Co mówię, co on słyszy a co ja chciałem dać do zrozumienia

Język obcy to nie tylko inne słowa. Słowa można dzisiaj łatwo przetłumaczyć elektronicznym tłumaczem. Język zawiera w sobie kulturę narodu. Gdy nie poznasz tej kultury będziesz zawsze władał ubogim językiem.

Im kultura jest nam odleglejsza tym trudniej nauczyć się języka.

Wymowa nie jest najważniejsza. Łamanie sobie języka na obcych nam dźwiękach to pikuś. Nawet nie jest to tak istotne. Cudzoziemcowi nie będzie przeszkadzał twój ciężki akcent ani kaleczenie gramatyki. 

Co przeszkadza cudzoziemcowi?

No właśnie. Problemem naprawdę dobrej komunikacji jest nieznajomość kultury danego narodu (a może nawet całej Cywilizacji Zachodniej). Nie będziesz mógł być na jednej linii z człowiekiem który pod tymi samymi słowami czuje inny ładunek emocjonalny, inny obyczaj, inne pojęcia. 

Jakże często Polacy wpadają w gniew i irytację gdy - chociaż władają "komunikatywnie" obcym językiem za cholerę nie mogą się z nim porozumieć.

Poniżej ilustruję to popularną tabelką w której mieszkańcy kontynentu próbują humorystycznie wytłumaczyć co kryje się za słowami Brytyjczyka. W wielu wypadkach, gdy rozmawiasz (na poziomie) z Holendrem będziesz miał ten sam problem jak mają Polacy w rozmowie z Brytyjczykiem.

 Co mówi Brytyjczyk