Holenderskie skąpstwo

Większość Polaków poznając Holandię i holenderski naród zaczyna się szybko irytować na "holenderskie skąpstwo". Powiem wyraźnie. Ja tak nie uważam. Holendrzy są znacznie zamożniejszym narodem niż Polacy ale w proporcjach wydaja swoje pieniądze równie łatwo jak Polacy z jedna tylko różnicą: maja inne priorytety wydawania swoich pieniędzy.

DubbeltjeHolendrzy wydaja znacznie więcej na uitgaan (słowo określające szeroko pojęte sposoby spędzania wolnego czasu jak restauracje, puby, parki rozrywki i inne wieczorowe lub weekendowe wyjścia).

Holendrzy wydaja także znacznie więcej pieniędzy na swój dom i ogród, na remonty, konserwacje domu i na urlopy. Holender wydaje pieniądze rozważniej.

Mówi: "je moet elk dubbeltje twee keer omdraaien voor je het uitgeeft" - centa trzeba dwa razy obrócić zanim się go wyda (dubbeltje zwano popularnie 10 centów guldenowych zanim wprowadzono euro). Holender stara się unikać impulsywnych zakupów, przez co jest rozpoznawany w świecie jako ten co chętnie zagląda do każdego sklepu ale nic nie kupuje.

Na bazarze w Egipcie arab woła za holenderskim turystom: "Kijken, kijken! Niks kopen!" (patrzy, patrzy... a nic nie kupuje!). Mimo to będą Holendrzy którzy potrafią trwonić pieniądze; panie mające "dziurę w dłoni" (przez którą przelatują jej pieniądze), panowie wydający więcej niż zarabiają na najnowsze gadgety. Ludzi z długami tutaj dosyć i komornicy maja pełne ręce roboty z dłużnikami kupującymi "spullen" (rzeczy)  na kredyt.