Obywatelskie posłuszeństwo

Fragment przemówienia amerykańskiego historyka Howarda Zinnna z roku 1970 wygłoszonego na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore (Maryland, USA). Po 45 latach nie straciło nic na swojej aktualności.

władza i prawo

Obywatelskie nieposłuszeństwo 

Zacznę od hipotezy, że świat stoi do góry nogami, że rzeczy są złe, że niewłaściwi ludzie siedzą w więzieniach, za to źli ludzie więzień unikają, że niewłaściwi ludzie mają władzę a właściwi jej nie mają, że dobrobyt w tym kraju i na świecie jest źle dystrybuowany i mała reforma nie wystarczy aby ten stan zmienić. To wymaga drastycznej relokacji majątku. Zacznę od założenia, że nie mamy na ten temat zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ jedyne co możemy zrobić to pomyśleć o stanie dzisiejszego świata dziś i uświadomić sobie, że on stoi do góry nogami.

Jeśli się nie zastanawiasz, jeśli oglądasz telewizję i czytasz naukowe pisma, zaczynasz myśleć, że świat nie jest taki zły, najwyżej wymaga drobnych ulepszeń. Ale gdybyś wziął dystans do świata, a następnie wrócić i spojrzeć na nasz świat - byłbyś przerażony. Musimy więc zacząć od przypuszczenia, że żyjemy w świecie na opak.

Także nasz temat jest na opak: obywatelskie nieposłuszeństwo. Gdy naszym tematem jest obywatelskie nieposłuszeństwo, ty powiesz, że naszym problemem jest obywatelskie nieposłuszeństwo. Ale to nie jest nasz problem... Naszym problemem jest posłuszeństwo obywatelskie. Naszym problemem jest posłuszeństwo. Ci którzy słuchali dyktatu liderów swojego rządu idą na wojnę. Miliony zginęły już z powodu tego posłuszeństwa.

Rozpoznajemy to w nazistowskich Niemczech. Wiemy, że problemem było posłuszeństwo, że ludzie posłuchali Hitlera. Ludzie posłuchali. To błąd. Powinni kwestionować, powinni się opierać. Także rozumiemy historię Rosji Stalina; ludzie są posłuszni, te wszystkie stworzenia stadne.

Pamiętasz te złe stare czasy feudalizmu, gdy ludzie byli wykorzystywani? W średniowieczu Wszystko było straszne, ale teraz mamy Cywilizację Zachodnią - rządy prawa. Co przyniosła praworządność? Praworządność uregulowała i zmaksymalizowała niesprawiedliwy system który istniał przed rządami prawa.

Powinniśmy zacząć rozpoznać, że we wszystkich narodach świata, praworządność jest ulubieńcem liderów i plagą dla narodu. Musimy wyjść poza te narodowe granice naszego myślenia. Nixon i Breżniew mają ze sobą znacznie więcej wspólnego, niż mamy (my=Amerykanie) z Nixonem. John Edgar Hoover ma znacznie więcej wspólnego z szefem tajnej policji sowieckiej niż ma z nami. To międzynarodowe zaangażowanie w prawo i porządek wiąże przywódców wszystkich krajów w koleżeńskim związku. Dlatego jesteśmy tak zawsze zaskoczeni gdy się ze sobą spotykają; uśmiechają się, podają sobie ręce, palią cygara - oni się naprawdę wzajemnie lubią - bez względu na to co nam mówią.

Zakładam, że to co my staramy się robić, jest tak naprawdę próbą powrotu do zasad, celów i ducha Deklaracji Niepodległości. Ten duch jest odporny na nieprawą władze pozbawiającą ludzi życia, wolności i prawa dążenia do szczęścia, wymuszając na tych warunkach prawo do zmiany lub uchylenia aktualnej formy rządu.

Ale do ustanowienia zasad Deklaracji Niepodległości, musimy wyjść poza dzisiejsze prawo, znieść przestrzegania prawa w którego imieniu można zabijać ludzi, niesprawiedliwie dzielić dochód narodowy, umieścić ludzi w więzieniach za drobne techniczne przestępstwa a jednocześnie ochraniać od więzienia ludzi popełniających ogromne zbrodnie.

Mam nadzieję, że ten rodzaj ducha potrzebujemy nie tylko my ale i narody całego świata. Ludzie we wszystkich krajach muszą nabrać ducha nieposłuszeństwa wobec państwa, które nie jest jakimś metafizycznym tworem lecz siłą i bogactwem. Potrzebujemy jednej, uniwersalnej deklaracji współzależności ludzi we wszystkich krajach świata dążących do tego samego calu.

Howard Zinn (1922-2010) – amerykański historyk, weteran IIWŚ, profesor Boston University.

[tłumaczenie własne]

Matt Damon o obywatelskim nieposłuszeństwie
Przemówienie wygłoszone po śmierci Howarda Zinna w roku 2012, na "The People Speak, Live!" amerykańskich spotkaniu intelektualistów w Chicago.