Polska w roku 2020

Zadziwiającą cechą polskiej dyskusji o przystąpieniu do strefy euro jest... jej brak.

Juliusz Jabłecki: Europolityka

Zadziwiającą cechą polskiej dyskusji o przystąpieniu do strefy euro jest... jej brak. Inteligentny laik, który pragnąłby wyrobić sobie własne zdanie na ten temat, jest skazany na wygłaszany ex cathedra monolog przedstawicieli różnych środowisk - świata polityki, nauki, finansów i businessu - którzy mniej lub bardziej jednolitym głosem zapewniają o ekonomicznych zaletach pozbycia się złotówki i przystąpienia do strefy euro. (..)

W tym miejscu powinno być już jasne dlaczego lobbyści na rzecz przystąpienia Polski do strefy euro posługują się raczej argumentami ekonomicznymi niż politycznymi: łatwiej przecież przekonać Polaków do "instytucji redukującej koszty transakcyjne" niż do "budowania ponadnarodowego państwa europejskiego". Rzecz w tym, że są to dwie strony jednego medalu - euro musi pociągnąć za sobą centralizację polityczną, a centralizacja polityczna byłaby nic nie warta bez euro. Dlatego niezależnie, czy popiera się projekt wejścia Polski do Eurolandu, czy nie, warto mieć na uwadze, że będzie to transakcja wiązana.

Juliusz Jabłecki Tekst ukazał się pierwotnie w "Gazecie Polskiej" nr 683 z 13 września 2006

 

* * *

Wstąpienie Polski do strefy EURO pociągnie więc za sobą skutki polityczne. To będzie następny poważny krok na drodze integracji Polski w Eurolandzie. Integracji czyli zrzekania się suwerenności i wielu naszych obyczajów i interesów na rzecz dobra ogólnego Unii, na rzecz dominujących Niemiec. W tej Unii jesteśmy i długo będziemy jedną z najbiedniejszych prowincji.flaga

Przez wieki walczyliśmy o niepodległość. W momencie jak ją otrzymaliśmy wstąpiliśmy do Unii. Unii krajów Zachodniej Cywilizacji w której wiodącą rolę spełnia i spełniać będą Niemcy. I tu jest problem.

Iluż Polaków jest tak naprawde gotowa zawierzyć losy swego kraju Unii?

Obawiam się, że po okresie zachwytu z dobrodziejstw jakie Unia Polsce przynosi przyjdzie czas, że Polacy zobaczą jak bardzo ich kraj nie jest już ich. Polak ze swoją postawą roszczeniową i wyczekującą nie okazuje inicjatywy i czeka na zagranicznych inwestorów i pracodawców. Niemiec będzie odkupywał od biednych chłopów na Pomorzu i Mazurach swoje sentymenty. Chłop będezie je chętnie sprzedawał. Ta ziemia i tak w jego odczuciu nigdy jego nie była. Problemy zaczną się później. Po roku 2016.

Polska wynegocjowała w Brukseli 12-letni okres przejściowy od momentu wstąpienia do Unii, w którym zakup ziemi dla cudzoziemców (czytaj Niemców) będzie ograniczony lub niemożliwy. Okres ten upłynie w roku 2016.

Od roku 2016 każdy obywatel Unii będzie mógł zakupić grunty i nieruchomości w Polsce bez żadnych ograniczeń.

W roku 2020 po masowych strajkach w warszawskiej fabryce Daimler-Chrysler, na kolei, w zakładach Thomsona i Philipsa gdzie domagano się równouprawnienia Polaków we własnym kraju i równych płac - rząd Polski złożył w Brukseli wniosek o wystąpienie Polski z Unii Europejskiej.

Etykietowanie: Niemcy Polska UE unia
13 komentarzy

Ksenofobiczny i nacjonalistyczny przekaz. Kto czytuje ta "Gazetę Polską". Najbardziej rozwalają mnie ludzie, którzy głosowali przeciw wstąpieniu do Unii, po czym jak już to nastąpiło, to byli pierwsi do tego żeby wyjechać. Osobiście znam kilka takich rodzin. Wśród nich właśnie znalazłem osoby czytujące tą gazetę. Ehhhh, szkoda słów...

Wiatrak

Takie myśli mnie czasami nachodzą spacerując po Mazurach lub Śląsku i podsłuchując niemieckich turystów i polskich mieszkańców. Ilu ksenofobów i nacjonalistów liczy Polska tak naprawdę, w głębi duszy? Mną targają wątpliwości.

Nie rozumiem zdziwienia. Decyzja już zapadła, bo Polska jak zwykle musi udowodnić wsystkim na około, że da radę i wdroży jak najwięcej ustaw, norm i postanowień UE. Niemcy dopiero w tym roku otworzą rynek pracy, w Holandii trzeba wymienić prawojazdy z Europejskiego na holenderskie i przerejestrować samochód chociaż prawo UE mówi inaczej. Kiedy Polacy się nauczą, że nie są gorsi? Już kilka razy opieraliśmy się na pomocy Europy, czy po prostu krajóiw ościennych i Polska ginęła z mapy. Teraz będzie tak samo. W przypadku agresji ze strony Rosji nikt palcem nie ruszy, bo to dyplomatycznie byłoby nie fajnie. Amerykanie też nie wyślą swoich ludzi na śmierć za kraj, który kojarzy się z tajgą syberyjską.

Co do ksenofobów, to w Polsce jest zdecydowanie mniej niż w Holandii. Mnóstwo młodych ludzi wyjeżdż na stałe lub do rodziny i uczą się o innych narodach. Niestety zwykle przy pierwszym kontakcie z zagranicą, ludzie uważają, że wszystko nie-polskie jest lepsze. Ale z czasem ten zachwyt przechodzi.
Ostatno słyszałem komentarz, że holenderskiego mozna się w tydzień nauczyć jak sie chce. I wszystkich emigrantów zarobkowych wrzuca się do jesdnego wora. Polak, Turek, Marokańczyk - dla Holendra nie ma różnicy.

adamsky

"Polacy zobaczą jak bardzo ich kraj nie jest już ich" - zobaczą, może tak, może nie, zależy czy im się pozwoli zobaczyć. Jako naród jesteśmy już na starcie budowania kapitalizmu gołodupcami. Jedynie statystycznie kler w Polsce ma jakiś majątek w przeliczeniu na członka swojego klubu.Poza tym to nie tylko nieruchomosci skladaja sie na bogactwo,ale tez staly znaczacy doplyw gotówki.
Średnia klasa w Polsce, to jakieś 10-15% i tak raczej pozostanie (taka minimalna ilość gwarantuje brak poważnych rozruchów na ulicach, niżej nie można zejść).
Co do Niemców, nie demonizowałbym faktu, możliwości zakupu ziemi, niech sobie kupują, byle by przepłacali. Mieszkania w Polsce już maja irracjonalna cenę, powiedz to komuś w Polsce, każdy uważa ,ze Polska to pępek świata, zaraz wszyscy przyjadą i kupią ich nory w blokach, w miastach (wyłączając warszawę) gdzie można zarobić mniej nie więcej niż 1000 euro na m-c, i to pod warunkiem,ze firma jest powiązana ze zleceniami jednostki budżetowej. Wieczorem strach wyjść poza swoje betonowe getto, trzeba uważać by nie wejść we wszechobecne psie gówno.
Pies podobnie jak samochody w Polsce jest pewnym statusem społecznym, ostatnio można było przeczytać w GW jak w Polsce dobrze, bo przecież w ubiegłym roku kupiliśmy 300 tys. nowych samochodów. Nikt już nie wspomina, ze w większości zakupy czyniły jednostki budżetowe, duże firmy wymieniały flotę, pozostali, to mali biznesmeni od Vat-u i wcześniej wspominani Niemcy w przygranicznych salonach.
W dzisiejszym świecie prawdziwym statusem zamożności narodu jest brak fabryk i montażowni, lub przynajmniej nie pracują w nich rdzenni mieszkańcy, zachowuje się tylko strategiczne kolosy: rafinerie, chemia i motoryzacja Z WŁASNYM KAPITAŁEM . Polacy i polski rząd wciąż dwoi się i troi by ktoś otwierał u nas montażownie. Wygląda, to komicznie, Świat szuka roboli do roboty, tanich miejsc, taniej siły roboczej a my błagamy by nią być. Taki mamy status społeczny pośród narodów, myślę ze nawet nie jesteśmy średnia półka. Niedawno opowiadała mi pewna Polka co usłyszała siedząc podczas spotkania zarządu dużej firmy zachodniej z ust przedstawiciela zachodniej rasy: "i am account manager responisilbe for sales in France and Germany and all the shit countires that noone wants to deal with (meaning Poland, Russia)"
Zachod nigdy nie bral nas na poważnie i się to nie zmieni (póki sami się nie szanujemy). Jedynie przez chwilke Niemcy na powaznie z nami chieli pozbyc sie komunistow w ZSRR (Hitler proponowal w latach 1936-38).
Przystąpienie do UE czy Nato, to budowanie zapory przed wschodem od 1917 roku, a takze pozyskanie roboli, poniewaz pozyskiwani pasterze z marokanskich i tureckich pastwisk, sa bardziej zapóźnieni cywilizacyjnie od wnuków chłopów pańszczyźnianych.
Mamy w Polsce kolejne pokolenie naiwnych politykierów, ktorzy sa zapatrzeni w zachód i robia kocie oczki i skamlają. Zamiast robic biznesy z Azja, gdzie jest studnia bez dna sily roboczej i kapitalu, bez nadetych nowinek cywilizacji zachodniej, ktore w wiekszosci moze i sa mile dla czlowieka ale z góry sa okreslone na rozwój jedynie pewnych grup społecznych. Chiny inewstujac w Polsce 10% swojego wolnego kapitalu, bardziej by nakrecily Polska gospodarkę niz zapomogi UE. Poza tym nigdy nie odczuwalem w przypadku rozmowy z Chinczykami takiej niewidzialnej bariery jaka napotykam w rozmowie z zachodnimi nacjami, nie ma w nich tej nadętej wyższości.

Dla mnie absolutna prawda.Chyle czola Adamsky.

Wiatrak

Też się z tym zgadzam. Uważam, że inteligentni Polacy mieszkający dłużej poza Polską dostrzegają znacznie lepiej szanse i zagrożenia dla Polski.
Jak to się mówi: z boku widać lepiej.
Niestety za mało takich Polaków jest albo polski zaścianek jest zbyt silny aby kogoś to interesowało. W Warszawie wiedzą lepiej.
Największe polskie klęski i tragedie zamieniane są w czyny godne naśladowania dla następnych pokoleń. I tak już setki lat.
Polski najemnik na całym Zachodzie jest wzorem najcięższej pracy dla swojego "bossa" ale nie umie pracować dla siebie we własnym kraju. Jesteśmy bezpańskimi chłopami w poszukiwaniu swego feudała.
No tak... rzeczywiście; psa już ma każdy i co najmniej jeden samochód - obiekt adoracji.
(już słyszę dziecięce głosy riposty: "a proszę pani, Oni też mają psy i samochody!" :-)

Dzieki Bogu nie wszyscy potrzebuja Bossa.Sa tez zdolni i przedsiebiorczy,ktorzy zostali i swietnie sobie radza w Polsce.Mam nadzieje,ze polski zascianek,zostanie dalej zasciankiem,abysmy mogli wrocic z mezem na spokojna emryture.

a przyjecie chrztu przez Polske nie bylo wstapieniem do Unii CZ?

tylko zapomnieliscie o jednym waznym fakcie, stabilnosci Polski w regionie i w miare dojrzalej demokracji (porownujac ze wschodem, do ktorego jestesmy zaliczani), Polska jest w srodku Europy i jako strategiczny punkt -przy calej swojej ulomnosci, o ktorej pisal adamsky - jest liczacym sie partnerem na miedzynarodowej arenie........... (ten menaga to chyba ma braki wiedzy geopolitycznej, Grecja - Hiszpania - Portugalia - Irlandia tam zapewne znajdzie lepsze warunki byznesowe...................)

Balkolende,dlatego napisalam,ze nie wszyscy uciekaja.Widza swoje szanse w Polsce i dobrze je wykorzystuja.Ja swoje najwieksze pieniadze zarobilam w Polsce w latach 1994-2004.Dzieki temu moge sobie teraz siedziec w Holandii i byc tylko obserwatorem zmagan moich rodakow z holenderskim rynkiem pracy.Naprawde wspolczuje wszystkim ,ktorzy musza tu ciezko harowac za podle pieniadze.Pokazywalam mezowi filmiki na youtubie jak pracyja Polacy w Holandii i jak tutaj zyja.Potem spytalam go ktory Holender zgodzilby sie na taka prace i na takie warunki.Odpowiedzial,ze zaden.Oczywista oczywistosc,znajac choc troche holenderskie spoleczenstwo.

Holendrzy tez pracuja jak woly, w brudnych, ciezkich, malo platnych robotach.
Holender nie znaczy bog a tym bardzieh bogacz to mit, wszyscy leca na kredytach i nazekaja na pogorszajace sie warunki zycia, jest wiele rodzin zyjacych na minimum socjalne, jest wiele rodzin, gdzie pracuje tylko jedna ososba i nie jest lekko, I'll repeat myself - za dlugo tu mieszkam i za duzo widzialem, zeby ulegac stereotypom na temat tego kraju i jego mieszkancow. Owszem kraj jest zorganizowany dobrze wrecz wysmienicie, infrastruktura itd, ale ludzie borykaja sie z problemem dnia jak wszedzie na swiecie.

Ja takze JvdH.B wspolczuje tym ludziom, naprawde karygodne zeby ludzie musieli emigrowac z wlasnej ojczyzny zostawiajac rodziny etc za poprawa zycia i robic za parobkow, niestety historia, o ktorej A ndrzej chcialby zapomniec oddzielajac gruba kreska tamto co bylo od tego co jest - niestety nie da sie, jedno wynika z drugiego, jest w duzej mieze tego przyczyna! A tym porownujacym zach Europe, gdzie demokracja goscila bez przeszkod do Polski Gratuluje!

Wiatrak

Holendrzy pracują także ciężko. Oczywiście. W końcu ten kraj, te poldery, damy, tamy, wały, ulice, domy, autostrady i kanały nie budowali im Polacy. Były holenderskie pokojówki i sprzątaczki. Jedynie zamożność dzisiejszego społeczeństwa (i kontrast z m.in. Polską) pozwala na coraz częstsze "wymigiwanie" się od fizycznej roboty (vuile werk) bo "od tego jest Mahmet, Turk of Pool". To czasami irytuje gdy się ten kontrast zaobserwuje. Ale póki obie strony się na to godzą is niks aan de hand.

I tutaj musze sie zgodzic z Andrzejem.A mianowicie slowo GODZIC SIE,jest w tym przypadku slowem kluczowym.Ludzie zbyt latwo godza sie na oferowane warunki.Niestety nie wszyscy maja w sobie poczucie wlasnej wartosci i godnosci,ale to juz inny temat.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?