Historia chłopa feudalnego - czyli dlaczego Kraków zbudowali
W tym czasie Polskę posiadali feudalni panowie a chłopski naród był częścią tego pańskiego inwentarza.
Na początku był zamek na wzgórzu nad Wisłą. Pod zamkiem kwitł handel. Tu krzyżowały się drogi z Bizancjum na zachód do Norymbergi i z południa nad Bałtyk. Wielki plac targowy sprzed tysiąca lat nadal jest największym placem w Europie. Do XIV wieku feudalna Polska nie znała miast w ówczesnym tego znaczeniu; samo-stanowiących, wolnych miast z wolnymi mieszkańcami zorganizowanymi w cechy handlowe i rzemieślnicze. Takie miasta gwarantujące wolność nie były pożądane przez polską magnaterię która sama korzystała z przywilejów wolności trzymając w ryzach swój naród, swoich poddanych; chłopów pańszczyźnianych.

Polscy królowie rozumieli że jedyna szansa na rozwój tak zacofanego feudalnego kraju jest możliwy jedynie gdy jego obywatele będą mogli rozwijać swą przedsiębiorczość w wolności. Niestety silny sprzeciw feudałów uniemożliwiał przeprowadzenie jakichkolwiek reform. Wynikiem tych zachowawczych działań polskich feudałów było to, że miastom polskim przyznawano prawa miejskie na prawie niemieckim (najczęściej magdeburskim) aby obejmował swym działaniem tylko Niemców zamieszkujących te miasta a nie samych Polaków. Prawo tych miast nie obejmowało Polaków przez co feudałowie byli zabezpieczeni, że ich chłopi pańszczyźniani nie będą uciekać do miast. W roku 1257 król Bolesław V Wstydliwy nadał miastu lokację na prawie magdeburskim. W nowo wytyczonym mieście osiedlali się głównie przybysze ze Ślaska, Czech, Prus i Niemiec, co tłumaczy fakt posługiwania się językiem niemieckim przez mieszczaństwo krakowskie do XVI w. Kościół Mariacki był też początkowo parafią niemiecką. Dopiero od XVI wieku na ulicach Krakowa pojawił się także język polski i stopniowo Polacy zasiedlają Kraków.
W 1333 r. na Wawelu koronował się na króla Polski Kazimierz Wielki. W 1335 r. pod wawelem powstało miasto nazwane jego imieniem – Kazimierz, zasiedlone głównie przez Żydów, cieszących się sporym uznaniem i życzliwością króla. Ten rzeczywiście wielki król - idąc śladem królowej Jadwigi która założyła kilka lat wcześniej uniwersytet w Pradze - założył uniwersytet w roku 1364 - po Bolonii (1088, Sorbonie (1257) i Pradze (1348) był to najstarszy uniwersytet w Europie. Możemy więc z dumą mówić, że polski Kraków należał do elity kulturowej ówczesnego świata.
Zacofanie i feudalne stosunki społeczne w Polsce trwały znacznie dłużej i na znacznie większą skalę niż w Zachodniej Europie. Do XX wieku klasa średnia zamieszkująca miasta składała się głównie z cudzoziemców lub Żydów a lwia cześć Polaków to chłopstwo... jeszcze do niedawna (1970) na feudalnych zasadach zmuszana do obowiązkowych dostaw. Jestem przekonany, że "tysiącletnie geny chłopa pańszczyźnianego" nadal posiada zdecydowana większość z nas. Czapkowania przed panem i zniewolenia umysłów nie zmieni jedna ustawa lub wolne wybory.
To jest moja odpowiedź na pytanie: "dlaczego oni są tacy inni niż my? Dlaczego nas nie rozumieją? Dlaczego my ich nie rozumiemy?"
>>> Przeczytaj także serię "Miasto" i "Prawa miejskie"





Napisałem, że od XVI wieku także polska mowa poczęła wkraczać do Krakowa. Kiedy, jaki procent i jakiej mowy funkcjonował w Krakowie (i nie tylko) trudno dzisiaj ustalić jako, że historia Polski była zawsze tak koniunkturalna iż każda generacja tworzy swoją własną mocno skrzywioną historię. Dlaczego tak jest? Ponieważ Polska ma tak unikalną, eksperymentalną historię nie mającej sobie równych nigdy i nigdzie na świecie. Naród o najdłuższej feudalnej historii w Europie w kombinacji z bardzo "elastycznym" terytorium po 1918 roku plus holocaust plus eksperymenty społeczne trwające do dzisiaj... Głód Historii na doraźne potrzeby trwa. Najlepiej teraz zastąpić pomnik Poniatowskiego sprzed carskiego pałacu namiestnikowskiego pomnikiem Polaków Którzy Zginęli W Wypadku. Tysiące przydrożnych drzew w Polsce stało się już pomnikami wypadków.
Na moich oczach tworzy się następna Nowa Historia Polski.
@adamsky. Zmiany w Polsce są mimo wszystko duże. Może nie aż tak duże jakbyśmy sobie tego życzyli i owszem... zamiany są raczej powierzchowne ale dobre i to. Ja uważam, że za mojego życia nigdy się tak dużo w tak szybkim czasie nie zmieniło w Polsce. Nigdy też, moim zdaniem, w Polsce nie było tak dobrze jak jest teraz.
Co prawda powstają coraz większe kontrasty, jak chociażby z tymi warunkami mieszkalnymi gdzie jeszcze miejscami kłania się XIX wiek, ale to już wady kapitalizmu i nikt nie obiecywał, że będzie po równo.
Trochę szkoda, że te zmiany zachodzą niemal wyłącznie dzięki inwestycjom obcego kapitału a ostatnie 6 lat olbrzymim datacjom unijnym, ale może nie ma się czemu dziwić.
Zmiany mentalności ludzkiej już tak szybko się nie przeprowadza i zmieniają się one tylko pod wpływem zmieniających się warunków zewnętrzny przez wiele generacji. Ja zmian w młodych ludziach jeszcze nie zauważyłem. Mentalność ta sama co moich dziadków i myślenie to samo i charakter ten sam...
Kiedyś jechał młody chłopak stojąc butnie okrakiem na furze przez wieś, zacinając konia batem i wołając "wio!" a teraz jedzie "zimny łokieć" czarnym stuningowanym volkswagenem, wyrywając z piskiem opon spod miejscowego sklepu. :-) ... ale gadka ta sama.
Wiele się nie zmieniło, widać po pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Widać po sposobie działania Polityków i nas wyborców. Wielu Polaków odwiedzających Holandię przekonuje mnie jakie to wielkie zmiany w Polsce się niby maja. Znów będę jechał do Polski na święta i te niby zmiany będę musiał podziwiać. Mamy tendencje do płytkiego zachwytu, uwielbiamy opakowania... a w środku gówno. Wielu przekonywujących mnie pochodzi z Warszawy, za każdym razem nalegam by się wybrali na prowincje do małego miasteczka, a co tam niech jada do Lodzi blisko jest. 25 tys. rodzin sra za przeproszeniem do wspólnego klopa na korytarzu albo mniej szczęśliwi na zewnątrz kamienicy. Mozna się tez wybrać na północ kraju gdzie oficjalne bezrobocie (mimo ogromnego exsodusu młodych) nadal wynosi coś około 18 procent. Plus Ci którzy pracowali w PGR i nie pracują już sami pewnie nie pamiętają jak długo. Polak ma nadal mentalność pańszczyźniana zgadzam się, sam często nie potrafię walczyć o wyższa kasę, bo "nie wypada, dobrze jest jak jest". Mimo,ze jestem 4 pokoleniem mieszkającym w mieście. Polacy się dalej dają traktować jak "niewolnicy" dlatego kosciol ma takie wpływy, dlatego politycy mogą nas zarzynać nowymi podatkami, a stopa życiowa realnie rośnie jedynie 10% społeczeństwa. Przyrost naturalny mamy tak slaby ,ze nikt nie chce myśleć kto będzie pracował na emerytów za 20-30 lat. Zwalanie na komunę zaczyna przybierać groteskowy wymiar (owszem był to b.zły system) ponieważ od 20 lat ciągniemy ten wózek o nazwie RP opierając nadal o niemal cala infrastrukturę wybudowana w tamtym systemie, szkoły, przedszkola, osiedla mieszkaniowe, kolej, elektrownie, sieci elektryczne, ciepłownicze, kopalnie itd. Zgadza się ,ze to teraz wszystko stare , zrujnowane i stare technologicznie. teraz cytat tekstu Andrzeja: "Polscy królowie rozumieli że jedyna szansa na rozwój tak zacofanego feudalnego kraju jest możliwy jedynie gdy jego obywatele będą mogli rozwijać swą przedsiębiorczość w wolności."
Hasło nadal aktualne, ale mam wrażenie,ze dzisiejsi królowie myślą inaczej albo nie rozumieją jak dzisiejszy świat się kreci.
adamsky DAJE SLOWO ja osobiscie robie co w mojej mocy aby zwiekszyc PRZYROST NATURALNY:)Niestety moje dzieci beda pracowac na emerytow Holenderskich....
Trafnie sformuowane Adamsky hihihi:DAle powiem ci ,ze na swieta nie chce mi sie jechac do Polski.Wole je spedzic tu z rodzina,chociazby dlatego,zeby nie slyszec"'jak to w Polsce sie strasznie polepszylo.."'Z mojego punktu widzenia niestety bujda goni bujde :(Nie chce mi sie tego wysluchiwac).
edyta :)dlaczego niestety?moje dziecko w przyszlosci rowniez bedzie pracowalo na holenderskiego emeryta.:D
Niestety dlatego ,ze ja strasznie tesknie za Polska,bardzo chcialabym tam wrocic,zabieram swoje dzieci tam przynajmniej raz do roku coraz czesciej jednak sila ,poniewaz One nie czuja tego co ja do Polski......boli mnie to jak moj 6 letni syn na pytanie "Leon jedziemy do Polski?" odpowiada "po co ?ja juz tam kiedys bylem"Ja wiem ,ze NAPEWNO kiedys wroce do POLSKI.....Iciagle bede rozdarta bo wiem tez ,ze moje dzieci zostana tutaj....Nie podoba mi sie to wcale.
edyta ...jakies decyzje wczesniej podjelismy,i ty i ja..tak wiec sa tego konsekwencje:(moja corka odpowiada podobnie.Powiem ci ,ze jakies 7 lat temu jeszcze tesknilam strasznie,na kazde slowo zwiazane z Polska reagowalam oglnym podnieceniem....
teraz juz nie...nie wiem ,moze cos sie wypalilo?a moze to tak jak w tym przyslowiu:z kim przystajesz ,tym sie stajesz/hmmmmm:)
No nie wiem bo u mnie jest odwrotnie ja jak tu przyjechalam a mialo to miejsce prawie 9 lat temu nie myslalam nawet o powrocie do Polski...jezdzilam tam jak juz musialam,ale od jakiegos czasu..2...3lata tesknie jak ch....:)Jade tam czasami chociaz na 4-5dni jak tylko mam okazje.Mamy w Pl.mieszkanie kiedys chcielismy je sprzedac.....dziekuje opatrznosci ,ze nie zrobilismy tego...mMam 35 lat...najmlodsza corka 3lata mysle ze jeszcze z 15lat i bede mogla jechac DO DOMU:))No jest taka opcja ,ze zostane babiczka w tym czasie i trzeba bedzie zostac i pomoc....TRUDNO...ZOSTANE:)
twoja tesknota za krajem wezmie kiedys gore...:)
Klasa średnia zamieszkująca miasto Kraków do XX wieku to głównie cudzoziemcy lub Żydzi???
Mówiąc o cudzoziemcach masz na myśli potomków spolonizowanych osadników z Niemiec, którzy jak sam zauwazyłeś już w XVI w. przestali mówić po niemiecku.
To ich przeszło 500lat później nazywasz cudzoziemcami?
Ja przyznaje, że historia to nie moja mocna strona, ale akurat tak się składa, że moja rodzina ze strony matki pochodzi od dobrych paru pokoleń wstecz (a moze więcej, kto wie) z Krakowa i nie wiem czy akurat nie było to ważne, ale jakoś nigdy nie wspominano, że jakoby pośród cudzoziemców żyli.
Zresztą wielu członków rodziny mojego ojca przenosiło się z końcem XIX i początkiem XX wieku do Krakowa i wszystkim jakoś udawało się żyć pośród Polaków.
Chyba zatem nie było tak źle.
A Żydzi mieszkali na Kazimierzu i raczej nie opuszczali tej dzielnicy.
Andrzeju co do genów to wiemy, że masz geny tego nieszczęsnego chłopa pańszczyźnianego, ale na szczęście większosc ludzi jest szczęśliwymi posiadaczami genów nieco bardziej, że tak powiem tradycyjnych - a nade wszystko, których istnienie naukowcy są w stanie udowodnić.
Ps. ja wiem co mozesz mieć na myśli, ale prosze nie używaj terminu "geny", bo termin "geny" zarezerwowany jest w języku polskim dla zupełnie czegoś innego. Spróbuj to nazwać jakoś inaczej np. pamięcią zbiorową albo pokoleniową,ale nie genami ... bo to po prostu głupio albo zabawnie (niepotrzebne skreślić) brzmi.
edyta a co w tym zlego ze Twoje dzieci beda pracowac na holenderskich emerytow?Sama wybralas pobyt tutaj wiec nie pisz NIESTETY.
Panie Andrzeju, a nie widzi Pan (oprucz wplywu warunkow zewnetrznych)zmiany u mlodziezy?Ja widze bardzo duze.Ten chlopak ktory dawniej jezdzil na furze mial wiecej respektu,urzywal "innego" jezyka itp.Ten chlopak ze wsi mial wiecej kultury niz teraz mlodziez z miasta.Bywam czesto w Polsce i porownuje terazniejszego 17latka z 17latkiem z mojej generacji.Mam na mysli tylko zachowanie sie w miejscach publicznym i ich jezyk.Wiekszoscia terazniejszej mlodziezy jestem niestety zaszokowana.
Młodzież w Holandii jest tak samo coraz bardziej "brutaal". Słowa fuck, shit i kut weszły do słownictwa młodzieży. Aktualnie dosyć o tym w holenderskich mediach.
Dziadkowie zawsze narzekali i narzekać będą na tą "dzisiejszą młodzież". To stare jak świat.
Rozmawiałem właśnie z polskim weteranem IIWŚ, czyli panem prawie 90.letnim. W kontekście rozmowy musiał użyć słowa "pupa" i kilkakrotnie przy tym przepraszał słuchające panie za użycie brzydkiego słowa przy kobietach. Świat się zmienia. Normy też.
Zosiu wybralam NIESTETY poniewaz nasz rzad NIESTETY nie pozostawil mi wyboru.I moze niech mi Pani nie mowi co mam pisac?OK?
Andrzej zmiany są zgoda, ale jak sam zauważyłeś powierzchowne. Polacy maja standard życia jak nigdy dotąd (przynajmniej znacząca grupa) zgoda. Tylko biorąc pod uwagę nakład - dotacje UE i kredyty 1,5 biliona PLN (nie jest pomyłka tyle mamy kredytów), to te zmiany są żadne w stosunku do nakładu i możliwości technologicznych. Cofnijmy się do lat 1945-1965 z gruzów wojennych dodatkowo ogromnej ilości analfabetów odziedziczonych po okresie międzywojennym (wcześniej wstrętni zaborcy siłą zmuszali do nauki pisania i rachowania, wyłączając Cara) postęp był równie ogromny, tyle ,ze bez dotacji z zewnątrz i kredytów. Dzisiejsi "Królowie" bez względu na legitymacje źle zarządzają i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności...a przepraszam polityczna trzeba co jakiś czas zmienić nazwę organizacji.
P.S Mysle ,ze Polskie dzieci powinny pracowac na Polskich emerytow......
A jesli chodzi o dzisiejsza mlodziez to JEST ZAJEBISTA:)I dawno ,dawno temu nie wszyscy byli tacy porzadni jak ktos chce nam tu wmowic....Bo co sie dzialo w np.Cesarstwie Rzymskim Xlat temu,jakie orgie sie odbywal????I az tak daleko nie siegajac.....w czasach mojej prababci,babci,matki 16-17letnie panny szly do oltarza z brzuchem...:)))
Co do orgii Edyta, to akurat ten rodzaj zabaw został rozszerzony o biednych w dzisiejszych czasach, dziś murarz wraz z zona może sobie iść do klubu swingersów i dać czadu ;). Kiedyś przywilej dla bogatych. Generalnie zgadzam się,ze dzisiejsza młodzież wcale nie jest zła. Po prostu są inne czasy.
edyta skoro NIESTETY wybralas to NIESTETY taki "los"wybralas tez swoim dzieciom.Skoro tutaj sie dorabiasz,dzieci uczeszczaja do holenderskiej szkoly,pozniej beda pracowac,wiec normalne, zyjac tu pracuje sie na emeryture dla starego pokolenia.Na calym swiecie tak jest.Pozniej na nich bedza pracowaly nastepne generacje.
Jezeli chodzi o dzisiejsza mlodziez to nie trzeba wracac do prababci,bo teraz tez jest to czesty przypadek w Polsce.
adamski, masz racje zupelnie inne czasy i nie stwierdzam ze CALA mlodziez jest zla porownuje tylko jaka ona byla dawniej.Ja osobiscie w szkole,w moim gronie przyjaciol,sasiadow i znajomych(mam na mysli mlodziez) nie spotkalam sie nigdy ze slowem k....wa ktore teraz slychac na codzien z ust nawet juz 13-14latkow a nie mowiac o starszych i doroslych.Moze to teraz taka moda?:-)
Panie Andrzeju, oczywiscie ze tutaj jest podobnie.Swiat sie bardzo zmienia,tylko szkoda ze nie na lepsze,normy zas, wychodza z wychowania i przykladow w domu.Respekt i normy trzeba dzieciom wpajac od malego,to jest podstawa wychowania sadze.
@adamsky. Być może zmiany w odbudowującej się Polsce po wojnie były większe niż dzisiejsze, nie przeczę. Ja mówię tylko co znam z mojego życia. Lata powojenne to było coś więcej niż tylko odbudowa. To był nowy kraj z nowymi, dość radykalnymi i progresywnymi założeniami. Lud zaludnił puste miasta i poszedł do uczelni.
Dzisiejsze zmiany zachodzą już bez takich wstrząsów. To są bardziej zmiany ekonomiczne.
Zosiu nie jestem niedorozwinieta i nie musisz mi opisowo tlumaczyc konsekwencji moich wyborow...DLA MNIE NIESTETY i tyle:)Ajesli o ta mlodziez z brzuchem...to nie tylko w Polsce:)
no coz edyta...jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma:-)NIESTETY:-)
No!!!A ja mam dzis imprezke imieninowa i biegne na wodeczke:)))Do juterka:)
kiedys uslyszalem od swojej przyjaciolki ( brala udzial w konspiracji podczas tworzenia starej solidarnosci) ze dobrze w polsce to bedzie jak wymra stare komuchy ta czerwona zaraza ktora zalegla sie w ludzkich glowach i sercach,jak narazie to sie sprawdza
Co do zmian na wsi. Z 15 lat temu byłem zszokowany w NL jak Simon jeździł po polu truskawek Volvo. Wsiadał do niego w gumiakach itp. Szok.
Wczoraj widziałem na polu nowego pasata a pole orał w miarę nowy ciągnik.
Minęło raptem 15 lat
Ewka Gen dziedziczony od strony Ojca R1a1 jest nie tylko Slowianski posiada go rowniez spora czesc Skandynawow i Niemcow,natomiast gen R1b posiadaja glownie zachodni Europejczycy Anglicy Francuzi Hiszpanie Portugalczycy i Baskowie
Umknal mi kolejny odcinek "Prawdziej I Jedynej Historii Polski" by A.Skibniewski.
@Andrzej: "Jestem przekonany, że tysiącletnie geny chłopa pańszczyźnianego nadal posiada zdecydowana większość z nas." Niewatpliwie chodzi o R1a1. Nasz Andrzej, pseudo-etnograf/historyk, patrzacy od rana do nocy przez okno na deszczowy krajobraz holenderskiego Pacanowa, wzdychajacy: "I, Claudius", piszacy od nowa historie swiata, zajal sie ostatnio rowniez … genetyka.
Jak zwykle wybiorcze manipulowanie psudo-historycznymi faktami, falszowanie prawdy, celowe wprowadzanie czytelnikow w blad i korzystanie z faktu, ze przecietny witrakowicz jest trzydziestolatkiem albo, ze nie ma czasu na dotrarcie do roznych zrodel informacji i ich analize i weryfikacje.
"Czapkowania przed panem…". Zgadza sie; do tej kategorii mozna tez zaliczyc klamliwa, irytujaca i bezkrytyczna glorifikacje zasilkowego (jeszcze) Krolestwa Niderlandow, gdzie tak naprawde deszcz, a nie manna spada z nieba.
@Andrzej: "I to jest moja odpowiedź na pytanie: dlaczego oni są tacy inni niż my? Dlaczego nas nie rozumieją? Dlaczego my ich nie rozumiemy?”
Jacy ONI i jacy MY?
Najwyzszy czas obudzic sie i nawiazac kontakt z Ziemia i Rodzajem Ludzkim. Mamy rok 2010, a nie lata 80-te !!!. Swiat sie zmienia i nalezaloby to nareszcie zaakceptowac. Zamiast siedziec latem nad Bugiem w ramach finansowo dostepnego holenderskiego "urlopu", kup sobie bilet na Karaiby (teraz jest prawie za darmo) i obejrzyj sobie np. Ameryke Srodkowa oraz obiezyswiatow z kazdego zakatka naszej planety, tez turystow z Polski lub z Kanady. Ci ostatni bez kompleksow przedstawiaja sie jako: Irish Canadian, German Canadian, Greek Canadian lub Polish Canadian.
Zawsze zdumiewaja mnie irracjonalne przeslanki zmuszajace naszych podstarzalych juz rodakow do heroicznych wysilkow jakim niewatpliwie sa wakacyjne wyprawy na Dziki Wschod, do polskiego buszu lub na miejsca ekonomicznych polskich katastrof. Urlop w zalozeniu jest: wypoczynkowy, rekreacyjny lub zdrowotny. Po co wypoczywac w zacofanej, brudnej, smierdzacej i pelnej chlopow panszczyznianych Polsce? Moze lepiej spedzic urlop na bajkowym campingu w cudownej Holandii?
Ewka jak zwykle trafny i wesoly komentarz ;) Ale uwazaj bo w koncu przesadzisz i zablokuja Ci konto :D
No tego deszczu w tym roku w Polsce tez nie brakuje:-)
Albo ocenzuruja tekst :-)
Dodaj nową odpowiedź