życie mężczyzna kryzys depresja

Jestem przeciętniakiem

Jestem mężczyzną po 50-tce. Wypalenie zawodowe mam już za sobą. Pięćdziesiątka to wiek rozrachunku z życiem. W tym wieku dojrzewa świadomość, że to co już miałem w życiu osiągnąć to osiągnąłem, a czego nie osiągnąłem już nigdy nie osiągnę.

Pierwsze 50 lat życia było pogonią. 
Pogonią za światem, za innymi ludźmi, za modą, za sukcesem. 
50 lat nieuzasadnionego optymizmu, ciekawości, nauki i upokorzenia i lekcji pokory.  
Na przebijający serce komentarz, dopiero w bezsenną noc w łóżku wymyślałem ciętą ripostę.

Jestem już po 50-tce i dostałem zadyszki od tej pogoni. Stanąłem i próbuję złapać mój astmatyczny oddech. Reszta mnie mija, potrącając, ciężko dysząc i w przelocie uśmiechając się do mnie miło lub pobłażliwie, ciesząc się w duchu, że znowu kogoś wyprzedzili, albo przeklinając, że stoję im w drodze.