W jakiej agencji pracujesz?

Szacuje się, że w Holandii pracowało w 2008 roku codziennie około 120 tys. ludzi w nie certyfikowanych agencjach pośrednictwa pracy. To byli głównie Polacy. Ile ich pracuje dzisiaj nie wiadomo, ale na pewno znacznie więcej.

robota

Tysiące agencji pracy korzysta z chłonnego rynku pracy i możliwości wysokich zysków w tej branży. Agencje powstają jak grzyby po deszczu; większość z nich jako "firma Krzak". Takie agencje płacą mało, poniżej ustawowego minimum, nie płacą wakacyjnego, nie płacą premii, nie płacą podatków. Mówi się o agencjach płacących Polakom pracującym przy zbiorach pomidorów 3–4 euro/h.

Większość zarejestrowanych agencji pracy nie posiada holenderskiego certyfikatu Fundacji Norm Pracowniczych (Stichting Normering Arbeid) NEN-4400-1. Co prawda ten certyfikat nie jest obowiązkowy, ale jest on podstawową normą dla agencji pracy i jeśli agencja tego certyfikatu nie posiada to nie ma żadnych gwarancji uczciwości. Certyfikat zapewnia, że agencja płaci wszystkie społeczne premie, podatki i personel pracuje legalnie. Wszystkie agencje pośrednictwa pracy zrzeszone w branżowej organizacji ABU mają taki certyfikat. ABU kontroluje regularnie czy przestrzegany jest układ pracy (hol.: CAO).

Na stronie normeringarbeid.nl znajdziesz spis wszystkich agencji z certyfikatem.

Gdy agencja nie pyta się ciebie o dane osobiste, nie potrzebuje kopii paszportu i twojego numeru SOFI to jest duża szansa, że jest to nielegalna agencja, którą także można rozpoznać po wypłatach „do ręki”, bez spisu przepracowanych godzin i bez wypłaty wakacyjnego (hol.: vakantiegeld)

Agencji pracy które działają według własnych reguł są w Holandii tysiące. W roku 2006 było ich już 6 tysięcy.

Ile jest dzisiaj?