Cyganie - wymierający ostatni wolny człowiek w Europie

Boje się Cyganów. Tak jak boje się strzykawek i pająków. Ten strach do Cyganów odziedziczyłem zapewne po swoich przodkach bo tak naprawdę nie miałem nigdy powodów aby się ich bać. Strach przed Cyganami mam już od dziecka. Przepraszam, że używam słowa już nieużywanego bo za stary jestem na nowe nazwy Roma i Sinti.

Rety! Cyganie jadą!

Pierwszy raz miałem kontakt z Cyganami na w latach 60. XX wieku na mazowieckiej wsi gdzie spędzałem wakacje. To znaczy nie był to żaden kontakt tylko uczucie strachu przed Cyganami.

Pewnego dnia przez wieś biegł człowiek i krzyczał w trwodze: "Cyganie jadą!". Na wieś padł strach. W zagrodzie zapanowała trwoga i panika. Gospodynie w pośpiechu zamykały wrota i drzwi w obejściu, zapędzały kury do kurnika i dzieci do domu. W zaryglowanym domu stałem z trwogą na środku pokoju z sercem bijącym jak młot ze strachu, czując, że dzieje się coś strasznego. Gospodyni pozaciągała wszystkie zasłony i nie śmiałem nawet podejść do okna tylko przez szparkę w zasłonach zobaczyłem smugi przejeżdżających wozów taboru, niczym konwój osadników na prerii ze starych westernów. Jedynie, w naszym odczuciu, byli to dzicy Indianie a nie cywilizowani osadnicy.

Wieś wstrzymała oddech. Wszystkie drzwi i okna szczelnie pozamykane miały zapobiec aby Cyganie nie ukradli; konia, kury lub dziecka. Wtedy strach przed Cyganami wrósł we mnie na resztę życia.

W młodości jeszcze często spotykałem na swej drodze Cyganów. Najczęściej Cyganki. Na placu przed Pałacem Kultury zawsze stały Cyganki bardzo natarczywie i nachalnie zaczepiające przechodniów: "powróżyć panocku?! Cyganka prawdę ci powie!". Czasami z dzieckiem na reku wymuszały datek "na mleko dla dziecka". Omijałem je zawsze szerokim lukiem bojąc się ich spojrzeń i przekleństw jakie za mną słały. Przed wejściem na bazar lub hale targowa stali obowiązkowo Cyganie kręcąc w dłoniach mosiężnymi patelniami, zachęcając do kupna. To były dobre patelnie.

Ostatni raz spotkałem się z Cyganami na urlopie na Słowacji w 2009 r.. Słowacja liczy ponad pół miliona Cyganów, to jest 10% mieszkańców kraju. Żaden kraj na świecie nie ma tak wysokiego procentu Cyganów.  Przejeżdżałem tam przez cygańskie wsie albo raczej osiedla slumsów niczym z Kalkuty - co może nie jest aż tak dziwne zważywszy, że Cyganie przywędrowali do Europy w średniowieczu z Indii.

cygańska wioska na Słowacji

Pod Popradem rozmawiałem ze słowackim ochroniarzem spacerującym po polu i z lornetka wypatrującego młodych Cyganów którzy notorycznie kradli ziemniaki. Rolnikom opłacało się zatrudnić ochroniarza.

Pisze cały czas świadomie "Cyganie" (ned. zigeuners) zdając sobie sprawę, że to jest nazwa ludowa i nieoficjalna a nawet ponoć obraźliwa dla Romów. Oficjalnie zwą się Roma lub Sinti, ale dla mnie te słowa nie zawierają tego emocjonalnego ładunku i nic nie mówią. Ja nie pisze o Romach tylko o "moich" Cyganach. Tak samo jak piszę o Holendrach a nie o Niderlandczykach. Ale tak na prawdę to Cyganów wcale nie znam.

  • Wyczytałem o nich tylko tyle na internecie, że w Polsce żyje około 20 tys. Romów. "Niegdyś tworzyli oni kasty w całej Europie. Były kasty zajmujące się kotlarstwem. Pracowali rzetelnie i ciężko wyrabiając kotły, garnki, patelnie. Z tego się utrzymywali. Inne kasty, właśnie z terenów obecnej Rumunii, czyli z Bałkanów zajmowały się przede wszystkim handlem końmi. Istniały kasty bogatsze, z terenów Hiszpanii zajmujące się handlem złotem i kamieniami szlachetnymi. Ale były też kasty chwytające się wszystkiego co popadło, czyli a to sprzedał konia, a to patelnię, a to złoty sygnet, który jakimś przypadkiem wszedł w jego posiadanie. Były to kasty najuboższe, często "wspomagające się" oszustwem i kradzieżą aby przetrwać. Zostali nazwani potocznie Cyganami. I poprzez swoje nieuczciwe zachowanie gorliwie pracowali na opinie innych kast. Romowie mają swój kodeks honorowy bardziej przestrzegany niż kodeks karny kraju, w którym koczują".

Tymczasem w roku 2010 Francja deportuje Romów do Rumunii. Francja delegalizuje muzułmańskie burki. W Niemczech odradzają się idee o untermenschen. W Holandii polityk obraża otwarcie muzułmanów. Europa zmienia twarz.