Na zamożność Holandii pracują przede wszystkim firmy wymienione poniżej. Każda z nich jest dobrze znana w światowym świecie biznesu nie mówiąc już o Shellu który sam”wykarmiłby” niejeden biedny kraj.
Holendrzy mimo ich wrodzonej wstrzemięźliwości w okazywaniu bogactwa mogą się pochwalić sporą liczbą nieprzyzwoicie bogatych ludzi i to często bogatych już od pokoleń.
Na liście 500 najbogatszych ludzi na świecie (2010) na 94. miejscu znajduje się córka Frediego Heinekena, pani Charlène de Carvalho-Heineken z majątkiem 4,6 mld euro a dopiero na 434. miejscu jest John de Mol (media) z 2 mld euro (dla porównania założyciel Microsoft; Bil Gates posiada majątek wartości 53 mld euro).
Dochód narodowy brutto stawia Holandię w czołówce ekonomicznej świata. W Europie zajmuje 6 miejsce (rok 2006) za Niemcami, Francja, Włochami, Wielka Brytania i Hiszpania a przed krajami jak np. Szwajcaria, Australia czy Szwecja.
Top 11 największych holenderskich firm (obroty w 2001):

14 najbogatszych Holendrów (2008) w mld euro:
Ponoć przeciętny Holender ma ok. 200tyś. euro oszczędności, samej tylko gotówki w banku.
@Darina - wedlug CBS i DNB przecietny Holender ma nieco mniej niz 200 tys (20-46 tys).
De Nederlandsche Bank geeft in deze Excel spreadsheet een overzicht van de spaar- en depositotegoeden vanaf 1996. In dat overzicht is te zien dat medio 2009 huishoudens in Nederland gezamelijk 339 miljard euro aan spaargeld hadden en 81 miljard aan beleggingen. De pensioenpot was met 853 miljard euro flink gevuld. Medio 2009 telde Nederland volgens het CBS zo’n 16,5 miljoen inwoners (*) en 7,3 miljoen huishoudens (*). Dit betekent dat er per inwoner (inclusief kinderen) gemiddeld ruim 20.000 euro is gespaard en per huishouden ruim 46.000 euro.
Ga voor meer informatie over dit onderwerp:
http://www.statistics.dnb.nl/popup.cgi?/statistics/excel/t11.1nk.xls
Na człowieka 20 a na gospodarstwo 46.
Ja czytałam, że ok. 185tyś. Niestety nie wiem gdzie, bo było to dawno i nie przywiązywałam wagi do tego, zapamiętałam jedynie kwotę, bo wydała mi się ogromna.
Natomiast jest pytanie kto wchodził w te obliczenia, zrozumiałam, że dotycza wszystkich mieszkańców Holandii.
A mnie chodziło raczej o przeciętnego “prawdziwego” Holendra, który generalnie jest lepiej sytuowany niż jego cudzoziemski sąsiad.
20-40 tyś. wydaje mi sie troche mało jak na przeciętnego Holendra.
Mam wrażenie, że przeciętny Holender w rodzinie, gdzie np. obie strony pracują i mają dochodu ok. 4000 (lub więcej) na rodzine, są tradycyjnie oszczędni, to są w stanie więcej zaoszczędzić, plus spadki.
Ja po prostu myśląc “przeciętny Holender” mam na myśli nie kogoś, kto żyje z zasiłków lub dorywczych kiepskich płac, ani z drugiejj strony wlaścicieli wielkich fabryk. Dla mnie przeciętny to np. pani nauczycielka i jej mąż, powiedzmy pracownik banku.
Darina - moim zdaniem chodzi tobie o Jan Modaal
Przecietne wyliczenia do takie jakie podaje wlasnie DNB - kwota podzielona ”ilosc glow”.
Natomiast jesli chodzi ci o ”przecietnego” Holendra - tak jak piszesz, pani nauczycielka itd itd to pojecie Jan Modaal byloby tym czego szukasz (meest voorkomend werknemer met een doorsnee-inkomen).
Informacji o oszczednosciach tych drugich nie znam. Wydaje mi sie natomiast iz odlozenie miesiecznie 2000-4000 tysiecy euro dla rodziny ”Jana Modalnego” (mam tutaj na mysli czysta gotowke jaka zostaje po oplaceniu wszystkich rachunkow, oplat hipoteki)to dosc spory wysilek. Nie bardzo wyobrazam sobie rodzine ktora ma 4000 euro netto na miesiac (12×4000 + 13-nastka + wakacyjne 8%) by mogla odlozyc rocznie 46.000 gotowki.
Musimy sobie natomiast zdawac sprawe ze kwoty jakie podaje DNB zawieraja w sobie duzo duzo wiecej niz to co odkladamy w banku co miesiac na tradycyjnym ’spaarrekening”. Bowiem nasze oszczednosci oprocz ”girale depositos” to rowniez (’deposito’s met vaste looptijd, deposito’s met opzegtermijn, aandelen, beleggingsfondsen, vermogen uit hoofde van pensioen vondsen en levensverzekeringen, hypotheek). Jesli wszystko do zsumowac, to faktycznie oszczednosci zyskuja duzo inny wymiar.
P.S. Przepraszam za terminy w jezyku holenderskim jednak nie chce zmienic ich znaczenia przez niefachowe tlumaczenie.
P.S. Mowimy oczywiscie o Euro?
Naturalnie o euro. Zdajsie w takiej walucie Holendrzy oszczędzają.
Faktycznie raczej miałam na myśli Jan Modaal.
To też jest kwestia wieku. Ludzie oszczędzają przez lata. Początkująca pani nauczycielka będzie miała 0 na koncie, ale już po 10 latach coś tam sie znajdzie, a po 20 to już całkiem sporo, plus oszczędzanie jej męża, plus jakiś spadek jeden czy dwa, który w między czasie im wpadnie.
Chyba jednak trudno obiektywnie takie sprawy oceniać. Zawsze się znajdzie ktos biedniejszy i bogatszy i nigdy go do reguły nie dopasujemy.
Jedyne co można najbardziej obiektywnie stwierdzić, to to co przedstawiłaś na samym początku.
Darina - zgadzam sie z Toba. Powiem ci szczerze ze troche sie zagalopowalam poniewaz w glowie mam caly czas - ile oszczedza Jan Modaal rocznie nie przez cale zycie. Wiec rocznie odlozyc 20 tysiecy euro czystych oszczednosci wydaje mi sie bardzo ladna suma.
Ja myślę, że w kwestii oszczędzania i ogólnie generowania gotówki Polacy są daleko w tyle za Holendrami. Wydaje mi się, że w PL po pierwsze nie ma takiego wahlarza ofert jak tu, po drugie my jednak ciągle bardziej lubimy konsumować niż odkladać…
byłabym w siódmym niebie, gdyby udało mi się odładać w ciągu roku chociaż 10 tyś euro:-D
Oczywiscie by moc oszczedzac trzeba miec z czego.
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/finanse-osobiste/news/polacy-oszczedzaja-na-kontach,1504432
http://www.finanse.senior.pl/98,0,Jak-Polacy-nie-oszczedzaja-na-emeryture,9066.html
Tylko 3% holenderskich bogaczy to kobiety…jednak jako ze zyjemy dluzej
van Hezewijk madrze stwierdzil ze “Het grootkapitaal sterft altijd als vrouw.”
A ja myśle, że w Polsce przeciętny Polak (przysłowiowa pani nauczycielka z 1200zl. miesięcznie i jej mąż kasjer w banku z 2200zl. miesięcznie) z cenami podstawowych produktów żywnościowych, odzieży, sprzętu AGD i innych porównywalnych do holenderskich, zwyczajnie nie ma z czego oszczędzać. Nie zła wola, czy brak umiejętności oszczędzania, tylko brak kasy powoduje, że Polacy nei oszczędzają. Zeby oszczędzać trzeba mieć z czego.
Ale oczywiście jak wszędzie jest mnóstwo takich co to nawet jakby im miliony co miesiąc spadały z nieba to i tak by przepuścili.
O tym już było na wiatraku parę miesięcy temu: http://www.wiatrak.nl/1045/oszczednosci/ - to są fakty. Większych oszczędności Holender nie będzie miał bo to by było nierozsądne. Lepiej lokować pieniądze w inne rzeczy niż “sparen” na konto bankowe. Generalnie Holendrzy mają mniej-więcej tyle samo oszczędności co i długów.
Te 1845 tys. Dariny to mogło by być “vermogen” statystycznego Holendra (czyli oszczędności, ruchomości i nieruchomości).