teoria ewolucja Darwin

Siedem nieporozumień wokół teorii Darwina

Darwinowska Teoria ewolucji jest prawie tak samo pozbawiona wątpliwości jak twierdzenie Pitagorasa. Trywializacja teorii ewolucji do dyletanckiego poziomu parafian czyni ją dla wielu niezrozumiałą i niemożliwą do przyjęcia.

Artykuł opublikowany 3 stycznia 2009 na łamach Volkskrant. Autor; Bas Haring jest filozofem, wykładowcą Katedry Publicznego Zrozumienia Nauki na Uniwersytecie w Lajdzie.

200 lat Darwina, 1809-2009

W roku Darwina; w dwusetną rocznicę jego urodzin i 150 rocznicę teorii ewolucji największym złudzeniem byłoby przypuszczać, że teoria ewolucji raz na zawsze pozbyła się ze swoich krytyków. Chociażby dla tego, że jakby elegancką ta teoria nie była i jakby całe wagony empirycznych dowodów na jej potwierdzenie dostarczać to i tak z łatwością lub chęcią będzie błędnie interpretowana.

Szybka ewolucja dzięki naturalnej selekcji

Trudno nam uwierzyć w zmiany ewolucyjne ponieważ gołym okiem ich zobaczyć nie możemy a transformacja od małpy do współczesnego człowieka wydaje się nam niemożliwa w dość abstrakcyjnym czasie tysięcy lat.

Kardynalnym błędem ewolucjonistów lub ich przeciwników bywa dowodzenie, że żyrafa ma długą szyję bo przez milion lat wyciągała ją wysoko do gałęzi drzew. W rzeczywistości wydłużanie szyi żyrafy trwało to znacznie szybciej, może nawet w kilkanaście pokoleń. Naturalna selekcja przez dobór par ze smukłymi szyjami i długimi nogami dawała większe szanse przeżycia na sawannie.

Innymi słowy, gdyby w pary dobierali się tylko ludzie o grubych karkach - w ciągu niewielu pokoleń otrzymalibyśmy nową ludzką rasę bezkarkowców, ludzi bez szyi.