Urlopowe irytacje Holendra

Czasami urlop jest tylko okresem stresu, irytacji, nerwówy i napięcia. Okazuje się, że nic nie jest tak jak wyglądało w folderze. Listę urlopowych irytacji zaczyna zła pogoda, dzieci i... żona.

urlop

Coraz częściej na urlopy urlopy udajemy się do ciepłych krajów jak wybrzeża Egiptu, Turcji lub Hiszpanii. Przebywamy w centrach masowej turystyki z "all-in" czyli żarcie i chlanie w cenie pobytu.

Holenderską listę urlopowych irytacji otwiera już sam przelot

1. Anulowane loty, zmiana godzin lotu, opóźnienia.
2. Tłok na lotnisku i irytujące kontrole bezpieczeństwa, rewizje osobiste, kontrole paszportowe i długa lista rzeczy których nie można zabrać do samolotu.
3. Głośni lub chamscy współpasażerowie w samolocie, wrzeszczące dzieci, pijani, chrapiący lub śmierdzący pasażerowie w fotelu obok.
4. Nieoczekiwane zmiany hoteli jak i widok z okna i hałas zza okna nie odpowiadający zupełnie naszym wyobrażeniom formowanym z folderu reklamowego.
5. Brak lub bardzo drogi dostęp do internetu.

Co irytuje Holendrów?

Z reguły masowa turystyka all-in przyciąga "tanich turystów", ludzi mniej obytych i kulturalnych (jak powie Holender: "kwartjesvolk") którzy czerpią dosłownie "pełnymi garściami" z możliwości gratisowej konsumpcji i alkoholu bez limitów. Powodów do irytacji więc dosyć.

Typową dla Holendrów irytacją w resortach all-in na tureckiej, hiszpańskiej lub egipskiej riwierze są obywatele krajów Wschodniej Europy z tym, że Rosjanie są zdecydowanie najliczniejsi więc zbierają najwięcej skarg za ich chamskie zachowanie w ogóle a za wymiatanie półmisków w bufecie hotelowym w szczególności. Irytuje pakowanie w torby i wynoszenie jedzenia w nadmiarze, za nadużywanie alkoholu i brutalne zachowanie pchając się do szwedzkiego stołu.

Holenderskie irytacje urlopu "all inclusive"

all-in hotel

1. Zajmowanie miejsc przy basenie jeszcze przed śniadaniem (88%)
2. Napełnianie kopiastych talerzy przy szwedzkim stole (74%)
3. Hałaśliwi i pijani goście hotelowi (48%)
4. Bezmarkowe gatunki alkoholi (32%)
5. Hałas z sąsiadujących pokoi (31%)
6. Tłok przy barze (29%)
7. Hotel nadający się do renowacji (22%)
8. Dopłata za markowe alkohole (20%)
9. Hotel położony na pustkowiu (19%)
10. Niewygodne łóżka (17%)

Dość reprezentatywna wypowiedź holenderskiego klienta urlopu all-in: "te luid pratende Russen, teveel op hun bord scheppende Russen (en het dan niet opeten) teveel drinkende Russen, brutaal naar personeel snauwende Russen, kort samengevat: Russen!"

Poza tym Holendrzy irytują się na urlopach najczęściej na... innych Holendrów. Za ich aroganckie zachowanie za granicą, za hałaśliwość, za brak znajomości języka, nieobycie i brutalność. Typowa wypowiedź: "ik erger mij aan alle Nederlanders die denken dat ze in het buitenland alles kunnen doen wat ze willen. Dan schaam ik mij wel eens een Nederlander te zijn."

Inne holenderskie opinie:

- "Moją największą irytacją jest ten rząd, który już tyle ode mnie nakradł, że nie stać mnie na wyjazd na urlop i muszę pracować w podziękowaniu panom Samsom i Rutte"

- "Mnie najbardziej irytują ludzie którzy się irytują"