Pięć tajemnic jak zostać milionerem

Kategoria: Na luzie

Większość wspólczesnych milionerów mieszka w dzielnicach klasy średniej, pracuje na pełen etat i zwraca uwagę na promocje w supermarketach. Co ich motywuje to nie chęć posiadania dóbr materialnych ale życiowe wybory jakie można zrobić aby zarobić pieniądze.

kasa!

Jak zostać milionerem?

    1. Patrz daleko na drogę przed sobą. Miej wizję. Każdy milioner musiał od czegoś zacząć. Aby Warren Buffet miał dzisiejszy majątek wartości 25 miliardów - startował kiedyś z 25 dolarami. Postaw sobie poprzeczkę wysoko i idź do celu małymi kroczkami. Pomału ale zdecydowanie i wytrwale.

 

    1. milionerem być?

      Rozwijaj się. Czytaj książki i pisma, nowe media. Gdy czegoś nie wiesz - szukaj odpowiedzi. Zaskakująco dużo sukcesów finansowych milionerzy zawdzięczają czytaniu książek o finansach. Wiedza jest potęga.

 

    1. Pasja się opłaca. Musisz kochać to co robisz. Gdy jesteś entuzjastyczny w tym co robisz, troszczysz się też o efekty pracy. Z wypowiedzi ankietowanych milionerów wynika, że 80% z nich nie mogłoby mieć sukcesu gdyby to co robią nie było ich powołaniem.

 

  1. Odkładaj zarobione pieniądze  ale... najpierw zapłać sobie. Finansowy zastrzyk pozwala ci uciec z dotychczasowej sytuacji. Odkładaj także pieniądze na emeryturę i inwestycje.

 

  1. Bądź śmiały! Do odważnych świat należy. Bierz ryzyko. Ludzie sukcesu ponoszą najwięcej porażek ale dbają o to by móc próbować na nowo. Przeciętni ludzie nie próbują nic nowego ponieważ boją się porażki. Ludzi sukcesu nie interesuje „druga strona medalu" - skierowani są na pomyślność.

miliony

Ale największą tajemnicą ze wszystkich jest przestań wydawać! Wszyscy milionerzy mają jedną wspólną cechę; wydają tylko na to co jest niezbędne. Kupowanie gadgetów trwoni twój czas i pieniądze. Milionerzy mają mentalność mieszczańską; wycinanaja kupony na promocyjne wyprzedaże i zakupy z rabatem.

  • Być milionerem to kombinacja takich cech charakteru jak pasja, dyscyplina i poświęcenie i skromny tryb życia.

Dla tych co milionerami nie zostaną ale mają też ambicje, polecam przeczytać JAK PRZEŻYĆ GLOBALIZACJĘ!

103 komentarzy

moim zdaniem zeby zostac milionerem to trzeba chciec. na poczatek to trzeba mowic czytac o milionerach miliarderach o pieniadzach. powtarzac sobie na przyklad radosc bogactwo sukces itd, zeby to weszlo nam w podswiadomosc a pozniej swiadomosc nie swiadomie wykona to.trzeba lubic pieniadze szanowac je uzywac je w szlachetnym celu tzn inwestowac.jak sie w cos zainwestuje to sie mysli o tym i czlowiek sie tym zajmuje.prawda.nie nastawiac sie na konsumcje lecz na zarzadzanie inwestowanie, zaczynac trzeba od malych rzeczy.kto nie szanuje drobnych ten nie ma grubych.to na tyle MILIONERZY

Jeszcze trzeba milionerów podzielić na dwie podstawowe kategorie
- tych którzy zaczeli od zera pracując uczciwie dorabiając się wielo cyfrowych liczb na koncie
- oraz tych którzy doszli do tego poprzez znajomości i grube przekręty

Jak myślicie których jest więcej;)

to jest ekstra

Jak? Latwo. Zkazde zarobku odkladaj 20% na konto z procentami... okolo 5-7% jest latwo znalesc. i robisz to co miesiacznie. i dostaniesz ten milion. nie wazne ille zarabisz 500zl czy 20000zl. jak nie zbierasz nie zostaniesz milionerzen.

To to ja wiedziałem przedtem tylko kto mi powie jak z paru tysięcy zrobi parę milionów to jest pytanie

Mam dopiero 14 lat lecz mażę o sukcesie co powinienem zrobić po za tymi rzeczami które są tu wypisane aby to marzenie za pare naście lat stało się prawdą

Just do it Łukasz

Joh 5-7% Puknij się w cyca. Jeszcze jest podatek i gówno dostaniesz. Łukasz niestety Twoje marzenie pewnie się nie spełni. Przykro mi. Życie jest ciężkie, a w tym kraju to już całkiem. Żeby zostać milionerem trzeba okraść innego milionera tudzież wygrać w lotto.

Ja mam 6 milionów to znaczy mój stary ale od 10 lat ma 3 restaurację w warszawie Lublinie i Krakowie. Na początku wziął kredyt na 1 później ja powiększył . A teraz mieszkam w willi w Konstancinie.

Damian,i co chesz tym powiedziec lub przekazac?Znam paru milionerow osobiscie,tylko wiesz...oni nigdy o tym nie mowia!Jeszcze taka uwaga do Ciebie Damian.Miej troche respektu przed Ojcem i nie nazywaj go- MOJ STARY!

heh
"Damian" Po twojej wypowiedzi sądzę że 6 milionów to ty z twoim tatą masz w marzeniach a wilie to chyba widzisz z okna.Mój rodziciel miał własna firme w sumie to dalej ma :D ale zaczął też inwestować w apartamenty wille kupował je czekał czekał sprzedawał drożej ;D
A Damian jeszcze po 1 jak na tą strone trafiłeś gdyby twój"stary" miał 6 mln a po to wcale nie jest dużo :D

Pozdrawiam

Jest tez jeszcze jeden sposob na zostanie milionerem pod warunkiem mieszkania w kraju cywilizowanym.

Mozna bowiem odziedziczyc po przodkach.

Ja o malo w ten sposob milionerka nie zostalam. Historia bylaby jak z bajki - gdyby nie wmieszala sie nasza piekna ojczyzna, ktora zatroszczyla sie o nie swoj majatek i hojnie nim obdarowala obcego czlowieka w ramach tzw. zasiedzenia.
Przez moment bylo milo, ale sie skonczylo, a ja ciesze sie, ze mieszkam juz w nowym kraju, gdzie szanuje sie wlasnosc i wlasicieli.

"zostać milionerem" marzenie. Widać nie tylko moje bo i wielu z nas. Szczerze powiem, że jest naprawde ciężko. Zwłaszcza w Polsce (jak juz ktos wczesniej wspomnial) Mamy bardzo ciężki kraj. Mottem powinno byc "nie przeszkadzac!" ale to i tak nic nie da. Ludzie zawsze będą wchodzić z butami do innych w życie. Wyobraźcie sobie...wstajecie rano, nie wiecie co zjesc. Nawet duzego wyboru nie ma bo nie stac nas na przyjemnosci. Na wszystko trzeba sobie zapracowac. Poświecac duzo czasu by cokolwiek osiągnąć. milioner np prawojazdy moze miec zrobione w jeden dzien. Biedni czasem w dwa lata nie mogą ich oplacic albo wogole ich nie stać. Życie staje się coraz cieższe.pracujemy uczciwie. Naprawde uczciwie. nigdy nie bedziemy z tego miec kokosów. Ludzie na przekrętach dorabiają się fortuny. niestety taki jest dzisiaj świat. jest to naprawde moje marzenie, ale takze i wielkie wyzwanie. Do odważnych świat nalezy.Powiem jeszcze ze Życze wam tego by wasze marzenia się spełniły. A gdy się juz spełnią, by korzystać z życia z głową. I napewno gdy ktos topi się w zielonych banknotach, patrzy przez inny pryzmat ale tez nie zaszkodzi pomóc innym. Wiadomo ze nie wszystkim się da. ale pomóc chociaz jednej osobie. Krótko mówiąc...niech się spełnią wasze marzenia a przy nich marzenia innych ludzi i bądźcie naprawde szczęsliwi. Z góry pozdrawiam i życzę Wesołych świąt.

Ja się całkowicie zgadzam z Billem. wystarczy zacząć z wizją upragnionego "końca" i nikt Cię nie powstrzyma :D

"Pięć tajemnic" ;D zgadzam się z nimi.
Znam kilku biznesmenów którzy się dorobili milionów, jedni to nawet miliarderzy...
Dokładnie tak, wytrwale dążyli do celu przez lata...

pieniądz robi pieniądz, trzeba mieć swój cel, zaparcie dążyc do niego, byc upartym. No i trzeba byc cholernym materialistą! Gdy miałem 10 lat, to zarobiłem swój pierwszy 1 000 PLN.
Teraz mam 17 lat i właśnie zarobiłem swoje pierwsze 10 tysięcy, bez pomocy mojego taty, zrobic pieniadz nie jest trudno, wystarczy miec wlasny swiatopogląd, wizje przyszlosci i interesowac się gospodarką, częsciowo polityką, gospodarka jasno mowi o tym na co jest popyt w danej chwili.

Witam..Ja uwarzam że każdy jak czegoś bardzo chce to może to osiągnąć.Ja np...Mam 16 lat i na moim koncie jest około 3600 zł może to nie jest tak dużo jak ma Adrian ale myśle że to zawsze coś.Sposób w jaki zdobyłem te pieniądze jest bardzo prosty..Co sobote jeżdzę na myjnie samochodową i pucuje progi.Wcale się tego nie wstydze bo pamiętajcie ŻADNA PRACA NIE CHAŃBI.

Patryk,dokładnie. Gdy 10 lat temu zaczynałem z kolegą nikt z nas nie myślał,że będziemy robić takie rzeczy jakie robimy teraz.

Własnie sobie słucham Trójki i dzwonia ludzie zadowoleni z życia w Polsce. Można żyć, pracować i być szczęsliwym w PL. Wbrew temu co niektórzy twierdzą.

Siemka ludzie.J również chciałbym zostać mili(-onerem/-arderem).Niedługo zacznę robić siepę(kasę).Mam dopiero 12 lat, lecz uważam, że liczy się umysł, a nie wiek. Na razie zarobiłem jedyne 5326,37 zł. Za miecha mój tato da mi 8000 zł, żebym rozsądnie zainwestował na giełdzie. Mam nadzieję, że zarobię na tym kokosy! Życzę wam szczęścia!

wszystko swietnie ladnie ale czy kasa jest najwazniejsza pomyslcie tak przez chwile po co to wszystko, dla szpanu czy dla niby lepszego zycia, wszystko kiedys sie konczy i to tez , kasa nie jest najwazniejsza, co ci z milionow jak nie masz zaufanych ludzi przy sobie a tylko takich co sa przy tobie dla kasy, kazdy robi cie w konia i twoje zycie jest do bani. wiem powiecie co z tego chce sie przekonac ze kasa nie jest najwazniejsza slr czasami jezeli twoje zycia skupia sie tylko na tym i pracujesz prawie 24 na dobe to pomysl po co ci to czy chcesz aby twoje dziecko kiedys powiedzialo ci sorki nie znam cie co z tego ze kupujesz mi drogie zabawki to tylko przedmioty, jezeli masz kase zawsze chcesz wiecej nie zwazasz czasami na okolicznosci, nie zwazasz na ludzi, czy wg ciebie to ma sens co z teggo ze jeden ma wille (jak jakas wypowiedz wyzej) jak jego ojciec znajac szczegoly chociaz nie zawsze moze miec malo czasu dla niego, znam wiele osob ktore dorobily sie niezlych kokosow i zazwyczaj rodzina sie sypie, brak czasu dla dzieci, po czassie ssami dochodza do wniosku ze zmarnowali swoje zycie moze i maja kase ale po co im ona jak rodzina sie rozpadla, komu to zostawic, na poczatku pomysl okresl sobie cel zycia i dazyc do niego ale nigdy samemu bo zawsze razniej z kims sie cieszyc niz w samotnosci kase liczyc i na pierdoly wydawac, zauwazcie tez ze zazwyczaj milionerzy sa samotni i daza do wiekszych milionow bo chca czegos od zycia lecz czasami nawet oni tego nie znajduja, rob to co lubisz a to da ci szczescie nie kasa ona jest tylko dodatkiem...

żal mi was wy nic w życiu nie zdobędziecie chyba że będziecie sprzątaczami,bo do niczego innego nie umiecie.

mareczku półmózgu a ty jesteś jakimś zakompleksionym kolesiem który umie tylko dopierdzielać innym bo pewnie nie masz pomysłu na swoje życie stąd żal do innych!-jesteś matołkiem ot co:)

Moim zdaniem kluczem do wszystkiego jest doświadczenie i znajomości. Co z tego, że ktoś ma wizję, jak pójdzie do inwestora, on powie mu - nie potrzebujemy cię, nie mamy pewności że się przydasz, nie dzwoń, my zadzwonimy. Mój tata przez 20 lat pisał po nocach kosztorysy, jeździł na nadzory robót elektrycznych, chodził po domach i przykręcał gniazdka, by dojść do czego doszedł. Przy okazji, w moim mieście gdzie by się nie pojawił, wszyscy go znają jako dawnego kolegę z pracy, lub coś. I na koniec mówię - jakby ktoś pytał, jestem niepełnoletni. Taki jest mój pogląd. Da się wszystko, jeśli tylko się w to mocno zaangażuje.

a co biedni to zawsze maja mase kumpli? hahahahahaha
jak sie ma malo kasy to sie nie chce wiecej? rozpierdalaja mnie tacy ludzie
pieniadze to nie wszystko, ale zycie bez pieniedzy to nic, taka prawda.

Polacy....,większość zazdrości innym.. jestescie jak pies ogrodnika:) sami nie macie i nikomu nie dacie hehe;p bez kraju bez pracy to my Polacy!!!!

KAsa nie jest najważniejsza? nie prawda co dziennie ginie masa ludzi przez pieniądze bo chce albo okraśc banki albo są najemnikami cały świat jest skorumpowany ogarnijcie sie

przeczytajcie, albo obejrzcie "sukces" a tam tkwi sekret bogactwa.
Ja jadę wg tego filmu i powoli już jestem na plusie. Wiara czyni nas szczęśliwszymi.

ludzie cowam odbija najlepiej Zeby zostać bogaczem to trzeba wystąpić w jakimś turnieju.

hah juz mam 40 tys a mam 12 lat ;) polecam

On, swieta prawda!!!!!!!

a ja zarabiam 1,100 zł miesięcznie, moja żona też 1,000 zł i jesteśmy szczęśliwi ze swoją córeczką! Mogę wam napisać, że to my jesteśmy bogatsi niż miliarderzy! bo rodzina i szczęśćcie jest bezcenne!

ok, we wszystkich tych radach dla przyszych milionerów jest mniej lub więcej prawdy. jednak musicie sobie zdawać sprawę, że liczba w klubie milionerów jest bardzo, bardzo ograniczona. jest wprost fizycznie niemożliwe, aby wszyscy zostali milionerami. powiem więcej 95 procent musi odpaść. taka jest smutna prawda na ten temat...

Zgadzam się, że rodzina jest najważniejsza! Ale jednocześnie widzę, że dla naszych rodaków kasa jest równie ważna albo jeszcze ważniejsza. W Polsce szczęście dziecka mierzy się ilością markowych zabawek i ciuchów, obserwuje to za każdym razem gdy jestem w PL z moją córcią....w Polsce ciągle trwa plebiscyt kto ma więcej czego, którzy rodzice zarabiają więcej ( albo mają więcej władzy;-) uważam, że to naprawdę żenujące. Pamiętam moją pierwszą wizytę w holenderskim domu, byłam w szoku jak mało zabawek mają dzieci w swoich pokojach!! a to były bardzo szczęśliwe i kochające się rodziny....więc nikt mnie nie przekona, że kasa jest najważniejsza!

Dużo sie mówi że pięniądze szczescia nie dają tak to prawda co z tego ze sie ma kase jak nie ma sie rodziny ale prawda jest taka ze coraz wiecej ludzi chce sie dorobic nisz zakładac rodziny i wcale sie nie dziwie bo jak mógłbym patrzec jak moje dzieci głodują bo moja żona nie ma co włożyc w garnek a mnie niestac żeby kupic cos do jedzenia co chwile sie słyszy o podwyżkach cen warzyw,paliwa.itd to jest straszne ale prawdziwe jesli rząd czegos nie zmieni to w polsce bedzie coraz wiecej właman napadów i zabójstw.

W dzisiejszych czasach nie można liczyć na nic i na nikogo. Czas wziąć życie w swoje, własne ręce. Pieniądze, wiadomo są jedną z najwyższych wartości. Dlatego teraz pytanie: Ma ktoś pomysł na porządny interes, dzięki któremu można by się nieźle dorobić?

Cześć! Ja myslę, że im prędzej ktoś zacznie działac tym lepiej. Dlatego szacunek dla chłopaków wpisujących się wyżej, że w wieku 16, 17 lat zaczęli. Ja obudziłem się z reką w nocniku w wieku 18 lat, gdy okazało się, że nie mam za co zabrać dziewczyny (mojej obecnej żony) na wakacje. Przez 2 miesiące zamiatałem ulicę. Od tamtej pory szanuje każdą pracę i każdy pieniądz. Dobrze, jeżeli pieniądze pracują i to na wysokich obrotach. Z mojego doświadczenia wynika, że bez problemu możemy zyskać 100% w skali roku. Potrzebny jest jednak plan, żelazna konsekwencja, czasem silne nerwy. Procent w banku jak pisaliście, w porywach do 6%. Mozna inaczej inwestować. Mozna grać na giełdzie, na wyścigach, u buka. Gdy uzbiera się większą sumkę świetny pomysł to nieruchomości. Tajemnica jednak tkwi w charakterze człowieka. Bez tego ani rusz. Skromność i trzeźwość umysłu to chyba najwazniejsze cechy. Powodzenia każdemu z Was! Kowalem swego losu każdy bywa sam!!

Smiesza mnie te teksty o przekretach .
Ludzie otwieracie wlasny biznes( z pomyslem) ,troche wiary i pracy a nastepnie sukces .Good luck .

Ale wy jesteście naiwni w tym kraju nawet jak założysz własny biznes to podatki cię zjedzą, jak będziecie robić przekręty to za kratkami skończycie! Więc najlepiej uczciwie pracować i poprostu oszczędzać i odkładać! W Polsce nie ma nic za darmo!

???
w Polsce nic nikt nie dostanie. ja (tzn. mija mama) korzystam z pomocy opieki spolecznej. mamy 1800/mies i gdzie mamy niby cos odlozyc? jest koncowka sierpnia, szkola itp... 800 poszlo na ksiazki, a gdzie rachunki?! na 18 (2lata) wynosze sie do Holandii na flower. a co mi innego pozostalo?

Co za frajda z bycia milionerem jak i tak nie można wydawać na to co się chce,trzeba się pilnować ,żeby nie stracić tych pieniędzy itp. ? Niestety to jest bardzo ciężka praca,a nie beztroska.Niestety bycie bogaczem nie jest tak piękne jak się wydaje : (

Być milionerem to być rownocześnie nikim w oczach osób które cennią zupełnie inne wartości niż PLN'y. Lecz te osoby zazwyczaj są nikim w oczach milionerów (tak jest z regóły) więc wychodzi na to że ide spać. Dobranoc

mam na imie Paweł mam 11 lat. Do tej pory uzbierałem 32900 zł. Głównie dzięki MonaVie ale duzo mi pomogl tata i mama i brat którzy szukaja osoby aby dalej monaVie sie rozwijalo. Zycze wam tez szczescia

Ludzie, ale Wy bzdury piszecie!!!

czołem! ja mam 15 lat i ogromnie czekam na program sweet16 w polsce, bo tato mi obiecał że wezme uczestnictwo w programie. Na razie sam nie zarabiam bo skladam tylko kase od taty i resztu rodziny i mam dopiero 29 tys ale som na zamknietym koncie do którego mam ograniczony dostep
Oby do osiemnastki bo wtedy bede juz prezesem swjej firmy!!!!

hej michas! tez bedziesz w tym programie? moj odcinek bedzie emitowany dopiero w grudniu na mtv :) :) zobaczymy kto dostanie lepsiejszy prezent ;)... moj tatus obiecal mi, ze dorzuci mi kasuczi, zeby mial swoje pierwsze 100 tys. a mamuska mowila mi w tajemnicy cos o autku ;) ale zajefajnie ;) kocham swoich rodzicow! sa cudowni! ;) jezeli chodzi o firme, to tatus powiedzial ze jestem jeszcze za mlody ;( ale obiecal mi ze jak tylko dorosne to mi jakas kupi ;) fajowo. pozdrawiam! w ktorym odcinku bedziesz ? :)

A ja mam dopiero 7 lat i ledwo co nauczyłem sie pisać i czytać. Na swoim koncie w banku szwajcarskim mam już 126.283zl. Dlaczego tak dużo? Bo co godzinę dostaję 2zł co daje łącznie 48zł dziennie, a aktualnie mam prawie 2631dni oszczędzania za soba. Do tego dochodzą szwajcarskie odsetki, jestem bogaty a gdzie tu jak bede mial 21lat i to wszystko wyplace bo taka blokada jest na moim koncie.

Jak ktoś jest bogaty to niech się podzieli z biednymi bo takie duże sumy pieniędzy to ludzią udeżają w głowe ,a jest tyle ludzi w polsce co naprawde potrzebują wsparcia ....

..a ja mam dopiero 2a latka a juz mam 80.000 zlotych i na merca tylko nie moge jezdzic chociaz prawko juz mam bo nie widze drogi..tatus nie musi chodzic do pracy i mamusia tez juz nie ale szkoda, bo takie fajne czerwone lampy tam byly, i takie fajne miala kolezanki...poza tym niema jak zycie prawdziwej gwiazdy, robia mi zdjecia w roznych przebraniach i czesto bez. czasami musze wziasc do buzi rozne rzeczy ale to juz nawet polubilem chociaz troche piecze, pupa tez ale pozniej i tak zawsze idziemy do mcdonalda...

Ja nie mam się czym chwalić 5tys zł.
Po prostu trzeba zacząć grać w totolotka albo mięć bogatom rodzinkę.

szanowni panstwo kasa jest potrzebna ,owszem ale jak by kazdy mial te miliony to kto by pracowal ,piekl chleb ,rozlewal mleko, pracowal w przemysle itd . wiec prosze zejccie na ziemie , i zyjcie swoim zyciem,i mazcie dalej bo nadzieja jest zawsze potrzebna w tym zyciu, jak wiara w kosciele, wiec miliony to zostawcie tym ludzia, co maja naprawde jaja aby je zarobic,a gadanie ze dazyc trzeba do celu , lub trzeba miec determinacje to tak naprawde jest tylko 1procent,tego co trzeba z siebie dac ,liczy sie tylko pomysl niemusisz miec ,i ani grosza na start ,wieszcie mi .dam wam 1 przyklad odpalasz kompa i myslisz bardzo intensywnie myslisz i nagle masz pomysl na cos wiec szukasz producenta, a potem odbiorce i posredniczysz nic wiecej ,a jak trafisz w potrzebe rynku z jakims produktem to uwiesz ze mozesz zarobic bardzo atrakcyjne pieniazki siedzac dupa w fotelu ,i tym akcentem zegnam was saionara, a i jeszcze jedno ,,teoria to teoria a praktyka to odpowiednia potylica

Na pewno sie DA trzeba tylko WIERZYĆ, WIERZYĆ , WIERZYĆ mieć cel aby nie przegapić pociągu, po prostu znaleść sie w odpowiednim miejscu w odpowiednik czasie i umieć to wykorzystać i nigdy się nie poddawać , traktować każdy następny dzień jakby był ostatnim dniem . Co byście zrobili gdybyście wiedzieli że jutro was nie będzie ???

a ja zostanę milionerem nie wiem jak ale zostanę:) a wtedy tu wrócę i się pochwale jak:)

Ja w wieku 21 lat zarabiałem miesiecznie 90000 zł a w wieku 18 3000zł jak to zrobiłem moim zdaniem oszczedzałem zbierałem na własna działalnosc .w wieku 19 lat prowadziłem własna reustauracje do której zatrudniałem ludzi z ulicy i miałem do nich zaufanie oni mieli do mnie i tak dzis jestem ich wspólnikiem nasza firma obecnie sprowadza samochody z zagranicy ja mam teraz 23 lata i jezdze lamborghini za ponad 1.000.000 pln a w przyszłym roku otwieram basen koło gdyni w ta inwestycje wkładam 23 miliony zł i przewiduje ze zarobie ok 50 przed 30 rokiem zycia przepraszam was ze niestawiam znaków interpunkcyjnych ale niemam zbytnio czasu pozdrawiam milioner z ulicy :)

ja widze ze tu duzo ludzi pisze ze maja niewiadomo jakie siano jedna ze ma 12 lat i 40 tys ale to rodzice zafundowali przyszłosc a nie my .kazdy jest kowalem swojego losu
ja zacząłem podobnie jak kolega powyzej .
zarabiałem odkładałem inwestowałem ale to tylko dzieki hazardowi moim zdanie wzniosłem sie ponad wyzyny
jednej nocy wygrałem 70.000 zł a wrzuciłem 10.000 zł i co z tego jednej nocy sie wyjatkowo udało . a kumpel stracił wszystko co mógł przegrał dom w karty samochód w bilarda sprzet w lombardzie i tak pomyslał ,ze skoro ja miałem takie szczescie to i on bedzie miał
teraz siedzi w pierdlu i mu mydło spada za jego hazard i ja mam tez lekcje
jesli raz wrzucisz i przegrasz wrzucisz az nie wyciagniesz to stracisz wszystko a gdyby mój kumpel miał te piniadze co ja posiadam przegrał by
a ja je zainwestowałem i prosze zarabiam teraz tyle w ciagu kilku dni bo mi sie po prostu udało i sumuje ze mam rocznie ok 3.750.000

Ja zostane milionerem! mowie wam!
nawet jezeli mi sie to nie uda to chociaz bede probowal...
nie bede przejmowal sie porazkami... tylko bede sie cieszyl z tego ze chociaz probuje.
mam narazie 18 lat ale juz o tym mysle :)
sprawdzam na czym dorobili sie milionerzy i chce brac z nich przyklad.
czekam tylko az zaczne zarabiac i bede odkladal kase zebym od czegos mogl zaczac.
na pewno nie bede odkladal kasy na lokacie ani nic podobnego bo wtedy milionerem zostane jako dziadek...
a ja chce naprawde duzych pieniedzy w przeciagu 20 lat...
nie jednego miliona ale 10 co najmniej!

Mark Zuckerberg wpadł na najlepszy pomysł wszech czasów założył "Facebook'a" i został milionerem, on miał pomysł i zrealizował go, Wy też dążcie do celu pomysłu pozdrawiam

Mam lat 15, a że zostanę milionerką wiem od zawsze. Wierzę w swoje możliwości, a to jest klucz do sukcesu. Nie poddam się.

Milioner z ulicy!!!
Nie kłam w Gdyni ani okolicy nie powstanie basen.
Chciałem kupić działkę na wybudowanie kolejnego Hotelu lub Apartamentowca.
Nad morzem więcej pieniędzy, można zarobić.
Mam 2 "CAMPINGI" w Słonecznej Hiszpanii.
Najbardziej realistyczny jest opis Pana "berdzi".
Jest to rzecz możliwa chociaż słownictwo trochę od tego oddala.'
Podstawą jest pomysł.
Ja Np. zacząłem od Automatów z kawą itd. (16sztuk) miesięcznie z jednego koło 1tys. zł więc 16 tys. zł z wszystkich.
Pracowałem jako informatyk biegły zarabiałem około 17tys. zł.
Dobra firma potrzebowała informatyka nazwa utajniona, w każdym bądź razie miałem farta bo to przyjaciela firma z podstawówki spotkaliśmy się na mieście i trochę sobie po rozmawialiśmy.
W końcu doszło do tematu jak tam po studiach, gdy się dowiedział zaproponował mi umowę na ok.1.5roku.
Gdy zebrałem pieniądze ok.300tys. zł zacząłem myśleć zainwestować czy zostawić w banku i podpisać umowę, a pieniądze, by rosły na lokacie 8,2%.
Nie pomyślałem sobie napisałem do UE prośbę o dotacje na firmę.
Trochę formalności ale to normalne w życiu bogatych ludzi.
Dostałem 20 tys. zł na sprzęt zakupiłem komputer, aparat i kamerę (profesjonalna).
Zaczęło się od wynajętej galerii, w której wystawiałem zdjęcia robione nie tylko prze zemnie.
Ponieważ znałem się na informatyce więc mogłem sobie pozwolić na zabawę ze zdjęciami wiecie o czym mówię. (poprawa jakości itd.)
Pewnego razu przyszło kilkanaście osób co bardzo mnie zdziwiło, ponieważ reklamy o wystawie były na jutrzejszy dzień.
W garstce ludzi znalazł się też Burmistrz miasta (tuż pod Rzeszowem woj.Podkarpackie).
Zapytał co i jak ???.....
Ale na wystawie spotkałem Posła z żoną byli na wypoczynku, okazało się że Polska wygrała przetarg na reklamę tych kijków (co się chodzi).
Zapytano mnie czy oprócz aparatu mam też kamerę.
Odpowiedziałem: Tak oczywiście( w myślach czułem dreszczyk)!!!
Miałem 2 miesiące na nakręcenie reklamy 2mln EURO było nagrodą.
Oczywiście dostałem 1,7mln EURO reszta dla Państwa.
Tak właśnie zaczęła się moja przygoda jak milionera.
Od razu szukałem działki gdy już znalazłem odpowiednią wziąłem się za budowę pierwszego malutkie pensjonatu na 17 osób.
Moja narzeczona (teraz już żona) opiekowała się pensjonatem.'
Firmy sprzątające itd. zatrudnione były od razu.
Potem mały hotel.
Aż w końcu 34 piętrowy drapacz chmur.
Otrzymał 3 gwiazdy złotych patronów czyli 3 gwiazdkowy hotel.
Polecam mój sposób.

PS: Na automaty wziąłem kredyt 20tys. zł trochę kosztują tak po 1,2tys zł.

Polecam i pozdrawiam Michał K.

Ja pracuje 15min dziennie.
Wracając do wcześniejszych odpowiedzi.
Tylko na początku pracujesz po 18h dziennie.
Teraz podpisuje tylko papiery przywożone do biura lub do domu.
Czasem jeżdżę na spotkania 1 na 2tygodnie i to tyle

Multimilioner raczysz zartowac ?
Im jestes bogatszy tym musisz wiecej czasu poswiecac na utrzymanie tego majatku, bogactwo jest jazmem, jestes niewolnikiem swojej fortuny.
Bardzo trudno jest wzbogacic sie (zwyjatkiem kilku przypadkow) wymaga to wielu wyrzeczen, natomiast bardzo latwo jest stac sie bankrutem NIE ZAPOMNIJ O TYM
Rodzina, dzieci nie wspominajac zony czy kochanki, malych czy duzych przyjemnosci, nawet odrobiny samotnosci czy czasu dla siebie to terminy z tych tzw abstrakcji, nie masz czasu na nic, tylko byznes.
Jezeli pracujesz 15min dziennie to zaczy, ze nie jestes dobrym prezesem swojej firmy i nie wroze ci swietlanej przyszlosci.
Trzymaj fason i jakkolwiek powodzenia

Do końca maja 2011 r złożyłem kilka rozwiązań techniczno-organizacyjnych z różnych dziedzin.Niestety jestem niepełnosprawny od 17 lat [chory leżący ] i nie mogę zgodnie z regulaminem osobiście stawić się na Komisji A przez ten czas koledzy lub znajomi albo przenieśli się do innego świata albo przestali utrzymywać ze mną kontakt a dzieci ,dawno już dorosłe traktują to moje zainteresowanie Waszym programem jako nieszkodliwe dziadkowe wariactwo. Wnuki dorosną za kilkanaście lat ,tak że upoważnić nie mam kogo aby mnie reprezentował przed Komisją.
Już dwukrotnie dzwoniła do mnie jakaś pani i bardzo miłym głosem zapraszała mnie na casting ale musiałem odmówić z oczywistych przyczyn.
Dlatego mam ogromną prośbę aby tak zmodyfikować regulamin by osoby takie jak ja [niepełnosprawne] mogły być reprezentowane przez prowadzącego program i być przez nich upoważniony.Co niniejszym czynię.

Do końca maja 2011 r złożyłem kilka rozwiązań techniczno-organizacyjnych z różnych dziedzin.Niestety jestem niepełnosprawny od 17 lat [chory leżący ] i nie mogę zgodnie z regulaminem osobiście stawić się na Komisji A przez ten czas koledzy lub znajomi albo przenieśli się do innego świata albo przestali utrzymywać ze mną kontakt a dzieci ,dawno już dorosłe traktują to moje zainteresowanie Waszym programem jako nieszkodliwe dziadkowe wariactwo. Wnuki dorosną za kilkanaście lat ,tak że upoważnić nie mam kogo aby mnie reprezentował przed Komisją.
Już dwukrotnie dzwoniła do mnie jakaś pani i bardzo miłym głosem zapraszała mnie na casting ale musiałem odmówić z oczywistych przyczyn.
Dlatego mam ogromną prośbę aby tak zmodyfikować regulamin by osoby takie jak ja [niepełnosprawne] mogły być reprezentowane przez prowadzącego program i być przez nich upoważniony.Co niniejszym czynię.

haha. wszyscy jesteście mega@!! pozdrawiam-wieśniak

On........................a ja zarabiam 1,100 zł miesięcznie, moja żona też 1,000 zł i jesteśmy szczęśliwi ze swoją córeczką! Mogę wam napisać, że to my jesteśmy bogatsi niż miliarderzy! bo rodzina i szczęśćcie jest bezcenne!.................................i oto sie konkretnie w zyciu rozchodzi....ja nie zarabiam...moj maz owszem...nie sa to kokosy....chociaz wcale nie tak malo:):)Gdy bylibysmy we dwoje....uuuuuu powodzilo by nam sie zajebiscie...konto pewnie pekaloby w szwach..............a tak coz....na koncie tyle zeby nie przymierac glodem....ale za to nasze dzieciaczki,laleczki przeslodkie,kosztowne w utrzymaniu ale za to ile radosci dostarczajace na co dzien.....czasem podnoszace cisnienie...czasem wkur...wkurzajace do nieprzytomnosci......ale kiedy po calym dniu ciezkiej pracy (jaka jest utrzymanie w kupie wszystkich domownikow) wszystkie po kolei daja buziaka na dobranoc i mowia KOCHAM.....czuje ,ze mam wszystko czego potrzebuje do szczescia i zadne pieniadze swiata tego nie zastapia ...bo za zadne pieniadze TEGO kupic nie mozna:)

vlasta

Jak miło poczytać,że ludzie są szczęśliwi:)
Jak kiedyś byłam bogata to wcale nie byłam szczęśliwa!:)

Wiatrak

Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie zauważyć kiedy jesteśmy szczęśliwi lub bogaci. Ja zawsze byłem szczęśliwy lub bogaty ale... kiedyś. Nigdy w TYM momencie! Może szczęście lub bogactwo są TYLKO w Przeszłości?

ja nigdy nie bylam bogata....ale moge powiedziec ,ze prawie zawsze bylam szczesliwa.......chociaz....liczy sie ,ze srednio dziecko kosztuje ok 600 tys.zl.od narodzin do pelnoletnosci.....wiec gdyby tak pomnozyc to przez moje piec sztuk?????

Ja będę grać Euromillions i potem będę grać i grać .... Może kiedy będzie, teraz nawet my możemy grać :) Znalazłem strona lotterypartner.eu... to Super! potem opowiem

Jak byc szczesliwa, czy kobieta po trzydziestce moze sie sama jeszcze czegos dorobic? Pracuje uczciwie a ledwo wiaze koniec z koncem a o urlopie moge zapomnic.

Wiatrak

No tak... :
- "kobieta po trzydziestce" - to już przekreśla wszystko, do tego
- "sama" - czyli bez faceta z kasą, no i na koniec
- "pracuje uczciwie" - bez szans na cokolwiek!

Na końcu wypłaty zostaje zawsze jeszcze kawałek miesiąca.

LUDZIE ZAMIAST SIE UŻALAC NAD SOBĄ WYKRZESAJCIE SILY I ZRÓBCIE TO!!!! DROGA JEST PROSTA TRZEBA OSZCZEDZAC JA MAM DOPIERO 27LAT I JUZ UZBIERALEM 200TYS, JAK UZBIERAM 500 TO ZAINWESTUJE W COS NAPRAWDE DOCHODOWEGO, teraz prowadze dwie pizzerie, na czysto mam z tego 12 tys na miesiac- ale co to jest na dzisiejsze czasy

Troche jest w tym prawdy ze 80%ludzi nic nie osiągnie bo się boji przegrac i nie zaryzykuje-to jest najwiekszy błąd. Moji rodzice jak uslyszeli ze biore kredyt na otwarcie pizeri to omalo nie zapłakali sie na smierc, pamietam jak by to bylo dziś ,,dziecko daj sobie spokój masz dobrą prace, to ci nie wyjdzie i zostaniesz z dłógiem bez pracy'' mówił tata a mama nic tylko płakala i prosiła zebym tego nie robil.Gdybym nie byl taki jaki jestem to bym dziś nic nie miał. Teraz sytuacja sie powtarza, chce uzbierać pól miliona i wziąść 1,5miliona kredytu. Za całą kwote chce wybudować pensjonat z restouracją i salą bankietową. Szkoda ze napomnialem o tym rodzicom bo nadaremnie się martwią i znowu podobna gadka- to za duży kredyt, pilnoj lepiej tego co masz bo na końcu zostaniesz z niczym idt, itp!!! PAMIETAJCIE NIE WOLNO SIE PODDAWAĆ, WIARA,WIARA IJESZCZE RAZ WIARA JEST PODSTAWĄ SUKCESU!!!!!
Mam pomysl żebyśmy mogli sobie pomódz nawzajem niech kazdy kto sie dorobil poda tytaj swoją droge, moze bedzie to pomocne dla kogos innego...

He he:) Każdy tak sie chwali,że nie wiadomo ile to zarabia, ja powiem tylko tyle,że zasówam od rana do wieczora,najpierw od 8 do 16 w fabryce produkujacej rury z polopropylenu (pcv) pracuje na stanowisku elektromechanika czyli usówam awarie... Po 16szybki obiad, i jeżdżę po ludziach usówając awarie elektryczne w domach, lub zakładam instalacje elektryczne na budowach,jednak teraz powiem do czego zmierzam... Jestem w stanie odłorzyć max 400 zl miesiecznie,ale to juz faktycznie taka górna poprzeczka... Reasumujac- zycie jest tak drogie,ze przecietny kowalski nie jest w stanie odlozyc nic... Jedno czego sie dorobimy to garba,i taka niestety jest prawda... Pozdrowienia dla wszystkich i pełen podziw dla tych którzy jeszcze potrafią marzyć,jak widać Ci co marzą,to jeszcze dzieci,niestety zycie jest bardziej skomplikowane,ale marzcie jak najdłużej...

NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE, NIEMOZLIWE TO TYLKO WIELKIE SLOWO RZUCONE NA WIATR PRZEZ MALUCZKICH, KTORZY GODZĄ SIE Z NATURALNĄ KOLEJĄ RZECZY,ZAMIAST WYKRZESAC SILY,BY JĄ ZMIENIĆ! NIEMOŻLIWE TO NIE DEKLARACJA. TO WYZWANIE!!! NIEMOŻLIWE TO POTENCJAŁ MOŻLIWOŚCI. NIEMOŻLIWE JEST CHWILOWE!!!
Każdy ma szanse i napewno TY też!!!! Nawet Aborygen na pustyni ma szanse na to żeby zdobyć świat i zostać milionerem...np.Haile Gebrselassie

Mam 23 lata.
Od 4 lat prowadzę firmę i zebrałem jak narazie ponad 50 mln EUR (od zera) - mieszkałem w blokowisku w mieszkaniu 50m2 a rodzice nawet nie mieli auta.
Teraz jeżdżę Porsche Panamera (2011r.) i mieszkam w Zakopanem w willi 530m2 (z basenem, jacuzzi, i innymi gadżetami).
Jedno co jest najważniejsze: pieniądze zarobione samemu to coś zupełnie innego niż urodzić sie bogatym.
Jak bardzo bym się nie wzbogacił, to zawsze będę zazdrościć ludziom którzy nie kiwnęli w życiu palcem a mają się za Bóg wie kogo.
Wszystko co posiadam, zarobiłem uczciwą pracą bez oszustw i złodziejstwa, ale
żeby mieć to, co dziś mam musiałem się nieźle natyrać i wiele poświęcić, bo nikt mi nic za dramo nie dał, dlatego jeśli ktoś chce zostać milionerem niech przemyśli to sobie jeszcze raz bo nie każdy się do tego nadaje.

No to sie w zyciu natyrales,tylko majac to wszystko nie masz lepszych zajec niz o 2 w nocy siedziec na wiatraku!

Greg23 powiedz chociaz jak to zrobiles!!!!! moze ktos z tego skorzysta... jesli odwiedza ta strone prawdziwi milionerzy to niech wskazą droge jak im sie udalo?? jaka firma i czym sie zajmowali a co robia teraz...

Drogi Jarku Kaczor, weź pod uwagę strefy czasowe - od kilku dni załatwiam formalności z kontrachentem w Sacramento (CA) .
Nie napisze jak zarobić dużą kasę, bo to nic Wam nie da - każdy musi znaleźć własną "drogę do miliona".
Co do moich planów na przyszłość, myślę o przejściu na "emeryturę", pieniądze same zaczęły zarabiać na lokatach, itp. i to mi wystarcza, poza tym wg moich ekonomistów w 2012 roku znajdę się między 70 a 60 miejscem w rankingu 100 najbogatszych Polaków wg magazynu Forbes.
To dla mnie wystarczający sukces i na razie nie mam ambicji iść dalej.
Czas odetchnąć :-)

To napisz chociaz jaką prowadzisz firme, na czym sie dorobiles?

Greg23 z takim polotem i kunsztem abstrakcyjnego okreslania swojej niedoli nie sadze, zebys ty kiedykolwiek w zyciu mial mozliwosc rozkoszowania sie wygodnym fotelem w gabinecie.

On klamie...
-,,pieniądze same zaczęły zarabiać na lokatach'' tak myslą biedni i klasa średnia bo na lokacie to se ALE zarobisz kasy...Bogaci WIEDZĄ jak mnożyc siano...a on podaje przykłady takie jak moja mama hahaha
-,,Od 4 lat prowadzę firmę i zebrałem jak narazie ponad 50 mln EUR (od zera)'' -nie ma 23lataka co w tak szybko zarobil tyle kasy bo to by był rekord polski!
-,,wg moich ekonomistów w 2012 roku znajdę się między 70 a 60 miejscem w rankingu 100 najbogatszych Polaków wg magazynu Forbes.-hehe zobacze czy wogole bedzie tam jakis 23-24latek. Zresztą prosilem o pomoc jak sie dorobić i go zatkało bo na bank niewie...
Zresztą ja juz jestem milionerem i mi obojetne co tam inni wymyslają...
p.s polecam książki TO LEKTURY OBOWIĄZKOWE!!!!!!!!!!!
-jednominutowy milioner!
-najbogatszy człowiek w babilonie
-efekt motyla Cebulskiego
-Czas na giełde
-bogaty ojciec biedny ojciec

ale greg23 to zlotousty bajkopisarz ale dekiel ja go nie moge a ja mam 20000 mld EURO i sprzatam klatki schodowe a tak wogole to jestem wlascicielem pol naftowych i paliwo niedlugo bedzie po 25 zl za litr jea ale bede mial kasy jeszcze wiecej

tak się wszyscy przechwalają ale nikt nie powie od czego zaczynał .I nawet nie chcą dać jakiś konkretnych wskazówek tak to i ja mogę pisać jakieś bzdury

Nadarza się szansa aby "jednego z nich" dopytać o szczegóły...

„Ile powinien zarabiać prawdziwy facet?"

7 marca (środa), godzina 19:00

SGH – Aula A

Gość: Maciej Gnyszka, założyciel Towarzystw Biznesowych, pierwszą firmę prowadził w podstawówce
Organizator: ASK SOLIDEO

Są dwie drogi zostania milioonerem jedna długa ,ale w 100% skuteczna, pewna i prosta, oraz dróga szybka ,ale ryzykowna i trudna!!!

Powiem o tej długiej drodze- WYSTARCZY 2zl dziennie odkladać przez 33lata co daje

oprocentowanie uzyskana kwota
-ukryte w skarpecie - 0% = 24tys zl
-na koncie bankowym- 3% = 77tys zl
-Certyfikat depozytowy- 5% = 193tys zł
-obligacje spólek- 8% = 1 milion
-Otwarte fundusze inwestycyjne- 10% = 2,7miliona
-fundusz inwestycyjny dużego ryzyka 15% = 50milionow
-nieruchomości, firmy- 20% = 1 miliard czyli tysiąc milionów

jak widać 2 zl dziennie przez 33lata może zrobić z ciebie miliardera a wy chcecie zaledwie milion...

Aby stać się milionerem wystarczy umiejetność znaleźienia inwestycji która przyniesie przynajmniej 10%rocznie po opodatkowaniu... bo w końcu milion za 33lata bedzie warty 600tys(inflacja)

33lata to długo? a co powiesz jak dzień w dzień bedziesz odkladał 5zl?

Jak to wam nie pomoglo to już NIC nie pomoże... przykro mi...

O przepraszam pomylka ,ja to liczylem na przykladzie 1zl przez 66lat i myslałem ze jak to podziele przez 2 to wyjdzie dobry wynik, a jednak nie wyjdzie!!!

TAMTE WYLICZENIA SĄ DOBRE, ALE NA PRZYKLADZIE 1ZL PRZEZ 66LAT

tak czy owak składnanie 1zl przez 66lat jest bez sensu, wiadomo ale pomyślcie co sie stanie gdy wpłacisz na dzień dobry 10tys i dzień w dzień będziesz dokładał 10zl na fundusz z 10% to miliony przyjdą szybko!!!! np fundusz inwestycyjny Warena Bufeta rok w rok daje ponad 20%

A jak ja mieszkam w prostej rodzinie gdzie za dużo kasy nie ma i do tego we wsi mieszkam dajcie jakąś podpowiedż jak to zrobić POZDRAWIAM

Chcecie zarobić miliony! A ja szukam inwestorów. Energia wiatrowa UK. Feed in tariff i dobrze wieje. Southwest.
Pozdrowienia

Jeśli chcesz zostać milionerem, to pytaj milionerów, jak to zrobić, a nie idiotów, którzy gadają, a jedynkę i sześć zer to widzieli tylko na matematyce w gimnazjum.

W paru zdaniach:
Najłatwiej byłoby odziedziczyć, wygrać lub dostać w prezencie kasę na start + znajomości i dostep do informacji - potem jest już prosto gdy ma się swój pomysł lub kontynuuje realizacje pomysłu czyjegoś - i tak właśnie powstało 99% fortun w tym kraju... Ten 1% pozostałych milionerów to ci którzy zaczęli od zera: bez znajomości, darowizn, prezentów i wygranych - ale za to z głową pełna pomysłów - z tym że to było kiedyś - gdy w PRL-u nic nie było i najgłubszy nawet biznes dawał dużą kasę, która teraz sama się rozrasta... Dziś to nie jest juz takie łatwe jak dawniej - nie uwierzę że w 2012 roku (lub choćby 5 lat wcześniej) w Polsce choćby jeden człowiek został milionerem zaczynając z samym pomysłem - od 25zł w kieszeni - tak jak tu piszecie! To nie jest możliwe! Same patenty, pozwolenia na rozpoczęcie działalności, ZUS, podatki, nawet głupie wyposażenie się w podstawowe sprzęty typu zwykły komputer z drukarką, skanerem i internetem - juz kosztują parę tysięcy złotych - nawet gdy na krok nie ruszysz się z domowego choćby biura. Bo gdy chcesz wyjechać w teren - zjedzą cie koszty paliwa... więc o czym tu mowa?!? Obudzcie się - to są bzdury - samym "chceniem" bez kasy na start lub plecaka znajomości nie zrobicie w tym kraju nic w kierunku zostania milionerem!

Witam
Mam 21 lat, posiadam średnie maturalne wykształcenie, i jak narazie zaprzestałem swojej edukacji poniewaz poszedłem do pracy. Moja rodzina sie rozpadła gdyz matka opusciła rodzine zdradzajac ojca i zostawiajac dwoje nastoletnich dzieci a nas jest ogółem (czworo). Jest bardzo ciezko ledwo wiazemy koniec z koncem, pracowałem na budowie, ochronie i w 1 fabryce na prózno gdyz ludzie oszukuja młodocianych a firmy duzego formatu zwalniaja szybko aby nie placic podatku za pracowników. Ciagle próbuje i sie staram znalesc dobra prace ale niestety jest to bardzo ciezkie gdyz w malym miescie jak pracodawcy wiedza ze niema pracy płaca 800zl zamiast najnizszej krajowej 1500zl, to mniej niz stazowe!. Jak młody cżłowiek za ambicjami marzeniami moze zarabiac chociaz na zwyczajne zycie jak panstwo patrzy tylko jak cie opodatkowac i nikogo nie obchodzi z czego bedziesz zyc. pracodawcy wykorzustuja ludzka prace i luki w prawie aby wymigac sie z placenia kasy. Nie stac mnie na studia a mysl o tym ze ludzie co maja wyzsze magisterskie lub inne tez maja ciezko z praca. Pytacie jak zostac milionerem? ja pytam jak zyc godnie, tak jak tego pragniesz jak to czujesz. Chce sobie znalesc np dziewczyne ale patrza tylko na to co mam i wola starszych zazwyczaj ustawionych facetow ktorzy maja jakis majatek sa po rozwodach itp. Wiedzac ze jestem w ciezkiej sytuacji postanowilem znalesc ''swoj sposób'' na to by zarobic duze pieniadze. Lecz ''od czegos trzeba zaczac'' uwazam ze podstawowym czynnikiem aby przyblizyc sie do tego celu jest popatrzenie w siebie jaki jestes, jakie masz pozytywne cechy, na ile cie stac i najwazniejsze jak myslisz. Pamietajcie kasa sie głupcow nie trzyma i to prawda, myslicie ze milioner to jest zajebiscie madry w finansach nie musi tak byc, przedewszystkim trzeba miec pomysł. uwazam ze Pasja to klucz do pieniedzy laczysz swoja radosc zycia w zarabianiu na zycie i dorabiajac sie coraz to wiekszego majatku. Ludzie sobie radza wyjezdzaja do angli, otwieraja biznesy zapozyczajac sie z urzedow pracy, ryzykuja . Prawda tez taka jest ze nie kazdy sie do tego nadaje, trzeba naprawde poddac sie wielu wyrzeczen ale do czego darze...
Otoz ja szary czlowiek uwazam ze trzeba wierzyc w to co sie robi, uparcie sie starac posiadac samozaparcie, nigdy sie nie poddawac, jezeli sie zalisz to z tym skoncz bo to tylko dym na ogniu. Zycie sie ma jedno trzeba dac z siebie 1000% bo jezeli nie walczysz to giniesz. Ludzie próbujmy starajmy sie, pytajmy jak w jaki spob. jedni stawiaja na podswiadomosc zeby sobie wlozyc czek na milion zloty be zpokrycia do kieszeni i chodzic i wierzyc az los sam ci zrealizuje zamowienie, inni stawiaja na inwestycje odkladajac ze swoich marnych pensji a jeszcze inni licza na szczescie w totku lub spadku po bogatej rodzinie w stanach czy gdzie indziej. Zadajcie sobie pytanie jestescie gotowi zeby zostac milionerem? ja osobiscie odpowiadam nie mam nic, ani domu ani samochodu ale wierze w to ze mi sie uda i sie nie boja zycia podejmuje kazda prace z ktorej sie da przezyc
ale mysle jednoczesnie zeby znalesc ten sposob bo to cala magia na tym polega. Nikt wam tego nie powie jak to zrobic, musicie sami swoimi rekami i glowami na to pracowac. Jezeli mowisz nic z tego nie bedzie to przegrales. Jestem mlody ale przekonalem sie ze wszystko jest mozliwe bo sa ludzie ktorzy ci chca pomodz i sa tacy co chca ci zaszkodzic trzeba odruzniac takich. Co moge wiecej powiedziec walczcie o to bo to kęs z wielkiego miesa ktory wam nikt nie przyniesie trzeba samemu go wyrwac. I wlasnie to zamierzam zrobic wziasc swoje zycie we wlasne rece i zaczac od zera do milionera...

Wszystko zalezy od nas pozdrawiam Rafał.

Rafał uda Ci sie tylko musisz bardzo chciec BARDZO ,bardziej niz chcesz żyć!
http://www.youtube.com/watch?v=GJZC944hIYQ
koniecznie zobaczcie i zastanówcie się nad tym...

ja osobiście chcę nad życie i dokonam tego ... raz na miesiąc staram sie poznać jednego nowego milionera. błagam go o spotkanie i zadaję parę pytań jak dojśc do milonów itp. i wiecie co? odpowiedz jest zawsze prosta i w miarę podobna... Kiedy byłem w twoim wieku pracowałem w fabryce za marne grosze, ale odkladałem 50% zarobionych pieniedzy przez ileś lat... potem wielki kredyt na otwarcie firmy którą prowadzą do dziś... oto prosty przepis - systematyczne oszczedzanie ! tyo klucz do sukcesu :)

Ja osobiście widzę w tym logikę . pracując ciezko tutaj w Poznaniu napewno każdy jest w stanie zarobic 2000 zl na miecha. (ja pracuje 7 dni w tyg po 12 godzin) ale ktoś pracujacy 6 dni po 10 godzin napewno zarobi te 2000zl . otwieramy konto w banku i systematycznie odkładamy 1000zl( tak to jest trudne i wymaga wyrzeczen)po 5 latach mamy 60 tys. bank widząc ze od lat odkładamy 1tys na miecha , na podstawie histori konta napewno pożyczy 40 tys(nawet bez umowy o oprace tylko na samo oświadczenie o zarobkach np pko bp dadza taki kredyt) załatwiajac dotacje z urzędu Pracy (bo oni faktycznie daja kazdemu kto otwiera fiorme) mamy nastepne 30 tys ... I co? po 5 latach KAZDY moze dysponować 130tys zl na otwarcie dowolnej firmy !

Witam.
Forum ciągnie się niemal od trzech lat ale postanowiłem wtrącić swoje zdanie.:)
Moim zdaniem najszybciej można zarobić i odłożyć pieniądze pracując za granicą...Niestety....Oczywiście pod warunkiem znajomości języka!
W moim przypadku:
1. W 2002 wyjechałem na statki pasażerskie-praca jako kelner baru...Dwa profity-zwiedzasz świat za darmochę i jeszcze odkładasz pieniądze(żarcie i spanie za darmo:)).Robota ciężka i dla młodych-18-25,30 lat.Po 6,5 miesiącach dało mi się przywieźć 6000$(Dużo albo mało-nie żałowałem sobie na nic w portach-skutery wodne,impry,normalne żarcie),
2. W 2005 wyjechałem do Anglii.Praca bar-po roku wróciłem z 8000Ł\ funtów.
Później próbowałem w Pl(Warszawa,Hilton,Kierownik baru-2100zł na rękę...:)Życie w Wawie drogawe..
3.W 2009 wyjechałem do Irlandii.....Przypomnę,iż we wrześniu zaczął się mega kryzys i trwa tam po dzień dzisiejszy.Praca-kelner w pizzerii(trzeba było brać co trzeba hehehe)Nie żałowałem kelnerstwa-po 2,5 roku odłożyłem 40 tysięcy euro.Tak EURO!!!!Żadnych wałków itp.Praca niezbyt ciężka,wypłata(8,65 euro/h najniższa krajowa w Irlandii)+napiwki-KO-LO-SAL-NE!MIeszkałem sobie 10 min od centrum w tzw.studio,jadłem normalnie(nie jak niektórzy mówią-na śniadanie chleb z ketchupem a na obiad makaron z ketchupem)
Polecam wyjazd i pracę właśnie w knajpie jako kelner w Anglii(moja była pracwała w Pizza Hut=napiwki) i w Irlandii
A teraz chciałbym pomnożyć oszczędności....Any ideas...?hehe
Pozdro i powodzenia:)!

Uwaga ! napisze wam teraz cos co jest najmadrzejsze pod sloncem ! Milionerem jest ten czlowiek co nie musi chodzic do lekarzy i prosic sie o jakies badania...Bo ci ktorzy maja ZDROWIE sa najbogatsi ! i to wszystko na ten skomplikowany temat .

Dzwine ze katole tyle mysla o finansach...przeciez zycie to krotka przygoda ktora ma byc wstepem do niesmiertelnosci a tam pieniadze nie beda juz wazne tylko wasze dobre uczynki...a tych jak mysle BRAK

siemanko mam 22 lata, 30 zl na koncie zero perspektyw itp powiem jedno zostane miliarderem nie milionerem bo to za malo po prostu wiem ze nim zostane nie wiem jeszcze jak po prostu to wiem........podswiadomosc sama dostosuje wszechswiat do moich pragnien...... i wiecie co gdy zostane miliarderem juz ustawie swoich bliskich do konca zycia i bede pomagal biednym i chorym dzieciom............ wierze w ludzi zycie jest najwazniejsze wierze ze kazdy z nas pelni jakas funckje, role na ziemi........ pomyslcie o tym mi pieniadze do szczescia nie s apotrzebne pieniadz to tylko kawalek papieru ludzie sa najwazniejsi rodzina,,,,,,,, pieniadze wymyslij czlowiek czysta psychologia........ chce zostam miliarderem by pomagac ludziom tyle mi wystarczy zebym byl zdrowy,........ jezeli ma sie zdrowie mozna osiagnac wszystko,,,,,,,, ludzie spojrzcie na swiat inaczej............ chciwosc zazdrosc pycha kiedys was zgubi........ jak juz zostane miliarderem odezwe sie do was i pomoge kazdemu kto bedzie w potrzebie....... peace ludzie,,,,, swiat jest piekny..........

jedyna sensowna opcja to
https://www.youtube.com/watch?v=TQr_thntbXk

troszkę dobrej woli i każdy morze zostać milionerem

Dwa pytania które, zadaj każdemu człowiekowi:

1) Czy chciałbyś być bogaty? (W rozumieniu każdego to co innego znaczy!)
- Zazwyczaj: - no pewnie kto by nie chciał.
2) Co robisz/zrobiłeś by to osiągnąć??
- Zazwyczaj: -...

Moim zdaniem w tym tkwi sekret... Wszyscy chcą, ale nieliczni... DZIAŁAJĄ!!!!!

Ludzie! Podstawa to robic coś co sie lubi, dążyć do tego a pieniądze same przyjdą.
Spełnić się życiowo i zapewnić dogodny byt rodzinie, to by mi starczyło. Mieszkam w Anglii i mam swoje cele do których dążę i naprawdę nie myślę o milionach ale żebym chociaż miał z 5 tyś funtów na tydzień to by chyba mi starczyło i to jest do osiągnięcia. Tylko jedyny problem jest taki że nie potrafię przestać wydawać!!!!!!!

Do NastyMosquito
Może transport, usługi, a jeśli siedzisz w informatyce bądź cię to kręci to obsługa informatyczna firm, serwery, zabezpieczenia itp.
pozdro

ja zostane milionerem w 10 lat jestem pewien chociaż mam 10 lat to zostane będę pracował 7 dni w tygodniu 12h dziennie oszczędzał a potem zainwestuje

Wiatrak

7 dni po 12h pracy jest zawsze najlepszym rozwiązaniem, ale... pod warunkiem, że ten czas poświęcasz na to co lubisz, co ci sprawia satysfakcję i masz w tym talent który będziesz rozwijał. Wówczas po 10 latach będziesz milionerem.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Polski sklep suplementy diety

Z boku widać lepiej