa się na Wschód. Kraje BRIC odgrywają coraz większą rolę, może nawet już decydującą, chociaż nasze rządy i media nie będą nas o tym informować, bo po co niepokoić?
Tymczasem Europa staje się coraz bardziej tylko i wyłącznie starą kolebką "zachodniej cywilizacji" i każdy obywatel świata chce zobaczyć wieżę Eiffla, Tower Bridge, Sagrada Familia no i oczywiście kanały Wenecji i Amsterdamu.

Amsterdamczycy się duszą
Od kilku lat narasta w Amsterdamie problem z turystami. To miasto z 800 tysiącami mieszkańców przyjmuje rocznie co najmniej 6 milionów turystów. Dla porównania całą Polskę odwiedza rocznie 17 mln turystów z zagranicy - chociaż wiemy, że większość z nich to i tak Polonia. Malutką Holandię odwiedza rocznie tyle samo turystów co Polskę.
Miasto ma tego dosyć!
W maju 2018 roku rada miejska Amsterdamu wydała plany na najbliższe 10 lat które mają drastycznie ograniczyć ilość turystów w ich mieście. Co prawda turystów nie ubędzie, ale będą musieli więcej płacić za te swoje "selfies" w tym unikalnym mieście.

Projekt turystycznej tamy w Amsterdamie
- Podatek turystyczny w Amsterdamie będzie rósł szybko. W 2019 roku 7% i dalej co roku więcej.
- Wznowiony zostanie podatek od reklamy (szyldy itp).
- Generalnie reklama będzie zwalczana lub wysoko opodatkowana we wszystkich jej objawach.

- Data-tracking (elektroniczne śledzenie turystów z ich smartfonami) będzie zabronione.
- Zwalczana będzie horeca (hotel+restauracja+kawiarnia) typu nuttela-bars i itp. przynęty na turystów.
- Zwalczane będą tramwaje- busy- taksówki- rowery- wodne jak i bierfiets (pojazdy rowerowe z piwem), dorożki i segways.
- Przystanki statków wycieczek kanałowych przeniesione zostaną poza centrum.

- Przewodnicy turystyczny będą musieli zdobywać zezwolenia.
- Ograniczana będzie ilość miejsc noclegowych w hotelach, pensjonatach, łodziach i B&B.
- Dystrykt czerwonych latarń będzie pod specjalnym surowym nadzorem.
- Nielegalne wynajmowanie pokoi będzie kontrolowane a wynajem przez właścicieli domów (czytaj: AirBnB) ograniczony do max. 30 dni w roku.

- W niektórych dystryktach wprowadzony będzie zakaz wynajmu w okresie wakacji.
- Licencje na prowadzenie B&B będą reglamentowane a "short-stay" zlikwidowany.
- Autokary nie będą miały dostępu do miasta wewnątrz obwodnicy A10.
- Statki pasażerskie nie będą cumowały w Amsterdamie gdy powstanie pieszy most Java przez IJ (po 2020 roku).

Samochód na wygnaniu
Tylko co czwarty mieszkaniec centrum Amsterdamu posiada samochód.
Cena parkowania w Amsterdamie wzrośnie do €7,50 za godzinę (tj. 32 złote po kursie z 2018 r.) i zlikwidowane zostanie kilka tysięcy miejsc parkingowych (średnia cen parkingów w Holandii wynosi 3-5 euro/h).
Centrum miasta przekształcone będzie w strefę ograniczonego tolerowania ruchu samochodowego.