Auschwitz - największa atrakcja turystyczna Polski?

Statystyki podają, że Polskę odwiedza coraz więcej turystów. Ale tak naprawdę największym magnesem turystów z Zachodu w Polsce jest obóz zagłady Oświęcim i względnie tani i ładny pobliski Kraków. Można się nieźle zabawić w krakowskim pubie za frakcję ceny w Londynie.

17 mln cudzoziemców odwiedza Polskę

Statystycznie w roku 2016 do Polski przyjechało 17 mln. cudzoziemców a w tym 10 mln turystów z Zachodu, z tzw. starej unii (dla porównania samo miasto Nowy Jork odwiedza prawie 60 mln turystów rocznie, Paryż; 36 mln., cała Francja 86 mln). 

Ile w tych liczbach odwiedzających Polskę jest tak na prawdę cudzoziemców w celach turystycznych?

  • Czyli nie polskich budowlańców z Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii, Norwegii, Włoch "zjeżdżających" do kraju dwa-trzy razy w roku.
  • Czyli nie setek tysięcy Polek z ich holenderska, włoską, angielską, niemiecką rodziną jadącą odwiedzić mamusię.
  • Czyli nie te miliony Polonusów żyjących 5 albo i 50 lat na emigracji z obcymi paszportami i blachami samochodów.

W statystykach są cudzoziemcami póki mają obce paszporty lub obce tablice rejestracyjne. Obawiam się, że turystów nie związanych familijnie z Polską nie ma nawet ćwierci z tych 17 milionów rocznie.

z podpisami

Tak naprawdę najwięcej cudzoziemskich turystów przyjeżdża w Polsce do Krakowa. Owszem, Kraków jest atrakcyjnym miastem, ale jego największą zaletą jest jednak pobliski Auschwitz death camp. Sam obóz w Oświęcimiu odwiedziło w ubiegłym roku 1,4 mln. turystów z czego lwia część pochodzi z zagranicy. Założę się, że Oświęcim odwiedziło (procentowo) więcej Holendrów niż Polaków.

atrakcja

Kraków?

Standardowym pakietem turysty zagranicznego w odwiedzinach Polski znajduje się Kraków, pobliska Wieliczka i Auschwitz ewentualnie Zakopane.

Reszta Polski to już czysto przypadkowe wybory jak Gdańsk, Mazury, Białowieża i Wrocław (może Wrocław z racji bliskości do Niemiec ma pozycję bardziej uprzywilejowaną, tak jak Świnoujście).

Jest jeszcze grupa "turystów alkoholowych". Tanie linie lotnicze umożliwiają m.in. angielskim robotnikom wyżyć się i nażłopać w Krakowie (podobnie jak w Rydze i innych "tanich lądowiskach") do woli  w cenie gdzie weekend z hotelem, piwem i miłą dziewczyną wychodzi taniej niż w Londynie samo piwo w sobotni wieczór. Następnego dnia wpada się na kacu do Auschwitz oglądając ze zgrozą ten "Polish death camp" - największa atrakcję turystyczna Polski. Ok, tego się nie wypada mówić na głos. Podobnie jak nie wypada mówić na głos, że największą atrakcją Berlina jest były mur, wieża strażnicza no i ciągle jeszcze nieodkopany bunkier Hitlera.

mur berliński

Miejsca mordów zawsze przyciągają ciekawskich i podniecają zmysły i niezdrowe uczucia. W końcu na tej zasadzie funkcjonują pola grobów z I i II Wojny Światowej czy także pole Grunwaldzkie lub nawet Termopile.

Gdy już wymrą generacje pamiętających wojnę i w tej czci ofiar wychowanych - Oświęcim będzie atrakcją na miarę Disneylandu i egipskich piramid!atrakcja Warszawy

Warszawa?

To nie do wiary ale wjazd na 30. piętro Pałacu Kultury i Nauki jest już ponad 60 lat największą atrakcją turystyczną stolicy!

Może warto pokusić się o dyskusję co tak naprawdę może być atrakcyjnie turystyczne w Polsce dla turysty z Zachodu, bo powiedzmy sobie szczerze, atrakcje które cenią Polacy (np. Puszcza Białowieska, Bieszczady, Tatry, Mazury) nie są i nie będą długo dla nich atrakcyjne. A dlaczego tak jest - to już inna dyskusja.

[Aktualizacja z 2012 r.]