Wiadomości polonijne

Nie wiadomo ilu Polaków wyjeżdża i ilu wraca. Co piąte dziecko doświadcza rozłąki z rodzicem. Nowa strategia rządu dla Polonii. Uczmy dzieci polskiego! Programy nauczania i internetowy podręcznik dla polskiej diaspory. To tak w skrócie za Polską Agencją Prasową.

Nie wiadomo kto wyjechał i kto wrócił

Trudno jednoznacznie powiedzieć, jaka część osób, które wyemigrowały z Polski wraca do kraju. Powroty są płynne i dane te wymykają się statystykom - mówi PAP socjolog prof. Izabela Grabowska-Lusińska.
- Nie znamy skali powrotów do Polski. Jest przecież swoboda przepływu pracowników. Osoby wyjeżdżające z Polski nie wymeldowują się stąd, a w krajach przyjmujących (np. w Wielkiej Brytanii) nie muszą się już rejestrować.

Co czwarty licencjat pracuje w szklarni

Z wielu statystyk, ankiet i badań wynika, że 25% Polaków pracujących na zachodzie Europy posiada dyplom magistra, inżyniera lub innego licencjata. Czyli co czwarty zbierający w holenderskiej szklarni paprykę jest prawie paprycznym profesorem. Nie ma się więc co dziwić, że holenderska papryka zalewa Europę! Nikt w Polsce nie zadaje sobie pytania ile kosztuje wykształcenie inżyniera zrywającego paprykę w Niderlandach! Widocznie to nie jest priorytetem Polaków (to już nie są konkluzje PAP-u, lecz Wiatraka.nl)

Diaspora? Brzmi lepiej niż Polonia?

Z danych przedstawionych w projekcie rządowego Programu Współpracy z Polską Diasporą w latach 2015-2020 Ministerstwa Spraw Zagranicznych wynika, że w ostatnim dziesięcioleciu nasz kraj opuściły ponad 2 miliony osób.

Od roku 2015 polski rząd wyznacza nową strategię dla Poloni czyli polskiej diaspory - jak się to oficjalnie nazywa (diaspora: oznacza rozproszenie członków danego narodu wśród innych narodów).

Pojęcie "polska Diaspora", coraz częściej używane przede wszystkim przez środowiska naukowe, nie zostało zaproponowane zamiast pojęcia Polonia, natomiast jako jednowyrazowe określenie wszystkich kategorii łącznie, tradycyjnie określanych jako "Polonia i Polacy za granicą". Wobec powtarzających się apeli o rezygnację z jego użycia, nie zostanie ono wykorzystane w tytule programu - wyjaśnia MSZ.

Nowa strategia rządu: każdy powinien znać język polski!

Poza Polską żyje 18-20 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia - wynika z najnowszych danych MSZ. Ponad 2 miliony osób opuściły nasz kraj w ostatnim dziesięcioleciu. Najwięcej przedstawicieli Polonii żyje w Stanach Zjednoczonych - ok 9,6 mln. Jedna trzecia z tej grupy to Polacy urodzeni i ukształtowani w Polsce.

Około miliona Polaków mieszka w krajach postradzieckich: 295 tys., 200 tys. na Litwie, 144 tys. na Ukrainie, w Rosji 47 tys., na Łotwie 46 tys., Kazachstanie 34 tys., w Brazylii żyje ok. 1,5 mln naszych rodaków, w Kanadzie 1 mln, w Australii 170 tys., Argentynie 120 tys., w Republice Południowej Afryki 30 tys. Dane pochodzą ze spisów powszechnych i, na co zwraca uwagę MSZ, mogą być zaniżone.

Polska diaspora jest szóstą na świecie pod względem liczebności w stosunku do mieszkańców kraju ojczystego.

Wśród strategicznych celów polityki rządu wobec Polaków za granicą w rządowej strategii wymienione są: wspieranie nauczania języka polskiego i wiedzy o Polsce, zapewnienie możliwości uczestniczenia w kulturze narodowej i umacnianie polskiej tożsamości, wzmacnianie pozycji środowisk polskich, wspieranie powrotów Polaków do kraju i tworzenie zachęt do osiedlania się w Polsce, rozwój kontaktów - młodzieżowych, naukowych, kulturalnych, gospodarczych, sportowych oraz współpracy samorządów z Polską.
Wśród najważniejszych wyzwań wyznaczających kierunki polityki wobec Polonii na pierwszym miejscu znalazła się migracja do państw członkowskich UE. W programie jest mowa m.in. o wielkiej fali migracji zarobkowej, największej od czasów emigracji "za chlebem" lat 1900-1930.

Diaspora zarabia 85 miliardów Euro

Migranci wspierają dziś rozwój obcych gospodarek; szacuje się, że wartość ich pracy wyniesie w 2020 r. 85 mld euro. Czyli "polska diaspora" w Zachodniej Europie zarabia 85 miliardów Euro nie dla Polski ale dla GB, NL i Deutchland. To jest jedna szósta polskiego dochodu narodowego.

Transgraniczne dzieci tęsknią za mamusią

Co piąty polski uczeń doświadcza rozłąki z rodzicem, który pracuje za granicą - wynika z badań. Pozostawienie w kraju bez rodziców nie jest dla młodego człowieka sytuacją komfortową i pozostającą bez wpływu na rozwój, poczucie bezpieczeństwa oraz stabilność emocjonalną. Skutki wyjazdu matki są bardziej negatywne niż ojca.

Dotkliwość wyjazdów matek widać np. na poziomie deklaracji dotyczących własnego domu. Dzieci z rodzin transnarodowych, czyli takich, w których jedno z rodziców mieszka za granicą opisują w większości swoje domy bardzo pozytywnie, nie odbiegając od uczniów z rodzin lokalnych, czyli funkcjonujących wspólnie. O ile jednak w przypadku wyjazdu mężczyzny percepcja własnego domu nie zmienia się, o tyle migracja matki powoduje wzrost negatywnych ocen.

Badanie pokazało, że znaczna część polskich uczniów jest gotowa do zamieszkania poza Polską. Deklaruje to 39 proc. ogółu uczniów, a w szkołach ponadgimnazjalnych odsetek wzrasta do 44 proc. Uczniowie powtarzają wybory swoich rodziców – odsetek badanych deklarujących gotowość migracyjną jest istotnie wyższy wśród dzieci z rodzin transgranicznych niż lokalnych.

polska szkoła

Polacy! Uczcie się polskiego!

polska szkołaMinisterstwo Pożal Się Boże Edukacji (w skrócie MPSBE dawniej MEN) mówi: są programy nauczania i internetowy podręcznik nauczania polskiego.

Szkoły polonijne borykają się z brakiem odpowiednich podręczników, ale to tylko otwiera listę problemów. Powstał więc internetowy (pożal się boże) podręcznik "Włącz Polskę", zawierający materiały edukacyjne umożliwiające prowadzenie zajęć z języka polskiego, historii i geografii. Skierowany do polskich uczniów za granicą internetowy podręcznik "Włącz Polskę"zwiera prawie tysiąc modułów pomocy naukowej pozwalającej na samodzielne stworzenie online podręcznika dopasowanego do poziomu zaawansowania i stopnia wiedzy ucznia.

Atut

Polscy imigranci coraz częściej rezygnują z pełnej asymilacji, przestają się wstydzić języka polskiego i zależy im, by dzieci były dwujęzyczne. Zdają sobie sprawę, że to może być ich atut, także w życiu zawodowym.

Jak wyjaśnia profesor, listę problemów otwiera brak spójnego systemu szkolnictwa polskiego za granicą i brak analiz dotyczących oświaty polonijnej. Szkoły polskie są na ogół prowadzone z inicjatywy oddolnej. Każdy prowadzi szkołę, jak chce i jak umie. Stąd bierze się autonomia poszczególnych placówek. Z tego powodu trudno oszacować, ile dzieci i młodzieży polskiej uczy się przedmiotów ojczystych (język polski, literatura, historia, geografia, często religia) poza granicami Polski. Gdyby wszystko było sterowane odgórnie, choćby przez MEN, to łatwiej byłoby ogarnąć sytuację.

Gdzie się uczą młodzi Polacy?

Korzystają głównie ze szkół społecznych, zakładanych i prowadzonych przez samych migrantów. Znacznie mniej jest szkół finansowanych przez władze Polski, czyli Szkolnych Punktów Konsultacyjnych, które podlegają Ministerstwu Edukacji Narodowej.

Nauczaniem w szkołach polonijnych może być objętych ok. 90 tys. uczniów (z czego 15 tys. uczęszcza do szkół finansowanych przez państwo polskie) i – jak powiedziała profesor – stanowią oni prawdopodobnie tylko 10 proc. dzieci i młodzieży polskiej za granicą. Najlepsza jest sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie około jednej czwartej polskich dzieci chodzi do sobotnich szkół i uczy się przedmiotów ojczystych. Także tam zarejestrowanych jest najwięcej takich placówek (ponad 110), dość dużo jest ich też w Niemczech (ok. 50). W sumie w bazie internetowej prowadzonej przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą zarejestrowanych jest 336 szkół (2013), ale funkcjonują też takie, które się nie zarejestrowały.

Polska z powodu wojennej zawieruchy stała się krajem monolingwalnym i monokulturowym. Teraz zaczyna się to zmieniać: Polacy mieszkający za granicą, na stałe lub przez część życia, dołączają do zbiorowości ludzi wielojęzycznych - mówi Polskiej Agencji Prasowej dr Sonia Szramek Karcz z Uniwersytetu Śląskiego, badająca rodziny wielojęzyczne oraz prowadzącą warsztaty pod hasłem "Obalamy mity o wielojęzyczności".

polska szkoła

[redakcja Wiatrak.nl niekoniecznie identyfikuje się
z rządowym programem wyrażanym przez PAP]

Etykietowanie: emigrant Polonia polski
7 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Powtarza się w kółko jeden schemat: niegdyś Holendrzy zakładali kolonie "na zewnątrz" swojego kraju (imperium kolonialne), a teraz zakładają kolonie "wewnątrz" kraju (przyjmowanie imigrantów z pozornie otwartymi rękoma). Dziwne czemu nie stać Holendrów by stworzyć spójny naród i do cięższych robót ciągną sobie obcokrajowców. Holendrom nie chce się aż tyle pracować? Wykorzystują "tubylców" by podbijać wyniki w tabelkach... ekhmmm... przepraszam - nie tubylców lecz imigrantów. I wciąż ta sama tendencja w Holendrach by wykorzeniać w ludziach poczucie przynależności narodowej. I te próby nawrócenia czy "naturalizacji" przybyszów.

W jedynym magazynie w Roosendaal mówienie językiem polskim było piętnowane (można by to próbować podciągnąć pod mobbing/ rasizm). Przykładowa (autentyczna) nota dla pracowników z zakładu pracy w Roosendaal (dodałem tylko czerwone napisy żeby było jasne do kogo to pismo jest skierowane, w zakładzie byli też Turcy, Marokańczycy):

https://lh4.googleusercontent.com/-DYlEq...

Dodam od siebie że zgłaszanie takich "wybryków" Holendrów do odgórnych władz byłoby naiwnością. W takiej czy innej formie to samo zjawisko wystąpi. Trzeba się po prostu orientować jakie "odgórne/ naczelne" cele ma społeczeństwo w którym przychodzi żyć. Otwarte dłonie nie zawsze znaczą "ufamy Wam tubylcy... ekhmmm... przepraszam, chciałem powiedzieć: ufamy Wam imigranci".

Za niedługo to Polacy będą tworzyć jakieś kolonie o ile już tego tak można nie nazwać.

Na jednym z hol. portali natknalem sie na nastepujacy tekst.Cytuje z pamieci:"de netto immigratie uit Polen in 2013 was groter dan die van alle 47 moslimlanden bij elkaar" .
W wolnym tlumaczeniu; Imigracja , z Polski w r.2013 per saldo byla wyzsza niz imigracja z 47 krajow islamskich razem wziawszy"
Per saldo odnosi sie do roznicy przyjazdow i wyjazdow,

Maciej z R.
Ten dokument z linku jest czystym porzykladem dyskryminacji!Nalezaloby pokazac go w jakims urzedzie przyjmujacym skargi w temacie 'rasizm i dyskryminacja".W kazdym wiekszym miescie holenderskim taki punkt istnieje..
W Szczecinie byl podobny przypadek ,kiedy niemiecka firma zabronila zatrudnionym w niej Polakom rozmawiac po polsku ,tylko nakazala porozumiewac sie po niemiecku!I to wszystko na polskim terytorium ,chcociaz juz kraza plotki ,ze praktycznie Szczecin przeszedl juz pod zarzad ...Hamburga.

AL

Ja swojego czasu dostałem w robocie pismo "nie będzie rozmawiał po polsku z innymi pracownikami" ( jest nas Polaków OBU:) - ale nie o tym...
Autentyk.Pewien Holender pochodzący z Rotterdamu przeprowadził się do prowincji Friesland. Pracował w sklepie, miał klienta który mówił do niego w dialekcie Friesk (język urzędowy we Frieslandzie, obok holenderskiego naturalnie) . Sprzedawca powiedział że nie rozumie i poprosił żeby klient mówił po holendersku. Ten go podp...ł do menagera i sprzedawca został zwolniony!!!. Sprzedawca sprawę w sądzie wygrał.
We własnym kraju dyskryminacja "over de taal" za język.
Holandia dziwna kraj...

Wiatrak

Jedenaste przykazanie z Nederlands Gereformeerde Kerk: "Gij zult geen Pools voor Mijn aangezicht spreken " (nie będziesz rozmawiał po polsku przede mną) :-)

Fryslan to nie Nederland

"Nie wiadomo ilu Polaków wyjeżdża i ilu wraca. ..."
Ale juz wiadomo po co wyjezdzja!Nawiasem pisalem tu kiedys ,ze Polacy zblazowani panujacym w Polsce dobrobytem zapragneli twardszego zycia i z czystej tylko ciekawosci zaczeli masowo odwiedzac niemieckie pola szparagowe ,holenderskie szklarnire czy brytolskie zlewaki!Nieoczekiwanie potwierdzila to wlasnie wybranka narodu ,bo za takowa nalezy uznac poslanke na Sejm.Uwaza ona ,ze bezrobocie jest szczatkowe bo wynoszace raptem marne 12% a Polacy sa tak ciekawi swiata ,ze zaczeli masowo Polske opuszczac ....,ale oddajmy jej glos klikajac w ponizszy link.
http://niezalezna.pl/66176-poslanka-po-s...