Holenderska etykieta w gościach

Jakie obyczaje, dobre maniery przyjęte są w Holandii? Co uderza cudzoziemców w holenderskich formach towarzyskich? Może na początek; nie ściągaj butów i nie gap się w telefon.

Etykieta = Etiquette

Przywitanie

1. Najpowszechniejszą formą przywitania jest uścisk dłoni. Zarówno mężczyzn jak i kobiety. Uścisk jest mocny i krótki. Towarzyszy mu uśmiech i powtórzenie twojego imienia (czym łatwiej je zapamiętać). Rękę podaje się także dzieciom. Obecnie już nawet uczniowie podają rękę nauczycielowi wchodząc rano do szkoły i wychodząc po południu.

2. Witając naprawdę dobrych znajomych lub rodzinę całujemy się trzy razy w policzek, symbolicznie. Do nich też zwracamy się po imieniu. Do osób mniej lub wcale nie znanych mówimy pan/pani (u, meneer/mevrouw) z nazwiskiem, jeśli je znamy. Na "ty" i po imieniu możemy się zwracać jedynie gdy dana osoba tego sobie życzy.

Prezenty

Przychodząc w goście niesiemy drobny prezent dla gospodyni domu. Mogą to być czekoladki dobrej jakości, kwiat doniczkowy, książka lub bukiet kwiatów. Wszystkie prezenty winny być ładnie zapakowane. Przychodząc na kolację (diner) lepiej nie prezentować wina, gdyż gospodarz może się czuć urażony gdyż już sam przygotował odpowiednie wina. Dobrym holenderskim obyczajem, darowane prezenty należy przy gościach rozpakować. Drogie prezenty nie są mile widziane, to stwarza niechciane zobowiązania.

złe maniery

Kolacja (diner)

Jak w większości krajów zachodnich obiad je się pod wieczór między godz. 17 i 19. Holender ma kontynentalne maniery przy stole. Miejsce przy stole zajmujemy według wskazania gospodarza. Jedzenie rozpoczynamy po tym gdy gospodyni zacznie jeść. Także pierwszy toast wznosi gospodyni. Nóż w prawym ręku, widelec w lewym. Je się zawsze sztućcami. Jedzenie rękoma (np. kury) jest niestosowne. Nawet kanapki, sandwiche, hamburgery jedzone są nożem i widelcem, chociaż to jak i wiele innych manier zależne jest w dużej mierze od kultury danego domu. Do wyjątków które można jeść rękoma należą kurze udka, krewetki w skorupce i pizza.w trakcie i po

Holender jest oszczędnym człowiekiem, więc marnowanie jedzenia nie należy do dobrego tonu, dlatego lepiej nakładać mniej, ewentualnie sobie dokładać tak aby pozostawić pusty talerz po jedzeniu. To samo tyczy się napojów. Niedojedzony talerz jest nie na miejscu. W trakcie jedzenia odkładamy sztućce skrzyżowane w pozycji "piąta-siódma". Gdy już więcej nie jesz kładziesz nóż i widelec równolegle na prawej stronie talerza.

diner

Rozmowa przy stole

Z wielowiecznej, międzynarodowej tradycji kupieckiej pozostał Holendrom nawyk rozmawiania chętnie o interesach. Szczególnie gdy mowa o kolacji biznesowej. Gospodarz z reguły jest bardzo zainteresowany czym się zajmujesz, co robisz, jaki masz zawód lub firmę. Generalnie zainteresowany jest "bedrijfsleven" co dosłownie znaczy "życiem biznesowym" lub po prostu biznesem. Będzie wiec także zainteresowany bedrijfsleven w twoim kraju. Holender jest zainteresowany długoterminowymi interesami. Rozmowa ma wykazać na ile interes będzie korzystny dla obu stron.

Holender ceni swoją prywatność, nie jest tak szybko skłonny ofiarować tobie swój czas prywatny, nie przepada za zbliżeniem cielesnym w sensie dotykania, poklepywania, przesadnymi reakcjami i wymachiwaniem rękami. Nie jest korzystne przesadzanie w czymkolwiek. Na pewno nie w użyciu alkoholu. Holender oczekuje jasnych wyraźnych sformułowań, bez owijania w bawełnę. Jednocześnie respektuje twoje opinie.

Z reguły tematy pasjonujące Polaków nie są interesujące dla Holendra, chociaż ci tego oczywiście w twarz nie przyzna. Podobnie jak w większości narodów Zachodu, gdy gospodarz mówi "this is very interesting" (dit is zeer interessant) - ma na myśli "to mnie nic nie obchodzi".