W sezonie urlopowym Holandia się wyludnia

Szczyt sezonu urlopowego w Holandii przypada na przełom lipca i sierpnia. Kraj się wyludnia, pustoszeją drogi i centra handlowe. Rozpoczyna się narodowy exodus na południe, czyli "odlot do ciepłych krajów". 

Po holendersku wakacje są po to aby:na południe

- de accu opladen (naładować akumulator),
- even uitblazen (trochę odetchnąć),
- even bijtanken (trochę dotankować),
- op adem komen (złapać tchu),
- even helemaal niets (po prostu nic nie robić),
- het hoofd leegmaken (opróżnić głowę).

Holandia podzielona jest na trzy strefy wakacyjne, trzy regiony gdzie wakacje szkolne rozpoczynają się i kończą w innym czasie, tydzień po sobie. Wiele firm, szczególnie budowlanych, jest zamykanych na dwa-trzy tygodnie w czasie wakacji letnich (tzw. Bouwvakvakantie - wakacji budowlanych). Terminy wakacji letnich są co roku nieco inne, na przełomie lipca i sierpnia, z podziałem na 3 strefy.

Urlopowu exodus

W piątek rodzice pakują do samochodu bagaże.

Namiot dla dzieci, stolik, krzesła, campingaz, książki, tablety, laptopy, ulubione rodzime produkty spożywcze i wszystko inne co niepotrzebne ale niezbędne do zapychania bagażnika lub przyczepy. Rowery na dach.

Odjazd w sobotni świt.

Dzieci na tylnym siedzeniu zabijają czas podróży kłótniami, grami lub oglądaniem filmów na portable DVD-player.

Mama trzema między nogami torbę z kanapkami, termosem kawy i różnymi podróżnymi niezbędnikami uważając na ruch drogowy.

Tata zajęty jest jazdą i wsłuchiwaniem się we wskazówki nawigacji TomTom'a i... żony.

Pierwszym korek już pod Eindhoven.

Drugi korek przed największą w świecie stacją benzynową Aral w Luksemburgu - gdzie trzeba koniecznie zatankować bo benzyna sporo tańsza.

Największa przeszkoda na drodze: obwodnica Paryża; wielopasmowa, ruchliwa i zatłoczona.

Cel podróży: kamping w Dordonii (Francja).

wymarzone wakacje

Tymczasem w Holandii ulice się wyludniają a na parkingach dosyć pustych miejsc. Na autostradach mniejsze korki. Kto mógł wyjechał na południe Europu. Zostają tylko rolnicy, sklepikarze, prości robotnicy i bezrobotni.

82 % Holendrów wyjeżdża na wakacje

Telewizja pracuje na wolnych obrotach żyjąc z wydarzeń sportowych jak Tour de France lub rozdmuchiwania incydentów w sezonie ogórkowym.

Większość popularnych programów telewizyjnych zawiesza emisje już w czerwcu i wznawia dopiero we wrześniu lub październiku. Jedynie popularny wśród intelektualistów program "Zomergasten" (goście lata) progresywnej publicznej sieci telewizyjnej VPRO jest wyjątkowym kulturalnym ewenementem Niderlandów o których to programach długo się w kraju dyskutuje i po wakacjach.

Parlament także zawiesza prace na dwa miesiące nazywając to elegancko "letnim recesem".

Mimo kryzysu, którym nas od lat karmią media, nie można tego kryzysu w Holandii zauważyć. Ludzie nie zarabiają mniej, wydają coraz więcej a już szczególnie więcej na wakacje.

  • Holendrzy wyjeżdżają na dłuższe zagraniczne urlopy już prawie 15 mln razy (na 17 mln mieszkańców, dane CBS z 2013).
  • Co roku wyjeżdża na krótsze lub dłuższe urlopy prawie 13 mln. Holendrów na łączną sumę 36,3 mln urlopów.
  • Tylko na zagranicznych urlopach wydają łącznie 11,6 mld euro a na wszystkie urlopy 15,4 mld euro (w roku 2014).
  • Statystyczny Holender wydaje na zagranicznych urlopach 782 euro.

Francja 

Kraje do których Holendrzy jeżdżą najchętniej na urlopy (CBS 2013):

1. Francja (2,5 mln urlopowiczów)na kempingu
2. Niemcy (2,1 mln)
3. Hiszpania (1,6 mln)
4. Austria (1,1 mln)
5. Włochy (1 mln)
6. Belgia (0,9 mln)
7. Turcja (0,8 mln)
8. Grecja (0,6 mln)
9. Czechy (0,2 mln)
10. Stany Zjednoczone  (0,2 mln)

Z krajów Środkowej i Wschodniej Europy zdecydowanie najpopularniejszymi są Czechy i Węgry (razem 0,3 mln, dane z 2013 r.). Holenderskie statystyki Polski nie obejmują. My szacujemy liczbę holenderskich wakacji w Polsce (z wyłączeniem familijnych związków z Polską i weekendowych lotniczych wypadów do Krakowa) na kilkadziesiąt tysięcy rocznie.

Praca staje się w Holandii przykrym przerywnikiem między urlopami.

W latach sześćdziesiątych statystyczny Holender pracował 2000 godzin rocznie - dzisiaj pracuje 1400 godzin rocznie. Holender pracujący w przyzwoitej branży ma 28 dni urlopu. Do tego najczęściej 12 dodatkowych dni z tzw. Skróconego Czasu Pracy (ATV) a w starszym wieku ileś-tam tzw. dni wolnych seniora. W połączeniu z weekendami i świętami kościelnymi daje to w rezultacie 8 do 10 tygodni urlopu rocznie. Nic więc dziwnego, że statystyczny Holender jeździ w roku 3 razy na urlop; najczęściej w lutym w góry (tzw. krokusvakantie), w maju i w sierpniu.

[update z roku 2012]