Plaga masowej turystyki w Holandii ma też zalety

Lawinowo rosnąca masowa turystyka przynosi zarobek ale jest także coraz większą plagą nie tylko dla mieszkańców Amsterdamu lecz wielu niegdyś spokojnych wsi i miasteczek Holandii zadeptywanych przez miliony turystów z całego świata. To już nie tylko Anglicy i Amerykanie lecz i Włosi, Hiszpanie i cała Azja.  

Amsterdam
Sezon nie robi różnicy, tabuny turystów przewalają się codziennie przez centrum Amsterdamu.

Amsterdam był zawsze miastem międzynarodowym. Zamieszkuje go ponad setka narodowości i język angielski jest w zasadzie językiem ulicy. Dla większości mieszkańców Niderlandów to miasto nie ma wiele wspólnego z resztą kraju. To stosunkowo niewielkie miasto zalane jest turystami cały rok. Co roku więcej. Zagraża mu wenecjanizacja - miasto przestaje być miastem, staje się parkiem rozrywki.

Turyści idą stadem

Statystyczny turysta zagraniczny spędza w Amsterdamie 2 dni. Najwięcej turystów pochodzi z USA, GB, D i F. Za pomocą GPS rozdawanych turystom stworzono mapę tras którymi porusza się po mieście. Turysta przechodzi 4 razy placem Dam. W sierpniu jest najtłoczniej: 1,3 mln turystów z czego 45% nie przekracza trzydziestki.

turystyczne trasy Amsterdamu
Mapa z zarejestrowanymi za pomocą telefonów tras turystów po Amsterdamie.

Tabuny turystów

Gdy w roku 2009 do Amsterdamu przybyło 5 mln turystów z całego świata, tak w roku 2019 liczba ich wzrosła już do 9 mln a miasto zarobiło na turystyce 10 mln euro. W roku 2019 Holandię odwiedziło 21,1 mln turystów z zagranicy (42 mln łącznie) z czego lwia część odwiedziła Amsterdam. W sezonie przez miasto przewala się 250 tys. turystów dziennie.

W 2018 roku w sektorze turystycznym Holandii zatrudnionych było niemal 800 tys. pracowników.

Turyści wydali w 2018 r. w Holandii 87,5 mld euro  tym 32,5 mld euro turyści z zagranicy. To niemal tyle samo, co dochód narodowy Ukrainy (93 mld € w 2017).

masowa turystyka w Amsterdamie
Długie kolejki do Muzeum Van Gogha i pobliskiego Rijksmuseum.

Malutki Amsterdam

Turystyczne przesycenie centrum miasta jest także coraz większym problemem Barcelony, Berlina, Paryża, Florencji, no i przede wszystkim Wenecji.

Dla porównania, turystyczne centrum Amsterdamu zamykająca się w kręgu czterech kanałów (wewnątrz kanału Singel) liczy 86 tys. mieszkańców, ma ok. 2 km średnicy - jest mniejsze niż część warszawskiego śródmieścia między Al. Solidarności, Marszałkowską i Al. Jerozolimskimi. Obszar około 2 x 2 km.

Plan Warszawy i Amsterdamu
Na plan Warszawy naniesione turystyczne centrum Amsterdamu.

Tabuny turystów niszą to czego właśnie w Amsterdamie szukają, unikalnej atmosfery lokalnej kultury. Wenecja stała się już "disneylandem" Europy. Prawdziwych Wenecjan tam nie ma. Miastem zawładnęli turyści i przemysł turystyczny. Zresztą za wstęp do Wenecji trzeba już płacić kilka euro. Najwięcej turystów przybywa do Amsterdamu odpowiednio z: Niemiec, Francji, Belgii, Chin, W.Brytanii, USA, Hiszpanii, Brazylii, Rosji, Japonii, Włoch. 

Średni czas oczekiwania na atrakcje turystyczne w minutach, 2015:
London Eye: 150
Dom Anny Frank: 150
Pałac Dożów: 150
Wieża Eiffela: 120
Muzea Watykańskie: 120
Kaplica Sykstyńska: 120
Koloseum: 120
Pałac Wersalski: 120
Bazylika Świętego Piotra: 90
Muzeum Van Gogha: 90
Luwr: 60
Krzywa Wieża w Pizie: 60
Rijksmuseum: 60
...to był 2015 rok. Dzisiaj myślę jeszcze trzeba dodać 50% czasu w kolejce.

masowa turystyka w Amsterdamie
Tłok na handlowej ulicy Kalverstraat w Amsterdamie.

Turystyczny humor

Pracownik hostelu w centrum Amsterdamu tak w skrócie scharakteryzował narody które zgłaszają się do niego w recepcji:

  • Amerykanie błagają o pomoc w połączeniu z WiFi ("Could you pleeeeease help me with the wifi?")
  • Anglicy są zawsze pijani gdy meldują się w recepcji i mają zadziwiająco dużo gotówki która wypada im z kieszeni na podłogę.
  • Brazylijczycy mają absurdalnie dużo bagaży.
  • Duńczycy targają bagaż na kółkach ale i tak najbardziej odlotowe ubranie mają już na sobie.
  • Hiszpanie podróżują chętnie w chaotycznych grupach i przekrzykiwanie się przeplatają salwami śmiechu.
  • Izraelczycy żądają rzeczy ("Give me towel")
  • Japończycy podróżują w minimalnie cztery osoby, zachowują się cichutko i tylko potakują głową i szepczą hai.
  • Niemcy nie mają nigdy czasu na śmiech.
  • Polacy płaczą na wiadomość, że monopolowy jest już zamknięty.
  • Portugalczycy uśmiechają się mimo najgorszej wiadomości ("Sorry, but we're completely booked")
  • Rosjanie mają pełno pieniędzy ale patrzą się ponuro spode łba.
  • Włosi rzucają w recepcjonistę miętusami z miseczki gdy nie dostaną czego chcą.

Przeczytaj także:

[Aktualizacja 2019]